Inspiracje Lifestyle

Tablica inspiracji – jak ją stworzyć + inspirujące przykłady

Inspirujący cytat, inspirująca muzyka, obraz, zdjęcie, film – inspirujemy się właściwie wszystkim, co znajduje się wokół nas. Inspiracje można zapamiętywać, ale można też zapisywać i kolekcjonować, by zawsze można było do nich fizycznie wrócić. Miejscem odpowiednim do tego są albumy, notesy, organizery, a także tablice. I o nich właśnie dzisiejszy wpis.

Pierwszą tablicę inspiracji, oczywiście korkową, zaczęłam tworzyć prawdopodobnie w podstawówce. Wydaje mi się, że większość z nas miała nad biurkami kawałek płyty, która wypełniona była zarówno datami najbliższych sprawdzianów jak i karteczkami z lubianymi rysunkami, cytatami czy wyciętymi z gazet zdjęciami. Dziś tablice inspiracji są nie tylko rzeczami z grupy pożytecznych, są także prawdziwą ozdobą miejsc pracy, zwłaszcza w domowych biurach i pracowniach. Inaczej niż „za dzieciaka”, większą uwagę przykładamy do ich estetyki, dbamy o kolorystykę i z większą świadomością dobieramy elementy, czyniąc je i ładnymi, i funkcjonalnymi.

Tablica inspiracji – korek, drut, tkanina czy karton?

Tablicę może zrobić właściwie ze wszystkiego: z nieśmiertelnego korka, drucianej siatki, płótna naciągniętego na ramę obrazu, z grubego kartonu, z falistej tekstury, z płyty pilśniowej (na przykład, perforowanej), z mocnego sznurka, z kabli, a nawet z patyczków do szaszłyków sklejonych ze sobą taśmą na wzór kratki. Korkowe trochę odeszły do lamusa, natomiast prym wiodą minimalistyczne, z drutu.

Ponieważ jestem przed reorganizacją domowego biura, moja obecna tablica jest przejściowym projektem, takim recyklingowym DIY. Zrobiłam ją z niewykorzystanej pokrywy kartonowego pudełka i mocnego sznurka. Czarną tekturę wycięłam do odpowiedniej wielkości (25×40 cm), a brzegi kartonu lekko ponacinałam co 5 cm, aby wsunąć w szpary biały, gruby sznurek i utworzyć siatkę. Następnie tablicę przytwierdziłam dwustronną taśmą do kawałka listwy z naturalnego drewna, która została po niedawnym remoncie. Zajęło mi góra 10 min a efekt, jak na taki nakład pracy i materiałów, jest naprawdę ok.

Docelowa tablica prawdopodobnie będzie kratką z drutu.

Tablica inspiracji

Co powiesić na tablicy?

Wszystko, co nam się podoba, co nas inspiruje. 🙂 Na mojej tablicy wiszą, między innymi, zdjęcia z ulubionych sesji, jak tak z Magdaleną Cielecką czy z Agatą Kuleszą, obie z magazynu Pani, litery o ciekawym wykroju, ulubione słowa, zdjęcie mojego synka, ulubione fotografie z mojego dzieciństwa oraz reprodukcje prac artystycznych i grafik. Przypięty jest też papierowy kwiatek, który przypomina mi, żeby wrócić do nauki tworzenia tego typu ozdób. Na tablicy pojawiają się także aktualne projekty, szkice i pomysły, które chcę zrealizować.

Na tablicy mogą znaleźć się:

  • inspirujące zdjęcia, grafiki, reprodukcje prac artystycznych i fragmenty sesji zdjęciowych,
  • ważne dla nas cytaty, pojedyncze słowa, litery, cyfry, symbole,
  • ozdobne koperty, kartki, tła, papiery kolorowe, fragmenty tkanin
  • nasze własne szkice, zapiski, projekty prac,
  • prywatne zdjęcia,
  • biżuteria, zegarek
  • kwiaty i liście, żywe i wysuszone,
  • inne rzeczy, które chcemy wyeksponować, na przykład, ozdobne nożyczki czy okulary przeciwsłoneczne.

Poniżej przykłady inspirujących tablic z internetu (po najechaniu na zdjęcie wyświetli się autor zdjęcia)

5 cech mojej idealnej tablicy inspiracji

  • odpowiednia wielkość – tablica powinna być dopasowana do miejsca, w którym ma wisieć, dobrze komponować się, na przykład, z biurkiem. Powinna także posiadać, w miarę możliwości, odpowiednią ilość miejsca na nasze inspiracje.
  • spójność wizualna – dobrze jest, gdy elementy są ze sobą spójne tematycznie, stylistycznie lub/i kolorystycznie, a także współgra z resztą pomieszczenia (kolorem ścian, meblami, rzeczami na biurku). Wówczas całość wygląda na przemyślaną i stanowi prawdziwą ozdobę pokoju.
  • funkcjonalna – zrobiona z trwałego materiału, mocno przymocowana do ściany i powinniśmy mieć do niej bezproblemowy dostęp. Na tablicę składają się także elementy, którymi inspiracje przypinamy: wszelkie pinezki, szpilki, taśmy, haczyki, klamerki. Powinny być dostosowane do tablicy, tak by łatwo przypinać i odpinać.
  • pozwalająca się modyfikować – ten punkt łączy się z powyższym, ale warto go wyodrębnić. Tablica inspiracji nie jest stałą ekspozycją. W zależności od naszych zainteresowań, planów, projektów w toku i częstotliwości „kolekcjonowania” inspiracji elementy na tablicy zmieniają się. Dobrze jest, gdy materiał, z której została wykonana jest odporny na częste przetasowania, a akcesoria, którymi przypinamy nie niszczą zarówno tablicy jak i, na przykład, zdjęć. Klejenie więc mocną taśmą czy klejem raczej nie wchodzi w grę, zwłaszcza, gdy zależy nam na zachowaniu niektórych elementów już po ich odpięciu (ja zachowuję te wyjątkowe w specjalnym albumie).
  • autentyczna – tablica powinna odzwierciedlać nas, być związana z naszymi zainteresowaniami, fascynacjami, tym, co planujemy, lubimy, kochamy, a nie być kopią projektów tablic z lifestylowych blogów i portali. Inaczej istnienie takiej tablicy mija się z sensem.

Co sądzicie o takim sposobie na wyeksponowanie inspiracji? Czy również posiadacie tablice, gzie przypinacie ulubione zdjęcia, słowa i inne interesujące rzeczy? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

19 komentarzy

  • Odpowiedz Gaki 10 kwietnia 2017 o 06:41

    Trochę jak powrót do dzieciństwa – nowe oblicze słomkowej gazetki z pocztówkami:P Podoba mi się ten pomysł:)

  • Odpowiedz youcancallmeann 21 listopada 2016 o 06:17

    Bardzo podoba mi się Twoja tablica! 🙂 Ja niedawno wyszperałam na strychu starą ramę od obrazu – chcę do jej tyłu doczepić surowy szary sznurek w kilku rzędach i w taki sposób jej używać. Pozdrawiam!

  • Odpowiedz by.rosann 30 października 2016 o 18:57

    Bardzo mi się podobają takie tablice, szczególnie te, których bazą są te metalowe kratki 🙂 Dzisiaj czytałam post u Veganisland na temat Vision board i myślę, że jest ona całkiem niezłą alternatywą dla takich tablic inspiracji 🙂

  • Odpowiedz Moje Imponderabilia 26 października 2016 o 20:14

    U mnie na takiej drewnianej deseczce umieszczone są małe gwoździki, a na nich biżuteria i wygląda to całkiem fajnie, a nakład pracy był znikomy. Teraz planuję zrobić taką tablicę właśnie z takiej drucianej kratki, ale nigdzie nie mogę znaleźć takiej, która byłaby odpowiednia. Jednak się nie poddaję i na pewno niedługo zrobię coś tak pięknego jak w twoich inspiracjach 🙂

  • Odpowiedz missvictimized 26 października 2016 o 13:18

    Miałam kiedyś taką tablicę w starym pokoju, była to zwykła tablica korkowa, którą kupiłam w tesco. Poprzypinałam na niej zdjęcia wycięte z gazet, bilety do kina i na koncerty oraz polaroidy :). Robiłam coś, zanim stało się to modne, haha 🙂

  • Odpowiedz Sheva 26 października 2016 o 09:47

    Świetna jest twoja tablica. Ja mam swoją z korka ale ta kratka z drutu bardzo mi się spodobała i chyba wymienię na taką.

  • Odpowiedz Beatrice 26 października 2016 o 09:13

    Świetny pomysł

  • Odpowiedz Monika 26 października 2016 o 05:03

    super 🙂 jestes bardzo kreatywna osoba, mozna wiedzieć jaką firme prowadzisz???

  • Odpowiedz Marzena T (Mania) 25 października 2016 o 20:59

    Świetnie to wygląda 🙂

  • Odpowiedz Olinka 25 października 2016 o 20:52

    Ale masz ślicznego synka :O ❤

  • Odpowiedz Ewelka 25 października 2016 o 20:50

    Fajnie wyglada. Widziałam takie na instagramie i fb na blogach wnętrskich, ale nie przyszło mi do głowy, żeby samej robić. Nie mam za bardzo zdolności i nie wiem czy miałabym do wieszać. Inspiracje zazwyczaj wpinam do kalendarza a zdjęcia do albumu albo zaczepiam na Pinterescie.

  • Odpowiedz Marta 25 października 2016 o 20:46

    Marzy mi się taka tablica. Widziałam na Allegro, ale 80 zł to przesada. Chyba pomyśle o diy. Myślisz że kupię gdzieś taka siatkę?

  • Odpowiedz Paulina 25 października 2016 o 20:44

    Też mam też mam 🙂 moja jest z lamusa, z korka 😛 ale lubię ją. Kupiłam czarną farbę i pomaluje sobie ją żeby pasowała do skandynawskiego stylu. U mnie króluje jeszcze mięta i biel. Wieszam fajne wzory, patterny, faktury, inspiracje do decoupage i szydełkowania. I zmieniam też dość często a to co ściągam to wkładam do segregatora.
    Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Margot 25 października 2016 o 20:41

    Mega to wygląda. Zakochałam się ❤

  • Odpowiedz Aga 25 października 2016 o 20:38

    Uwielbiam takie tablice i sama niedawno zrobiłam swoją z siatki czarnej. Teraz muszę dodać kupić złote klamerki żeby podkręcić stylizację. U mnie wisza zdjęcia moich kotów i prace graficzne.

  • Odpowiedz Mariko 25 października 2016 o 20:35

    Twoja tablica wcale nie taka prowizoryczna, super wygląda! I twój synek jaki to słodziak, ojej 🙂 Chciałabym coś takiego nad biurkiem, ale nie mam w ogóle zmysłu artystycznego. Naciapałabym różnych rzeczy i nie wyglądałoby to ok. Wolę oglądać j innych 🙂

  • Odpowiedz Agulek 25 października 2016 o 20:32

    A gdzie planujesz kupić taką kratkę?

    • Odpowiedz Aga 25 października 2016 o 20:39

      Ja kupiłam w Castorama.

  • Odpowiedz Monika Ziel 25 października 2016 o 20:30

    Ale świetny wpis! Myślałam nad takim mood boardem, ale nie wiedziałam jak się za to zabrać. Mówisz że Twoja jest z kartonu. Mam nawet jakiś za szafą i jutro coś pokombinuje.
    Częściej proszę o takie inspiracje i pomysły diy 🙂

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: