Pielęgnacyjne 3 x TAK!

Ogromnie cieszę się na pierwsze, prawdziwie wiosenne dni, które razem ze słońcem, ciepłem i rozkwitającą naturą, przynoszą zastrzyk energii i chęć do jeszcze intensywniejszego działania. Gorzej z moją skórą, która na nową porę roku postanowiła się porządnie zbuntować. Najwidoczniej ani trochę nie służą jej przesilenie wiosenne i dość nagła zmiana temperatury (wczorajsze 26 stopni w cieniu to było coś!).

Wysuszona skóra wespół z drobnymi, ale jednak irytującymi niedoskonałościami to moja obecna rzeczywistość, którą powoli udaje mi się opanować. Odczuwalną poprawę zawdzięczam głównie trzem kosmetykom i o nich właśnie chcę dziś krótko opowiedzieć.

Pielęgnacja wiosenna Bioderma Isana Yves Rocher

Isana Young Clear Serum przeciw wypryskom

Wiosną i latem raczej unikam stosowania kosmetyków z kwasami. Ma to oczywiście związek ze wzmożoną ekspozycją na słońce i ograniczonymi możliwościami filtrów aplikowanych pod makijaż. Przekonałam się na własnej skórze (dosłownie!), że przebarwienia posłoneczne to realne zagrożenie. Stan mojej cery, po zakończeniu stosowania kremu Vichy Normaderm na noc, znowu przestał mnie zadowalać, więc podjęłam ryzyko i kupiłam serum z kwasem salicylowym. Wybrałam coś, czego wcześniej nigdy nie stosowałam, mianowicie Serum przeciw wypryskom Isana Young Clear, przeznaczone do skóry tłustej i zanieczyszczonej. W jego składzie znajdują się kwasy owocowe, wspomniany salicylowy, olej słonecznikowy, migdałowy, kukurydziany i pantenol. Muszę przyznać, że z każdym dniem jego stosowania jestem pod wrażeniem, jak działa: zwęża pory, zmniejsza ich zanieczyszczenie, wygładza, niweluje już istniejące niedoskonałości (pozwala im się szybciej wchłonąć) i przy tym naprawdę dobrze nawilża. Producent zaleca nakładać je rano i wieczorem. Ja natomiast aplikuję je tylko przed snem, a i tak szybko zaczęłam zauważać różnicę w wyglądzie twarzy. Serum kupiłam w Rossmannie za ok. 12 zł (30 ml). Dobra informacja dla wegan – kosmetyk nie zawiera składników odzwierzęcych.

Pielęgnacja wiosenna Bioderma Isana Yves Rocher

Bioderma Atoderm Ultranawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic

Na skórę ciała generalnie narzekać nie mogę. Przez większą część roku wystarcza 5 minut szczotkowania na sucho, zwykły (żaden supernawilżający czy na bazie olejków) żel pod prysznic i równie zwykły balsam po kąpieli. Są jednak takie momenty, że słowo „zwykły” muszę zastąpić słowem, na przykład, bardzo odżywczy, bo inaczej wyschnę na wiór. Od strony kąpielowej poratował mnie ostatnio nowy olejek pod prysznic do skóry suchej, bardzo suchej i podrażnionej Atoderm od Bioderma, który konsystencją przypomina klasyczny żel, a po zetknięciu się z wodą tworzy łagodną, kremową emulsję. Podoba mi się, że pozostawia skórę miękką, bez śladu wysuszenia czy podrażnienia. Z tego powodu stał się kosmetykiem rodzinnym. Bez obaw stosuję go u mojego 10-miesięcznego synka (sam producent zaleca stosowanie już od pierwszych dni). Poza bardzo dobrym działaniem, czas uprzyjemnia delikatnym, kwiatowym zapachem.

Yves Rocher Odżywcze mleczko z wyciągiem z owsa

Kropką nad i w mojej pielęgnacji stało się Odżywcze mleczko z wyciągiem z owsa Yves Rocher. Na początku składu można znaleźć olej kokosowy, masło shea czy olej makadamia. Moim zdaniem, mleczkiem jest tylko z nazwy. Nie jest rzadkie, nie wylewa się z tuby, wręcz przeciwnie – to całkiem gęsty balsam o ciepłym, kwiatowo – pudrowym zapachu. Przyjemnie otula skórę nawilżającym filmem, który czuję przez kilka następnych godzin. W najbardziej przesuszonych miejscach, jak łydki, ramiona czy uda, po dwóch czy trzech dniach praktycznie całkiem zniknęło nadmierne  zrogowacenie i niemiłe napięcie. Dzięki bardzo dobremu poziomowi nawilżenia i jednocześnie szybkiej wchłanialności, myślę, że będę do niego wracała w okresie wiosenno – letnim.

Czy Wy także zauważyłyście zmiany w kondycji Waszej skóry w czasie przesilenia wiosennego? Jeśli tak, to jak sobie z nimi radzicie? Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach. 🙂

Pielęgnacja wiosenna Bioderma Isana Yves Rocher

60 Komentarzy

  • O tak, moja cera od jakiegoś czasu dość intensywnie przechodzi przesilenie wiosenne … Koniecznie muszę wypróbować Isana, nawet jeżeli nie pomoże, to nie będzie szkoda, bo za taką cenę może sobie na to pozwolić 😉

  • Świetny produkt, ten olejek z Biodermy jestem nim zainteresowana, więc podbijam pytanie ile kosztuje ten kosmetyk?:)

  • Po zimie skóra jest często przesuszona i brakuje jej elastyczności. Na co dzień używam balsamów Nivea do ciała lub też serii Ziaja, natomiast do zadań specjalnych stosuje krem z apteki Mediderm lub też kupuję emolienty dla dzieci które super nawilżają skórę, są bardzo delikatne i nie podrażniają.

  • Bardzo zaciekawiłaś mnie tym serum! Kończy się moja Barwa siarkowa do punktowego zwalczania, więc chyba się skuszę 🙂

  • Isana coraz bardziej zadziwia jakością swoich kosmetyków 🙂 W moim przypadku jest to przesuszona skóra ale zakupiłam olejek arganowy, który działa cudownie!

  • Moja skóra na wiosnę robi się sucha jak wiór, więc używam kremów z dużą zawartością mocznika- może pięknie to one nie pachną, ale za to są skuteczne 🙂

  • Najbardziej zachwyciło mnie Yves Rocher Odżywcze mleczko z wyciągiem z owsa, powiedz jak jest z wydajnością? Czy szybko się zużywa i czy nie pozostawia tłustego filmu na cerze? Ja uwielbiam kosmetyki do ciala Evree, nie raz ratowały moją wysuszoną cerę;)

    • Nie pozostawia tłustego filmu (osobiście tego nie znoszę, krem musi szybko się wchłaniać, żebym mogła zaraz się ubrać. :)).
      Myślę, że jego wydajność jest raczej przeciętna. Konsystencja typowo balsamowa, dobrze się rozprowadza.

  • U mnie skóra szaleje jesienią i zimą.Na wiosnę całe szczęście odpuszcza i wraca do normalności:)

  • Chciałam zadać pytanko trochę nie na temat posta, ale na temat minerałkowy 😉 Czy mogłabyś mi doradzić jaki kolor podkładu mineralnego Annabelle Minerals kupić by używać go jako rozświetlasz a drugi jako bronzer? Jako podkład używam matowego natural light i zastanawiam się jako rozświetlający będzie najlepszy – w tym samym kolorze czy jaśniejszy? A bronzer – czy powinien być to podkład o ileś odcieni ciemniejszy czy jednak wybrać któryś z tych ciemniejszych róży? Sama nie potrafię ocenić, a nie chcę „wtopić” z zakupem 😀 Serdeczne pozdrowienia!

    • M., z tym pytaniem zapraszam Cię na FB Annabelle Minerals. Dziewczyny mają dostęp do wszystkich odcieni i na pewno z przyjemnością Ci doradzą. Ja niestety obecnie nie mam już wszystkich kolorów pod ręką i nie mogę porównać, a nie chcę źle Ci podpowiedzieć.

  • Dawno temu używałam produktu do włosów właśnie z tej linii YR. To była najgorsza odżywka, jaką kiedykolwiek miałam. Totalnie nie zgrała się z moimi włosami i dziwnie pachniała. Dobrze, że linia ma jeszcze inne fajne produkty 🙂

  • Na obecną chwilę największe problemy sprawia mi wysuszone skóra na twarzy. Cały okres zimowy regularnie w ykonywalam zabieg kwasem glikolowym. Cera wygląda świetnie, jest oczyszczona ale niestety bardzo przesuszona. Dlatego na chwilę obecną nr 1 w mojej pielęgnacji twarzy są oleje głównie jojoba.

    • Spróbuj też frakcji sojowej, cudownie natłuszcza i nawilża, a skórę pozostawia zmatowioną, więc jest idealna pod makijaż.

