Proste czy kręcone? BaByliss PRO Nano Titanium Ultra Curl

Przez długi czas niespecjalnie przepadałam za swoimi prostymi włosami. Wydały mi się bardziej kłopotliwe w codziennej obsłudze niż, na przykład, włosy falowane, bo ich nie potrafiłam ich stylizować, a co za tym idzie – wciąż brakowało im objętości. Po cichu zazdrościłam kręconowłosym i jednocześnie katowałam swoją gładką fryzurę najróżniejszymi, najczęściej nieskutecznymi, bo nietrwałymi metodami kręcenia. Wprawdzie z czasem polubiłam naturalną prostotę uczesania, ale niemały sentyment do loków i tak pozostał.

Pragnienie fal próbowałam zrezalizować za pomocą klasycznej lokówki (loki prostowały się po pół godziny), papilotów (efekt? barani puch) oraz wałków (spanie w nich to koszmar!). Dopiero, paradoksalnie, prostownica dała mi to, czego oczekiwałam – trwałe, naturalne skręty.

Ale, jak pewnie doskonale wiecie, nie każda prostownica nadaje się do kręcenia włosów. Po pierwsze musi być wąska, po drugie najlepiej, jeśli posiada zaokrąglone brzegi, po trzecie – musi być ultragładka, tak, by nie wyrywać pasm podczas okręcania sprzętu w dłoniach. Cechy idealnej prostownico – lokówki posiada BaByliss PRO Nano Titanium Ultra Curl, którą otrzymałam do wypróbowania od zaufanego i bardzo dobrze zaopatrzonego w sprzęt fryzjerski sklepu www.hairstore.pl. Link do produktu, gdzie znajdziecie wszystkie informacje na jego temat.


Co podoba mi się w prostownico – lokówce BaByliss?
Przede wszystkim to, że na kilka godzin (a w połączeniu ze środkiem stylizującym, na przykład, pianką utrwalającą, na niemal cały dzień) nadaje moim włosom wyraźny i jednocześnie naturalnie wyglądający skręt. Intensywność loków można regulować poprzez nagrzanie powłok do odpowiedniej temperatury oraz poprzez tempo przesuwania lokówki po pasmach. Do wyboru są trzy poziomy: 230, 210 i 170 stopni. Ja z racji włosów cienkich i zniszczonych ustawiam najniższy.

Druga istotna rzecz to czas nagrzewania się. Jestem osobą niecierpliwą i nie lubię czekać zarówno na efekty jak i na możliwość działania. W przypadku prostownico – lokówki BaByliss ta kwestia jest dopasowana do moich oczekiwań idealnie, bo dosłownie po 2 minutach jest gotowa do kręcenia lub prostowania.
Inną ważną sprawą, choć pewnie rzadko zwraca się na nią uwagę podczas zakupu tego typu akcesoriów do włosów, jest długość kabla (2,7 m) oraz jego obrotowość. Obie cechy pozwalają na wygodne użytkowanie sprzętu.
Poza wygodą znaczenie ma dla mnie także aspekt bezpieczeństwa. W tej kwestii pomagają specjalne wytłoczenia na palce. Podczas używania prostownico – lokówki (szczególnie kręcenia) chronią przed poparzeniem się, choć przyznam, że zamiast tego rozwiązania wolałabym dostać w zestawie mini rękawiczki. Plastik mimo wszystko trochę się nagrzewa, a my łapiemy go nagą dłonią, więc o przypadkowe dotknięcie nie trudno.


W tego typu sprzętach do włosów zwracam również uwagę na materiał, z jakiego został wykonany. Z zewnątrz jest to matowy, czarny, trwały plastik, który po bokach wykończony został ceramiką. Producent informuje, że nagrzewające się płytki wykonano w technologii nano – tytanowej. Brzmi to imponująco, ale szczegółów technicznych nie znam. Wiem jednak, że obiecywana gładkość powierzchni prostująco – falujących, którą owa technologia ma zapewniać, jest rzeczywiście odczuwalna. Pasma ślizgają się z łatwością pomiędzy zaciśniętymi płytkami, nie są szarpane ani wyrywane. Włosy po nakręceniu/wyprostowaniu prezentują się bardzo dobrze – lśniące i wygładzone bez śladu spuszenia.

Z rzeczy, których w prostownico – lokówce BaByliss PRO Nano Titanium Ultra Curl, wg mnie, brakuje to ochronna torebeczka, do której mogłabym chować jeszcze gorący sprzęt a także ochronne mini rękawiczki na dwa palce, tak by zminimalizować możliwość poparzenia się.

Kręcicie lub  prostujecie włosy na co dzień? Jakie kosmetyki stosujecie do ochrony przed wpływem wysokiej temperatury?

Wpisy, które mogą Ci się podobać

42 komentarze

  • Odpowiedz ekstrawagancja ekstrawaganckiej 16 listopada 2014 o 23:25

    Kocham loki, ale wiem jak bardzo mogę zniszczyć moje włosy częstym prostowaniem. Przy codziennym suszeniu używam – http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33578 . Wydajny i świetnie działający produkt!

  • Odpowiedz Magda Meg fashion 20 października 2014 o 12:06

    Nie prostuję, bo są proste jak druty 😉 Czasami kręcę prostownicą, ale strasznie dużo czasu mi to zabiera, więc robię to 2 razy w roku 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 22 października 2014 o 10:06

      Moje też proste jak druty, ale jak czasem zapomnę je uczesać po myciu to każdy w inną stronę, powyginany, więc prostownica przydaje się 😉

  • Odpowiedz karcia2910 18 października 2014 o 16:10

    Super makijaż i lakier 🙂

  • Odpowiedz Vena Styl 18 października 2014 o 15:04

    Ja czasami sięgam po termoloki to dla większego skrętu, zaś gdy pozostawiam same do schnięcia ròwnież sie lekko skręcają ale w większy nieład. Twoje włosy piekne i proste i falowane 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 22 października 2014 o 10:07

      Termoloków jeszcze nie próbowałam. Może kiedyś sobie zafunduję, bo widziałam fajne efekty po nich 🙂

  • Odpowiedz Wena 18 października 2014 o 12:26

    Ładnemu we wszystkim ładnie, nie ważne czy proste czy kręcone 😉 U mnie się sprawdza lokówka stożkowa z Babylis.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 22 października 2014 o 10:09

      Nie próbowałam, ale chyba widziałam ją w akcji 🙂 Ciekawe czy długo utrzymywałyby się loki nią zrobione. Utrwalasz włosy czymś przed kręceniem?

  • Odpowiedz Monika P. 18 października 2014 o 10:31

    A ja ani nie prostuję ani nie kręcę włosów. Mam takie szczęście, że bez "ulepszaczy" wyglądają dobrze 🙂
    Proste i kręcone włosy wyglądają u Ciebie naprawdę ładnie 🙂

  • Odpowiedz Magda Lena 18 października 2014 o 08:55

    Nie mogę napatrzeć się na Twój kolor włosów! Niesamowicie wygląda do Twojego koloru karnacji! jak dla mnie proste 😉

  • Odpowiedz Kasia www.lifeinblondcolor.pl 18 października 2014 o 08:51

    I proste i kręcone są piękne! 🙂 Niestety podobnie jak Ty kiedyś ubolewałam nad tym, że mam proste włosy bez szałowego uniesienia, ale odkąd mam lokówkę stożkową myślę, że to nawet dobrze, że są proste. Chyba łatwiej jest opanować proste włosy niż kręcone, a takie loki to fajna odskocznia, można się ładnie odmienić na większe wyjścia. 🙂
    Ps. Cudownie jest Ci w blond włosach! Aż zazdroszczę, bo niedawno swoje przyciemniłam.
    Ps.2 Doszły do mnie kosmetyki Makeup Revolution, są obłędne!!!!!! 😀 :*

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 22 października 2014 o 10:13

      Hmm, właściwie to tak, bo łatwiej wydzielić poszczególne pasmo i nawinąć je na lokówkę. Gorzej tylko, że trwałość loków kręconych na lokówkach jest u mnie zazwyczaj słaba.
      Dziękuję 🙂 Super! Cieszę się, że dotarły bezproblemowo 🙂

  • Odpowiedz Kamyczek 18 października 2014 o 08:45

    Ja poszukuję idealnej prostownicy. Już tyle razy się zawiodłam. Chętnie przetestowałabym coś zaufanego.
    Pięknie wyglądasz w obu wersjach. Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Odpowiedz Magdalena B 18 października 2014 o 07:31

    Bardzo mi się podobają loki na prostownicy. Ostatnio robiłam takie swojej mamie ale ja używam prostownicy CHI 🙂

  • Odpowiedz Moje Małe Opowieści 17 października 2014 o 23:51

    A ja zupełnie z innej beczki 😀 Jakie masz cienie na powiekach? Prezentują się rewelacyjnie! 😀

    Pozdrawiam,
    Magda

  • Odpowiedz Anita B. 17 października 2014 o 21:42

    Ja mam prostownicę Remingtona, ale rzadko faluję nią włosy. Jakoś mi to średnio wychodzi 🙂

  • Odpowiedz maggie 17 października 2014 o 21:40

    Ładnie wygląda, ale przydałoby się zdjęcie całości 🙂

  • Odpowiedz Anna Ewelina Wilczyńska 17 października 2014 o 21:23

    Właśnie szukam jakiejść dobrej prostownicy – postanowiłam zrobić sobie taki prezent na święta. Dzięki za ten post!

  • Odpowiedz katu 17 października 2014 o 20:50

    ale piękne loczki 😉 haha moje włosy też prostują się po lokówce, ale jak je pokręcę prostownicą to się trzymają 😀
    wiesz może gdzie kupić szampon babuszki agafii? 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 22 października 2014 o 10:19

      Katu, szukaj w sklepach z rosyjskimi kosmetykami. Ja obecnie odeszłam od tych kosmetyków, dlatego nie jestem na bieżąco z ofertą sklepów.

  • Odpowiedz wonka080 17 października 2014 o 20:48

    W prostych pięknie i w kręconych pięknie 🙂 Twoje włosy pięknie błyszczą! 🙂

  • Odpowiedz Azime 17 października 2014 o 20:31

    Jestem posiadaczką falowanych włosów i przez wiele lat je prostowałam. Obecnie pozwalam włosom odetchnąć od prostownicy, jednak są tak zniszczone, że aż kręcą się w loczki! Dochodzę jednak do wniosku, że najpiękniejsze włosy, to włosy gładkie i błyszczące. A czy są proste, czy kręcone to już mi obojętne :))))

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 22 października 2014 o 10:20

      Azime, błyszczące to na pewno najpiękniejsze włosy 🙂 Czasem jednak bardziej ciągnie mnie w kierunku kręconych, a niekiedy w kierunku prostych, więc nie umiałabym wybrać.

  • Odpowiedz elle 17 października 2014 o 20:08

    Właśnie się rozglądam za nową prostownicą, mój Remington już prosi o emeryturę 😀

  • Odpowiedz Marta 17 października 2014 o 19:49

    Codziennie prostuje za pomocną prostownicy Remington Sleek&Curl, która dla mnie jest idealna 😉 Przy okazji posiada woreczek! Do ochrony używam mgiełke termoochronną CHI lub serum Marion, a do wygładzenia jedwam też marki CHI. W codziennej pielęgnacji włosów stawiam na nawilżenie i odbudowę 😉

  • Odpowiedz Kosmetyczne Pudełko 17 października 2014 o 19:17

    Jak widać zwykle chce się tego, czego się nie ma 😉 Ja chętnie bym Ci oddała moje kręciołki ;P

  • Odpowiedz Mariola Michalak 17 października 2014 o 19:11

    super!!!
    Jaki masz teraz kolor włosów, na żywo też mają taki kolor, jak na zdjęciu powyżej???Co to za farba, bo chyba nie Joanna 212?
    Pięknie naprawdę przepięknie są Twoje włosy!!!

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: