PROJEKT DENKO: Balea › Babydream › Gillette › Wilkinson

W dzisiejszym niedzielnym denku królować będzie pielęgnacja. Na tapetę wzięłam nabłyszczające trio do włosów: maskę, odżywkę oraz szampon Figi i Perły od Balea, trzy maszynki do golenia Gillette i Wilkinson oraz oliwkę do ciała rossmannowej marki Babydream. Siedem produktów, w tym trzy perełki. Zapraszam 🙂

BALEA SEIDENGLANZ HAARMASKE Feige + Perle – maska nabłyszczająca do włosów matowych i słabych z ekstraktem z fig i pereł

Z trio Figi i Perły najbardziej spodobała mi się maska nabłyszczająca. Włosy po niej są przyjemnie dociążone, wygładzone, pełne objętości i ładnie się błyszczą, ale też genialnie pachną gumą Turbo (pamiętacie ten zapach? :D). Wprawdzie maska nie posiada rewelacyjnych właściwości odżywczych, lecz na tyle dobrze nawilża, że efekt utrzymuje się do trzech, czterech dni. Bardzo ją lubię i myślę, że kupię kolejne opakowanie. Kosmetyk nie posiada w składzie silikonów.

BALEA SEIDENGLANZ SPÜLUNG Feige + Perle – odżywka nabłyszczająca do włosów matowych i słabych z ekstraktem z fig i pereł

Odżywka jest lżejszą wersją maski. Również bezsilikonowa, wygładza, dociąża i nabłyszcza, ale też słabiej nawilża. Włosy po jej użyciu są miękkie, puszyste (ale nie spuszone), łatwo je rozczesać na mokro, ładnie się układają. To całkiem niezła odżywka, aczkolwiek szału nie robi.

BALEA SEIDENGLANZ SHAMPOO Feige + Perle – szampon nabłyszczający do włosów matowych i słabych z ekstraktem z fig i pereł

Szampon, podobnie jak odżywka, jest przeciętny, niczym się nie wyróżnia. Dobrze myje, przyjemnie pachnie, nie wysusza skóry ani włosów. Mogłabym go kupić ponownie. Również nie zawiera w składzie silikonów.

GILLETTE VENUS Proskin Sensitive, GILLETTE Fusion ProGlide, WILKINSON Xtreme3 Ultimate Plus – maszynki do golenia

Bardzo lubię żele i kremy do depilacji. Skutecznie usuwają włoski i często dodatkowo spowalniają ich odrost. Ich użycie wymaga jednak trochę więcej czasu niż w przypadku maszynek ręcznych, dlatego to te ostatnie wiodą obecnie prym w mojej łazience. Długo byłam wierna męskim jednorazówkom – wydawały mi się przede wszystkim bardzo ostre, a co za tym idzie – skuteczniejsze niż te dla kobiet. Przykładem jest Wilkinson Xtreme3 Ultimate Plus, maszynka z wąską, dopasowującą się do ciała głowicą, trzema ostrzami oraz z dwoma paskami: nawilżającym i napinającym skórę. Jak goli? Bardzo dobrze. Wygodnie leży w dłoni (aczkolwiek wolę cięższe maszynki), łatwo ją wyczyścić, przyjemnie sunie po skórze, nie drapie i nie zdarzyło mi się nią zaciąć. Mam jednak zastrzeżenie odnośnie ostrzy – po jednym goleniu łydek i zostawieniu jej do wyschnięcia na metalu pojawiły się kropeczki rdzy. Nie wiem czy to kwestia twardości wody czy uszkodzenia materiału. W każdym razie wydaje mi się, że taka rzecz nie powinna mieć miejsca nawet w przypadku jednorazówek.

Kolejną maszynką, którą miałam ostatnio okazję używać jest kobieca Gillette Venus z wkładem ProSkin Sensitive. Pięć łatwych w czyszczeniu sprężynujących ostrzy, głowica, która dopasowuje się do kształtu depilowanego miejsca oraz nawilżająca obwódka. Golarka była miłym zaskoczeniem, bo nie tylko szybko i bez problemu usuwała włoski (nie musiałam kilka razy poprawiać), ale też, za sprawą śliskich paseczków, zapewniała wysoki komfort użytkowania. Jej ostrza jednak dość szybko (w porównaniu, na przykład, z następną opisywaną dziś maszynką) stawały się tępe, co w rezultacie prowadziło do zacinania i rysowania skóry.

I na koniec mój maszynkowy faworyt – Gillette Fusion ProGlide, męska maszynka z bardzo żywotnym wkładem, który mimo wielokrotnego stosowania, nie traci na ostrości, jest niemal nie do zdarcia. Nawet gdy całkowicie rozpuścił się pasek nawilżający, ostrza nadal usuwały włosy tak, jak na początku. Zaletą ProGlide jest także wygodna, cięższa niż w jednorazówkach rączka, która dobrze leży w dłoni, pasek napinający skórę oraz łatwość czyszczenia. Ostrza bez problemu wypłukują się nagromadzonego żelu czy pianki i włosków. Zestaw: maszynka oraz wkłady kupiłam na aukcji internetowej i tam polecam za nim się rozglądać. Można sporo zaoszczędzić w porównaniu z jego ceną w drogerii.

BABYDREAM PFLEGEÖL, FÜR MAMA – olejek do pielęgnacji ciała

Oleje to jedne z najbardziej uniwersalnych metod na dbanie o skórę czy włosy. Stosuję je w rozmaity sposób z powodzeniem od kilku lat. Najchętniej sięgam po czyste oleje, pozbawione parafiny czy silikonów. Cieszę się, że w ofercie Rossmanna jest oliwka o bogatym i jednocześnie pozbawionym zbędnych elementów (typu oleje mineralne) składzie i nie muszę rozglądać się po sklepach z półproduktami, by tworzyć własną mieszankę. Olejek pielęgnacyjny BD zawiera olej sojowy, migdałowy, słonecznikowy, jojoba i makadamia. Czego więcej do szczęścia trzeba? 🙂 W tym przypadku świetny skład to także bardzo dobre działanie. Skóra po jej użyciu jest miękka, jędrna, wygładzona, niezbyt tłusta i ładnie pachnie. Wprawdzie nie sądzę, by to oliwka stała za brakiem rozstępów w ciąży (stosowałam ją od pierwszych tygodni i stosuję nadal), ale pewnie jej używanie nie było bez znaczenia. Na jej korzyść przemawia także wygodne opakowanie z silikonowym otworem, który zapobiega wylewaniu się.

PS. jeśli chcecie wypróbować ją za grosz (dosłownie), załóżcie w Rossmannie kartę Rossnę! Przy kasie oliwka po okazaniu karty zostanie policzona w cenie 0,01 zł 🙂 (informacja z lipca).

Wpisy, które mogą Ci się podobać

44 komentarze

  • Odpowiedz Anna piekneperfumy 5 marca 2016 o 19:31

    Kiedyś używałam oliwki z tej serii, tych dla dzieci i była bardzo fajna:)

  • Odpowiedz Syla 29 czerwca 2015 o 22:18

    Dziś patrzałam na ta oliwkę, ale ostatecznie zdecydowałam się na coś innego. Dziś też wziełam kartę do aktywacji, więc za parę dni podejde po tą oliwkę BD 🙂 czy ta promocja z 1gr ma jakiś termin?

    Z balei interesowałaby mnie odżywka, tylko nie doczytałam czy ona do spłukiwania jest czy nie…

  • Odpowiedz Justyna Frymus 29 czerwca 2015 o 21:35

    Wiele dobrego słyszałam o większości produktów Babydream 🙂 chyba się na coś skuszę, mimo, iż w ciąży nie jestem 🙂

  • Odpowiedz Basia 29 czerwca 2015 o 18:02

    Uwielbiam tę oliwkę już od dawna, jeszcze jak była w starym opakowaniu 🙂 Świetny produkt za grosze, szkoda tylko że Babydream ma słabo przemyślane dozowniki, tzn. trochę się wylewa, tak jak klasyczna oliwka w niebieskim opakowaniu i balsam myjący 🙂

  • Odpowiedz Wer Ka. 29 czerwca 2015 o 11:55

    Również w tym miesiącu testowałam duet Balea Figa i Perła, ale u mnie bez jakichkolwiek zachwytów. Nie przypadliśmy sobie do gustu i na szczęście zaraz będę je denkować 🙂

  • Odpowiedz Kasia Szewczyk 29 czerwca 2015 o 09:23

    U mnie króluje depilator, lecz po maszynkę sięgam także. Ja jakoś jeszcze nie miałam kiedy założyć tej karty, a często kupuję produkty dla dzieci, ponieważ sama ich używam;]

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:57

      Kiedyś używałam depilatora, ale wymiękłam. Był starej generacji, więc usuwanie włosków kojarzyło mi się głównie z bólem…

  • Odpowiedz AlessaSusannah 28 czerwca 2015 o 22:11

    Muszę koniecznie założyć kartę Rossnę!!! Miałam to zrobić już tak dawno temu… A może zrobiłam i nie pamiętam? 😀 Kocham tę oliwkę i wizja dostania jej za 1 grosz jest dla mnie niezwykle ekscytująca. ;D
    Nigdy nie miałam żadnego kosmetyku firmy Balea. Nie mam do nich dostępu. :/
    Co do maszynek – niestety nie znalazłam jeszcze takiej idealnej. 🙁 Rzadko zdarza mi się, że moje łydki są idealnie gładkie, jak również niepokaleczone, czego dowodem jest mnogość blizn, których już raczej nic nie zakryje… 😀

  • Odpowiedz karminowe.usta 28 czerwca 2015 o 21:32

    Z tego, co orientuję się, seria z figą i perłami została wycofana z DMu. W zamian wprowadzono nowe linie, które są równie udane.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:54

      Tak, zgadza się. Nie wiedziałam o tym, bo dotąd zakupy robiłam na aukcjach, a tam można kupić jeszcze stare serie.

  • Odpowiedz ja, Kosmeonautka 28 czerwca 2015 o 21:26

    Robiłam niedawno mały rekonesans w ofercie Balea na stronie DM i z tego co wiem, zmieniły się składy większości kosmetyków – można wręcz powiedzieć, że wycofano stare, a wprowadzono nowe. Wszystkie maski i odżywki miały w składzie alkohol, w przypadku odżywek bardzo często (a może nawet we wszystkich przypadkach?) był to zarówno Alcohol denat. jak i Isopropyl alcohol w jednym produkcie :/ A baaardzo lubiłam te stare odżywki :(((

    • Odpowiedz ja, Kosmeonautka 28 czerwca 2015 o 21:29

      *rekonesans robiłam w ofercie do włosów, w żadną inną nie zaglądałam! Tak uściślam 😉

    • Odpowiedz Anett 29 czerwca 2015 o 07:55

      tak, zmienili balee do włosów na znacznie gorsze składowo, niestety wszystkie z tej taniej linii, a tez mialam.swoich ulubieńców, szczególnie odżywki :/

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:54

      No to niefajnie :/ Jedyna szansa to zakupy online, tam jeszcze można dostać stare linie.

  • Odpowiedz Kamila Ziel 28 czerwca 2015 o 20:20

    Uwielbiam olejek BD, zresztą jak i całą serię, ale nie wiedziałam, że mogę mieć go za grosz 😉

  • Odpowiedz Maria Smolarek-Wilińska 28 czerwca 2015 o 19:18

    Bardzo zaciekawiły mnie o kosmetyki Balea, u mnie kilka czeka na wypróbowanie, ale tych nie mam…
    oliwke bd znam i lubię
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:52

      Okazuje się, że niestety ta seria została wycofana, ale na aukcjach można znaleźć jeszcze niedobitki. Więc gdyby bardzo Ci zależało to możesz polować online 🙂

      Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Agnieszka 28 czerwca 2015 o 18:41

    Czy ta karta Rossnę jest dla wszystkich czy raczej skierowana do mam ? 🙂 Wielokrotnie o niej słyszałam, ale zawsze kojarzyło mi się to raczej z maluszkami i promocjami dla mam 🙂
    Co do maszynek to nie znalazłam swojej ulubionej, po każdej mam podrażnione nogi i czerwone krostki, a niestety kremy do depilacji nie działają chyba na moje włosy 😛 Dziś właśnie próbowałam kremu Veet otrzymanego w pudełku beGlossy no i tylko część włosków ładnie zeszła ale zdecydowana większość pozostała. No chyba, że one muszę być jakieś mega długie? 😛 😀
    pozdrawiam

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 28 czerwca 2015 o 18:53

      Teoretycznie dla przyszłych i obecnych mam, praktycznie dla każdego. Nikt nie sprawdza przy kasie karty ciąży czy dowodu na posiadanie dziecka :))) po prostu bierzesz ją przy kasie, aktywujesz przez internet i przy podajesz podczas kasowania. Warto ją mieć, jeśli często sięgasz po produkty z serii Babydream. Karta nalicza rabat od 3 do 10%.

      A którego kremu Veet konkretnie użyłaś?

  • Odpowiedz Not too serious blog 28 czerwca 2015 o 18:33

    Muszę się za tą maską do włosów w DM rozejrzeć 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 28 czerwca 2015 o 18:49

      Zazdroszczę dostępu do DM 🙂 Gdy ostatnio miałam okazję zajrzeć do tej drogerii to nie wiedziałam, po co sięgnąć w pierwszej kolejności. Duży wybór, masa ciekawych produktów.

    • Odpowiedz Anett 29 czerwca 2015 o 07:51

      nie ma juz tej serii w DM, zastapili ją seria frangipani&perle i odzywka ma znacznie gorszy sklad, z reszta tak jak wszystkie z tej taniej serii 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:51

      Anett, a u mnie się właśnie bardziej ta tania seria sprawdza. Z tej profesjonalnej nie znalazłam nic dla siebie.

      A co do dostępności to ja kupuję wyłącznie przez internet i, na przykład, na aukcjach można znaleźć jeszcze niedobitki Fig i Pereł 🙂

  • Odpowiedz ::MaGic Lov:: 28 czerwca 2015 o 18:14

    Ciekawy post 🙂 a produktów nie używałam 😛

  • Odpowiedz Anonimowy 28 czerwca 2015 o 18:14

    Polecam wypróbowanie oliwki firmy Hipp 🙂 Próbowałam wielu przy mojej suchej i problematycznej skórze, i jako jedyna się sprawdziła.
    Co do maszynek, to też byłam wierna męskim, do czasu aż zachęcona promocją kupiłam Venus ale Embarnce, i to był strzał w 10-tkę 🙂 Goli dokładnie i bez zacinania, warunek jeden muszą to byś właśnie wkłady embrance lub proskin sensitive. Wszystkie wkłady Venus z tymi "dużymi" paskami nawilżającymi ( breeze, olay) to niewypał :/ Ten śluz momentalnie zapycha ostrza, powodując niedokładne golenie i zacięcia.
    A czy planujesz post dotyczący depilacji różnych sfer ciała i produktów??

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 28 czerwca 2015 o 18:46

      Powiem Ci, że Hipp lubię na równi z BD 🙂 Hipp ma nawet dla mnie ładniejszy zapach. Babydream po dłuższym czasie trochę drażni, Hipp natomiast nie.

      Zgodzę się z Tobą co do maszynki Venus & Olay. Te paski z balsamem są nietrafionym pomysłem. Ok, nawilżają i zapewniają poślizg, ale tak jak mówisz, zapychają ostrza. No i właśnie, ostrza – szybko się tepią. Wolę męskie edycje maszynek. Są wykonywane z trwalszych materiałów i sprawdzają się lepiej, mimo bajerów typu kremowe paseczki.

      Tak, mam taki post w planach 🙂

  • Odpowiedz Greg and Mika 28 czerwca 2015 o 18:08

    Te maszynki do golenia miałam, ale nie mam nadal swojej ulubionej:)

  • Odpowiedz Teen about Beauty 28 czerwca 2015 o 18:05

    ja dalej szukam swojej idealnej maszynki do golenia 😉

  • Odpowiedz Justyna 28 czerwca 2015 o 17:58

    Aaaa, co to za promocja z tą oliwką w Rossmannie? Trzeba dodatkowo coś kupić? Do kiedy trwa? 🙂

    • Odpowiedz CYSi3K aKa KrzyCHUJ 28 czerwca 2015 o 18:37

      Trzeba posiadać aktywną kartę rossne i status -ciąża. Wtedy jest to prezent -niespodzianka przy zakupach za 0,01. Oczywiście trzeba mieć karte rossne

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 28 czerwca 2015 o 18:38

      Nie, po prostu przy kasie bierzesz kartę, aktywujesz ją przez internet w serwisie Rossnę! następnie bierzesz z półki olejek i idziesz do kasy 🙂 płacisz za niego 1 grosz 🙂

    • Odpowiedz Cosmetics Freak 28 czerwca 2015 o 19:35

      A ja dostałam maila po ponad miesiącu od założenia karty, że mogę przy następnych zakupach wziąć oliwkę z półki za grosz. Inaczej bym o tym nie wiedziała.

      A oliwka zapowiada się fajnie chociaż mi się wylewa;)

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:49

      No to się nie popisali. Ja dostałam meila minutę po założeniu konta, jeszcze będąc w sklepie, dlatego od razu skorzystałam.

      Cosmetics Freak, z tymi opakowaniami jest różnie. Mnie ta ze zdjęcia trzymała mocno, a już nowa butelka przecieka 😐

  • Odpowiedz PTysiowa 28 czerwca 2015 o 17:51

    Fajna ta oferta "Rossnę" :)) nie mam dostepu do Rossmana, ale chyba musze kiedys sprobowac tej oliwki, bo na produkty Johnson & Johnson mam uczulenie ;/

    • Odpowiedz CYSi3K aKa KrzyCHUJ 28 czerwca 2015 o 18:33

      rossmann posiada również internetową drogerie i do niej Cię odsyłam jak nie masz blisko w okolicy drogerii. Pozdrawiam

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 28 czerwca 2015 o 18:35

      Mnie uczulił ostatnio żel J&J. Co ciekawe był w wyprawce dla dziecka. Dobrze, że wcześnie wypróbowałam go na sobie.

    • Odpowiedz PTysiowa 28 czerwca 2015 o 19:04

      CYSi3K aKa KrzyCHUJ mieszkam zagranica, wiec wysylka odpada, ale dziekuje za informacje 🙂 rowniez pozdrawiam

      Madziu mnie J&J uczulal od narodzin. Nie wiedzialam tego, ale jakis czas temu mama mi powiedziala (lata temu te produkty byly mega drogie. Babcia sie wykosztowala, a tu takie uczulenie). Jak na zlosc tu gdzie mieszkam ta marka jest wiodaca i w zasadzie nie ma innych oliwek dobrej jakosci.

    • Odpowiedz Ew Liened 28 czerwca 2015 o 19:54

      mnie też J&J od zawsze uczulał. niby produkt dla dzieci, a może wyrządzić wiele złego :/

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 29 czerwca 2015 o 10:47

      Ew, PTysiowa, pamiętam, na początku lat 90. J&J to było coś. Szkoda, że za popularnością nie idzie delikatny skład. Jeśli mnie uczulają, a nie mam szczególnie wrażliwej skóry na ciele to co dopiero na młodej skórze dziecka…

      PTysiowa, a może masz u siebie jakieś naturalne marki? Weleda na przykład?

    • Odpowiedz PTysiowa 29 czerwca 2015 o 13:04

      Madziu jestem na etapie poszukiwań. Obecnie uzywam dobrego (ale nie jakos super naturalnego) balsamu/ masla do ciala marki Palmers. Jest bardzo dobry dla mojej skory. Szukam dobrej w skladzie oliwki, ale jeszcze nic ciekawego nie wpadlo w moje rece 🙂

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: