Beauty

Polowanie w Rossmannie, czyli co udało mi się kupić na promocji :) [wrażenia, zakupy, swatche]

W ramach porannej rekreacji odwiedziłam Rossmann, który, jak już pewnie każda fanka kosmetyków doskonale wie, od dziś oferuje na całą kolorówkę -40% [+ wpis o innych promo]. Z listy zakupów udało mi się wykreślić kilka kosmetyków, ale też kilku w szafach nie zastałam. Wpis 100-procentowo chwalipięcki, czyli bilans z wycieczki do Rossa 😉

Po przejrzeniu listy zakupów stwierdziłam, że tak najbardziej zależy mi na szminkach Rimmel by Kate Moss.  Za 12 zł (w promo oczywiście ;)) dostajemy trwałą pomadkę o dobrej pigmentacji i konsystencji. Do tego dochodzi ładna gama kolorystyczna, z której spokojnie można dobrać coś dla siebie.
W koszyku wylądowały trzy szminki satynowe (czarne opakowanie): 05 zgaszony róż, 16 blady koral i 19 ciemny beż z nutą różu oraz dwie matowe (właściwie półmatowe w czerwonych opakowaniach): 101 brudny, chłodny róż i 102 zgaszony, cieplejszy róż. O 103 pisałam TU.
Poza szminkami planowałam kupienie jeszcze jednego odcienia lakierów do ust Apocalips Rimmel. Wprawdzie Stellar [więcej we wpisie „Piękność o trudnym charakterze”] nie do końca spełnił moje oczekiwania, ale nie może Nova nadrobi ( pięknym kolorem z pewnością już to robi :)). 

Poza szminkami kupiłam dwa sprawdzone kosmetyki, które miałam na wykończeniu, mianowicie tusz 2000Calorie Volume&Curl oraz płynny korektor Affinitone 01 Nude Beige. O obu kosmetykach wspominałam we wpisie o promocyjnym MUST HAVE [KLIK].
W planach był także różowo – złoty róż Wibo Express Growth o numerze 169 oraz wibowe piaski. Niestety udało mi się kupić jedyny, jaki był w szafie – 02 WOW Glamour Sand, czyli fuksjowy róż z różnokolorowymi iskierkami. Wprawdzie bardziej zależało mi na ciemniejszych wersjach, ale cóż… Jeden na pocieszenie.

A z pozostałych wrażeń dodam tylko, że:
+ wszystkie kosmetyki, które udało mi się kupić, były cudem niezmacane (fanfary!!!)
– cieszę się z faktu powyższego, ponieważ stałam obok kilku klientek, które jak szalone otwierały pomadki i je próbkowały na dłoniach… a jedna z ekspedientek przy reszcie klientek (facetów nie widziałam ;)) malowała usta, bynajmniej nie testerem o.O

Napiszcie, jak wygląda sytuacja u Was? Ciekawi mnie szczególnie wyposażenie szaf Wibo (piję do piasków ;)). 
Planujecie zakupy? A może już coś upolowałyście? Pochwalcie się! 🙂

186 komentarzy

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: