Moja pielęgnacja i makijaż to zbiór co jakiś czas zmieniających się elementów. Odchodzą stare kosmetyki, pojawiają się nowe, wracam do sprawdzonych zabiegów lub próbuję jeszcze nie poznanych sposobów na urodę. Ostatnio zaliczyłam trzy takie powroty i o nich dziś kilka zdań.

OCM

Znana i szeroko opisywana w internetowej beauty sferze metoda oczyszczania twarzy.

Na czym polega? Na zmywaniu makijażu mieszanką olejów. Na twarz aplikujemy odrobinę tłustej emulsji, masujemy, następnie do twarzy przykładamy szmatkę zwilżoną gorącą wodą i po chwili usuwamy zanieczyszczenia.

Ta metoda bardziej czasochłonna, niż tradycyjne użycie wacika z płynem lub żelu, jednak efekty są warte tego wysiłku.

Skóra przede wszystkim jest bardzo dobrze nawilżona i ten stan utrzymuje się kolejnego dnia. Po drugie w dłuższej perspektywie skóra jest lepiej oczyszczona, pory zwężone, a niedoskonałości pojawiają się rzadziej i szybciej się też goją.

Czarne paznokcie

Był czas, że nosiłam wyłącznie bordowy lub czarny lakier na paznokciach. Kolory te wymagają jednak wysokiej jakości, a przede wszystkim silnej pigmentacji, żeby móc nałożyć dwie cienkie warstwy i cieszyć się dobrym kryciem. O ile z bordowymi lakierami hybrydowymi problemu z nasyceniem nigdy nie było, o tyle z czernią bywało różnie. Wprowadzony niedawno czarny lakier hybrydowy Semilac 300 Perfect Black spełnił moje wymagania odnośnie porządnej czerni. Lakier jest bardzo mocno napigmentowany, ma świetną konsystencję (ani zbyt gęstą ani zbyt płynną), dobrze trzyma się płytki i nie wylewa na skórki. Ponadto łatwo i szybko daje się utwardzić w ciągu 1 minuty w lampie 24W.

Jestem nim zachwycona i noszę go z wielką przyjemnością. P.S. Sprawdźcie sobie całą kolekcję Semilac Super Cover, z której pochodzi ta piękna czerń, a także Top No Wipe Real Color. Nowy top nie zmienia odcienia lakierów (przy czerni to szczególnie ważne, ponieważ niektóre topy mogą nadawać czerni niebieską poświatę) i nadaje im piękny połysk.

Olejowanie włosów

Na dobrych kilka miesiecy zrobiłam sobie przerwę od olejowania. Nie miałam do tego głowy i chęci. Po ostatniej wizycie u fryzjera i mocnym skróceniu fryzury, postanowiłam, że wrócę do tego zabiegu, który tak dobrze wpływał na kondycję moich włosów. Dzięki nakładaniu olejków rosły szybciej, były mocne i błyszczące.

W jaki sposób stosuję oleje? Aplikuję je raz tygodniu, w weekend, na wilgotne włosy przed myciem. Następnie emulguję olej maską, zostawiam na kolejne pół godziny. Potem normalnie je myję i nakładam odżywkę.

Dziewczyny, czy Wy również wracacie, co jakiś czas do rytuałów, kosmetyków lub kolorów, które poznałyście jakiś czas temu?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *