Tangle Teezer Salon Elite – nie tylko do rozczesywania splątanych włosów :)

Szczotki Tangle Teezer nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Niekwestionowany hicior i obiekt pożądania wielu kobiet, pragnących szybkiego i bezbolesnego rozczesywania włosów. W czym sekret jej popularności? Skąd uwielbienie mas do kawałka plastiku z igiełkami? Opinie wyczytane w internetach konfrontuję od pół roku z własnymi odczuciami na jej temat. Czy w przypadku moich włosów również okazała się dobrym wyborem?

TT dostępna jest w kilku wersjach oraz kilkunastu wzorach i kolorach. Poza szczotkami dla dzieci (Magic Flowerpot) na rynku obecna jest klasyczna Salon Elite (czyli taka, jaką ja posiadam w odcieniu Black Panther), kompaktowa Compact Styler i wodoodporna o ergonomicznym kształcie Aqua Splash.

Szczotkę kupiłam w mintishop za niecałe 35 zł.

Najważniejsze zalety TT wymieniane przez producenta to:
  • bezbolesne rozczesywanie splatanych włosów,
  • masowanie skóry głowy,
  • nie niszczenie struktury włosa podczas czesania.
Moje największe obawy względem TT dotyczyły braku rączki. Przyzwyczaiłam się do klasycznych szczotek, dlatego wydawało mi się, że czesanie włosów plastikowym jeżem nie sprawdzi się u mnie. Wizja wypadającej z dłoni szczotki (szczególnie z mokrej dłoni) przez długi czas odsuwała mnie od zakupu. W bezpośrednim kontakcie szczotka jednak zyskała moją aprobatę. Nie w 100%, bo nadal zdarza się, że ją upuszczę, ale w dużej mierze okazała się pod kątem przyczepności zadowalająca. Dodam, że mimo kilkunastu upadków na kafelki i panele plastik jest nienaruszony.

A wracając do wypadania z dłoni to myślę, że problem leży przede wszystkim w gładkim plastiku, z którego została wykonana. Szczególnie błyszczące i śliskie boki TT wpływają na wyślizgiwanie się podczas czesania. Fajną rzeczą w TT jest fakt, że niezależnie od tego, z której strony ją złapię, czy zwężeniem w dół czy w górę leży w dłoni wygodnie (zapewne dzięki opływowemu kształtowi).


I kwestia najistotniejsza, czyli rozczesywanie włosów. W przypadku moich – prostych, cienkich, niskoporowatych, w dobrej kondycji, choć o lekko przesuszonych końcach – rozplątywanie włosów ogólnie nie jest wybitnie trudne. Nie posiadam ich na głowie zbyt wiele, więc szczotka praktycznie od razu dociera do wszystkich warstw. Kupując TT miałam nadzieję jednak, że proces rozczesywania będzie przebiegał jeszcze sprawniej i szybciej niż dotychczas i to przy opcji niewyrywania włosów. Jak wyszło w praktyce?
Tangle Teezer faktycznie rozplątuje moje mokre włosy znacznie lepiej niż większość drogeryjnych, plastikowych szczotek (do szczotki z włosia naturalnego nie przyrównuję, ponieważ takowej nie posiadam… jeszcze :))). Zdaje się, że to miękkie, sprężyste igiełki (które niestety po jakimś czasie ulegają wyginaniu się, dlatego warto o nią dbać przez układanie TT na grzbiecie) o dwóch długościach sprawiają, że nie szarpie włosów tak mocno jak moje dotychczasowe szczotki + wyrywa ich zdecydowanie mniej
W przypadku włosów suchych sytuacja jest troszkę inna. Szczotka z jednej strony wygładza i ujarzmia górną część fryzury, z drugiej jednak zdarza się jej dość często spuszyć końce lub naelektryzować całą głowę. Poza tym częste przeczesywanie włosów w ciągu dnia powoduje, że szybciej się przetłuszczają. Muszę więc używać jej z umiarem, a jeśli często to tylko przy opcji nie dotykania igiełkami skóry głowy, a jedynie przeciągnięcia TT jedynie po wierzchu włosów.

Nawiązując do tytułu posta: poza tradycyjnym zastosowaniem, czyli czesaniem, Tangle Teezer wykorzystuję do nakładania olejów, masek i odżywek. Szczotka równomiernie rozkłada kosmetyki, oszczędzając ich zużycie. TT łatwo utrzymać w czystości, choć nie mogę nie dodać, że wybitnie szybko łapie kurz i paprochy. Mała szczoteczka i trochę mydła załatwiają jednak sprawę.

Podsumowując moje wrażenia: TT polubiłam, ale nie pokochałam. Jest mi szczególnie pomocna przy rozczesywaniu włosów mokrych i nakładania przy jej użyciu kosmetyków odżywczych. W przypadku moich włosów, cienkich i prostych, które łatwo ulegają oklapnięciu nie zadowala mnie w 100% w przypadku częstego czesania na sucho, ponieważ powoduje szybsze przetłuszczanie się przy skalpie. Mimo wszystko  satysfakcjonuje mnie na tyle, że rozważam kupno wersji kompaktowej, którą będę mogła nosić przy sobie w torebce, która jest mniejsza, lżejsza i posiada osłonkę na łatwo odkształcające się igiełki.

Dajcie znać, czy posiadacie TT i w jakiej wersji. Jesteście z niej zadowolone? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

112 komentarzy

  • Odpowiedz Agnieszka 5 października 2015 o 18:57

    Piszę mocno po czasie, ale tak długo zajęło mi kupno tej szczotki. Swoją droga żałuję, że nie wzięłam czarnej, bo prezentuje się bardzo ciekawie. Muszę przyznać, że troszkę mnie rozczarowała, bo tak jak piszesz elektryzuje włosy, no i przede wszystkim jak dla mnie za słabo "chwyta" rozczesywane pasma, tak jakby za bardzo z wierzchu, nie to co takie zwykłe szczotki, a może ja po prostu mam ich za dużo 😉

  • Odpowiedz Magdalena Magda 15 lipca 2014 o 15:25

    Dla mnie szczotka Tangle Teezer to odkrycie roku. Żałuję, że zwlekałam tyle czasu z jej kupnem.
    Swoją drogą, na moim blogu niedawno pojawiła się moja recenzja tej szczotki. Gdybyś była zainteresowana to zapraszam 🙂
    http://urodowyswiatmagdaleny.blogspot.com/2014/07/tangle-teezer-czyli-szczotka-idealna.html

  • Odpowiedz 9thPrincess 20 grudnia 2013 o 20:10

    Idalio, a ja tak z innej beczki zapytam… jak uzyskać taki efekt migoczących światełek na zdjęciach?

  • Odpowiedz sasilla 11 grudnia 2013 o 15:22

    Dla wszystkich miłośniczek szczotek z rączką (jak ja) polecam TUFT Detangle Brush. Ma podobną konstrukcje części czeszącej i działa w zbliżony sposób. Wybrałam ją ze względu na to, że ma trochę dłuższe te "igiełki" więc miałam wrażenie, że będzie lepiej docierać do głębszych warstw włosów.
    Poza tym kupiłam niedawno na ebayu podróbę TT za 5zł razem z wysyłką – z myślą, że będzie mi nie szkoda wrzucić do torebki. Też jest fajna, nie widzę różnicy w jakości rozczesywania. Może tylko nie jest tak ładna, bo zrobiona ze zwykłego, matowego plastiku.
    Ale wolę jednak TUFTa, rączka sprawia, że łatwiej dosięgnąć we wszystkie zakamarki, trzyma się stabilniej.

    • Odpowiedz Aleksandra Chloe 12 grudnia 2013 o 14:38

      Popieram TUFT lepiej leży w ręce i ma dłuższe igiełki, a nie każdy wie że TUFT jest …. 😉

  • Odpowiedz Karotka 11 grudnia 2013 o 15:05

    Mam TT w wersji kompaktowej i bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na jej zakup 🙂

  • Odpowiedz Marry Missy 6 grudnia 2013 o 14:23

    I can´t live without my TT 🙂

    LipstickJungle

  • Odpowiedz Czarodzielnica 4 grudnia 2013 o 19:20

    Uwielbiam TT 🙂

  • Odpowiedz Karola 4 grudnia 2013 o 14:43

    Bardzo lubię TT w porównaniu z innymi szczotkami czy grzebieniami to niebo a ziemia 😀

  • Odpowiedz Katarzyna Banaszak 3 grudnia 2013 o 20:00

    Podpisuję się pod każdym Twoim słowem 🙂

  • Odpowiedz Joanna K 3 grudnia 2013 o 19:06

    Jest na mojej wishliście 🙂

  • Odpowiedz LadyBlonde 3 grudnia 2013 o 18:18

    Ja właśnie niedawno ją zamówiłam, dosłownie kilka dni temu, czekam na przesyłkę 🙂

  • Odpowiedz OjKarola 3 grudnia 2013 o 15:52

    Używałam TT u kuzynki, żeby przetestować co i jak. Mam kręcone włosy i ta szczotka bez problemu je rozczesuje. Gdybym była prostowłosa i używała szczotki codziennie, w ogóle bym się nie zastanawiała nas zakupem.

  • Odpowiedz Hikki 3 grudnia 2013 o 13:48

    Od roku mam TT w wersji kompaktowej i nie zamieniłabym go na nic innego 🙂

  • Odpowiedz Klaudia She-wolf 3 grudnia 2013 o 12:27

    Mam TT już baaardzo długo, z 5 lat, zawsze go lubiłam, ale przy moich coraz dłuższych włosach, nie jestem pewna, czy spisuje się idealnie. Na pewno jest lepszy niż szczotki standardowe. Przez głowę mi przechodził pomysł, żeby kupić szczotkę z naturalnym włosiem, ale nie wiem jak działają.

  • Odpowiedz Donia 3 grudnia 2013 o 11:35

    Mam podobne zdanie do Twojego, na mokrych włosach sprawdza się najlepiej z dotychczas używanych przeze mnie rozczesywaczy ale jeśli chodzi o suche włosy to nie lubię tego efektu jaki na nich pozostawia po przeczesaniu. Wg mnie są oklapnięte i momentalnie cięższe :/ nie wiem czym to jest spowodowane ale tak to wygląda 🙂

  • Odpowiedz somethingtobelievein 3 grudnia 2013 o 10:58

    mam TT w wersji kompaktowej i jestem zadowolona 🙂

  • Odpowiedz F000U 3 grudnia 2013 o 10:17

    Bardzo fajna ta szczota, ale za droga 🙁

  • Odpowiedz Kejt 3 grudnia 2013 o 09:18

    Nie miałam, ale ciągle o niej marze ;D

  • Odpowiedz M A Y A 3 grudnia 2013 o 09:01

    Widziałam przecenę na mintishop.pl ale jednak nie wzielam,nie jestem przekonana jeszcze 😀

  • Odpowiedz Justyna 3 grudnia 2013 o 08:56

    Mam kompaktowy TT, ale chętnie skuszę się na wersję elite 🙂

  • Odpowiedz Jasminne 3 grudnia 2013 o 08:46

    uwielbiam TT! Kupiłam i od razu się w niej zakochałam 😀

  • Odpowiedz forbiddenparadise 3 grudnia 2013 o 06:18

    posiadam 2, fioletową salon elite oraz czarno-różową wersję kompaktową. Zdecydowanie przyjemniej uzywa mi się tej większej, jest po prostu wygodniejsza (jak dla mnie). Od ponad roku używam tylko ich i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnych szczotek. Mam wlosy cienkie i delikatne, pare ruchów i już sa rozczesane.

  • Odpowiedz southgirl 3 grudnia 2013 o 06:14

    Mam, dosyc lubie, ale rowniez nie pokochalam, jak dla mnie spisuje sie rownie dobrze co moja zwykla szczotka 🙁

  • Odpowiedz CatKRM 3 grudnia 2013 o 05:55

    mam chyba najpopularniejszą różową wersję TT 🙂
    jest nezastąpiona!
    mam długie, grube, proste, gęste farbowane włosy bez tendencji do przetłuszczania
    zastanawiam się teraz nad szczotką Michel Mercier, do której przyczepili łatkę TT z rączką 🙂

  • Odpowiedz Ania 2 grudnia 2013 o 23:20

    Posiadam wersję kompaktową i jestem z niej bardzo zadowolona:) Też na początku nie mogłam się przyzwyczaić do braku rączki, przeszkadzało mi to zwłaszcza przy próbie zebrania włosów w kucyk, ale po kilku tygodniach było już ok:)

  • Odpowiedz IVONA 2 grudnia 2013 o 22:55

    Ja skusiłam się na wersję kompaktową ze względu na możliwość noszenia jej na co dzień w torebce lub na basen:) ogólnie jestem zadowolona, nic tak nie rozczesuje moich wysokoporowatych włosków jak ona:) jak na razie muszę ją lepiej poznać, by powiedzieć nieco więcej:) chciałabym jeszcze tę w tradycyjnej formie , do domu:)

  • Odpowiedz Extension beauty 2 grudnia 2013 o 22:45

    Nurtuję mnie jedna sprawa z tymi szczotkami. Otóż, originalna wersja posiada po otwarciu napis Tangle Teezer od środka. Z racji tego, że troche lat upłynęło od pierwszej TT, zastąpiono ją Elite. Chciałam się zapytać, czy Twoja szczotka ta nowsza Elite, tez posiada od środka napis Tangle Teezer?

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, bo nie wiem jak już rozpoznać oryginał od podróbki 🙂

    • Odpowiedz Bagatela 5 grudnia 2013 o 15:44

      również nurtuje mnie ta kwestia 😀

    • Odpowiedz Zuzia Łubińska 15 czerwca 2014 o 19:41

      Mnie tez to bardzo zastanawia i nurtuje. Czy wasze szczotki posiadaj takowy napis? 🙂

    • Odpowiedz Zuzia Łubińska 15 czerwca 2014 o 19:41

      Mnie tez to bardzo zastanawia i nurtuje. Czy wasze szczotki posiadaj takowy napis? 🙂

    • Odpowiedz Magda Zerbska 9 lipca 2014 o 12:20

      Również prosiłabym o odpowiedź. Myślałam, że moja jest oryginalna, ale niestety nie znalazłam żadnego napisu w środku…

  • Odpowiedz LaNińa 2 grudnia 2013 o 22:40

    i u mnie TT sprawdza się o niebo lepiej podczas rozczesywania włosów na mokro. Na sucho stosuję raczej standardową szczotę z rączką. Nie ukrywam, że najbardzie szczotka przypadł do gustu mojej małej księżniczce, która dosłownie uwielbia czesanie ( co nie jest tak oczywiste w przypadku dzieci).

  • Odpowiedz lewandowska 2 grudnia 2013 o 22:39

    ja mmam własnie kompaktową 🙂 spodziewałam się jakiegoś WOW CUDU OŚWIECENIA. niczego takiego nie było, ale mimo wszystko, zdecydowanie jest lepsza niż normalna szczotka – nie ciągnie tak, sprawniej rozplątuje i masaż przy jej użyciu ! mmm 😀

  • Odpowiedz kurka 2 grudnia 2013 o 22:32

    Mam i osobiście nie wyobrażam sobie rozczesywania włosów bez niej 🙂 Pomimo, że nie plączą mi się jakoś wybitnie, to nie lubię jak coś mnie za nie szarpie. Swoją mam już ponad dwa lata, jest już mocno wysłużona, ale nadal dzielnie mi służy ;). Dodatkowo tez pomagam sobie nią w rozprowadzaniu oleju 😉

  • Odpowiedz zuocienie 2 grudnia 2013 o 22:28

    nie mam, ale bardzo chętnie przeczytałam ten post, bo ciekawi mnie fenomen tej szczotki 😉 i już chyba wiem, co kupię siostrze w prezencie 😉

  • Odpowiedz JuicyBeige 2 grudnia 2013 o 22:19

    No cóż, ja jestem z niej bardzo Zadowolona, ale fakt, kupiłam z myślą o rozczesywaniu mokrych włosów i tu sprawdza się genialnie. Na suchych lubi zelektryzować:)

  • Odpowiedz Pamircia 2 grudnia 2013 o 22:13

    po tym, jak ostatnio rozczesując kołtuny wyrwałam szczotce 5 zębów stwierdzam, że muszę w końcu kupić TT!

  • Odpowiedz incessant 2 grudnia 2013 o 22:11

    Mój pierwszy, różowy TT powinien dojść na Mikołaja 🙂

  • Odpowiedz karminowe.usta 2 grudnia 2013 o 21:45

    Choć szczotka zbiera pozytywne opinie, raczej się na nią nie skuszę. Jestem przyzwyczajona do rączek. Nawet akcesoria, którymi czeszę psa, muszę mieć jakiś uchwyt. Inaczej ciągle podnoszę je z podłogi;) Jestem okropną fajtłapą:)

  • Odpowiedz JoanneDevian 2 grudnia 2013 o 21:45

    Muszę się w końcu na którąś skusić, bo już nawet koleżanki ze szkoły mnie namawiają ;D

  • Odpowiedz EbonyLuna 2 grudnia 2013 o 21:43

    Ja od kilku lat pozostaję wierna szczotkom z naturalnego włosia i nie wyobrażam sobie zmiany na cokolwiek innego. Druga sprawa, TT pewnie nie sprawdziłaby się na moich włosach… Kiedyś zapewne tak, ale nie teraz.

  • Odpowiedz Malwina 2 grudnia 2013 o 21:43

    Posiadam wersję klasyczną, ale przydałaby mi się jeszcze kompaktowa do torebki 🙂

  • Odpowiedz StellaLily 2 grudnia 2013 o 21:38

    Ja mam dwie stare juz TT , jedna ma prawie 3 lata a druga ponad rok. Jedną używam ja drugą córki, nienawidzę tej szczotki za to, że każdego dnia wypada mi z rąk, zawsze ale to zawsze :/ Uwielbiam za to, że szybko rozczesuje. Zęby mają powyginane we wszystkie strony ale nadal jest ok, wiele razy też rozpadły się na dwie części i tez jest OK.
    Miałam dtangler ale poszła do kosza, strasznie sztywna i zupełnie nie oddaje tego co robi TT.
    Nie znam tych nowych wersji TT, może są bardziej ergonomiczne, na plus na pewno tez cena, bo spadła prawie o 50%. Może kupię do torebki, ale i tak uważam, że brak rączki to koszmarna wada tej szczotki.

  • Odpowiedz beautyhairandfashion 2 grudnia 2013 o 21:25

    Ja mam Dtangler i strasznie elektryzuje mi włosy :/ mogę czesać nią jedynie kiedy są mokre.

  • Odpowiedz Stefcia 2 grudnia 2013 o 21:20

    Też mam Salon Elite i jestem bardzo zadowolona. Niestety nadal trochę włosów wypada, ale tego się nie uniknie, wcześniej wypadało masakrytycznie dużo. Zdecydowanie lepiej się nią rozczesuje,a u mnie rozczesywanie włosów jest katorgą. Nie darzę jej może uwielbieniem, ale to najlepsza szczotka, jaką miałam

  • Odpowiedz akusiewicz 2 grudnia 2013 o 21:09

    Ja też mam na nią ochotę i to straszną, ale moje włosy w ogóle się nie plączą. Nie są super zdrowe ale nie ma problemu z rozczesaniem. Głownie dlatego że są dość krótkie. I dlatego trochę szkoda mi wydawać tyle na szczotkę. Mam szczotkę z naturalnego włosia i jestem zadowolona. A może mikołaj przyniesie mi TT 😉 kto wie 🙂

  • Odpowiedz Anomalia i Radi 2 grudnia 2013 o 21:00

    Czuję, ze wersja kompaktowa niedługo będzie moja 😀
    Anomalia

  • Odpowiedz Marta 2 grudnia 2013 o 21:00

    Mam tą samą wersję, tylko niebieską 🙂 uwielbiam ją, w przypadku moich włosów jest niezastąpiona, na zwykłe szczotki nawet już nie patrzę 🙂

  • Odpowiedz Kociamber w podróży 2 grudnia 2013 o 20:53

    Od kilku dni mam tę wersję co Ty, pomarańczowo-żółtą, ale oficjalnie zostanie odpakowana w piątek – bo to prezent mikołajkowy dla mojej córki 🙂

  • Odpowiedz matylda 2 grudnia 2013 o 20:52

    jeszcze nie mam, ale myślę od jakiegoś czasu, żeby sobie kupić

  • Odpowiedz Obsession 2 grudnia 2013 o 20:50

    mam i lubię ale mogłabym bez niej żyć 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 21:42

      Hmmm, ja chyba też, choć nie wiem czym rozczesywałabym na mokro, bo w tym sprawdza się naprawdę dobrze 🙂

  • Odpowiedz Sekrety Naszego Piękna 2 grudnia 2013 o 20:46

    mam TT, tą zwykłą wersję i jestem zadowolona 🙂

  • Odpowiedz kiniemm 2 grudnia 2013 o 20:41

    Mam, no pewnie, jakżebym mogła nie mieć! Kupiłam swoją 2 lata temu jak byłam w Anglii, wtedy jeszcze stały dość drogo. Mam różową klasyczną wersję. Trochę się odbarwiła i ma już powyginane ząbki, ale w dalszym ciągu geniusz! To jak łatwo można ją czyścić, jaką daje przyjemność podczas masowania i to, że można w niej przechowywać choćby gumki do włosów – robi wszystko. GE-NIAL-NA!

  • Odpowiedz Wena 2 grudnia 2013 o 20:29

    35 zł, tak tanio, że aż podejrzanie tanio 😀 Ja swoją kupiłam jakieś 2 lata temu jak dopiero się pojawiały za jakieś 47-49 zł z przesyłką. Stara wersja leży na "pleckach" nie jest okrągła, dodatkowo mimo, że mam ją już tyle czasu, dobrze służy, odbarwiła się, ale igiełki się nie wygięły, a u Ciebie widzę, że już odbijają w bok 🙁 Ze swojej TT jestem zadowolona, moje włosy uwielbiają się plątać.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 21:38

      Wena, chyba nie podejrzewasz, że mintishop sprzedaje podróby? Poza tym moja była na przecenia, stąd tylko 35 zł.

  • Odpowiedz Nena 2 grudnia 2013 o 20:28

    Mam AS i kompaktową, obie są genialne 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 21:37

      Nena, a jak czesze Ci się tą AS? Wygląda trochę jak pilot albo głośnik 😀 i obawiam się, że nie będzie dobrze leżeć w dłoni. Co myślisz o niej?

  • Odpowiedz pirelka 2 grudnia 2013 o 20:24

    Nigdy nie zwracałam na nią uwagi, ale teraz zainteresowała mnie łatwość rozczesywania ze względu na to, że włosy strasznie mi wypadają i najchętniej ich nie rozczesuję. Może i ja sobie sprawię?

  • Odpowiedz Yuki. 2 grudnia 2013 o 20:18

    Ja posiadam najzwyklejszą wersję różową. Kupiłam ją chyba ze 2 lata temu i używam do dziś 😉 Jest niesamowita!

