Poszukiwany tag

odżywka do włosów

Aktualizacja włosów Beauty Włosy

WŁOSY: trzy lata bez farbowania i aktualna pielęgnacja!

13 lipca 2018
pielęgnacja zniszczonych włosów

Pamiętacie serię wpisów: jak pielęgnuję włosy? Jeśli jesteście ze mną od ośmiu (!) lat, to na pewno. Sama nie wiem, czemu ją porzuciłam… Tak czy siak, oficjalnie przywracam ją do życia 🙂 Poznajcie więc kilka produktów, które miałam okazję wypróbować w ostatnich miesiącach. Pielęgnacja zniszczonych włosów i trzy lata bez farbowania

Czytaj więcej

Beauty Pielęgnacja Współpraca Włosy

Garnier Fructis Gęste i Zachwycające dla widocznie gęstszych i bujnych włosów

2 września 2015
Włosy Gęste i Zachwycające Garnier Fructis

Garnier Fructis Gęste i Zachwycające to ostatnia propozycja marki skierowana do posiadaczek włosów, którym potrzeba objętości i pogrubienia. Ponieważ moje są z natury proste, raczej cienkie oraz z tendencją do opadania, jestem idealną adresatką nowej linii. Postanowiłam wypróbować tę nowość na sobie i podzielić się z Wami, być może również właścicielkami włosów o podobnej strukturze, wrażeniami i opinią.

Czytaj więcej

Beauty

PROJEKT DENKO: Balea › Babydream › Gillette › Wilkinson

28 czerwca 2015

W dzisiejszym niedzielnym denku królować będzie pielęgnacja. Na tapetę wzięłam nabłyszczające trio do włosów: maskę, odżywkę oraz szampon Figi i Perły od Balea, trzy maszynki do golenia Gillette i Wilkinson oraz oliwkę do ciała rossmannowej marki Babydream. Siedem produktów, w tym trzy perełki. Zapraszam 🙂

BALEA SEIDENGLANZ HAARMASKE Feige + Perle – maska nabłyszczająca do włosów matowych i słabych z ekstraktem z fig i pereł

Z trio Figi i Perły najbardziej spodobała mi się maska nabłyszczająca. Włosy po niej są przyjemnie dociążone, wygładzone, pełne objętości i ładnie się błyszczą, ale też genialnie pachną gumą Turbo (pamiętacie ten zapach? :D). Wprawdzie maska nie posiada rewelacyjnych właściwości odżywczych, lecz na tyle dobrze nawilża, że efekt utrzymuje się do trzech, czterech dni. Bardzo ją lubię i myślę, że kupię kolejne opakowanie. Kosmetyk nie posiada w składzie silikonów.

BALEA SEIDENGLANZ SPÜLUNG Feige + Perle – odżywka nabłyszczająca do włosów matowych i słabych z ekstraktem z fig i pereł

Odżywka jest lżejszą wersją maski. Również bezsilikonowa, wygładza, dociąża i nabłyszcza, ale też słabiej nawilża. Włosy po jej użyciu są miękkie, puszyste (ale nie spuszone), łatwo je rozczesać na mokro, ładnie się układają. To całkiem niezła odżywka, aczkolwiek szału nie robi.

BALEA SEIDENGLANZ SHAMPOO Feige + Perle – szampon nabłyszczający do włosów matowych i słabych z ekstraktem z fig i pereł

Szampon, podobnie jak odżywka, jest przeciętny, niczym się nie wyróżnia. Dobrze myje, przyjemnie pachnie, nie wysusza skóry ani włosów. Mogłabym go kupić ponownie. Również nie zawiera w składzie silikonów.

GILLETTE VENUS Proskin Sensitive, GILLETTE Fusion ProGlide, WILKINSON Xtreme3 Ultimate Plus – maszynki do golenia

Bardzo lubię żele i kremy do depilacji. Skutecznie usuwają włoski i często dodatkowo spowalniają ich odrost. Ich użycie wymaga jednak trochę więcej czasu niż w przypadku maszynek ręcznych, dlatego to te ostatnie wiodą obecnie prym w mojej łazience. Długo byłam wierna męskim jednorazówkom – wydawały mi się przede wszystkim bardzo ostre, a co za tym idzie – skuteczniejsze niż te dla kobiet. Przykładem jest Wilkinson Xtreme3 Ultimate Plus, maszynka z wąską, dopasowującą się do ciała głowicą, trzema ostrzami oraz z dwoma paskami: nawilżającym i napinającym skórę. Jak goli? Bardzo dobrze. Wygodnie leży w dłoni (aczkolwiek wolę cięższe maszynki), łatwo ją wyczyścić, przyjemnie sunie po skórze, nie drapie i nie zdarzyło mi się nią zaciąć. Mam jednak zastrzeżenie odnośnie ostrzy – po jednym goleniu łydek i zostawieniu jej do wyschnięcia na metalu pojawiły się kropeczki rdzy. Nie wiem czy to kwestia twardości wody czy uszkodzenia materiału. W każdym razie wydaje mi się, że taka rzecz nie powinna mieć miejsca nawet w przypadku jednorazówek.

Kolejną maszynką, którą miałam ostatnio okazję używać jest kobieca Gillette Venus z wkładem ProSkin Sensitive. Pięć łatwych w czyszczeniu sprężynujących ostrzy, głowica, która dopasowuje się do kształtu depilowanego miejsca oraz nawilżająca obwódka. Golarka była miłym zaskoczeniem, bo nie tylko szybko i bez problemu usuwała włoski (nie musiałam kilka razy poprawiać), ale też, za sprawą śliskich paseczków, zapewniała wysoki komfort użytkowania. Jej ostrza jednak dość szybko (w porównaniu, na przykład, z następną opisywaną dziś maszynką) stawały się tępe, co w rezultacie prowadziło do zacinania i rysowania skóry.

I na koniec mój maszynkowy faworyt – Gillette Fusion ProGlide, męska maszynka z bardzo żywotnym wkładem, który mimo wielokrotnego stosowania, nie traci na ostrości, jest niemal nie do zdarcia. Nawet gdy całkowicie rozpuścił się pasek nawilżający, ostrza nadal usuwały włosy tak, jak na początku. Zaletą ProGlide jest także wygodna, cięższa niż w jednorazówkach rączka, która dobrze leży w dłoni, pasek napinający skórę oraz łatwość czyszczenia. Ostrza bez problemu wypłukują się nagromadzonego żelu czy pianki i włosków. Zestaw: maszynka oraz wkłady kupiłam na aukcji internetowej i tam polecam za nim się rozglądać. Można sporo zaoszczędzić w porównaniu z jego ceną w drogerii.

BABYDREAM PFLEGEÖL, FÜR MAMA – olejek do pielęgnacji ciała

Oleje to jedne z najbardziej uniwersalnych metod na dbanie o skórę czy włosy. Stosuję je w rozmaity sposób z powodzeniem od kilku lat. Najchętniej sięgam po czyste oleje, pozbawione parafiny czy silikonów. Cieszę się, że w ofercie Rossmanna jest oliwka o bogatym i jednocześnie pozbawionym zbędnych elementów (typu oleje mineralne) składzie i nie muszę rozglądać się po sklepach z półproduktami, by tworzyć własną mieszankę. Olejek pielęgnacyjny BD zawiera olej sojowy, migdałowy, słonecznikowy, jojoba i makadamia. Czego więcej do szczęścia trzeba? 🙂 W tym przypadku świetny skład to także bardzo dobre działanie. Skóra po jej użyciu jest miękka, jędrna, wygładzona, niezbyt tłusta i ładnie pachnie. Wprawdzie nie sądzę, by to oliwka stała za brakiem rozstępów w ciąży (stosowałam ją od pierwszych tygodni i stosuję nadal), ale pewnie jej używanie nie było bez znaczenia. Na jej korzyść przemawia także wygodne opakowanie z silikonowym otworem, który zapobiega wylewaniu się.

PS. jeśli chcecie wypróbować ją za grosz (dosłownie), załóżcie w Rossmannie kartę Rossnę! Przy kasie oliwka po okazaniu karty zostanie policzona w cenie 0,01 zł 🙂 (informacja z lipca).

error: