Pomadki Rimmel Lasting Finish by Kate Moss

Pośród wszystkich pomadek w moim niewielkim zbiorku sporą reprezentację stanowią szminki Rimmel z serii Lasting Finish – jedna z klasycznej linii oraz sześć z serii sygnowanej nazwiskiem Kate Moss. Myślę, że czas rossmannowych obniżek na kosmetyki do ust to dobry moment, by napisać o nich coś więcej. Na pierwszy ogień seria kremów – malina, koral i ciemny beż.
Szminki zamknięte zostały w czarnych, matowych opakowaniach z mocnego plastiku. Ich zaletą jest zamknięcie na klik, które pozwala bez obaw nosić kosmetyk w torebce.

O ile dobrze się orientuję, w polskich drogeriach dostępnych jest 10 odcieni
Ja posiadam trzy:
05 – ciemny, malinowy róż
16 – jaskrawy koral
19 – ciemny beż z odrobiną różu
Pomadki charakteryzują się kremową konsystencją, dobrym nasyceniem barwnika i lekko mokrym wykończeniem. Pigment rozkłada się w miarę równo, nie zauważyłam szczególniej tendencji do wchodzenia w załamania warg (no, może czasem 16 płata pod tym względem figla, ale to tylko wtedy gdy moje usta są przesuszone lub nałożę jej za dużo). Sprawdza się tu zasada podobna jak w przypadku każdej innej szminki – im bardziej zadbane usta, tym ładniej kosmetyk wygląda na ustach.

Kluczowe pytanie w przypadku pomadek: czy wysuszają wargi? Moim zdaniem nie, ale też w żaden sposób ich nie pielęgnują. Pod tym względem są neutralne.

Jeśli chodzi o trwałość to jest ona zależna od naszej aktywności. Bez jedzenia i picia pomadki wytrzymują u mnie w dobrym stanie do 4 godzin. Pijąc i jedząc ścierają się w raczej równomiernie, nie pozostawiają na złączeniu warg białej kreski.

Co jeszcze? Plusem są sztywne sztyfty, które nie rozmiękają nawet w bardzo ciepłe dni, minusem dość wyraźny zapach. Jedna pachnie jak landrynki, dwie pozostałe bardziej kwiatowo. Wolałabym, aby były bezzapachowe.
Swatche na dłoni: od góry do dołu: 
Airy Fairy z klasycznej serii Lasting Finish, następnie 05, 16 i 19 z serii Kate.

Od lewej do prawej: 05, 16 i 19. Zdjęcie można powiększyć.

https://i2.wp.com/idaliastyle.pl/wp-content/uploads/2015/05/6aaa.jpg?w=1000

Jesteście fankami tych szminek? A może znacie lepsze z tej samej półki cenowej? 🙂

65 thoughts on “Pomadki Rimmel Lasting Finish by Kate Moss

  1. Uwielbiam kolor 16, kojarzy mi się z moim kochanym Tatą. Niestety na co dzień nie mogę go używać, bo w pracy nie przejdzie 🙂 Muszę ją włożyć do torebki, po wyjściu z biura będzie ze mną codziennie 🙂

  2. Mam 19 i bardzo lubię tę pomadkę. W typowych różach wyglądam źle, a ten, dzięki temu, że nie jest oczywistym różem, tylko takim różo-beżo-brązem, świetnie sprawdza się przy moim typie urody.

  3. mam airy fairy i ta z nr 16. O 7le airy jest super to ta druga wyglada na mnie słabo,zbiera sie w zalamaniach ust a do tego kolor,mimo ze sam w sobie piekny, to srednio do mnie pasuje

  4. mam airy fairy i ta z nr 16. O 7le airy jest super to ta druga wyglada na mnie słabo,zbiera sie w zalamaniach ust a do tego kolor,mimo ze sam w sobie piekny, to srednio do mnie pasuje

    1. U mnie tez czasem się zbierze, ale tylko wtedy jeśli przesadzę z ilością. Poza tym mam wrażenie, że to ten typ koloru, mocno różniącego się od naszego naturalnego, przy którym łatwo o widoczność prześwitów. Każde wejście w załamanie od razu odznacza się.
      Ja lubię go nieco zaróżowić 05 albo wklepać palcem solo. Wtedy wygląda lepiej.:)

  5. Spodobały mi się choć ja taka nie szminkowa;) Chyba zrobię postanowienie na wakacje:) Zadbać o usta i więcej szminek:)

    1. B.B. polecam Ci mieszać go z jakimś różem. Ja mieszam z 05 z tej serii, albo wklepuję go solo palcem, wtedy daje tylko subtelną mgiełkę koloru i pomadka nie wydaje się być taka oczo*ebna 🙂

  6. Mam Airy Fairy, mam do niej sentyment bo to moja pierwsza szminka jaką kupiłam, uwielbiam, to taki pewniak, po który zawsze sięgam, jak nie wiem co wybrać i jak nie mam ochoty na maty z powodu gorszej kondycji ust. Mam też 16, ale jest nieco gorsza w porównaniu z Airy Fairy, jakaś taka bardzietj tępa.
    Ja lubię bardzo pomadki Maybelline seria Color Whisper i pomadki matowe Golden Rose:-) a ostatnio molestuje też kredkę Zoevy:-)

    1. Fiodella, high five w takim razie. Ma podobny stosunek do AF. Pierwsza poważna pomadka, później nosiłam ją na swoim ślubie. Sentyment pozostał.:)
      Moja 16 (podobnie zresztą jak AF) na początku była dość tępa, później się wyrobiła (zmiękła), gdy często jej używałam.
      Color Whisper podobno wycofali.
      Tę zoevowską grubą kredkę, którą trzeba temperować? 🙂

  7. Ja posiadam z Rimmela matową nr 104 i jestem z niej bardzo zadowolona. Dobre są również pomadki firmy Golden Rose seria Vision Lipstick lub Velvet Matte i tych mam mnóstwo 🙂

    1. Z matów posiadam trzy pierwsze i jutro podzielę się moją opinią o nich na blogu 🙂 O GR słyszałam różne głosy – jedni kochają, inni nie bardzo. Może kupię ze dwie na spróbowanie, ale to dopiero jak wymaluję choć połowę tego, co mam.

  8. Mam nr 05 i bardzo, bardzo ją lubię 🙂
    Teraz dokupiłam nr 31 i na pewno też się sprawdzi 🙂 i mnie tam zapach nie przeszkadza akurat.

  9. Kiedyś kupiłam taki jasny róż, ale w czerwonym opakowaniu. Wchodziła w załamania i była ogólnie źle dopasowana do mnie.

    1. 01 lub 10 zależy czy numeracja polska czy ang 😉 mam ją i jest cudowna
      Mam jeszcze 02 której do PL nie dali a szkoda bo to mój nudziak nr 1 ♡ na allegro można dostać czasem 😉

Dodaj komentarz