Niezbędniki w moim makijaż oczu ♥

Ujednolicona cera, delikatne konturowanie, świetlista skóra – makijaż, w którym twarz wygląda na wypoczęta i wypielęgnowaną – taki efekt uwielbiam i do niego dążę. Ale odkąd na świecie są moje maluchy, uzyskanie tego idealnego makijażu utrudniają mi nieco chociażby widoczne cienie pod oczami – skutek nocnych pobudek od trzech lat. Sino – zielonkawe, z zaznaczonymi żyłkami, a do tego zaczerwienienie od permanentnego niewyspania – sporo znalazłoby się do ukrycia. Dorobiłam się już niezłej floty korektorów, rozświetlaczy i baz pod cienie, które mają za zadaniem skorygować i ujednolicić te wszystkie niedoskonałości. Dziś kolejna porcja makijażowych nowinek właśnie z półki korektorów i baz na okolice oczu. Semilac baza pod cienie i korektory pod oczy

 

W ostatnim wpisie makijażowym wspomniałam, że cienie zawsze aplikuję na bazę. To z jednej strony konieczność (mam opadające i lekko przetłuszczające się powieki), a z drugiej świadoma decyzja, która niesie za sobą trwały i nasycony kolor w makijażu. Szczególnie, gdy cienie posiadają kolory z palety barw ziemi, zbliżone do odcienia skóry – brązy i beże na różnych poziomach jasności.

Niektóre z nich, bez wcześniej zastosowanej bazy, naprawdę mogą być niewidoczne (zwłaszcza, gdy nałożymy je pędzelkiem z nieodpowiednim włosiem). Podczas rozcierania mogą zniknąć, bo nic nie łączy ich ze skórą, podobnie podczas noszenia – blaknięcie czy rolowanie się w załamaniu to bez bazy sytuacja bardzo prawdopodobna.

Moja obecna baza pod cienie sprawdza się właśnie przy takich cielistych kolorach, wydobywając z nich maksimum pigmentacji, podkreślając typ wykończenia i utrwalając je na powiece. Semilac baza pod cienie i korektory pod oczy

Baza pod cienie Semilac, bo o niej mowa posiada wszystkie pożądane przeze mnie cechy: ma przyjemną i wygodną w aplikacji konsystencję masełka, neutralny beżowy kolor, który stanowi świetny podkład pod cienie kolorowe lub może być samodzielnym cieniem wyrównującym koloryt skóry wokół oczu. Dodatkową zaletą jest delikatnie rozświetlające wykończenie, które odbija światło i dodaje spojrzeniu świeżości, gdy bazę nakładamy właśnie jako cień. Ponadto lekka i bezzapachowa formuła delikatnie obchodzi się z moimi wrażliwymi oczami (od wielu lat noszę soczewki kontaktowe), nie podrażnia ich, a także nie wysusza skóry.

Dobrze dogaduje się też z cieniami do powiek. Testowałam ją z matowymi cieniami Semilac – makijaż poniżej, oraz z cieniami innych marek, jak mineralne, sypkie Annabelle Minerals czy drogeryjne L’Oreal. Pigment łatwo przywiera do skóry, a kolory ładnie ze sobą łączą.

Istotne, jeśli nie najistotniejsze, są właściwości utrwalające. Tę kwestię zaliczam na plus – cienie przez dobre 6 godziny w ostatnich upałach są nienaruszone – brak rolowania w załamaniu powieki czy rozmazanego koloru. Semilac baza pod cienie i korektory pod oczy

Matowe cienie Semilac

Drugim produktem, również nowym na półce z makijażem od Semilac, są korektory pod oczy. Jestem w tym temacie naprawdę wybredna i surowa w ocenie, bo i moje potrzeby względem wspomnianych cieni pod oczami, są poważne. Semilac baza pod cienie i korektory pod oczy

Do cech, które decydują o tym, że warto korektory Semilac wziąć pod uwagę podczas zakupów z pewnością należy lekka, kremowa konsystencja, która bardzo ładnie łączy się ze skórą. Kosmetyk wklepany palcem lub gąbeczką stapia się się z nią bez smug czy osadzania się w porach. Kolejną kwestia na plus to odcienie – niewiele, bo tylko trzy, ale to dobry początek do rozszerzenia oferty o kolejne. Semilac postawił na jaśniutki, porcelanowy beż 01, jasny beż 02 (mój odcień)średni beż 03. Myślę, że większość polskich karnacji spokojniej dobierze odpowiedni wariant dla siebie. Ponadto korektory posiadają dobrą trwałość, a cieniutko nałożone nie wchodzą w załamania i zmarszczki.  Semilac baza pod cienie i korektory pod oczy

Jaka jest pigmentacja korektorów? Są średnio nasycone i jak na potrzeby niewiele śpiącej mamy ząbkującego bobasa odrobinę za mało. Mogę oczywiście stopniować krycie, aplikując kolejną cienką warstwę, jednak kosztem ewentualnej trwałości i wchodzenia w załamania skóry. Korektory Semilac stosuję jednak z przyjemnością, bo dają bardzo ładne rozświetlenie (jasnym odcieniem, nie brokatem!) i ujednolicenie zasinień i żyłek. W codziennym, lekkim i szybkim makijażu są w porządku. Semilac baza pod cienie i korektory pod oczy

Jaką ocenę daję ostatnim nowościom Semilac? Dla bazy 6/6, dla korektorów 4,5/6.

Napiszcie czy stosujecie w codziennym makijażu bazę i korektory na okolice oczu? Czy te kosmetyki dobrze u Was funkcjonują czy to zbędne elementy? Podzielcie się swoimi ulubieńcami w tej kategorii 🖤

2 thoughts on “Niezbędniki w moim makijaż oczu ♥

Dodaj komentarz