  • Moja przygoda z Biodermą zaczęła się właśnie przez dziecko i jego problemy z bardzo suchą skórą. Później spróbowałam też ja i teraz to mój ulubiony żel, zwłaszcza zimą, kiedy mamy mocno odkręcone kaloryfery 🙂 Na początku trochę zrażała mnie cena, ale w końcu to kosmetyk apteczny i o właściwościach leczniczych. Teraz kupuję opakowanie 1 litr za 50 zł w Melissie – taniej nigdzie nie znalazłam.

    • Żel jest dość wydajny, więc ta cena nie boli tak bardzo. Poza tym wow, 50 zł za 1 litr? Szkoda, że u mnie nie ma tej drogerii. 🙁

  • Nie widziałam tego serum i strasznie tego żałuję…Ale nic straconego – następnym razem odnajdę 😀
    Serum z kwasami w niewielkim stężeniu, które nie są fotouczulające, to coś dla mnie w okresie wiosenno – letnim 🙂
    Dziękuję!

    • Z tego, co się orientuję to salicylowy jest fotouczulający i powinno się stosować w trakcie używania serum filtr z wysokim faktorem.

  • Czy ten żel nada się do mycia twarzy?
    Piękne zdjęcia 🙂

  • Kupiłam dzisiaj to serum, a ile się go naszukałam! Ciekawe czy podziała na moją skórę. Ostatnio pojawił mi się wysyp na czole i domowe sposoby nic nie dały.

  • Hmmm jakbym czytała opis mojej skóry… Od jakiegoś czasu nie mogę sobie z nią poradzić, więc kupiłam ponownie mój ulubieniec czyli Effaclar Duo. Używam go już od miesiąca i stan mojej buzi się poprawia. Ale jest to dla mnie dziwne, ponieważ nigdy nie miałam suchej i delikatnie podrażnionej skóry… Oby mi się szybko poprawiło bo w sierpniu wesele a ja nie chce mieć brzydkiej cery… 🙁

  • Moja skóra przeżywa bunt. Podskórne gule, które wręcz zmieniają mi rysy twarzy i widoczne po nich przebarwienia sprawiają, że czasem odechciewa mi się tej całej wiosny.

  • Musze zaopatrzyć się w to serum bo moja cera teraz jest w strasznym stanie, testuje dużo rzeczy i niewiele się u mnie sprawdza.

  • Ja nie zauważyłam przesilenia na mojej twarzy, natomiast zrobił mi się mały wysyp przez picie drożdży, a piję je dopiero od poniedziałku! Zaciekawiłaś mnie tym serum z Isany 🙂

    • Powinno zejść w ciągu kilku dni. 🙂 U mnie drożdże wywoływały ból wątroby i przestałam pić. Lepiej toleruję je w suplementach.

  • Serum mnie skusiłaś, jutro po pracy pójdę je kupić. I fajnie, że nie jest testowane.
    Śliczne zdjęcia ❤

  • Serum Isany bardzo mnie tutaj zaskoczyło. Nie spodziewałam się tak dobrego działania po kosmetykach z tej serii Young, mimo że samą Isanę bardzo lubię. Chętnie sama je wypróbuję! 🙂

    • Ja za Isaną generalnie nie przepadam. Żele pod prysznic mocno wysuszają moją skórę, kremy zazwyczaj są przeciętne. To serum jednak daje nadzieję, że marka posiada perełki. Na pewno przyjrzę się innym produktom. 🙂

  • Moja skóra za to bardzo lubi wczesną wiosnę, zaczyna wreszcie wyglądać lepiej 😀 Zaskoczyłaś mnie tą Isaną, pewnie za jakiś czas wypróbuję. Na razie używam toniku BHA z Biochemii Urody co kilka dni, i fajnie się sprawdza (na codzień używam kremu z filtrem). Moje ostatnie odkrycia to tonik różany Evree, serum z Avy Hydranov i olejek do mycia Ziaja Ulga 🙂

  • Jesli moja skóra reaguje tak na przesilenie to mam ochotę przepsac się do izmy ;D

  • Też mam przebarwienia posłoneczne (brązowe plamki) i mi pomagają retinoidy, na okres wiosenno letni je odstawiam, jesienią do nich wrócę 🙂 mój hit to serum z witaminą c i maseczki algowe (po peelingu enzymatycznym) i skóra jak nowa 🙂

    • Chciałabym spróbować retinoidów, ale w tej chwili to odpada ze względu na planowaną ciążę no i pora roku też nie ta. 🙂 Jeśli w drugiej ciąży znów pojawią się u mnie ciemne przebarwienia to pewnie w końcu po nie sięgnę.
      Serum z wit. C to u mnie też must have. Obecnie stosuję IOSSI <3

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.