W duecie raźniej: life serum i krem Idéalia Vichy

W niedawnym wpisie o kremie pod oczy Idéalia wspomniałam, że, mimo przeciętnego wrażenia jakie na mnie zrobił, chętnie dam szansę pozostałym produktom z tej serii. Z ciekawością spoglądałam w stronę serum, a po przeczytaniu sporej liczby opinii także w kierunku kremu. Zaopatrzyłam się nawet w odpowiednią ilość próbek, aby Idéalię móc sprawdzić przed zakupem. Miłym zbiegiem okoliczności oba kosmetyki znalazły się w paczuszce, jaką Vichy przekazało mi do wypróbowania. Z góry uprzedzę, że duet stosuję stosunkowo od niedawna, dlatego dzisiejszy wpis potraktujcie jako małą zapowiedź osobnych postów na temat rzeczonych kosmetyków. 


Moje pierwsze wrażenie oparłam oczywiście na wyglądzie opakowań. Muszę przyznać, że Vichy trafiło w mój różowolubny, pastelowy gust. 🙂 Przyjemnie używa się kosmetyków, które zostały zamknięte w ładnych słoiczkach czy buteleczkach. A jeśli mowa już o formie to mamy tu małą powtórkę z podkładu Teint Idéal – flakonik posiada identyczny kształt, pompkę a nawet korek. Jedyna różnica polega na tym, że szkło zostało pokryte nieprzezroczystą perłową powłoczką, nawiązującą do zawartości. Krem natomiast znajduje się w plastikowym słoiczku ze srebrną, lustrzaną nakrętką. Całkiem fajny patent w podróży, gdy nie mamy pod ręką lusterka.

Zanim przejdę do moich wstępnych wrażeń ze stosowania duetu, przytoczę kilka optymistycznych założeń producenta.


Idéalia Life Serum:
Serum przeznaczone dla każdej kobiety, niezależnie od wieku i typu skóry.
Skuteczność: Wyjątkowe połączenie opatentowanych składników aktywnych [LR2412+LHA], aby odwrócić skutki zachowań i czynników działających negatywnie na skórę.
Tolerancja: Formuła dla każdego typu skóry, nawet wrażliwej. Hipoalergiczna. Bez parabenów. Testowana na skórze wrażliwej. Z regenerującą, wzmacniającą, kojącą Wodą Termalną z Vichy.
Przyjemność: Innowacyjna ultra-lekka kremowa konsystencja serum, aby zapewnić skórze wyjątkowe uczucie komfortu.

Krem wygładzający do skóry suchej:
Skuteczność: kombucza – aktywny ekstrakt z herbaty, zdolny wygładzić i rozświetlić skórę. Adenozyna. Gliceryna – działanie nawilżające. Woda Termalna z Vichy.

Tolerancja: Dla osób ze skórą suchą, z widocznymi pierwszymi oznakami starzenia, stresu, zmęczenia.
Przyjemność: Unikalna, łatwo wchłanialna konsystencja. Delikatny zapach białych kwiatów. Opalizująca formuła dla efektu zdrowego blasku. Wyjątkowe poczucie komfortu.

Najpierw odniosę się do przyjemności stosowania. Pierwsza sprawa: ekskluzywny zapach, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Krem, choć serum również, pachnie naprawdę pięknie. Mnie skojarzył z ulubionymi perfumami Guerlain Shalimar Parfum Initial, o których miałam okazję niedawno Wam opowiedzieć. Na początku skojarzył mi się ze świeżą wonią białych lilii, później natomiast zaczęłam wyczuwać w nim także pudrową słodycz, a nawet… zapach malinowej mamby. 🙂 Dawno żaden kosmetyk pielęgnacyjny nie oczarował mojego nosa tak bardzo.

Jeśli chodzi o konsystencję to krem posiada klasyczną, dość lekką, jedwabistą formułę, natomiast serum jest nieco rzadsze i przypomina skondensowane mleczko. W serum zauważyć można również perłową poświatę, która na szczęście na twarzy praktycznie całkiem znika. Nie zniosłabym cery a’la kula dyskotekowa (zwłaszcza strefa T, gdzie straszą rozszerzone pory). W kremie natomiast żadnego pyłku nie zauważyłam. Oba kosmetyki wchłaniają się szybko, nawet jeśli nakładam serum na krem.


Przechodząc do sedna, kilka zdań o działaniu. Gdy włączyłam duet do mojej nowej jesienno – zimowej pielęgnacji, cera była w średnim stanie: strefa T w miarę uspokojona, sebum uregulowane, brak większych niespodzianek w postaci wyprysków, lecz za to policzki lekko przesuszone i ściągnięte. Od momentu rozpoczęcia kuracji Idéalią zmieniło się niewiele. Cera jest wprawdzie miękka, rozjaśniona i odczuwalnie nawodniona przez jakiś czas po aplikacji oraz, odpukać, na razie nie protestuje wysypem krostek, lecz nadal nie jest okazem perfekcyjnie nawilżonej. Po całym dniu wydaje się być lekko ściągnięta, właśnie na policzkach. Z pozytywnych zmian zauważyłam właściwie tylko dwie wyraźne rzeczy: pory wokół nosa, na brodzie i na środku czoła wydają się zwężone (sposobu oczyszczania twarzy w tym czasie nie zmieniałam) a skóra prezentuje się promienniej, jest lepiej napięta i ujędrniona. Na tę chwilę moje wrażenia z działania Idéalia Life serum i kremu są pozytywne, choć nie wywołują we mnie super hiper ekscytacji. Daję im jeszcze minimum miesiąc na działanie obiecywane przez producenta. Myślę, że w nowym roku ostatecznie ocenię oba produkty.

A jakie są Wasze odczucia względem serii Idéalia? Podpisujecie się pod obiecywanymi właściwościami kremów lub serum? Jestem ciekawa Waszej opinii 🙂

*Próbka PR/ Vichy

Wpisy, które mogą Ci się podobać

14 komentarzy

  • Odpowiedz Yasminella 16 grudnia 2014 o 20:38

    Serum kocham i uwielbiam mam już 3 opakowanie. W moim przypadku ten krem nie robi nic kompletnie nic. No może oprócz rozświetlania…

  • Odpowiedz Kasia Si. 8 grudnia 2014 o 10:45

    Ja z kremu bylam bardzo zadowolona, natomiast krem bb mnie rozczarowal, strasznie sie po nim swiecilam, i szybko znikal z twarzy

  • Odpowiedz Justyna 8 grudnia 2014 o 08:19

    Miałam próbki, ale jakiegoś szału na mnie nie zrobiła 😉

  • Odpowiedz Greg and Mika 7 grudnia 2014 o 19:58

    Miałam próbki- dla mnie to totalne niepowodzenie, porażka.
    W ogóle składy produktów Vichy wg. mnie są bardzo nieatrakcyjne.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 7 grudnia 2014 o 22:37

      Greg, dlaczego porażka?
      Jeśli spodziewałaś się po koncernie Vichy naturalnych składów to myślę, że to nie ten kierunek 🙂

  • Odpowiedz siulka 7 grudnia 2014 o 19:53

    Nie miałam jeszcze do czynienia z tymi produktami, a teoretycznie mogłyby się sprawdzić przy mojej cerze… Nie wiem nawet czy aż tak bardzo mnie kuszą – zobaczymy co Ty o nich powiesz jak dłużej potestujesz – może jednak zawołają do mnie "mamo!", a portfel wtedy zapłacze :D.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 7 grudnia 2014 o 22:35

      Siulka, zawsze możesz spróbować próbek. I faktycznie, gorzej dla portfela, jeśli Ci się spodobają. No chyba, że zażyczysz sobie je na prezent, np. spóźniony choinkowy 😉

  • Odpowiedz Kasia Szewczyk 7 grudnia 2014 o 19:40

    Nie testowałam jeszcze tych produktów ;]

  • Odpowiedz pirelka 7 grudnia 2014 o 19:27

    Mnie odkąd pojawił się w sprzedaży kusi krem pod oczy i serum.

  • Odpowiedz Agata Zabłońska 7 grudnia 2014 o 19:10

    nie miałam żadnego z tych produktów, ale też chętnie bym je przetestowała 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 7 grudnia 2014 o 22:32

      Agata, może poproś o próbki, to zawsze wstępnie daje wskazówkę, czy warto pokusić się o pełne opakowanie 🙂

  • Odpowiedz Sonja 7 grudnia 2014 o 19:06

    szkoda, że kosmetyki nie spełniły Twoich oczekiwań, bo Vichy jednak za tanie nie jest i fajnie by było uzyskać obiecany efekt

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 7 grudnia 2014 o 22:32

      Sonja, tak, to prawda, na tę chwilę nie czuję, że to kosmetyk, który w pełni spełnia potrzeby mojej skóry. No, ale nie chcę przesądzać, poużywam jeszcze parę tygodni i zrewiduję wstępne przemyślenia.

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: