Jak ja kocham tę wiosenną aurę! Mam wrażenie, że wszystko idzie od razu sprawniej, szybciej, a energia rozpiera od samego przebudzenia. Wiosna w głowie, w działaniu, wiosna w mojej garderobie i kosmetykach. Lżejsze ubrania, jasne i bardziej jaskrawe kolory, delikatne tkaniny, rozwiane włosy, co za super czas! I zgodnie z tytułem, dziś kilku ulubieńców, które umilały mi ostatnie tygodnie.

Na pierwszy rzut ubrania. Odważyłam się i wyciągnęłam pierwszy raz w tym roku białe spodnie. Miałam szczęście upolować białe, kryjące, ale dość cienkie denimowe jeansy w C&A rok temu podczas wyprzedaży i to był jeden z lepszych wiosenno- zakupów. Leżą genialnie i są bardzo wygodne. Gdyby tak szybko się nie brudziły, nosiłabym je codziennie. Drugi must have mojej wiosenej szafy to cienkie, wiskozowe, o lekko oversizowym kroju koszule. Muszę mówić, jak są wygodne? 🙂 Moja ulubiona to biała w błękitne paseczki z House.

Jeśli chodzi o buty to wybieram ukochane baleriny w klasycznym stylu. Mam dwie pary balerin na niewielkim obcasie z Badury, czarne i piaskowe, które pasują do wszystkiego. Na koncie mam też jedno szaleństwo, mianowicie… buty w cętki. I to one są moimi ulubionymi ostatnich dni. Niedawno zakochałam się w tym wzorze i musiałam sobie takie sprawić. Wycieczka do małego butiku niedaleko domu załatwiła sprawę. 🙂

W kosmetykach kilka pozimowych powrotów. Na przykład olejek z drobinkami Eveline, którymi smaruję odkryte łydki, dekolt i ramiona. Delikatnie natłuszcza, nawilża, poprawia wygląd skóry. W makijażu znowu sięgam po mocne kolory, na przykład jaskrawą, fioletowo- różową pomadkę do ust Semilac, która robi właściwie za cały makijaż i nie trzeba specjalnie rano długo stać przed lustrem, żeby fajnie wyglądać. Do tego jest matowa, jak lubię i trwała.

Z pielęgnacji zachwycił mnie krem do rąk Alterra Rokitnik Bio i Olej Arganowy Bio. Świetnie nawilża i regeneruje przesuszone dłonie i skórki wokół paznokci oraz szybko się wchłania. Nakładam go obowiązkowo na noc grubą warstwą i niemal cały dzień czuję jego odżywcze działanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *