Rzęsy długie, gęste, piękne? Vol. 2 | Odżywka neuLash po 2 tygodniach


Mija ponad 2 tygodnie odkąd zaczęłam kurację odżywką do rzęs neuLash. W TYM poście przedstawiłam Wam obietnice producenta oraz opis kosmetyku, dziś chciałabym napisać o pierwszych wrażeniach ze stosowania.

Odżywkę nakładałam codziennie na noc, wyłącznie na górną linię rzęs (na dolnych mi nie zależy, ponieważ i tak są już wystarczająco długie ;)). Aplikacja jest bezproblemowa – cienki pędzelek pozwala na precyzyjne nałożenie preparatu a gęsta konsystencja sprawia, że odżywka grzecznie siedzi w miejscu wzrostu włosków.
Co zauważyłam? Pierwszy tydzień stosowania odżywki upłynął pod znakiem podrażnienia i wysuszenia skóry powiek. Tuż po aplikacji nie odczuwałam żadnych skutków – nie piekło, nie szczypało, nie swędziało. Zero negatywnych wrażeń. Ale już rano, po przebudzeniu powieki były suche, zaczerwienione i swędzące, a oczy nieco podrażnione, z tendencją do szybkiego łzawienia. Przeczytałam na kilku blogach i na forach, że na niektóre osoby w pierwszych dniach stosowania odżywki do rzęs tak właśnie działają. Postanowiłam nie przerywać kuracji, licząc na poprawę sytuacji i chyba dobrze zrobiłam, bo wkrótce objawy minęły i dziś nie mam już z problemu ani ze skórą powiek ani z oczami. Wszystko wróciło do normy.
Czego nie zauważyłam? Nie widzę zmian w zagęszczeniu i wydłużeniu, ale też nie zanotowałam ich wypadania ani przerzedzenia. Na zdjęciu powyższym nieco się ‚skleiły’, co może dać złudzenie, że jest ich mniej. Patrząc jednak codziennie w lustro, efektów na plus czy na minus w odniesieniu do ilości włosków nie stwierdzam. Myślę, że jest to okres zbyt krótki na spektakularne efekty. A nie ukrywam, że liczę na ich pojawienie się 🙂
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o pierwsze wrażenia po dwutygodniowej kuracji neuLashem. Do zobaczenia w kolejnym raporcie z kuracji, gdy odżywka sięgnie dna 🙂

56 Komentarzy

  • Rzęsy są zdecydowanie grubsze, ale mnie też wciąż nie przekonuje ten specyfik. Za to chętnie zobaczę dalsze efekty 😉

  • ja tez sklaniam sie do tego, ze rzesy wydaja sie nieco grubsze… trzymam kciuki za dalsze efekty!

  • Szkoda tego wysuszenia i zaczerwienienia. Może na lepsze efekty jeszcze trzeba poczekać?

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

  • Dwa tygodnie to jeszcze mało, jestem ciekawa jak rzęsy będą się prezentować po miesiącu lub dwóch 🙂 Gratuluję wytrwałości, jakbym zauważyła, że odżywka przesusza i podrażnia mi powieki to od razu wylądowała by w koszu…

    • Ja używam odżywkę L'biotica, jest w niej głównie olej rycynowy i kilka innych olejków. Uważam, że jest świetna, szczególnie przy tak niskiej cenie. Efekty u mnie widać po miesiącu. Rzęsy nie wypadają przy demakijażu, są dłuższe i bardziej gęste. Po porządnym wytuszowaniu efekt jest chyba naprawdę fajny, bo ostatnio znajoma pytała mnie, czy znowu mam sztuczne rzęsy (kiedyś przedłużałam).

  • ciekawa jestem jak spisze się przy dłuższej współpracy/ trzymam kciuki za powodzenie i wytrwałość 😉

  • no patrz! wpadłam do Ciebie i przypomniałam sobie, że zapomniałam o wieczornej aplikacji odżywki revitacell 🙂 Dzięki!

  • Czekam w dalszym ciągu na informacje jak sprawuje się odżywka – 2 tygodnie to chyba jednak zbyt krótko, żeby zauważyć efekty. Ja zaczęłam kilka dni temu nakładać olej rycynowy na rzęsy i brwi, mam nadzieję, że będą jakieś efekty 🙂 Troszkę jest uciążliwy w aplikacji – jest gęsty i ciężko go nałożyć nawet szczoteczką do rzęs. Taka odżywka jak Twoja na pewno jest bardziej wygodna.

    • Martusia, w dzisiejszym poście chciałam raczej opisać wrażenia, niekoniecznie efekty. Zdjęcie jest, bo wiem, że gdyby go nie było to pojawiłyby się pytania o to, czy rzęsy są dłuższe i zagęszczone 😉
      Ostatni wpis szykuje się po wykończeniu buteleczki 🙂

      A co do o. rycynowego to mnie niestety mocno uczulił. Miałam wręcz spuchnięte oczy i ciągłą mgłę.

    • Rozumiem 🙂 Chodziło mi tylko o zaakcentowanie mojego zniecierpliwienia (z przymrużeniem oka oczywiście) :*

      Mnie całe szczęście rycyna nie uczula, a jej cena mnie mocno przekonuje, więc na razie przy niej pozostanę.

      Buziak 🙂

  • Szkoda, że zauważyłaś u siebie takie efekty po pierwszych dniach. Ja bym ją od razu odstawiła i więcej do niej nie wracała. Pewnie bym się nie przekonała, że w cale taka zła nie jest. Dobrze, że objawy minęły. Czasem warto zaryzykować 🙂 Czekam na kolejny raport z kuracji :*

    • Właśnie dlatego chciałam napisać notkę nie tyle o efektach, ale o pierwszych wrażeniach 🙂 Żeby wspomnieć np. o tym zaczerwienieniu, które na szczęście znikło 🙂

  • Mam nadzieje, że będąefekty 🙂 Pożniej mozna zrobić fajne zestawienie co sie najlepiej sprawdza 😉

  • Rzeczywiście wydaje się, jakby było ich mniej. Czekam na raport po skończonej kuracji 🙂 Powodzenia!

  • Ja nie byłabym chyba tak wytrwała, jeśli takie byłyby skutki i pewnie bym przerwała;)

    • Ale ja wszystkie podrażniające kosmetyki dyskwalifikuję momentalnie od razu, chociaż też, jestem niecierpliwa. Mąż zawsze się śmieje i podnosi oczy do góry, jak mówię "Mam pomysł", bo wie, że jak najszybciej zostanie on zrealizowany;)

  • A mi się wydaje, że jest trochę więcej rzęsek, szczególnie w zewnętrznym kąciku 😉

  • z takimi sprawami to trzeba cierpliwości, czego Ci życzę i niech coś tam wyrośnie;)

  • Ja różnicy nie widzę,ale odnoszę lekkie wrażenie,że te z 15 sierpnia są w lepszym stanie:(

  • o ja… aż mi łzy poleciały, ja tak nie umiem kartki oczami przytrzymać.

  • póki co żadnej zmiany poza zaczerwienioną powieką nie widać. Ale optymizm to silna broń 😀

  • u mnie dzisiaj o NewVitaLash po pierwszym miesiącu… jest to chyba jedyna odżywka o której nie słyszałam żadnych dziwnych skutków ubocznych! i na szczęście u mnie też kompletnie nic nie wystąpiło! co do efektów to myślę, że spokojnie u Ciebie się pojawią… 2 tyg to dość mało :> buźki!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.