Yves Rocher, Elixir 7.9, czyli młodość w potrójnej dawce

Przyjemne okazało się spotkanie z trio rewitalizującym Elixir 7.9 od Yves Rocher. Krem na dzień, serum i roll-on pod oczy, bo o nich mowa, pozytywnie zaskoczyły mnie działaniem nawilżającym i napinającym. Ponieważ ostatnio udało mi się kliknąć po przecenie uzupełnienie kremu (co jest, notabene, świetnym patentem) i przy okazji przypomniałam sobie, że nie miałam do tej pory okazji o tej serii kosmetyków do pielęgnacji twarzy pisać, dziś nadrabiam zaległości 🙂

Ogólnym założeniem Elixir 7.9 jest działanie rewitalizujące, odmładzające, przywracające blask skórze i łagodzące pierwsze zmarszczki. Formuła wzbogacona masłem karite dodaje skórze delikatności i jedwabistości. Nazwa gamy 7.9 oznacza 7 aktywnie działających roślin i 9 patentów przeciwstarzeniowych zawartych w kosmetykach należących do gamy.

W skład wchodzą: krem młodości na dzień do skóry normalnej i mieszanej, krem młodości na dzień do skóry suchej, krem młodości na dzień do skóry wrażliwej, roll-on pod oczy oraz energizujące serum. W drodze współpracy z marką YR wybrałam dla siebie produkty przeznaczone do cery mieszanej.

Na pierwszy ogień idzie serum. Kosmetyk posiada szybkowchłaniającą się, nietłustą, żelowo – kremową konsystencję, która zadecydowała o świetnej wydajności. Kropla wystarczała na pokrycie całej twarzy, trzy – na twarz, dekolt i szyję. Skutkiem tego 30 ml starczyło mi na prawie dwa miesiące stosowania rano i wieczorem. Efekt po użyciu? Cera stawała się nawilżona, napięta, lekko zmatowiona i wygładzona. Po wieczornej aplikacji, rano wyglądała świeżo i promiennie + mam wrażenie, że kosmetyk regulował wydzielanie sebum w strefie T. Jestem przekonana, że na pewno jeszcze nie raz pojawi się w mojej pielęgnacji. Odchodząc od działania, dodam, że w aplikacji płynnej formuły pomocna okazała się pipeta. Precyzyjnie, higienicznie i można wykorzystać produkt niemal do ostatniej kropli. Lubię tego typu rozwiązania na równi z systemem airless.

Drugim krokiem w pielęgnacji był krem. Kosmetyk posiada lekką, nawilżającą, żelowo – budyniową konsystencję, która podobnie wyżej opisany kosmetyk, szybko wchłania się w skórę (choć potrzebował minuty – dwóch dłużej, gdy stosowałam go na serum). Duet okazał się dobrą bazą pod makijaż – nieźle współgrał z podkładem mineralnym, aczkolwiek bywały dni, że miałam wrażenie przesytu, szczególnie w strefie T (kilka razy zdarzyło się, że po nałożeniu serum i kremu proszek lekko zwarzył się na czole). Obecnie stosuję krem solo. Jaka jest po nim cera? Na pewno przyjemna w dotyku, miękka, gładka, nawilżona, wygląda na zadbaną. Jak już wspomniałam we wstępie, krem spodobał mi się na tyle, że postanowiłam go kupić. Tym razem jednak zdecydowałam się na sam wkład, bo to i tańsze i bardziej ekologiczne. Po co kupować nowe opakowanie, jeśli możemy wykręcić środek i załadować go nową porcją. Uważam, że to świetny pomysł, który powinien być naśladowany przez inne marki.

Zarówno krem i jak serum posiadają subtelny, roślinny, świeży zapach.

Ostatnim kosmetykiem z trio jest rewitalizujący roll-on pod oczy, czyli opalizujący, kremowy żel zamknięty w tubce z rewelacyjnym aplikatorem. Trzy metalowe kuleczki, które umieszczono w końcówce opakowania uprzyjemniają mi każdy poranek i wieczór. Gładko i delikatnie suną po skórze, przyjemnie przy tym rozmasowując opuchnięcia po nocy lub całym dniu. Kosmetyk lekko nawilża, napina okolice oczu i subtelnie rozświetla. Dobrze współgra z płynnym korektorem (rozświetlającym YR lub Healthy Mix Bourjois). Działanie kosmetyku jest ok, ale, szczerze mówiąc, nie powala mnie na kolana. Od kremu pod oczy oczekuję mocniejszego odżywienia i nawilżenia. Tutaj tego mi zabrakło, dlatego myślę, że raczej nie sięgnę po niego kolejny raz.

Jeśli miałabym wskazać, które kosmetyki z trójki Elixir 7.9 okazały się najlepsze to bez wahania wymieniłabym krem i serum. Pierwszy polubiłam za długotrwałe nawilżenie, drugi za napięcie, wygładzenie, nadanie cerze promiennego wyglądu oraz za rewelacyjną wydajność. Roll – on natomiast wydał się nieco za słaby jak na potrzeby mojej okolicy oczu. Wprawdzie dzięki zamontowanym kuleczkom przyjemnie chłodził, łagodził opuchliznę i lekko napinał, ale to trochę za mało, by powtórzyć spotkanie. Z jego braćmi jednak powtórka jest pewna.

Dajcie znać, czy miałyście okazję wypróbować tę serię kosmetyków. Jak się u Was sprawdziły? A może macie pośród kosmetyków YR swoich pielęgnacyjnych faworytów, których możecie mi polecić? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

60 komentarzy

  • Odpowiedz Me. Makeup. Now 21 stycznia 2015 o 07:18

    Mam roll-on pod oczy z tej serii i mam dokładnie takie same odczucia – żel niby w porządku, przyjemnie się aplikuje, ale szału nie ma 🙂

  • Odpowiedz Monika 16 maja 2014 o 13:08

    Idalio, jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj. Mam pytanie: ile masz lat?
    Ja mam 20 i zaczynam się zastanawiać czy nie zacząć używać kremu przeciwzmarszczkowego, czy to jeszcze nie za wcześnie.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 16 maja 2014 o 13:55

      Monika, żadna tajemnica 🙂 Mam 26 lat. Wiesz, ja wychodzę z założenia, że kosmetyki powinnyśmy dobierać pod względem stanu cery a nie naszego wieku. Bywają dwudziestolatki z bardzo zniszczoną skórą, więc mocniejszy produkt może być dla nich odpowiedni. Poza tym cera i tak weźmie z kosmetyku tyle, ile potrzebuje. Teorie o przekarmieniu cery czy niszczeniu jej silniejszymi produktami to mit. Sama posiadam genetyczne skłonności do szybkich zmarszczek, dlatego mniej więcej od 20 roku życia staram się regularnie wklepywać chociażby kremy pod oczy, a od niedawna stawiam na bogate w ekstrakty i oleje sera oraz kremy.

  • Odpowiedz Anita B. 16 maja 2014 o 12:51

    Nie ma to jak dobre serum. U mnie taki kosmetyk to podstawa pielęgnacji 🙂

  • Odpowiedz Anomalia i Radi 16 maja 2014 o 09:43

    Wiem, że co prawda komentarz trochę nie w temacie, ale parę postów temu polecałaś podkłady mineralne Annabelle Minerals. Postanowiłam i ja spróbować, bo efekty u Ciebie i Twoja pochwalna opinia były naprawdę zachęcające. I zakochałam się w tych podkładach 🙂
    Anomalia

  • Odpowiedz Alapadma 16 maja 2014 o 07:50

    zastanawiałam się ostatnio nad tym zestawem, ale w zasadzie uznałam, że moja dwudziestoletnia cere jeszcze go nie potrzebuje 😉
    ale chyba warto się nad nim zastanowić na dzień matki 🙂

  • Odpowiedz Wiola N. 16 maja 2014 o 07:17

    Ja miałam tylko próbkę tego kremu, więc za bardzo się nie wypowiem. Wiem, że miał ładny zapach 🙂

  • Odpowiedz adzik 15 maja 2014 o 19:02

    Ważne pytanie dotyczące olejowania paznokci! 🙂
    Czy do odzywki DIY mogę dodać jedwab Green Pharmacy? Pytam , ponieważ jest on docelowo do włosów…
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=54284- (link do wizazu)

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:17

      adzik, do takiej bez spłukiwania? Możesz dodać, ale nie przesadź z ilością, bo przetłuści włosy.

    • Odpowiedz adzik 16 maja 2014 o 14:27

      ojej ! zapomniałam napisać do jakiej ;c chodziło mi o odzywkę DIY do olejowania paznokci ! 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 23 maja 2014 o 00:16

      Hmmm, no możesz spróbować. W sumie całkiem niezły pomysł 🙂 W niej faktycznie dodali jedwab? Bo nie pamiętam już składu.

  • Odpowiedz Angelika K. 15 maja 2014 o 16:04

    Od pewnego czasu interesuje mnie ta seria… Chyba się w końcu skuszę i kupię, bo po miesiącach walki z trądzikiem, zapomniałam o walce z upływającym czasem na mojej twarzy….

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:16

      Angelika, znam to. Sama długo koncentrowałam się na produktach przeciwtrądzikowych, zapominając o konieczności stosowania bardziej odżywczych i napinających kosmetyków. Niestety latka lecą…

  • Odpowiedz Magda || Mousiexxx 15 maja 2014 o 14:26

    Jeszcze nie jestem w takim wieku, aby stosować tego tytpu kosmetyki, ale jako że zbliża się Dzień Matki, podsunęłaś mi genialny pomysł na prezent!

  • Odpowiedz Lina 15 maja 2014 o 12:32

    Miałam kiedyś serum, i było rewelacyjne 😉 Ogólnie bardzo lubię YR, moim ulubionym ich kosmetykiem jest zdecydowanie tusz do rzęs. najlepszy jaki kiedykolwiek miałam, nie pamiętam tylko nazwy, coś z "sexy" ;))

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:13

      Sexy Pulp, czeka u mnie na sprawdzenie. Dawno nie naczytałam się tak wielu pozytywnych opinii na temat tuszu 🙂

  • Odpowiedz Maliniarka 15 maja 2014 o 11:14

    ja właśnie roll-on chciałam wypróbować i teraz nie wiem 😀

  • Odpowiedz Agata bloguje... 15 maja 2014 o 10:34

    Jak ja uwielbiam Twoje zdjęcia. 🙂 Dopracowane w każdym calu. A jeżeli chodzi o produkty YR, to wstyd przyznać, ale nigdy nie miałam z nimi do czynienia.

  • Odpowiedz Magdalena N. 15 maja 2014 o 10:26

    Ja polubiłam kosmetyki z Yves Rocher mimo , iż trafiam też na te niewarte polecenia, sklep ma świetne oferty także od czasu do czasu zaglądam na stronę internetową i robię tam zakupy 🙂

  • Odpowiedz Place Of Woman 15 maja 2014 o 09:53

    Serum muszę wypróbować koniecznie 🙂

  • Odpowiedz Kasik Kasikowy 15 maja 2014 o 09:53

    Uwielbiam kosmetyki Yves Rocher,są naprawdę genialne.
    Stale wracam do produktów z serii Pure Calmille. Świetny jest także żel-krem do skóry normalnej i mieszanej oraz koncentrat nawilżający z serii Hydra Vegetal. U mojej mamy świetnie sprawdza sią krem na zaczerwienienia Activ Senstive (faktycznie zmniejsza widoczność rozszerzonych naczynek).
    Natomiast moją nową miłością została pianka peelingująca do demakijażu 🙂 Myślę, że nie długo pojawi się jej recenzja na moim blogu 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:11

      Kasik, dziękuję za wymienienie tych kosmetyków. Krem Activ Senstive poleciłam już jednej z Czytelniczek, bo pytała o coś na naczynka. Może akurat u niej też się sprawdzi 🙂

    • Odpowiedz Kasik Kasikowy 18 maja 2014 o 17:32

      oby tak 🙂

  • Odpowiedz Anwen 15 maja 2014 o 09:42

    Ta seria zastąpiła moją ulubioną Cure Solution (opakowania mają baaardzo podobne, składy niestety się pozmieniały), więc nie mogę tego przeżyć 😛

  • Odpowiedz Mar Ka 15 maja 2014 o 09:09

    Jak nigdy nie kupowałam w Yves Rocher, skusiłam się żeby wejść po szampon i odżywkę. Przy okazji zaproponowano mi kartę stałego klienta i w tym kilka naprawdę fajnych bonusów. Między innymi zniżka 40% na dwa produkty (jeden z pielęgnacji, drugi z kolorówki). Teraz jestem w trakcie testowania wszystkich nowości i muszę przyznać, że chyba mnie do siebie przekonują 🙂

  • Odpowiedz Alicja 15 maja 2014 o 08:26

    moja mama używa tego serum 😉 zawsze jej go zamawia bo jest baaardzo zadowolona z niego:))

  • Odpowiedz BlogBy Izis 15 maja 2014 o 08:24

    Cała seria wydaje się godna uwagi.

  • Odpowiedz Natasza Miszczuk 15 maja 2014 o 08:14

    Nie miałam tych kosmetyków, ale z reguły jak kupuje jakieś bardziej specjalistyczne serie to stawiam na serum i krem 🙂

  • Odpowiedz Zakręcony Świat Marty 15 maja 2014 o 07:55

    Krem mnie zainteresował, w jakiej jest cenie?

  • Odpowiedz Kosmetykoholizm 15 maja 2014 o 07:54

    Bardzo często korzystam z oferty YR 🙂 Lubię ich kosmetyki i wiele się u mnie sprawdza.
    Najbardziej nabrałam ochotę na serum 🙂

  • Odpowiedz Dorota S. 15 maja 2014 o 07:48

    Bardzo piękne opakowania ma ta seria – również wybrałabym wersję do cery mieszanej 🙂 Na pewno czuję się zachęcona do kupna 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz Marta bloguje... 15 maja 2014 o 07:29

    Tej serii nie próbowałam, ale w całości zużyłam tonik z serii Hydra Vegetal, który okazał się średniakiem. Nie jest to kosmetyk, do którego wrócę, ale fajnie się go używało. Z tej samej serii mam serum, jednak nie używam go zbyt często, bo zauważyłam, że po jego użyciu na brodzie wychodzą mi nieciekawi kumple. Pielęgnacja YR mi nie pasuje, ale kosmetyki makijażowe bardzo lubię 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:05

      Marta, chyba kojarzę to serum i wydaje mi się, że w składzie znajdują się silikony i to być może one powodują te zaskórniki. Ale mogę się mylić 🙂

  • Odpowiedz Kasia www.lifeinblondcolor.pl 15 maja 2014 o 07:21

    Idalio, czy YR ma w swojej ofercie dobry krem dla cery trądzikowej/z przebarwieniami?
    Ps.Przepiękne zdjęcia!

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:04

      Moja siostra lubi ich Pure System (szczególnie lotion w tubce). Ja nie próbowałam go, za to znam maseczkę (matowi strefę T i oczyszcza).
      Dziękuję 🙂

  • Odpowiedz anetaB 15 maja 2014 o 07:08

    Witam .Nie miałam jeszcze nic z tej firmy bo mało ją znam , może mogłabyś polecić mi coś dla cery naczynkowej bo nie bardzo się orientuje czy mają coś w ofercie.
    Pozdrawiam.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 21:59

      aneta, niestety nic Ci z tej kategorii kosmetyków polecić nie mogę, ponieważ nie posiadam cery naczynkowej.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 15 maja 2014 o 22:10

      Edit: Czytając komentarze niżej, natknęłam się na opinię Kasik o kremie na zaczerwienienia z serii Activ Senstive, który stosuje jej mama. Może zainteresuj się nim? 🙂

  • Odpowiedz elle 15 maja 2014 o 07:06

    Ładne opakowania ma ta seria. I wprawdzie kosmetyków YR nie używam zbyt często to serum mnie zainteresowało.

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: