Wiosenna wishlista i moja szafa marzeń :)

Wiosna to dla mnie czas zmian. Pojawiła się nowa energia, nowe pomysły iii… nowa lista życzeń zakupowych. To dobry moment, by odświeżyć szafę, uzupełnić kilka kosmetyków, wyposażyć się w parę przydatnych gadżetów oraz wypełnić półkę pachnącymi drukiem książkami. Poza tym zbliżają się moje urodziny, więc lista chciejstw przyda się chętnym, aby mnie obdarować 😀

Chyba nie miałam okazji Wam mówić przy publikacji ostatniej wishlisty, ale na równi z zakupami kosmetycznymi największą radość sprawiają mi zakupy akcesoriów (buty, torebki, okulary przeciwsłoneczne ♥), gadżetów elektronicznych, książek oraz przyrządów okołotreniningowych. Na wiosennej liście znalazło się miejsce dla paru rzeczy z wymienionych kategorii 🙂

Zmiany w diecie i intensywne treningi, a co za tym idzie kilka kilogramów na wadze mniej, spowodowały, że moja szafa nagle skurczyła się do zaledwie kilkunastu dobrze leżących na mnie ubrań. Zarządziłam więc czystki i ciuchy podzieliłam na trzy części: to co było niezniszczone oddałam potrzebującym, to, co dobre zostawiłam, a resztę wyrzuciłam do kosza. Największy problem mam oczywiście ze spodniami – wszystkie spadają i nawet pasek nie załatwia sprawy. Na liście więc przymusowo mam dobrej jakości dżinsy (1), np.  Levi’s 5403 Modern Slight Curve Skinny „Lone Star” o średnim stanie, na zamek i w klasycznym kolorze. Ponieważ uwielbiam niektóre elementy stylu groungowego, do szczęścia brakuje mi czarnej, ponadczasowej ramoneski (2), pasującej niemal do wszystkiego. Najlepiej prostej, jedynie ze srebrnym zamkiem. Listę akcesoriów zasiliły dwie rzeczy. Pierwsza to czarna, pojemna torba (3), której szukam od dobrych kilku miesięcy, bo nic do tej pory nie podobało mi się szczególnie. Całkiem fajny wzór proponuje Mohito i prawdopodobnie to na nią zdecyduję się w najbliższym czasie. Druga rzecz – złote, cieniowane aviatorki (4). Swoje w ostatnich dniach rozbiłam, a że okulary przeciwsłoneczne to element praktycznie każdej mojej stylizacji (ołtfitu czy jak kto woli ;)), zakup nowych jest jak najbardziej teraz wskazany.

Pogoda coraz bardziej sprzyja treningom na świeżym powietrzu, dlatego zaczęłam intensywnie myśleć nad wyposażeniem się w spodenki lżejsze niż termoaktywne legginsy z Decathlonu. Jestem zakochana w neonowych barwach, dlatego w najbliższym czasie mam w planach zakup między innymi kolorowych szortów (5), które będą fajnie pasowały do nabytych niedawno w Lidlu topów (jak na dyskont spożywczy ta seria sportowych ubrań, zarówno pod względem jakości wykonania jak i wzornictwa, naprawdę im się udała). A jeśli już mowa o dyskoncie to rozważam biedronkowe hantle (6). Wczoraj miałam okazję je na szybko obejrzeć i wydały mi się całkiem nieźle wykonane. Skusiłyście się na nie może? Warto je kupić? Chyba będę musiała pospieszyć się z decyzją, bo z tego, co zauważyłam to sportowa oferta Biedronki jest nieco przestarzała (choć z drugiej strony w mojej zawsze wszystko pojawia się z opóźnieniem).
Będąc w temacie treningów, nie mogę nie wspomnieć o jeszcze jednym gadżecie, mianowicie o miękkich, bezszwowych gumkach Invisibobble (7), na które natknęłam się podczas ostatnich zakupów lakierowych. Niestety włosy do tej pory katuję frotkami z H&M, które posiadają metalowy element, a bez związywania ich w kucyk mogę zapomnieć o godzinnym skakaniu czy bieganiu. Jak do mnie dotrą, dam znać jak, czy są warte zakupu.

Ponieważ skupiłam się w ostatnim czasie na zakupach ubraniowych, chciejstw kosmetycznych jest niewiele. Zaledwie dwa lakiery, róż i baza pod cienie. Lakiery to piękny nudziak Sweet Blush Orly (8) oraz mięta Fashion Playground (9) z wiosennej kolekcji Essie. Różem, który absolutnie mnie urzekł i o którym wspominałam przy okazji recenzji ulubionego podkładu jest przepiękny Nude (10) od Annabelle Minerals – harmonijne połączenie chłodnego brązu i różanych tonów, które wygląda jak rumieniec muśnięty słońcem <3 Bardzo, bardzo udany odcień! Trzecim chciejstwem jest baza pod cienie Zoeva (11), niemieckiej marki oferującej bardzo dobre jakościowo pędzle czy choćby cienie. Największą jednak sympatią darzę ich kremowy eyeliner Black Lace, cechujący się doskonałą pigmentacją i rewelacyjną trwałością.

A żeby nie zaniedbywać sfery ducha, na liście muszą znaleźć się pozycje książkowe. Jestem obecnie w trakcie poznawania literatury Carlosa Ruiza Zafóna. Po skończeniu Cienia wiatru rozważam kupienie kolejnych części trylogii. Od czasu do czasu lubię też sięgnąć po lekką literaturę kobiecą, dlatego chcę przeczytać nową Bridget Jones (12), a także z niecierpliwością czekam na najnowszą książkę Emily Giffin The One and Only (13).

Przy okazji dzisiejszego wishlistowego wpisu chciałabym zaprosić Was wraz z marką C-thru, z którą mam przyjemność współpracować, do interesującego konkursu z atrakcyjnymi nagrodami (m.in. z voucherami na zakupy), polegającego na stworzeniu szafy marzeń. Może akurat to zainspiruje Was do wiosennych zmian w ubiorze i do tworzenia nowych stylizacji? 🙂 Zasady konkursu, obejmującego dwa etapy, w tym pierwszy, polegający na stworzeniu szafy marzeń, znajdziecie tu. Ponieważ sama lubię kompletować garderobę i planować zestawienia (co przydaje się szczególnie rano, bo szybko pozwala dopasować pasujące elementy stylizacji), pokusiłam się o stworzenie swojej szafy marzeń.

Swój styl ubierania się nazwałabym smart casual, czyli swobodnym, miejskim. Lubię ubrania wygodne, nie krępujące ruchów. Podstawą mojej szafy są dopasowane jeansy rurki, baleriny, koszulki i koszule, marynarki i krótkie kurtki. Chętnie zobaczyłabym pośród ubrań także beżowy płaszcz lub trencz, nieśmiertelną małą czarną i zamszowe szpilki w takim samym kolorze. Ważne są dla mnie także dodatki: uwielbiam bransolety, duże naszyjniki i torby, szale, ciężkie zegarki i oczywiście okulary przeciwsłoneczne.

Zachęcam Was do zabawy 🙂 Klik do aplikacji konkursowej.



Podzielcie się swoimi planami zakupowymi na wiosnę oraz zdradżćie, jakie ubrania znalazłyby się w Waszych szafach marzeń? 🙂

73 thoughts on “Wiosenna wishlista i moja szafa marzeń :)

  1. Też muszę kupić hantelki i Ramoneskę. Na gumki Invisibobble ślinię się już od jakiegoś czasu. Kto wie może coś z tych rzeczy sprawię sobie na urodziny, bo moje też zbliżają się wielkimi krokami 🙂

    1. Estimea, niestety nie wiem, co stało się z Twoim komentarzem. Nie został usunięty, nie ma go w spamie. Czasem blogger szaleje i nie zapisuje. Przykro mi.

      Chętnie przeczytam, co miałaś do powiedzenia o gumkach 🙂

  2. oo Bridget 🙂 własnie niedawno skonczylam czytac i powiem Ci ze w zasadzie nie wiem co myslec..uwielbiam Bridget ale ta czesc z jednej strony mi się podobala a z drugiej mam takie odczucie ze to juz nie jest to samo co 1 i 2 częśc, spodziewalam sie czegos innego ale bedąc zagorzałą fanką nie potrafię za bardzo narzekac hehe, przeczytaj i daj znac co myslisz, pozdrawiam :)))

  3. Jakiś czas temu kupiłam Invisibobble i jestem nimi po prostu zachwycona. Są absolutnie warte swojej ceny. Nie wiem jak to możliwe, ale dzięki nim w końcu mogę przez cały dzień nosić moje gęste i ciężkie włosy upięte w kucyk, czy kok i nie boli mnie głowa od ich ciężaru nawet podczas biegania 😀 U mnie nie powodują plątania, nie zostawiają odgnieceń i w końcu nie znajduję całej masy włosów oplątanych wokół gumki 😉
    Jestem bardzo ciekawa, czy i u Ciebie będą się dobrze sprawowały 🙂

    1. megajra, Twoja opinia zachęca 🙂 Moje włosy są wprawdzie cienkie i zwykłe gumki dają im radę w koczku, ale chcę wymiany ze względu na ich zdrowie. Wcieram oleje, nakładam maski, a potem niszczę je frotkami 😉 Bez sensu!

      Dam znać, jak się sprawdzają 🙂

  4. Widze, ze mamy podobne gusta :)) szafe w calosci chetnie przygarne, a z wishlisty w zasadzie tez. Te gumki mnie zainteresowaly. Koniecznie o nich napisz. Mam dlugie wlosy i "zwykle" gumki je szarpia. Zauwazylam duzo krotkich wlosow wlasnie na dlugosci ich zwiazywania. Kolor mietowy lakieru w zeszlym roku do mnie przemowil i skusilam sie na niego. Tyle, ze ja mam Revlon. Okulary policyjne bardzo dobrze sie u mńie sprawdzily. Dwa lata je mialam i pasowaly do wielu ubran.

    Jedynie kosmetyki kolorowe ( procz tuszu do rzes) sa mi obce.
    Pozdrawiam

    1. PTysiowa, mam ten sam problem – na wysokości związywania sporo jest połamanych. No, ale nie dziwne, jeśli katuję je gumkami z metalowymi elementami… Na pewno dam znać 🙂

      Na którą miętę Revlonu skusiłaś się?

      Pozdrawiam! 🙂

    2. Ja kupuje gumki bez tych metalowych wstawek, ale mimo to wlosy sie polamaly. To rowniez moja wina. Za duzo ich dawalam na raz i w dodatku za mocno sciskalam.

      Revlon 85 Minted. Kupilam go jakos na jesien i chyba jeszcze nie nosilam ( a przynajmniej nie pamietam), dlatego nie wiem jaki bedzie jakosciowo.
      Pozdrawiam

    1. Regularnie od niecałego roku, intensywnie (3-4 razy w tygodniu) od 2 miesięcy. Prócz biegania wykonuję głównie interwały połączone z cardio. Najbardziej lubię treningi z kanału Fitness Blender na YT 🙂

      Też ćwiczysz? 🙂

  5. też za mną chodzą nowe awiatorki 🙂
    jeśli chodzi o klasyczne, pojemne torby polecam tę z H&M, są przepiękne i można je dostać w dwóch rozmiarach 🙂 ja mam tę (http://img10.tablica.pl/images_tablicapl/124719569_1_644x461_torebka-klasyczna-hm-nowa-z-metkami-poznan.jpg), ale widzę, że niedawno weszła także nieco inna wersja 🙂 (http://www.hm.com/josh/media/sys_master/9347619029022/_0018_ladies_accessories.jpg)

    rzadko ostatnio przeglądam blogi, więc wybacz za spóźnienie, ale TEN SZABLON JEST NIEZIEMSKI! *.*

    1. Bardzo! Tym bardziej, jeśli czasem mogę utożsamiać się z postacią. Lubię się tak przenieść w świat książki, oderwać, odstresować. Mały mól książkowy ze mnie. 😉

  6. A ja z kolei spotkałam się z negatywną opinią na temat tych gumek, podobno wkręcają się w nie włosy i dodatkowo są odgniecione. Ale wiadomo, każdy ma inny fryz i musi spróbować na sobie 🙂

    1. Ja własnie zamówiłam sobie na ebayu coś takiego: http://i.ebayimg.com/00/s/NTAzWDUwNQ==/z/ql8AAOxy0bRTAC5S/$_12.JPG i zapłaciłam za 10 sztuk 1,65$ – na Allegro za jedną sztukę płaci się 1,5 zł, niby nie majątek, ale jak można mieć więcej za mniej… 😀 Na gumki czaję się te: http://i.ebayimg.com/00/s/NjAwWDYwMA==/z/MB8AAMXQeKNTPRIm/$_12.JPG … o, update, już je kupiłam 😉 Mam nadzieję że będą się rozciągać, bo widziałam ich odpowiedniki w New Yorkerze i były kiepskie. Dam znać jeśli dojdą.

  7. Nowa Bridget Jones jest według mnie godna polecenia. Mimo że momentami mnie (bardzo!) wkurzała i miałam chęć rzucić ją w kąt, to nie mogę jej odmówić tego, że kolejny raz dzięki historii Bridget śmiałam się na głos :))

  8. Dla aviatorków w tym sezonie zwariowałam – miałam jedne kupione kilka lat temu, dołączyły do nich srebrne lustrzanki, lecą do mnie w całości czarne, a jeszcze czaję się na niebieskie lustrzane. Fashion Playground mam właśnie na paznokciach ;P

    1. Ja mam wersję profesjonalną, więc jest bardzo rzadka i gdzieniegdzie musiałam dodać trzecią warstwę. Natomiast przy kremach z masowej wersji, przy dwóch na pewno będzie krył. Jest śliczny!
      Okulary na Allegro. Tam jest pełno identycznych okularów jak na Miss Wish, tylko że tańszych. A srebrne lustrzane w C&A 🙂

    2. Zajrzę w takim razie do C&A jutro 🙂 Wprawdzie szukam złotych, ale srebrne też chętnie przygarnę.

      No to mnie pocieszyłaś, bo właśnie obawiałam się tę pigmentację. Profesjonalnej nie planuję, więc powinnam być zadowolona z masówki 🙂

    1. Miesiąc i właśnie dzisiaj zauważyłam, że odpruwa się jedna rączka.. Idę zareklamować. Nie nosiłam w niej bardzo ciężkich rzeczy, także chyba jednak jej nie polecam 🙁

  9. o, słyszałam o tych gumkach, a z racji, że dłuuugi czas borykałam się z takim wypadaniem, jakiego 90% kobiet nigdy nie doświadczy (i aż im tego zazdroszczę), to chyba i ja się nimi zainteresuję na poważniej 🙂

    mam hantle 1.5 i 2kg – zależy jaki trening wykonujesz i jaki jest Twój cel – z tymi też się można zmęczyć 🙂

    1. marissa, cieszę się, że udało Ci się zwalczyć wypadanie. Mnie niestety też dotknęło, ale nie było na szczęście drastyczne.
      Zdradzisz, jaka była jego przyczyna i jak sobie z nim poradziłaś?

      Mój cel to wyrzeźbienie ramion. Jestem na obecnie na redukcji i marzy mi się, żeby pod tłuszczykiem rosły mięśnie 😀

  10. Gumki szczególnie mnie zainteresowały! Dobre jeansy i ramoneska to też totalna baza mojej szafy, choć ja od jakiegoś czasu przerzuciłam się na tregginsy, które dłużej zachowują fason, mimo ubytku kg 😉 Choć trochę brakuje mi tego wyraźnie widocznego luzu w spodniach 😀
    Co do hantli Biedronkowych to nie posiadam, ale gorąco polecam Ci zainwestować w zestaw hantli regulowanych! Takie maleństwa nadają się tylko jako dodatek do ćwiczeń lub do treningów z duuużą liczbą powtórzeń. Jeśli chcesz rzeźbić sylwetkę i nie boisz się wyzwań, gorąco polecam te regulowane – mam je od miesiąca i nie mogę już bez nich żyć! 🙂 Choć przyznaję, że zwykle ustawiam je na ok. 5-6kg + w zanadrzu mam zestaw takich "supermarketowych" hantli 2kg żeby móc szybko przerzucić się, kiedy pod koniec danych serii ręce już się poddają 😉

    1. Ev, bardzo Ci dziękuję za podpowiedź z hantlami. Regulowane, czyli chodzi Ci o takie z krążkami na gryfie?

      Rozejrzę się za tregginsami. Chodzisz w nich na co dzień? Muszę obejrzeć w internecie, jak wyglądają 🙂

    2. Tak, ja kupiłam konkretnie te – http://www.sport-shop.pl/zestaw-hantli-2x10kg-hop-sport-p-4270.html

      A co do tregginsów, to w zasadzie noszę jegginsy 😀 Czyli po prostu dopasowane, dość elastyczne, ale nadal fajne jakościowo jeansy na gumce 😀 Np. takie http://www.c-and-a.com/pl/pl/shop/kobiety/dzinsy/waskie-dzinsy-i-jegginsy/jeggingsy-123099-1.html 🙂 Polecam, mega wygodne no i mimo diety nie trzeba aż tak często zmieniać rozmiaru jak przy klasycznych, dopasowanych jeansach 😉

    3. Ev, w takim razie będę musiała podebrać hantle mojemu mężowi. On posiada dwa gryfy z krążkami, najniższy ciężar to 2,5 kg więc myślę, że dla takich chudych ramionek jak moje to będzie w sam raz (jak nie aż nadto :D).

      Aaa to już kojarzę 🙂 Kiedyś takie kupiłam w H&M i faktycznie nosiłam długo, mimo wahań wagi. Chyba wrócę do nich. Jutro będę w C&A i poszukam. Dzięki za link 🙂

  11. Oj jaka długa lista. 😉
    Ja mam Rose, Romantic i Nude i powiem Ci, że po nałożeniu nie widzę różnicy… :O
    Ale ja mam dużą wadę wzroku, a okulary już się do wymiany nadają… 😉

    1. Lista krótka, tylko dużo słów do jej obgadania 😀
      Serio zero różnicy? Wprawdzie każdy z nich jest subtelny, jednak różnią się tonacją. Nude jest najbardziej brązowy, Romantic najchłodniejszy, taki trochę cukierkowy a Rose wpada lekko w czerwień.
      Ps. ja też mam wadę wzroku 😛

Dodaj komentarz