Pielęgnacja Włosy

Jak pielęgnuję włosy? 5 kosmetyków na piątkę!

Aktualizacje pielęgnacji, czy to włosów, cery czy paznokci to moje ulubione wpisy. I choć w porównaniu z kolorówką nie mam zbyt wielu kosmetyków z kategorii pielęgnacyjnej (nie robię, tak zwanych, zapasów na później), to w tygodniu poświęcam pielęgnacji stosunkowo więcej czasu niż na makijaż. Dbanie o skórę i włosy sprawia mi więcej frajdy i przynosi więcej relaksu niż długie malowanie się. W myśl moich preferencji przedstawiam Wam piątkę ulubionych ostatnio kosmetyków do włosów. Takich, do których z przyjemnością wrócę w przyszłości.

BATISTE suchy szampon zwiększający objętość Heavenly Volume

Choć suchy szampon nie należy do pielęgnacji codziennej, staram się mieć go w kosmetyczce na bieżąco. Najczęściej wybieram Batiste w wersji heavenly volume, zwiększającej objętość u nasady włosów. Miniaturkę do torebki a dużą puszkę do domu. Szampon bardzo ładnie pachnie, lekko usztywnia, unosi i przede wszystkim wizualnie odświeża pasma, bez ich sklejania oraz uczulenia (w tej kwestii bardzo źle wspominam wersję do włosów brązowych).

Nioxin. Night Density Rescue intensywna kuracja zagęszczająca włosy

Preparat Nioxin. to moje odkrycie minionego roku. Zauważalnie ogranicza wypadanie, a włosy szybciej odrastają przy czole. Ilość baby hair po pierwszym miesiącu wcierania była zatrważająca. Noszenie wysoko upiętych czy związanych w kitkę włosów nie było dobrym pomysłem (na pewno potraficie wyobrazić sobie, jak to mogło wyglądać ;)). Obecnie stosuję go raz – dwa razy w tygodniu dla podtrzymania świetnego efektu.

SCHWARZKOPF serum wielozadaniowe Caviar+

Co roku w okolicach końca zimy i początku wiosny zauważam, że końcówki moich włosów, mimo olejków czy regularnie nakładanych masek i odżywek, są po umyciu nie takie jakbym chciała – nieco wysuszone, porowate, nie mają takiej gładkości, jak włosy powyżej. Podejrzewam, że w dużej mierze to wina niekorzystnych temperatur, ocierania o płaszcz czy torebkę. Najlepiej byłoby pozbyć się tej zniszczonej części, ale wtedy musiałabym ściąć około 10 centymetrów. W tej chwili skrócić ich nie chcę ze względu na zapuszczanie do weselnego upięcia, ale jednocześnie zależy mi, żeby dobrze wyglądały, gdy są rozpuszczone. Z pomocą przyszło serum Caviar+, które wygładza, sprawia, że końcówki wydają się bardziej mięsiste i grubsze. Ponadto w dotyku są miękkie, jedwabiste, łatwiej się rozczesują, a przy tym nie ma śladu tłustości, które nierzadko zostawiały na moich włosach ochronne olejki z dodatkiem silikonów, do nakładania po umyciu. Ach, i zapomniałabym wspomnieć, jak pięknie pachnie. Do następnego mycia (2 dni) włosy zapachem przypominają budyń waniliowy. ♥

SYLVECO lniana maska do włosów

Wracam do tej maski co pewien czas. Można powiedzieć, że to taki mój pewniak. A przemawia za nim rewelacyjny skład, w 100% naturalny i przede wszystkim bardzo dobre działanie. Po pół godziny pod czepkiem sprawia, że włosy na kilka dni odzyskują piękny połysk, miękkość i ładnie się układają. Jedyne, co poprawiłabym to jej zapach. Po prostu dodałabym go :), bo w tej chwili maska nie pachnie, a ja lubię, gdy po zmyciu kosmetyku odżywczego włosy są pachnące.

WS ACADEMY eliksir – szampon stabilizująco – odbudowujący

Najpierw zachwyciła mnie maska WS Academy, a teraz bardzo polubiłam się z eliksirem – szamponem. To kosmetyk, który dobrze myje (również wszelkie olejki i bardziej tłuste maski nakładane przed myciem), a przy tym jest niezwykle delikatny – i dla włosów, i dla skóry głowy. Podobnie jak maska Sylveco jest bezzapachowy, ale w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadza, bo zapach i tak „dostarczam” za pomocą odżywki czy serum. Poza tym eliksir za sprawą żelowej konsystencji i dobrego poziomu pienienia się jest niezwykle wydajny.

Jakie świetne kosmetyki do włosów są obecnie w Waszych kosmetyczkach? Podzielcie się swoimi hitami! 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

29 komentarzy

  • Odpowiedz Kasia 11 lutego 2017 o 19:20

    A ja do lnianej maski podchodziłam już dwa razy i mimo oszczędnej aplikacji, mam wrażenie lekko gumowych włosów, przeciążonych po niej – a bardzo chcę się z nią dogadać 😉 ale moje włosy chyba są jakieś inne, z żadnym szamponem batiste też póki co sobie nie radzę, tak jakby nic nie robiły z włosami 😉

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:32

      Kasia, taki efekt na włosach (coś jakby gumowo – woskowego) mam po odżywce Vianek. Też nie mogę się z nią dogadać. Pewnie wyląduje jako krem do depilacji 😀
      Może wypróbuj inny szampon? Na rynku jest teraz duży wybór, m.in.: Isana, Toni&Guy, Fructis, Dove, Syoss, Klorane, Aussie 🙂

  • Odpowiedz Ania 11 lutego 2017 o 10:19

    Witaj!
    orientujesz się może czy maska sylveco, o której piszesz nadawałaby się do włosów, które są po zabiegu keratynowego prostowania?

    Dziękuję za odp! 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:35

      Ta maska nie ma ani Alkocoll Denat ani Benzyl Alcohol, więc się nadaje po keratynowym prostowaniu (możesz ją ewentualanie wzmocnić keratyną w płynie :)).

  • Odpowiedz Julia 10 lutego 2017 o 11:26

    Nie słyszałam nigdy o tych kosmetykach zainteresował mnie Lniana maska do włosów. Będzie ona na mojej liście must have. Moim hitem okazały się odżywki z garniera: Grow Strong i Awokado

  • Odpowiedz Jagoda 10 lutego 2017 o 09:38

    Batist u mnie gości i ciągle kupuje nowy, strasznie podoba mi się to, że można tak szybko odświeżyć swoje włosy nawet w ciągu dnia

  • Odpowiedz joanna 9 lutego 2017 o 21:17

    ha, a ja zawsze – alergia – poszukuje bezzapachowych kosmetykow, ba, nawet sciagam je z zagranicy i przeplacam krocie. Odzywki i maski potrafia zrobic swoim zapachem niezla krzywde 🙁
    Sylveco, jezeli nie jest wyczuwalne, kupie przy najblizszej okazji, nie wiem czemu, zalozylam, ze ich produkty jednak beda pachniec na wlosach. Podobnie jak WS Academy- zupelnie nie zwrocilam na nich uwagi, a maja tez, poza szamponem o ktorym piszesz, Esencje! Bog Ci w dzieciach wynagrodzi dobra kobieto to polecenie!

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:40

      Joanna, faktycznie dla osób z alergią bezzapachowe kosmetyki to najlepszy wybór. Też zdziwiłam się, że ta maska jakoś konkretnie nie pachnie. Hmmm… może w stronę czegoś roślinnego. Teraz pomyślałam, że gdybym miała na siłę do czegoś porównać to może po prostu z zapachem siemienia lnianego. Bardzo neutralny.
      Dzięki, dzięki! 🙂

  • Odpowiedz ANAMI 9 lutego 2017 o 18:27

    Jak zawsze świetny wpis !

  • Odpowiedz glamlipstick 9 lutego 2017 o 16:33

    Aktualnie używam masek z Kallosa – Silk i Keratin, ale przymierzam się do kupienia jakieś innej maski. Bardzo lubię szampony Batiste. 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:41

      U mnie świetnie sprawdzał się Kallos Banana. Tylko jedna rzecz przeszkadzała mi w niej – jej pojemność jest za duża! Szybko mi się nudziła 🙂

  • Odpowiedz AdaBloguje 9 lutego 2017 o 13:07

    Lniana maska do włosów od Sylveco chodzi za mną już od dłuższego czasu. Zresztą, same ich nowości (serum do twarzy na popękane naczynka i krem BB) tak samo :). U mnie w pielęgnacji włosów od dwóch miesięcy niezmiennie króluje białe mydło babuszki Agafii. Bardzo długo leżało nie używane i stwierdziłam, że w fajny sposób może zastąpić szampon do włosów. Tak bardzo je polubiłam, że już jest na wykończeniu, a opakowanie było dosyć spore (500ml). Przed myciem praktycznie zawsze nakładam olej na włosy, a odżywka do jego zmycia u mnie totalnie się nie sprawdziła. Mydło natomiast radzi sobie świetnie ze zmywaniem olei.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:47

      Tez wypatruje nowości w mojej Naturze. Krem BB najbardziej mniej interesuje. Ciekawe czy będzie bardziej jak krem czy jak lekki podkład 🙂
      Spłukuje później włosy jakimś płynem o kwaśnym PH? Pamiętam, gdy używałam mydeł naturalnych z mydlarni Tuli i Lawendowej Farmy, musiałam spłukiwać włosy wodą z octem jabłkowym lub sokiem z cytryny, bo inaczej były matowe, suche i jakby pokryte woskiem. Właśnie ta konieczność używania dodatkowej płukanki spowodowała, że odeszłam od mydeł na rzecz płynnych szamponów. Jestem ciekawa jak jest z tym mydłem Babuszki 🙂

  • Odpowiedz w-sekrecie.pl 9 lutego 2017 o 10:05

    Maskę Sylveco znam i polubiłam ją, a suchy szampon Batiste ma już swoje stałe miejsce w mojej łazience 🙂

  • Odpowiedz Julia 9 lutego 2017 o 09:16

    U mnie królują głównie kosmetyki apteczne do pielęgnacji włosów.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:48

      Julia, podziel się swoimi ulubionymi? Jakie marki i produkty wybierasz? Ja np. bardzo dobrze wspominam markę Klorane.

  • Odpowiedz Ania 9 lutego 2017 o 00:29

    Ja jestem fanką twoich wpisów pielęgnacyjnych, bo zawsze wylawiasz perełki. Ostatnio pokochałam maskę WS Academy z twoich odkrryc, a wcześniej płyn micelarny Biolaven.
    A w moich hitach do włosów, z takich nowości to jest maseczka drożdżowa Agafii. Jak po niej szaleńczo rosną włosy :O Polecam ci jak zapuszczasz włosy!

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:49

      Ania, bardzo się cieszę, dziękuję! 🙂 Tę maskę używała moja mama, pamiętam, że też ją lubiła.

  • Odpowiedz Kasia / kasianafali.pl 8 lutego 2017 o 22:52

    Strasznie ciekawi mnie ta maska od syleco, chociaż z drugiej strony troszeczkę się jej obawiam ☺ u mnie aktualnie hitem są szampony ecolab, olejek jedwabisty ecolab i maska ziaja z olejem arganowym o tsubaki ☺

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 lutego 2017 o 12:53

      Kasia, dlaczego obawiasz się jej?
      O Ecolab dużo słyszałam, ale jeszcze nie kupiłam nic. Chyba stacjonarnie nie jest dostępny, a zazwyczaj na pierwszy raz lubię kupić coś od ręki, rzadziej zamawiam w ciemno.
      Zainteresowałaś mnie maską, poczytam o niej 🙂

  • Odpowiedz Kasia 8 lutego 2017 o 22:37

    U mnie hitem od 2 miesięcy jest maska Eco Laboratorie aktywująca wzrost. Nie dość, że pięknie pachnie, to super nawilża włosy. Ciężko mi stwierdzić, czy aktywuje wzrost, bo do tego mam inne specyfiki, ale włosy mają po niej zawsze good hair day 🙂

  • Odpowiedz Barbara P. 8 lutego 2017 o 22:01

    Ja w sam raz wersję dla brunetek Batiste lubię, ale tę Volume też w końcu muszę wypróbować. Mam dwa włosowe hity, białą glinkę oczyszczającą Banii Agaffi i fajnie wygładzające serum Yves Roche.

  • Dodaj komentarz