Twarz niczym księżyc w pełni? O sposobach na obrzęki twarzy i powiek o poranku

Dbasz o zdrowie: stosujesz zbilansowaną dietę, jesteś aktywna fizycznie, pilnujesz odpowiedniego dla Ciebie BMI, starasz się wysypiać i regularnie odwiedzasz lekarza, jeśli dotyczą Cię ewentualne choroby, a mimo to zdarza się, że budzisz się z obrzękiem na twarzy lub na powiekach? Patrząc na liczbę wpisów na forach internetowych czy artykułów na portalach, gdzie nierzadko w pierwszej kolejności szuka się rozwiązania, jestem gotowa powiedzieć, że zjawisko to jest dość powszechne. Mnie w każdym razie co jakiś czas dotyczy, dlatego myślę, że to temat wart poruszenia na łamach bloga. 

W moim przypadku dominującą przyczyną tego, że co pewien czas budzę się z twarzą niczym księżyc w pełni jest są wahania hormonów: lekka niedoczynność tarczycy, a obecnie ciąża. Obrzęk twarzy może być spowodowany także wzrostem estrogenów w stosunku do progesteronu, który ma miejsce przed miesiączką. Ale hormony to nie jedyna przyczyna tego problemu. U podstaw zmian w obrębie twarzy, które niekorzystnie wpływają na nasz wygląd, mogą leżeć, poza typowo chorobowymi, jak cukrzyca, choroby nerek, uczuleniowymi czy urazowymi, także inne czynniki. Przykład? Nadmierne spożycie alkoholu, zbyt częsta obecność w diecie produktów wysokoprzetworzonych, które zawierają ogromne ilości soli (sól zatrzymuje wodę w organizmie), niedobór potasu, wysoka temperatura, długa podróż, a nawet pozycja w jakiej śpimy (spanie na brzuchu może sprzyjać obrzękom). Jak sobie radzić z tym problemem?

Najlepszym wyjściem jest oczywiście działanie długofalowe. Na przykład, jeśli nasza dieta obfituje w potrawy, w których jest mnóstwo sodu (gotowe dania z opakowań, jedzenie z puszek) to należy popracować nad ich eliminacją. Nie zawsze jednak mamy wpływ na to, co dzieje się w naszym otoczeniu. Na wysoką temperaturę latem czy fakt długiej podróży nie możemy wiele poradzić, prócz działania na skutki tych zjawisk. Można starać się działać doraźnie. Wypróbowałam kilka metod, które działają ad hoc. Jedne są bardzo skuteczne, inne mniej. Oto mój osobisty ranking:


Masuj, oklepuj, opukuj
Sposobem, który najkorzystniej wpływa na odprowadzenie wody z okolic twarzy jest delikatny masaż Tanaka albo opukiwanie skóry opuszkami palców lub patyczkami kosmetycznymi (3-4 patyczki higieniczne ściśle związane gumką recepturką). Na moją twarz obie metody działają niemal tak samo, obie równie dobrze likwidują obrzęk. Różnica między nimi jest taka, że opukiwanie jest szybsze (a wiadomo, co liczy się o poranku najbardziej :)), natomiast masaż zajmuje więcej czasu, lecz za to ma szersze spektrum działania, między innymi, ujędrnia i poprawia owal. Jeśli więc dysponuję większą ilością czasu, wykonuję Tanakę, mniejszą – opukuję twarz palcami.
Opisywać ani masażu ani opukiwania nie będę, bo lepiej zaprezentuje to wideo:
Działaj zimnem
Lodowata woda, żelowe okulary, żelowe maski, woreczki herbaty, metalowe łyżeczki trzymane w lodówce przez kilka godzin lub kostki lodu owinięte w delikatną tkaninę – to także całkiem nieźle działa na obrzęki – całościowe lub miejscowe. Najbardziej lubię chłodne okłady herbaciane z ziela świetlika (do kupienia w większości aptek). Herbatę zaparzam wieczorem i odstawiam do wystygnięcia. Rano zamaczam w niej ręczniczek do twarzy (Ikea ma w ofercie malutkie ręczniczki za 1,30 zł, które nadają się do tego idealnie), chowam go do zamrażarki, po chwili wyciągam i nakładam na twarz albo tylko na okolice oczu. Taki zabieg poza tym, że ściąga obrzęk po paru minutach, pomaga szybko się obudzić, odświeża i tonizuje skórę oraz zwęża pory. Poza herbacianymi ręczniczkami staram się zawsze mieć w pogotowiu kostki lodu czy okulary żelowe.
Włącz kosmetyki…
 …, w składach których wysoko stoją: ziele arniki, świetlika, szałwii, algi, ekstrakt z zielonej herbaty czy zielonego ogórka. Wymienione składniki posiadają działanie przeciwzapalne, łagodzące podrażnienia i poprawiające ukrwienie. Z gotowych produktów mogę polecić chociażby mleczko arnikowe Sylveco (docelowo do demakijażu, ale ja lubię je schłodzić w lodówce i aplikować jak krem albo jak maseczkę), szałwiowy bio – żel Ziaja lub żele pod oczy Floslek (żel arnikowy lub z wyciągiem z herbaty). Działają wprawdzie najsłabiej ze wszystkich znanych mi metod, ale doraźnie przynoszą wyraźną ulgę (zwłaszcza schłodzone), nawilżenie, a nakładane regularnie także subtelne rozjaśnienie cery.
Czy Was także dotyczy problem obrzękniętej twarzy lub powiek? Jak sobie z nim radzicie?

36 thoughts on “Twarz niczym księżyc w pełni? O sposobach na obrzęki twarzy i powiek o poranku

  1. U mnie działa następująca metoda:

    bo prostu biorę miękką na grubo złożoną szmatkę (np. mały ręczniczek, albo coś z flaneli, bawełny, stara koszulka), moczę go w gorącej wodzie z kranu, odciskam trochę, i przykładam do twarzy, aż ciepło przejdzie na skórę i zastój limfatyczny się ruszy. Od razu na duży obszar skóry. Czyli do czoła, w środkową część twarzy, podbródek i tak na zmianę, aż poczujecie przyjemność i rozbudzenie. Takim sposobem można szybciej dojść do siebie z rana.

    Zimne kompresy też stosowałam, a potem odkryłam gorące.

    pozdrawiam 🙂

  2. Twoje rady są nieocenione 🙂 Często budzę się z twarzą nie pasującą do reszty ciała :P…no i te powieki. Niedoczynność tarczycy to taki upierdliwiec na zawsze 😉 Dziękuję… z wrażenia masaż Tanaka zrobiłam dwa razy 😉 Pozdrawiam ciepło

    1. Tak, wiem 🙂 Dziękuję za troskę.
      Myślę jednak, że twarz to niewielka powierzchnia. O ile schładzania/opalania brzucha czy w ogóle większych obszarów twarzy nie stosuję (ryzyko odklejenia się łożyska wystarczająco działa na wyobraźnię…) to z twarzą nie obawiam się.

  3. o jeziu, jaka Ty jesteś piękna! ♥ a co do obrzęków na szczęście nie mam z tym problemu, chyba że ryczę z jakiegoś durnego powodu to wtedy mam powieki jak dwie bańki, ale samo mija i tylko myje wtedy buzię w zimnej wodzie

  4. Powieki u mnie często są opuchnięte, dlatego, ze noszę soczewki, ale i trochę to odziedziczyłam :C Staram się unikać soli i muszę spróbować Twoich metod. Twarz opukuję palcami, ale zobaczę jak to będzie z patyczkami.

  5. Czasami rano wyglądam jak pączek w maśle, na szczęście zdarza się to rzadko i zauważam to głównie po wielkości nosa, bo nagle jest naprawdę ogromny! 😀 częściej zdarzają mi się opuchnięte powieki, ale to zwykle jak jestem zmęczona i śpię jak zabita;) w lodówce zawsze mam maseczkę żelową, więc w razie czego jest czym się ratować, ale lubię też używać woreczków z herbatą 🙂 Bardzo podoba mi się ten sposób z ręcznikiem, szkoda, że nie mam dostępu do Ikei 🙁
    Od niedawna staram się też regularnie masować twarz, więc może to też w jakiś sposób wpłynęło na to, że ostatnio rzadziej obserwuje u siebie tego pączka 😉

    1. Dimi, wiesz co oznacza rosnący nos… 😀

      Spoko, ja też, ale czasem wybiorę się na większe zakupy i wtedy biorę opakowanie ręczniczków. Na Allegro też je znajdziesz w dobrej cenie (Krama lub Nackten).

      Na pewno nie zaszkodziło. Będziesz dłużej wyglądać młodo 🙂

  6. Mam niedoczynność tarczycy jak Agnieszka, ale leczę już od ponad 36 lat 🙂 Ja nawet nie zwróciłam szczególnej uwagi na to, chociaż pod oczami nieraz je zauważam 🙂

  7. Mam niedoczynność tarczycy,leczoną od 4 lat,aktualnie mam 20 lat i ostatnio często mam budzę się z opuchniętą twarzą,opuchlizna utrzymuje się prawie cały dzień,ostatnio zwaliłam przyczynę na okres,wiadomo hormony,ale później zdarzało się to i po i przed,więc to chyba jednak wina mojego tarczycowego problemu.Następnym razem spróbuje Twoich rad-oby zadziałały,bo ostatnio koleżanka na uczelni stwierdziła,że chyba bardzo źle spałam,że taka spuchnięta jestem.Pozdrawiam Aga

    1. Koleżanki potrafią być miłe 😉

      Niestety to dość częste zjawisko u osób chorujących na niedoczynność. Nawet, gdy moje TSH jest na niskim poziomie to i tak obrzęki zdarzają się. Możemy walczyć chyba tylko ze skutkami.

Dodaj komentarz