  • Odpowiedz Panna Anna 2 grudnia 2013 o 20:15

    Duzo jest opini i za i przeciw ale i tak ją kupię żeby wypróbować 🙂

  • Odpowiedz jakka 2 grudnia 2013 o 20:14

    Polecam szczotkę z dzika Khaja, nic tak nie nabłyszcza włosa 😀

  • Odpowiedz Zosiapw 2 grudnia 2013 o 20:14

    ja właśnie zamówiłam wersje kompaktową w miny shop, nie mogę się doczekać aż przyjdzie! :))

  • Odpowiedz Anna Frąckowiak 2 grudnia 2013 o 20:09

    mam i uwielbiam

  • Odpowiedz eWeLa 2 grudnia 2013 o 20:01

    śliczne zdjęcia 🙂

  • Odpowiedz Weronika Wróblewska 2 grudnia 2013 o 20:00

    gdybym miala co rozczesywac, na pewno bym sobie ją sprawila 🙂

  • Odpowiedz Aneta Starosta 2 grudnia 2013 o 19:57

    Mam wersję kompaktową i standardową.
    Jedną i drugą bardzo lubię.

  • Odpowiedz Magdalen 2 grudnia 2013 o 19:57

    Marzy mi się <3

  • Odpowiedz monica 2 grudnia 2013 o 19:55

    już nie wiem który rok mnie ta szczotka atakuje i chyba musze od mikołaja napisać mam duży problem z rozczesywaniem włosów…

  • Odpowiedz Liv 2 grudnia 2013 o 19:53

    Mam wersję zwykłą i kompaktową – kompaktowa jest niezastąpiona, nie wyobrażam sobie nosić luzem w torebce grzebienia czy zwykłej szczotki, jakoś to tak niehigienicznie…

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 21:18

      Liv, również nie wyobrażam sobie nosić jej w torebce. Raz, że to niehigieniczne, dwa, że szkoda. Igiełki na bank powyginałyby się.

    • Odpowiedz Liv 3 grudnia 2013 o 08:23

      Racja, na pewno zniszczyłaby się szybko. Moja kompaktowa, mimo że mam ją już drugi rok wygląda jak nowa.

  • Odpowiedz Patrycja Wiącek 2 grudnia 2013 o 19:49

    ja mam TT w wersji kompaktowej, złota 🙂 Jest w porządku chociaż ostatnio płata mi figle i trochę szarpie moje wysokoporowate włosy, ale nie zamieniłabym jej na żadna inna. Wspominałaś o szczotce z naturalnego włosia, hm, posiada taka i niestety moich włosów rozczesać nie potrafi, na Twoich – niskoporowatych – pewnie się sprawdzi 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 21:14

      Patrycja, tak właśnie się zastanawiam czy jej nie kupić 🙂

    • Odpowiedz Foster Marine 3 grudnia 2013 o 08:31

      też mam wersję kompaktową w kolorze złotym, która niedługo skończy dwa lata:)

      zrezygnowałam z niej jednak od jakiegoś czasu, a mianowicie od posta blondhaircare: http://www.blondhaircare.com/2013/03/ciemna-strona-tangle-teezer.html i faktycznie, końcówki mniej mi się obecnie niszczą. oczywiście może to być efektem lepszej kondycji włosów, ale kto wie;)

      nie pozbyłam się jednak mojej tangle teezer zupełnie, ponieważ jest to świetna szczotka do torebki. nno i oczywiście bardzo dobrze radzi sobie z kołtunami:)

      co do szczotki z włosiem dzika, to posiadam takową firmy khaja i potwierdzam, że nie radzi ona sobie z rozczesaniem moich włosów, których jest chyba najzwyczajniej w świecie dla niej za dużo. natomiast, podobnie jak tangle teezer, nieźle sprawdza się przy kołtunach (jakkolwiek to teraz bezsensownie nie brzmi, ale chodzi o to, że kołtuny najpierw traktuję dzikiem, a następnie klasyczną szczotką i wtedy są idealnie i bezboleśnie rozczesane).

      a po tych wszystkich eksperymentach z tangle teezer i szczotką z włosiem dzika, wróciłam do mojej ukochanej i niezastąpionej wygładzającej szczotki z avonu:D

  • Odpowiedz M. 2 grudnia 2013 o 19:48

    Lubię TT, mam nawet tę samą, czarną panterę 😉 Nie jest to jednak rewelacyjna szczotka, bo mam gęste włosy i niestety za jednym pociagnięciem szczotka nie "ogarnia" ich wszystkich. Jednak dobrze rozczesuje i na razie jej nie zmieniam 🙂

  • Odpowiedz ona 2 grudnia 2013 o 19:44

    Ja mam chińską podróbkę za 6 zł i jest ok 😉 tylko ja nigdy nie miałam problemów z rozczesywaniem włosów, zwykle robiłam to grzebieniem, a teraz sięgam po ten kawałek plastiku :).

  • Odpowiedz Cupcake 2 grudnia 2013 o 19:44

    U mnie, przy włosach niskoporowatych i gęstych spisuje się świetnie, mam już trzeci egzemplarz i dla mnie jest to najlepsza szczotka do włosów :).

  • Odpowiedz Dosia 2 grudnia 2013 o 19:43

    Nie mam jej grzebien tbs mi wystarcza 🙂

  • Odpowiedz Beata Isia 2 grudnia 2013 o 19:36

    dokładnie zauważam ten sam efekt, rozczesuje włosy, ale końce niekoniecznie….:/

  • Odpowiedz Maxi 2 grudnia 2013 o 19:32

    Dla moich kręciołów to była by śmierć:)

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 20:53

      Hmm, chyba tak 😀 Rozczesujesz grzebieniem?

    • Odpowiedz Maxi 3 grudnia 2013 o 09:05

      W ogóle nie rozczesuje:D Tzn zdarza mi się kiedy chcę dobrze nałożyć gęstszą maskę ale zazwyczaj radzę sobie palcami:)

    • Odpowiedz Claudiaa 9 grudnia 2013 o 19:06

      Ta szczotka jest swietna do kreconych wlosow.
      Moja kuzynka ma loki i nienawidzila sie czesac, raz zobaczyla u mnie szczotke sprobowala i sprawdzila sie genialnie.

  • Odpowiedz Justyna K 2 grudnia 2013 o 19:29

    Ja mam TT, przyzwyczaiłam się i nie wymienię jej na żadną inną już 😀

  • Odpowiedz claudine 2 grudnia 2013 o 19:27

    Ja nie ufam 'plastikom. Mimo wszystkich pozytywnych opini boje się, że traktowanie włosów szczotką wykonaną z plastiku nie będzie dla nich dobre.

  • Odpowiedz Agata bloguje... 2 grudnia 2013 o 19:25

    Ja nie mam swojej, ale używałam i jakoś szczególnie na mnie wrażenia nie zrobiła. 🙁

  • Odpowiedz 88macola 2 grudnia 2013 o 19:24

    ja jestem bardzo zadowolona z mojej podstawowej czarnej wersji 🙂

  • Odpowiedz Hinata 2 grudnia 2013 o 19:23

    Mam TT w tej wersji co Twój. Nie zamienię na żadną inną szczotkę, jest świetny, choć zgadzam się, że wygładza czasem włosy przy głowie, a długość puszy.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 20:49

      Hinata, jakie masz włosy? Cienkie, grube?

    • Odpowiedz Hinata 2 grudnia 2013 o 21:33

      Cienkie i lekkie, wysokoporowate, po przejściach 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 2 grudnia 2013 o 21:57

      Ahha, to troszkę inne niż moje 🙂

    • Odpowiedz Hinata 2 grudnia 2013 o 22:37

      Wydaje mi się, że TT może nie dawać takiego efektu przy włosach grubych i ciężkich… ciekawe, czy znajdzie się jakaś osóbka, która to potwierdzi 🙂

  • Odpowiedz bez senność 2 grudnia 2013 o 19:23

    jeszcze nie miałam, ale myślę nad kupnem:))

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: