Beauty

Zrób to sama: peeling skóry głowy z glinką, na bazie taniego szamponu pokrzywowego Barwy

Pytacie w meilach: co z moimi włosami, gdzie aktualizacje? Przyznaję, opuściłam się w temacie włosowym, ale tylko dlatego, że właściwie przez ostatnie miesiące (nie licząc maja i obecnie) używałam tego samego, o czym pisałam w ostatniej aktualizacji. Staram się trzymać sprawdzonych kosmetyków i nie żonglować co miesiąc czymś nowym, chyba, że coś dobrze mi znanego, na przykład, zmieni skład (patrz: niegdyś delikatny Sanosan). Wraz z nowymi szamponami zaczęły pojawiać się także inne nowości, które intensywnie sprawdzam. Przypominam: moja pielęgnacja wygladała dotąd TAK.

[ostatnia edycja wpisu: 18.09.2013]
A co z włosami? Są znacznie krótsze, nadal pohennowaneolejowane raz w tygodniu maks. W najbliższym czasie możecie się spodziewać recenzji toniku regenerującego od Babuszki Agafii [recenzja], oleju i odżywki IHT [recenzja] na wypadające włosy oraz masek Biovax [recenzja maski „Oleje naturalne: argan, makadamia, kokos”], w tym tej najnowszej, arganowej.

Tyle słowem wytłumaczenia 🙂

A na dziś przygotowałam wpis o jednej z nowości w mojej pielęgnacji: o peelingu cukrowym z glinką na bazie taniutkiej Barwy pokrzywowej, którym eliminuję przetłuszczający się skalp.

Do wykonania peelingu używam:

*Można zwiększyć ilosć cukru. Wszystko zależy od gęstości Waszego szamponu.

Skład szamponu Barwa: Aqua, Sodium Laureth-2 Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cocamide DEA, PEG-75 Lanolin, Sodium Chloride, Cocamidopropylamine Oxide, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Urtica Dioica Extract, Citric Acid, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, 2-(4-tert-Butylbenzyl)propionaldehy de, d-Limonene, Cl 10020.

Wszystko dodaję do miseczki i szybko mieszam, aż uzyskam gęstą papkę (nie należy długo mieszać, aby nie rozpuścić cukru). Peeling wcieram w wilgotną (nieumytą) skórę głowy (rozdzielam włosy pasmo po paśmie jak przy farbowaniu). Masuję 2-3 minuty, do uzyskania piany, pozostawiam na chwilę i spłukuję (peeling wypłukuje się bez problemu, cukier rozpuszcza się, a szampon myje włosy). Włosów drugi raz nie myję. Kończę odżywką.

Do tego typu zabiegu nadają się najlepiej proste szampony z silnymi detergentami: SLS/SCS/SLES itp., bez masy silikonów w składzie.

Celem peelingu skóry głowy jest pobudzenie krążenia, złuszczenie martwego naskórka i mocne oczyszczenie skalpu. Tak, jak peelingujemy regularnie nasze ciało, tak też warto peelingować głowę. Szczególnie, że jest to obszar naszego ciała, pokryty gęsto włosami, do którego ciężej dotrzeć. Gruntowne oczyszczenie jest więc wskazane dla zdrowia i wyglądu włosów oraz skóry.

Peeling skalpu stosuję raz w tygodniu. Uważam, że jest to maksimum w przypadku moich włosów.
Dzięki niemu włosy zachowują dłużej świeżość (na drugi dzień nie są tak przetłuszczone jak z okresu, gdy nie stosowałam peelingu), są odbite od skóry głowy, mają lepszą objętość u nasady. To zabieg, który z pewnością będę stosować regularnie. Przynosi odczuwalne korzyści i zwiększa mój codzienny komfort. Polecam go szczególnie osobom, które na co dzień używają szamponów napakowanych silikonami i innymi oblepiaczami. Warto głowę raz w tygodniu mocno oczyścić 🙂

Dajcie znać, czy peelingujecie skórę głowy. Jeśli tak, to czego używacie? 🙂

8 komentarzy

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: