Przy kawie o… cieniach w kremie Semilac

Będąc pod dużym wrażeniem róży do policzków, czym prędzej zabrałam się za kolejne kosmetyki do makijażu Semilac. Tym razem na tapetę wzięłam biżuteryjne cienie w kremie. Nie jednej fance błysku i rozświetlenia zabije do nich serce, daję słowo!

Muszę być z Wami od początku szczera – kiedy zobaczyłam pierwszą wzmiankę o tych cieniach, moje serce nie zabiło mocniej. Wręcz przeciwnie. Pomyślałam, że to nie moja bajka, zbyt dużo połysku, a ja po taki sięgam stosunkowo rzadko. Jeśli widziałam je w swoim makijażu, to tylko od święta: na Sylwestra lub inne wieczorowe wyjście. Na szczęście w rzeczywistości cienie dają tak dużo możliwości zastosowania w makijażu, osiągnięcia różnych efektów, stopniowania nasycenia i krycia, że kilka kolorów z pewnością zagrzeje miejsce w mojej kosmetyczce.

W makijażu użyłam cienia 094 Pink Gold (róż ze złotym pyłkiem) i w roli kreski 096 Starlight Night.

Jak wspomniałam, formuła, jaką posiadają cienie, sprawia, że kosmetyk ma wiele odsłon. Nałożony w niewielkiej ilości, nadaje skórze delikatną poświatę koloru i subtelny połysk.

Odcienie, które posiadam, podzieliłabym na dwie grupy, biorąc pod uwagę pigmentację oraz wielkość drobin.

  • Cienie z większą ilością pigmentu i drobniejszym błyszczącym pyłkiem to: 054 Pale Peach Glow, 109 Miss of the World i 094 Pink Gold.
  • Cienie bardziej transparentne, z większą drobiną, dające mocno metaliczny i brokatowy efekt to: 092 Shimmering White, 144 Diamond Ring i 037 Gold Disco.
  • Cieniem, który łączy wszystkie powyższe cechy jest 096 Starlight Night – posiada dobrą pigmentację i wyraźny, srebrzysto – fioletowy połysk.

Od góry do dołu:
037 Gold Disco – metaliczne złoto w żółtej tonacji,
054 Pale Peach Glow – blady róż z bardzo delikatną, złotą poświatą,
094 Pink Gold – łososiowy róż ze złotym pyłkiem,
109 Miss of the World – liliowy róż z błękitno – fioletowy pyłkiem,
144 Diamond Ring – srebrzysty pyłek w transparentnej bazie,
092 Shimmering White – fioletowo- błękitny pyłek w transparentnej bazie,
096 Starlight Night – fioletowo – błękitny pyłek zatopiony w czarnej bazie.

Moje serce zdobyły trzy pierwsze cienie, które stosuję w dziennym makijażu. Jeden z nich, ciepły, miedziany 094 Pink Gold, widzicie na zdjęciach.

Konsystencja cieni jest średnio gęsta, miękka, żelowo – kremowa. Kremowe kosmetyki najbardziej lubię aplikować palcem lub pędzelkiem z lateksową gąbeczką (syntetyczne włosie świetnie wydobywa połysk). Jak? Niewielką ilość wklepuję w powiekę, delikatnie rozsmarowuję i ruchem stemplującym rozprowadzam kosmetyk po skórze, tak żeby stworzyć pożądane krycie.
W zależności od tego, jaki efekt chcę osiągnąć, dokładam kolejne warstwy cienia. Kosmetyk dość szybko wysycha, co zapobiega zbieraniu się w załamaniu powieki.

Po zastygnięciu cień tworzy elastyczną warstwę, która jest niewyczuwalna podczas noszenia makijażu.

Cienie można ze sobą łączyć, choć to wymaga wprawy. Ja pozostaję przy opcji monochromatycznej i dodatkowe kolory aplikuję jedynie jako akcenty (pięknie wygląda, na przykład, 094 Pink Gold podbity 037 Gold Disco). Stawiam na prostotę, bo na co dzień mam niewiele czasu na makijażowe eksperymenty, a tym bardziej wpadki. 😉

Na koniec rzecz równie istotna jak efekt wizualny – trwałość. Kremowe cienie Semilac, kiedy już dobrze zastygną na skórze, są odporne na wodę. Nie ścierają się, nie zbierają w zagłębieniu powieki (warto pamiętać o aplikacji na suchą, odtłuszczoną z sebum skórę – ale to dotyczy wszystkich cieni, więc jestem pewna że to wiecie :)) ani nie osypują. Na uwadze jednak trzeba mieć fakt, że pyłek może migrować na okolice oczu, po prostu pod wpływem ruchu skóry powiek lub jeśli zdarzy nam się dotknąć oka.

Jak Wam się podobają? 🙂

10 Komentarzy

  • Znajoma mi opowiadała właśnie niedawno o tych cieniach od semilaca i zastanawiałam się nad zakupem. No ale jak widzę Twoje zdjęcia to już wiem że muszę sobie kupić, mam od nich tez pomadki i są świetne 🙂

  • Zainspirowałaś mnie – kupiłam przed chwilą:)

  • Świetnie! Byłam bardzo ciekawa kosmetyków do twarzy Semilaca

  • Piękne, delikatne cienie ale jednocześnie eleganckie, warto mieć je w swojej kosmetyczce:))

  • Całkiem całkiem wyglądają 🙂 Nie wiem tylko czy dałabym radę pomalować się nimi, miałam kiedyś kremowe cienie i robily mi się prześwity, dziwnie się rozcierały. Może robię kiedyś drugie podejście.

  • Ładne, ale ja wolę w kamieniu prasowane i matowe, nie umialabym się z nimi obejść. 😀

  • Myślałam że bedą bardziej brokatowe a tu miła niespodzianka 🙂

  • Ładny makijaż, co masz na skórze, jaki podkład?

  • Pink Gold zdecydowanie najładniejszy, lakier uwielbiam i cień też myślę, że kupię.

  • Co masz na paznokciach, zakochałam się <3

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.