Żegnajcie, wągry! | Plastry oczyszczające Botanical Choice Nose Pore Strips

Ile znacie skutecznych sposobów walki z wągrami na nosie? Ja niewiele. Kiedyś próbowałam maseczki z żelatyny (brak efektów), a ostatnio skupiałam się jedynie na aplikacji cowieczornej Acne-Dermu {efekty stosowania}, który na dłuższą metę daje całkiem niezłe rezultaty. Jest to jednak metoda wymagająca czasu. A co jeśli chcę szybkiego oczyszczenia porów? Z pomocą w ostatnim czasie przyszły mi plastry Botanical Choice Nose Pore Strips, reklamowane w biedronkowej gazetce urodowej, których działanie okazało się pozytywnie zaskakujące. 🙂

Skusiłam się na oba rodzaje plasterków: z olejkiem z drzewa herbacianego (turkusowe w miętowym opakowaniu) oraz bez dodatków (białe w czerwonym kartoniku). Za 6 plasterków zapłaciłam 7,99 zł.

Plasterki zostały wykonane z materiału podobnego do tkaniny używanej do wyrobu tradycyjnych plastrów na rany (lekko perforowany, miły w dotyku). Jedna strona (wierzchnia) posiada meszek, druga (ta, którą dociskamy do twarzy) pokryta jest klejem. Plaster łatwo odkleić do plastikowego bileciku oraz uformować na nosie. Po aplikacji materiał dobrze przywiera do zwilżonej skóry.
Plastry są bezzapachowe. (edit: po Waszych komentarzach dałam plasterki do powąchania siostrze, która stwierdziła, że jednak zapach mają; wybaczcie wprowadzenie w błąd, mój zakatarzony przez ostatnie dni nos zawiódł ;))

Aplikacja pasków jest banalnie prosta: 
1. Oczyszczamy twarz z kosmetyków.
2. Zwilżamy wodą skórę nosa i jego okolice (dość obficie).
3. Naklejamy plasterek na 10-15 min.
Ja dodatkowo po demakijażu i oczyszczeniu rozgrzewam skórę ręcznikiem: moczę go w gorącej wodzie i przykładam na chwilę do skóry. Otwarcie porów powinno wspomóc skuteczne usuwanie wągrów.
4. Po 10-15 min ostrożnie odklejam plasterek. Pomagam sobie ponownym zwilżeniem skóry, ponieważ paski mocno wysychają i trudno odlepić je od nosa (klej solidnie trzyma, więc zrywanie „na sucho” skutkuje niepotrzebnym naciąganiem skóry; gdy zwilżę tkaninę, odchodzi bez problemu).

I najważniejsze – efekty
Na kilka dni przed zastosowaniem plastrów przestałam kłaść na okolice nosa wspomniany krem z kwasem azelainowym Acne-Derm. Ponieważ moja skóra w tej okolicy, mimo stosowania kosmetyków mineralnych, dobrej pielęgnacji i wzorowej higieny, dość szybko się zanieczyszcza. Nie musiałam więc długo czekać na pojawienie się znienawidzonych czarnych kropek.
Przyznaję, że mój początkowy brak wiary w tego typu akcesoria kosmetyczne znikł, gdy odkleiłam pierwszy plaster. Jego działanie mocno mnie zaskoczyło. Rezultat był widoczny gołym okiem. Nawet mój mąż poprosił o taką naklejkę 😉
Postanowiłam jednak, że nie będę wklejać zdjęcia po użyciu plastra bezpośrednio na bloga, ponieważ jestem świadoma, że nie każdy toleruje widok wągrów. Jeśli ktoś jest ciekawy, podlinkowałam fotografię {tu}.

Zadowolona z efektów, wczoraj kolejny raz odwiedziłam Biedronkę w poszukiwaniu plasterków. Miałam szczęście, złapałam jeszcze 4 pudełeczka 🙂 Jeśli macie ochotę na plastry, śpieszcie się, ponieważ Botanical Choice Nose Pore Strips to produkty limitowane (w Biedronie, ale możecie kupić je również w Hebe – dzięki za info Betiiii27 :)).


Podzielcie się swoimi sposobami na wągry. Próbowałyście już plastrów? A może macie doświadczenia z tymi z Botanical Choice?

94 thoughts on “Żegnajcie, wągry! | Plastry oczyszczające Botanical Choice Nose Pore Strips

  1. Και πως μπορώ να το κάνω αυτό; Πως και που μπορώ να το στείλω για δημοσίευση; Βοήθησε με καλέ μου φίλε διότι οι γνώσεις μου όπως σου είπα είναι πεπερασμένες…Αν πάλι ο κ. Ροδινός βλέπει ή διαβάζει ας πράξει αυτοβούλως τα δέοντα…

  2. M-ai ca as fi tentat sa va cred d-nule Mircea Cristian daca ati fi avut aceasta dezbatere in cei 3 ani care au trecut.Avand in vedere ca ceea ce faceti d-vastra ar putea slabi USL, in loc sa criticati puterea si adversarii politici,sunt tentat sa cred ca sunteti un diversionist.M-am obisnuit cu asa zisii “oameni de bine” care vor binele partidului dar raul natiunii.Prin ceea ce faceti,incercati sa schimbati opinii deja consolidate.

  3. Anupjee,Bahut Sunder, Bahut Sunder. Bhabya Sham ka Bhabya Vivaran aur usse bhi bhabya prastuti. Prashansa hetu shabdon ka jugarh nahin kar pa raha hun, kya kahun aur kitna kahun.Ab lagata hai vakt ka takaja yah kah raha hai ki ab aap top-banduk ke chakkar se nikalen aur manoranjan ke kshetra mein hath aajmayen.

  4. Jeszcze nigdy nie używałam takich plastrów. Teraz żałuję, że nie kupiłam w Biedrze, ale może uda mi się jeszcze na nie trafić. (właśnie wróciłam do acnederm i mam wysyp stulecia ;<)

  5. Hej:) bardzo fajny post, ja chyba tez za chwilę pobiegne do Biedronki:D Mam pytanie z innej beczki. Czytając twoje posty ciągle natrafiam na hydrolaty. Że super, że fajnie stosowac zamiast toniku, naturalne itd. Moje pytanie: gdzie się w nie zaopatrujesz? drogeria? apteka? internet? Czy robisz je sama? dziękuję i pozdrawiam!

  6. Ja kupiłam… i chyba niestety coś źle zrobiłam, bo plaster oderwałam ale cały klej został mi na nosie..:/:P Robiłam tak jak w instrukcjii.. może nastepnym razem dłużej poczekam zeby troszke przysechł

  7. Wg mnie działają całkiem przyzwoicie 🙂 potwierdzam, że widziałam je także wczoraj w hebe, chyba na dobre zagoszczą w mojej walce z wągrami 😉

  8. u mnie w biedronce ich nie znalazłam , czytałam już dziś o nich jeden post ale tam była klapa jeśli chodzi o te plasterki. Mi coś takiego by się przydało na mój nosek 🙂

  9. Pamiętam takie plastry jeszcze z czasów podstawówki, był na nie wtedy boom, teraz już nie do końca są mi potrzebne, ale fajnie, że jest coś co działa:)

  10. Kupiłam je i cieszę się, że będą jeszcze dostępne w HEBE bo chociaż nie wypróbowałam jeszcze to widzę, że efekty są niesamowite (:

  11. Też się nimi właśnie zachwycam pod względem efektów. Tylko Ty napisałaś, że są bezzapachowe, a właśnie mi strasznie przeszkadza w nich zapach (mam wersje z różowego pudełka) i jak miałam je na nosie czułam paskudny zapach. Nie umiem określić co mi przypominał, ale tak trochę jak palony plastik, ale nie przeszkadza mi to na tyle by z nim zrezygnować. Muszę się spieszyć i ich poszukiwać ponownie w Biedronce. Oby jeszcze były! 🙂

  12. Ale wyszło Ci tych wągrów;)koniecznie muszę lecieć do biedronki, pamiętam,że kiedyś dość fajny efekt uzyskałam po żelatynie,także trzeba spróbować tych plastrów 😉

  13. Mam kiepskie doświadczenie z plastrami z Super Pharmu i z żelatyny. Nie widziałam po ich użyciu fajnych efektów. Może te zakupię i spróbuję chociaż moje podejście do tego typu produktów jest dość sceptyczne…

  14. Ja kupuję plastry w Naturze (na nos i na czoło oraz brodę) Zone Control 3 in 1. Minusy- śmierdzą okrutnie (zawierają aktywny węgiel) i 2 plastry kosztują aż 6.99 :/ Chętnie wypróbuję te przedstawione przez Ciebie. Dla mnie plastry i maseczki peel-off to zbawienie 🙂

  15. Nie spotkałam jeszcze skutecznych plasterków, ale skoro tak zachwalasz, może się skuszę. Do tej pory stosowałam maseczki rozgrzewające i mikrodermabrazję, ale efekt oczywiście nie jest trwały. Tak jak u Ciebie, mój nos szybko się zapycha ;/

  16. U mnie na początku efekt był MEGA, już nie mówiąc o tym co wyciągnęły z nosa mojego chłopaka, który z peelingami jest na bakier, kilogramy tłuszczu. Niestety po kilku uzyciach moje wągry znacznie się spłyciły choć wizualnie wyglądają tak samo, i teraz plaster wyciaga pojedyncze sztuki ;(

    1. Zaraz zmierzę się z wągrami kolejny raz 🙂 Zrobię parówkę i zobaczę jak zadziała 🙂 Dla pocieszenia mogę Ci powiedzieć, że w wakacje udało mi sie całkowicie pozbyc się wągrów, ale to była krucjata zakrojona na szeroką skalę 😀 Acne Derm 2x dziennie, plastry i peelingi, później nie miałam czasu, zaniedbałam sprawę i znowu wróciły, chyba kolejny raz stoczę bitwę ! xD

  17. Mój plaster "zakwitł" tak jak twój. Bardzo dobrze wyciągają, ale szkoda, że nie wszystko :). Wydaje mi się, że są dostępne normalnie w Hebe, więc nie robiłam zapasów :).

    1. Ups, nie doczytalam 🙂 chyba ze edytowalas cos? 🙂 Ale dzieki za informacje :). teraz we wro otwieraja Hebe blizej mnie to bede miala okazje sprawdzic

  18. Wow efekt genialny! Musze koniecznie kupić te plasterki, bo niestety mój nos 'lubi' towarzystwo wągrów i jak na złość prawie nigdy się z nimi nie rozstaje 😀

    1. ja miałam podobnie z innymi plastrami
      na niektórych to po prostu nie działa 😛

      (ponoć jak się samemu majstruje przy twarzy to plastry nie chcą wyciągać :P)

  19. jestem w szoku! tyle tego po odklejeniu, miałam kiedyś takie plastry, niestety nie pamiętam firmy, ale nie dawały nic, więc nie wierzyłam w produkty tego typu, a tutaj takie zaskoczenie

  20. huehue, mówiłam, że działają 😀 cieszę się, że i u Ciebie się sprawdzają 😀 z jednym się tylko nie zgodzę, dla mnie one śmierdzą 😀

    1. Oj to szkoda, bo można oszczędzić dużo kasy. U mnie żelatyna działa. Wyciąga jak leci. Rzadko co zostawia. Ideałem byłoby gdyby już nigdy więcej się tam nie pojawiało. 🙁

  21. Koniecznie muszę udać się jutro do Biedronki. Po te plasterki i po (wstyd się przyznać) płyn micelarny który mieli już wszyscy tylko nie ja. Idalio, czy zauważyłaś wzmożone wypadanie rzęs po przerwaniu używania Long 4 Lashes (jeśli już go nie stosujesz)?

    1. Naturalia, czemu wstyd, ja też go długo nie miałam. Moim zdaniem, szału nie robi. Płyn jak płyn. Bywało nawet, że szczypał mnie w oczy.

      Nadal ją stosuję, ale co drugi, trzeci dzień. Wypadania nie zauważyłam 🙂

    2. A jakbyś porównała tego micela do różowej Biodermy? Teraz używam jej do demakijażu oczu kiedy nie mam czasu na OCM ale jest dosyć droga więc szukam jakiegoś tańszego zamiennika.

  22. Wow, faktycznie działa:D A tak sie zastanawiałam w Biedronce czy to aby dobre, nawet w rękach miałam (ale mąż stwierdził że na bank nie działa:P) No to jutro może coś jeszcze zagarnę z kosza:)

  23. O ja, jutro lecę i kupuję. Miałam kiedyś maskę na wągry, sprowadzona z Korei, skin food bodajże i była świetna, potem skończyła się i już nic takiego nie stosowałam 😉
    Podobne plastry były kiedyś z Nivea, ale w Polsce ich nie było, kupowałam na allegro 😉

    1. illonky, tę maskę znam tylko z blogów. Zamówiłam ją przez ebay razem ze słynnym Salmon Concealer, ale nie doszła (niby paczka zaginęła… dobrze, że ze zwrotem kasy nie było problemów). O plastrach też słyszałam, ale nie używałam.

  24. Ja niestety nie zdążyłam ich kupić, wszystko w okolicznej Biedronce wymiotło. Poprosiłam Mamę o zakup, może jeszcze Jej się uda 🙂
    Idalio czy zauważyłaś różnicę w działaniu pomiędzy wersjami plastrów?

    1. Wiedziałam, że o czymś zapomniałam napisać. 😀
      Nie, nie zauważyłam żadnych różnic. Widziałam je jedynie wtedy, gdy nie robiłam "parówki", tylko naklejałam od razu po oczyszczeniu twarzy żelem. Po rozgrzaniu twarzy plaster wyciągał zdecydowanie więcej.

Dodaj komentarz