Pielęgnacja

Pielęgnacja cery: codzienna rutyna

Aktualna pielęgnacja cery

W ostatnich miesiącach moja cera od bezproblemowej, gładkiej i promiennej (dla cery takiej mogłabym ciągle być w ciąży :)) zmieniła się z powrotem na kapryśną i nadmiernie przetłuszczającą się. Przez zarwane nocki straciła na jędrności i ładnym kolorycie, pogłębił się też problem cieni pod oczami i zmarszczek mimicznych. Nie narzekam, takie są w końcu uroki macierzyństwa, a stwierdzam fakt i staram się sytuację opanować, żeby wyglądać i czuć się lepiej. Jak wyglądała moja codzienna pielęgnacja cery w ostatnich tygodniach?

Priorytety

Najważniejszą kwestią było uspokojenie zmian trądzikowych na brodzie i żuchwie. Ich pochodzenie jest ewidentnie hormonalne (u mnie podłożem była nie tylko ciąża, ale też niedoczynność tarczycy), dlatego nie spodziewałam się, że jeden kosmetyk czy sposób pielęgnacji załatwi sprawę. Na drugim miejscu było utrzymanie nawilżenia i wyrównanie kolorytu.

Kosmetyki

Rozważnie dobierałam każdy produkt, stawiając raczej na minimalizm niż kosmetyczne rozpasanie. W codziennej pielęgnacji zależy mi także na zaoszczędzeniu czasu, więc nie dla mnie są długie zabiegi czy konieczność przetrzymywania kosmetyku dłuższą chwilę na skórze. Takie przyjemności pozostawiam sobie na wieczór, raz – dwa razy w tygodniu.

Rutynę pielęgnacyjną dzielę na poranną i wieczorną. Kosmetykami, których używałam ostatnio są:

  1. Rano:
    • oczyszczanie: płyn micelarny Biały Jeleń – sprawdzał się w roli toniku, bo rano potrzebuję jedynie odświeżenia cery po nocy. Jest delikatny, nie pozostawia lepkiej powłoczki i nie wysusza.
    • pielęgnacja twarzy: krem Cera Plus Solutions do skóry odwodnionej – jeden z najlepszych kremów nawilżających, jakie miałam okazję używać. Przyjemnie otulał skórę, pozostawiał ją miękką i nawodnioną, szybko się wchłaniał. Jest dobrą bazą pod makijaż, w tym szczególnie pod podkład mineralny.
    • pielęgnacja okolic oczu: EkoAmpułka nr 5 pod oczy Pat & Rub – dobrze nawilżała, delikatnie napinała skórę i nie rolowała się pod korektorem. Lubiłam ją, aczkolwiek nie pomogła na moje problemy z cieniami i drobnymi zmarszczkami. Uważam, że są lepsze kremy. Moim faworytem w tej kwestii pozostaje Creme Riche Yves Rocher.

Mistrz gładkości i nawilżenia | Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Riche Crème, Yves Rocher

Aktualna pielęgnacja cery

  1. Wieczorem:
    • demakijaż twarzy: żel micelarny Lirene – stosowałam go albo z wodą albo wyciskając odrobinę na wacik. Dobrze usuwał podkład i inne kosmetyki kolorowe, którymi malujemy skórę (producent przeznaczył go tylko do twarzy, nie do oczu) albo płyn micelarny Biały Jeleń.
    • oczyszczanie: żel – peeling Ginvera – przyjemna galaretka, która domywa wszelkie pozostałości po kosmetykach. Zwęża i domyka pory, wygładza i przy tym nie wysusza. Fajna rzecz, aczkolwiek bardzo niewydajna.
    • demakijaż oczu: jak zawsze króluje dwufazówka, bo, w moim przekonaniu, to najlepszy kosmetyk, który pozwala, bez konieczności pocierania i naciągania skóry, rozpuścić i usunąć trwały tusz do rzęs, eyeliner czy zastygające na powiece cienie w kremie. W tej roli dobra dwufaza Lirene.
    • pielęgnacja twarzy: zakończenie karmienia piersią pozwoliło mi na powrót do kosmetyków z kwasami (wcześniej stosowałam EkoAmpułkę nr 4 do cery trądzikowej Pat & Rub, którą gorąco polecam, jeśli kwasów nie możecie stosować). To był jedyny kosmetyk, którego tak bardzo mi brakowało podczas minionych miesięcy. Już w grudniu kupiłam Normaderm Vichy Night Detox, by w odpowiednim momencie móc go wyciągnąć z szufladki i użyć. Jestem nim miło zaskoczona, bo po miesiącu codziennego nakładania nie tylko odczuwalnie cerę wygładził i lekko rozjaśnił przebarwienia na skroniach, lecz także znacząco uspokoił wysyp niedoskonałości i przyspieszał ich gojenie się. W odróżnieniu od Acnederm nie wysuszał, dlatego nie musiałam robić od niego przerwy.
    • pielęgnacja okolic oczu: EkoAmpułka nr 5 pod oczy Pat & Rub.

Test peelingów do twarzy: Ginvera, Bielenda, Natura Siberica

Odkrycia 2015: pielęgnacja skóry i włosów

Efekty

Najlepszą trójką spośród wyżej wymienionych jest krem Normaderm Night Detox Vichy, płyn micelarny Biały Jeleń i nawilżający krem do skóry odwodnionej Cera Plus Solutions. Ich działanie wywarło na mnie najmocniejsze wrażenie i z dużym prawdopodobieństwem kupię kolejne opakowania (właściwie zapas kremu Cera Plus już poczyniłam :)). Poprawiła się kondycja skóry pod kątem nawilżenia, napięcia i wygładzenia. Mniej widoczne są pory, przebarwienia, uspokoiło się nadmierne przetłuszczanie.

Ponieważ nie wszystkie kosmetyki spełniły moje oczekiwania, na przykład, serum pod oczy, w obecnej pielęgnacji pojawiło się kilka nowości. O nich wkrótce. 🙂 W kolejnym poście natomiast przedstawię drugą część pielęgnacji i produkty do zadań specjalnych. Sięgam po nie rzadziej, ale są równie ważne jak te, których używam na co dzień.

Jakie są Wasze priorytety pielęgnacyjne? Podzielcie się, co ciekawego ostatnio miałyście okazję używać. Może jakieś bardzo dobre serum lub krem, które możecie polecić? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

96 komentarzy

  • Odpowiedz Ania Nowacka 29 marca 2016 o 16:17

    78 Dla każdego typu cery ważne jest przygotowanie do zabiegów kosmetycznych. Często nie zwracamy uwagi chociażby na wodę, która może być silnie chlorowana, twarda i bywa, że szkodzi naszej skórze. Przez długi czas miałam kłopot z przesuszającymi się włosami i cerą. Odkąd stosuję filtr prysznicowy z wkładem KDF moja skóra i włosy już się nie przesuszają i są przyjemne w dotyku. Polecam serdecznie 🙂

  • Odpowiedz monika 11 marca 2016 o 22:13

    Madzia czy tutaj na zdjęciu masz na paznokciach kolor semilac burgundy wine ?? 🙂 pytam bo jest piękny a szukam podobnego jak nawet takiego samego !

  • Odpowiedz Vea 11 lutego 2016 o 20:08

    Magdo, świetny i potrzebny każdej mamie wpis!;)
    U mnie kolejna ciąża, na razie na twarzy nie jest za ciekawie, zrzucam to na karb słabego snu i zmęczenia.
    Napisz proszę, czy Ginvery używasz codziennie?
    Co sądzisz o kremach Tołpa? Dostałam krem nawilżający, zapach odrzuca, używam od 2 dni i jakoś nie padam z ekstazy….

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 13 marca 2016 o 23:00

      Ginvery używałam codziennie. 🙂 Kremów Tołpy nigdy nie stosowałam dłużej, tylko pojedyncze próbki.
      A co to za krem?

  • Odpowiedz nynka87 11 lutego 2016 o 18:28

    Mnie zastanawia idea bezkremowych nocy, trudno mi uwierzyć, że kremy, oleje lub inne tłuszcze niepotrzebnie blokują pory, naruszając rytm nocnego oczyszczenia i regeneracji, że to prowadzi do zapychania porów, zaskórników i pryszczy, ale także powstawania przedwczesnych zmarszczek… przemysł kosmetyczny przecież wmawia nam coś innego… może coś takiego sprawdza się, ale przed 25 r.ż. bo przecież później procesy regeneracji zwalniają i starzejemy się… nie mam odwagi wypróbować tej idei 😀

  • Odpowiedz sandrita 9 lutego 2016 o 10:45

    Magdo ja mam pytanie czy ten krem Vichy wygładza też zmarszczki? Właśnie stuknęła mi 30 i szukam dobrego kremu przeciwzmarszczkowego na noc. W tej chwili używam suchego olejku Nuxe ale to nie jest produkt przeciwzmarszczkowy 😐 Mam cerę z drobnymi niedoskonałościami i widocznymi porami.

  • Odpowiedz Anita B. 7 lutego 2016 o 22:51

    Ja przede wszystkim nawilżam. W tej kwestii stale czuję niedosyt, dlatego rano pod krem często serwuję serum. Co do cieni pod oczami, to już się pogodziłam z faktem, że nie pielęgnacja, a korektor tu pomaga.

  • Odpowiedz Myszka 7 lutego 2016 o 15:03

    Witam, Może najpierw tak z innej bajki – jestem tu po raz pierwszy i całkiem mi się u Ciebie podoba 😉 Za „Twoją namową” skusiłam się na próbki podkładów AM i już się nie mogę doczekać!

    Co do postu dot. pielęgnacji to ja polecam krem intensywnie nawilżający BANDI. Co jakiś czas próbuję znaleźć jego następcę, ale bezskutecznie.
    Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Paula Sypień 7 lutego 2016 o 11:31

    Mam cerę problematyczną- mieszana, w kierunku tlustej i trądzikowej. O ile z trądzikiem nie mam aż takiego problemu, o tyle moja zmorą sa rozszerzone pory i potwornie tlusta strefa T. Probowałam przeróżnych kosmetyków, maści ( swego czasu męczyłam się z wysypem na żuchwie i masa zaskórników ), toników, z kwasami, bez kwasów, itp specyfików. Mam do tego cere wrażliwą i z tendencją do pękania naczynek, pełno na niej także przebarwień po trądziku. Ostatnimi czasy odstawiłam wszystko i postanowiłam kłaść na noc olej kokosowy (czysty, nierafinowany ), na dzień po makijaż koncentrat na naczynka od Fitomed. I…. jestem zachwycona. Olej uspokaja mi cerę, pryszcze czy zaskórniki nie wyskakują juz prawie w ogóle. Skóra jest rozjaśniona, a dzięki koncentratowi naczynka mniej widoczne. Pory się zmniejszają, może nie tak jak bym chciała. Sebum tez jakby troszeczkę ujarzmione, do tego odpowiednio dobrana kolorówka i jestem w stanie utrzymać je w ryzach.
    Zatem- rano żel Ziaja Liście Manuka, płyn micelarny Garnier, koncentrat, makijaż. Wieczorem- żeł Ziaja, płyn Garnier, olej kokosowy. Regularnie 2x w tygodniu piling i maseczki.
    Pozdrawiam 🙂

    • Odpowiedz ola 7 lutego 2016 o 15:40

      mam podobną buzie, cały czas walczę z zaskórnikami jednocześnie mając niesamowicie wrażliwą buzię 🙁
      jakie peelingi i maseczki polecasz?

      • Odpowiedz Paula Sypień 9 lutego 2016 o 19:31

        Na mnie dobrze działaj glinki. Choć mam cerę wrażliwą, to dobrze reaguje na glinke zielona, czy galshoul (czy jakoś tak ). Ale możesz spróbować białej, jest delikatniejsza. Bardzo polubiłam również maseczki w saszetkach od Bielenda- Profesjonalna Formuła. Jest ich spory wybór.
        Piling do tej pory stosowalam enzymatyczny z Apis z żurawiną, ale gdy juz nie mam problemu z wypryskami, to odwazylam się na piling gruboziarnisty, również w sasesztce od Bielenda. Swietnie oczyszcza i przygotowuje moją cerę, nie jest za ostry do mojej skóry. Takie zielone opakowanie. Jeszcze lepszy jest w fioletowo- białej saszetce- drobnoziarnisty.

  • Odpowiedz Sienia 5 lutego 2016 o 21:34

    Dla mnie głównym priorytetem jest nawilżanie skóry 😀 Ostatnio staram się używać tylko naturalnych kosmetyków w pielęgnacji i bardzo polubiłam się z hydrolatem oczarowym i wodą różaną 🙂

  • Odpowiedz Oldcherrytown 5 lutego 2016 o 17:33

    Rano żel do mycia twarzy: Sylveco tymiankowy i tonik z glukonolaktonem (sama kręcę). Wieczorem znów żel + tonik nagietkowy ziaja i acne-derm na dobranoc. Okolice oczu chyba na dobre olałam, nie mogę znaleźć kremu, który by cokolwiek zdziałał. Mam since od nocek pozarywanych. Btw ja też niedawno z bólem serca przeszłam na mm, u nas powodem byly pobudki co 1,5 -2 godziny. Ostatnio przespałam ciągiem więcej niż 3 godziny w kwietniu ubr. 😀

  • Odpowiedz ustaangeliny 4 lutego 2016 o 19:45

    moim priorytetem jest działanie antyoksydacyjne i nawilżenie skóry. Moja pielęgnacja ciągle się zmienia, jednak łagodnie, aby nie przeszkadzać skórze w naturalnej regeneracji. Zapraszam do mnie do poczytania na temat medycyny estetycznej i pielęgnacji skóry.

  • Odpowiedz Arnell 4 lutego 2016 o 15:44

    Ale ładne zdjęcia <3

  • Odpowiedz Ewelina Sypień 4 lutego 2016 o 13:13

    Moim priorytetem jest pielęgnacja cery trądzikowej. U mnie również w większym stopniu ma to podłoże hormonalne ( dieta także ma wpływ na stan mojej cery ). Nigdy nie miałam buźki idealnej i nie łudzę się, że taką będę miała. W mojej całej przygodzie z kremami na problemy skórne, najlepiej spisywał się Effaclar dou + ( niestety efekt prawie, że idealnej cery utrzymywał się przez ok. miesiąc i dopiero po jakimś czasie można do niego wrócić, żeby znów tak świetnie niwelował trądzik ). Od jakiegoś czasu używam toniku z kwasem salicylowym, co drugi dzień, na noc. Jest to łagodne stężenie kwasu, z roślinnym glikolem. Do tego na noc co drugi dzień smaruję twarz olejem kokosowym i jestem bardzo zadowolona z aktualnego stanu mojej cery. Co prawda niespodzianki pojawiają się, ale nie ma tragedii, skóra jest miękka, struktura równiejsza i to co mnie najbardziej i najmilej zaskoczyło, to ewidentnie zmniejszone pory! A z tymi koło nosa zawsze miałam problem, teraz są prawie niewidoczne 🙂

  • Odpowiedz Anna piekneperfumy 4 lutego 2016 o 13:03

    Ja właśnie zaczęłam używać Ampułkę nr 2 Pat&Rub oraz krem do biustu;)
    A rytuał mój jest taki, że rano myję buzię pianką, potem serum i krem oraz krem pod oczy. Często robię peeling twarzy i nakładam maseczki – najczęściej nawilżające i rozświetlające. A wieczorem demakijaż – aktualnie Olejkiem Clochee, tonik, serum, krem do twarzy i pod oczy;)

  • Odpowiedz Minimalna 4 lutego 2016 o 10:58

    Ciekawią mnie od dawna ampułki Pat&Rub, ale te do twarzy ; ) Nie miałam styczności z żadnym z tych kosmetyków. Przepiękne zdjęcia, a pierwsze to już mistrzostwo!! ; )

  • Odpowiedz Pięknaliablog 4 lutego 2016 o 00:18

    nie miałam tych kosmetyków – od dłuższego czasu całkowicie przeszłam na naturalną pielęgnację twarzy:)

  • Odpowiedz Dorota 3 lutego 2016 o 22:42

    Zdjęcia jak zawsze mistrzowskie, mogę sobie tylko próbować wyobrazić, ile trwało zrobienie głównego zdjęcia do posta. Pozdrawiam, i mam nadzieję, że problemy ze skórą miną jak najszybciej!:)

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 4 lutego 2016 o 00:16

      Dorota, bardzo dziękuję! Dla takiego komentarza warto było przez 20 minut próbować złapać się w kadrze (mój Nikon nie ma przedniego podglądu, było zabawnie :D). :*

  • Odpowiedz Vajlet 3 lutego 2016 o 20:45

    Patrzyłam ostatnio na ten krem z Vichy, ale ostatecznie go nie wzięłam, teraz żałuję 🙁 Chociaż bardziej walczę z suchymi skórkami.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 4 lutego 2016 o 00:14

      Vajlet, zawsze możesz nadrobić. 🙂 Myślę, że rozprawiłby się ze skórkami. U mnie pojawiło się kilka a nosie i po 2-3 dniach krem je wygładził. Dobrze robi też peeling (polecam Ci 2w1 Bielenda Professional z jednego z ostatnich wpisów).

  • Odpowiedz Malvina 3 lutego 2016 o 18:14

    Zastanawiałam się nad płynem micelarnym Biały Jeleń, a tu proszę – teraz muszę to zrobić 😀

  • Odpowiedz grzee 3 lutego 2016 o 17:10

    Zawsze gdy czytam Twoje wpisy najpierw zachwycam się nad zdjęciami!
    A co do pielęgnacji- moja skóra zrobiła się tak kapryśna, że najchętniej obdarłabym się z niej dla świętego spokoju 🙁

  • Odpowiedz Veneaa 3 lutego 2016 o 16:09

    Jestem zakochana w Twoich zdjęciach ;] Klikniesz u mnie w link ?:)

  • Odpowiedz Nat 3 lutego 2016 o 13:25

    Ja karmię 14 miesiąc i końca nie widać… bardzo mi brakuje kwasów, jak tylko skończę karmić Małego biegnę po serum Bielendy 🙂 Doskwierają mi dokładnie takie same problemy z cerą i u mnie świetnie się sprawdza maska enzymatyczna Ava professional, genialny produkt! Do tego glinki a do oczyszczania stosuję delikatne, dziecięce żele takie jak Babydream czy Hipp w połączeniu z płatkiem silikonowym lub Clarisoniciem i sprawdzają się u mnie super 🙂 Koniecznie przyjrzę się kremikowi o którym wspomniałaś, bo
    Ps. Idalio, czy zwracałaś uwagę w trakcie karmienia na skład kosmetyków których używałaś? Oczywiście nie mówię o kwasach etc których absolutnie nie powinno się stosować, ale np. czy nie zawierają pochodnych formaldehydu, parabenów, etc… Sroka na swoim blogu przestrzega przed tego typu składnikami a są one dosyć powszechnie obecne jak np. w ww. płynie micelarnym BJ (pochodna formaldehydu).
    Ps.2 Mogłabyś zdradzić jakich kosmetyków używałaś czy używasz dla swojego Synka? 🙂
    Pozdrawiam :**

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 4 lutego 2016 o 00:10

      Nat, bardzo zazdroszczę chciałabym karmić dłużej! 🙁
      Zainteresowałaś mnie Avą. Kiedyś lubiłam ich krem do twarzy i pod oczy. Muszę odkurzyć tę markę.
      Szczerze? Nie. Patrzyłam tylko czy nie zawierają kwasów.
      A jak z tym u Ciebie, sprawdzasz składy?

      U nas pielęgnacja praktycznie w całości BabyDream – żel do kąpieli, krem do pupy, krem do twarzy, oliwka, w lecie jeszcze dojdzie filtr. Trzy stałe kosmetyki i więcej nie potrzeba. A u Was? 🙂

      • Odpowiedz Nat 4 lutego 2016 o 11:18

        Koniecznie sprawdź tą maseczkę bo działa genialnie! Skład ma super-prosty i ślicznie pachnie, właśnie jak kosmetyki gabinetowe 🙂 Dla mnie odkrycie nie roku a życia 😉
        Ja właśnie sprawdzam składy, ale zaczynam się zastanawiać czy to ma rzeczywiście aż tak wielkie znaczenie, niektórzy twierdzą, że to nie przenika na tyle do mleka, żeby cokolwiek mogło zaszkodzić dziecku, inaczej sprawa ma się właśnie z kwasami czy lekami… Ciągłe studiowanie etykiet, szukanie czy coś potencjalnie nie zrobi ‚krzywdy’ Maluszkowi i odstawienie ulubionych kosmetyków potrafi szczerze mówiąc wpędzić w dołka, przynajmniej mnie, bo lubię o siebie dbać za pomocą sprawdzonych produktów a nie mają one super-eko składów…
        Ooo to widzę, że tak jak i u nas – Babydream rządzi! U mojego małego alergika świetnie sprawdza się seria Med. Chociaż teraz przy niskich temperaturach na zewnątrz i ogrzewaniu skórka Małego zaczęła się mocno przesuszać i zastanawiam się nad emolientami jako zabezpieczeniem przed utratą wody. Osobiście nie mam nic przeciwkoparafinie w pielęgnacji ciała, szczególnie zimą. Macie może jakieś doświadczenie w tym temacie? 🙂 Robię research wśród mam 😉

        • Odpowiedz nynka87 11 lutego 2016 o 17:51

          pozwolę sobie odpowiedzieć jako mama atopika – wypróbowałam u synka mnóstwo kosmetyków, w pewnym momencie miał wysypane ponad 50% ciała i jedynym balsamem który przynosi poprawę jest dexeryl, jest tubka 50 g w niskiej cenie tak więc można spróbować 🙂

          ja ubolewam nad tym, że nigdzie nie mogę znaleźć tej serii babydream med, nawet w internetowej drogerii jej nie ma 🙁

  • Odpowiedz Ola 3 lutego 2016 o 10:51

    zaciekawiłaś mnie tym Normaderm Vichy Night Detox,!
    ja walczę z zaskórnikami zamkniętymi, stosowałam skinoren ale bez większych rezultatów. Teraz mam zamiar kupić Effaclar Duo+ – używałaś może?

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 4 lutego 2016 o 00:02

      Ola, kiedyś miałam kilka saszetek (próbek), ale nigdy pełnego opakowania. Myślę, że w ciągu najbliższych miesięcy wypróbuję go, choć mam obawy, bo opinie są różne (na przykład, że wysypuje po nim). Tylko skończę obecny krem. 🙂

      • Odpowiedz Asia 15 lutego 2016 o 22:33

        Jeśli mogę, to pozwolę sobie wypowiedzieć się na temat effaclar duo +. Mam cerę bardzo problematyczną, praktyczne każdy krem mnie zapycha z wyjątkiem właśnie efclar duo +. U mnie wszelkie wypryski znikają po nim błyskawicznie. Zawsze miałam też na twarzy bardzo dużo przebarwień potrądzikowych a odkąd stosuje effaclar (okolo 8 m-cy) cera ładnie mi się rozjaśnia i nareszcie po wielu latach walki z trądzikiem i przebarwieniami (mam 30 lat) moja cera wygląda dobrze. Nie jest jeszcze idealna, czasami coś tam na niej wyskoczy ale naprawdę widzę znaczną poprawę jej stanu, dlatego jeśli również posiadacie tak problematyczną cerę jak ja, to polecam wypróbować effaclar. Może u Was sprawdzi się równie dobrze. Pozdrawiam serdecznie ☺

  • Odpowiedz Fit na obcasach 3 lutego 2016 o 09:37

    A co mogłabyś polecić na przebarwienia po pryszczach? Ostatnio zmagam się z nimi po wysypie w okolicach brody i ust… nie wygląda to zbyt ładnie, a nie zawsze chcę nakładać podkład…

  • Odpowiedz Dziecko we Mgle 3 lutego 2016 o 09:30

    Uwielbiam Twoje posty – krótko, zwięźle i na temat 🙂 U mnie pielęgnacja wygląda podobnie, choć podstawą jest filtr przeciwsłoneczny i obecnie retinoidy 🙂

  • Odpowiedz Czajma 3 lutego 2016 o 08:44

    U mnie to wieczna walka z łuszczycą, która ostatnio daję we znaki jak i również drobne zmiany trądzikowe, która u mnie występują bardzo rzadko, więc jestem wręcz zdziwiona i poczekam jak to się dalej rozwinie. Możliwe, że to przez moją przeprowadzkę z powrotem do Polski, więc nie chce póki co panikować 🙂

  • Odpowiedz Agata S. 3 lutego 2016 o 06:21

    Ja od dłuższego już czasu stawiam na dość delikatną pielęgnację twarzy i dobre jej nawilżenie. I rzeczywiście cera w szybkim czasie zaczęła się odwdzięczać :).

    Mam żel mineralny z Lirene. A raczej miałam, bo właśnie sięgnął dna. Bardzo fajny produkt. Jak zużyję to, co mam, to pewnie kupię kolejne opakowanie tego produktu :).

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:58

      Ja także myślę, że zakup powtórzę. Przez chwilę przypominał mi biedronkowe żele micelarne, ale Lirene wygrał pod kątem konsystencji – mniej galaretki, więcej typowego żelu, przez co jest wydajniejszy. A do tego skuteczny i delikatny, to lubię! 🙂

  • Odpowiedz Marianna 3 lutego 2016 o 01:37

    Fajny wpis, zawsze lubiłam podglądać kosmetyki innych dziewczyn, bo to szansa, że podpatrzę coś dla siebie.
    Ja jestem posiadaczką cery mieszanej, dość podobnej do twojej. Nie mam problemów z wypryskami, ale już z okropnym święceniem się tak. Nawet bardzo matujący podkład warzy się u mnie po 2 godzinach… :/ mam ochotę w ogóle sie nie malować. Miałabyś na to jakąś radę? Jak matowić skutecznie strefę T?

  • Odpowiedz carmeninstars 3 lutego 2016 o 00:54

    Ha, a u mnie znów każdy krem powoduje podskórne gule. Nawet Babuszka Agafia, która do tej pory sprawdzała się bezbłędnie. Poszukam tego kremu, bo bez nawilzenia przetluszczanie wzrośnie i głupiego robota

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:39

      Carmen, a próbowałaś porównać składy kremów, które zapychały? Jak i czym oczyszczasz twarz?

      • Odpowiedz carmeninstars 4 lutego 2016 o 13:23

        Gliceryna, isopropyl myristate, parafina – tych składników nawet nie mogę zbliżyć do twarzy. Jeszcze jeśli gliceryna jesst niżej w składzie, to mogę sobie pozwolić.
        Demakijaż – dwufazowka oliwkowa Ziaja, potem porządnie oczyszczam aleppo. Raz w tygodniu peeling i czarna glinka. J

  • Odpowiedz Alicja 2 lutego 2016 o 23:55

    Magda, Twoje zdjęcia wymiatają! Wyróżniasz się, jesteś kreatywna. Lubię to! A wracają do tematu – ja jestem jednak przeciwieństwem minimalistki. Co chwilę otwieram nowe kremy, żele itd. Trudno pozostać mi przy jednym kosmetyku, szybko się nudzę. Na szczęście nie przypłacam tego kondycją skóry. Mam czasem wrażenie, że jest odporna na wszystko, w sensie że nigdy nie podrażnia się, nie wysusza. Jest dobrze, jak jest.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:37

      Alicja, bardzo, bardzo mi miło! Dziękuję. 🙂
      Myślę, że każdy powinien dopasowywać zwyczaje do potrzeb. Jeśli Tobie takie podejście pasuje to super. 🙂 Ja jednak muszę bardziej przyglądać się temu, czym pielęgnuję twarz, a poza tym nie lubię przesytu. 5-7 kosmetyków do pielęgnacji to mój idealny zestaw.

  • Odpowiedz ekstrawagancka 2 lutego 2016 o 23:32

    Chyba nie muszę pisać, jak genialne jest pierwsze zdjęcie! 🙂
    Ja do samej marki Biały Jeleń odrobinę się zraziłam – przez żel hipoalergiczny z SLS, który załatwił mnie na dobre tygodnie 🙂 Bardzo kuszą mnie produkty Cera Plus, ale na razie w pielęgnacji króluje Norel i Chantarelle a już w zapasie mam Corine de Farme i Biolaven 🙂

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:33

      Ekstrawagancka, bardzo dziękuję! 🙂
      A ja BJ bardzo cenię za dobre mydło (jako jedno z niewielu nie uczula moich dłoni), płyny do prania i płukania, bardzo dobry płyn do higieny intymnej no i płyn micelarny. Ogólnie wrażenia mam na plus i na bieżąco kupuję te kosmetyki.
      Corine też mam w zapasie, ale kiedy się za nie zabiorę? 🙂

  • Odpowiedz Ola 2 lutego 2016 o 23:10

    Jak ściągnąć hybrydy? Co prawda jeszcze ich nie miałam ale wiedzieć nie zaszkodzi ;D

    • Odpowiedz carmeninstars 3 lutego 2016 o 07:26

      WystarcZy aceton, płatki, folia i jakieś 15 minut 🙂

      • Odpowiedz Ola 3 lutego 2016 o 12:30

        Thank you :*

        • Odpowiedz Ola 3 lutego 2016 o 12:31

          To nie opłaca się płacić u kosmetyczki.

          • Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:31

            Taki post pojawi się w serii hybrydowej na blogu, a tak na szybko to tak:
            – matujesz wierzchnią warstwę lakieru, aby trochę zetrzeć top, którym utwardza się cały manicure,
            – nakładasz waciki nasączone acetonem (owijasz je folią) albo gotowe folie z wacikiem (takie ma Semilac i NeoNail), trzymasz 10-15 min,
            – zdejmujesz folie i zdrapujesz drewnianym patyczkiem resztki lakieru. Gotowe. 🙂

  • Odpowiedz Marta 2 lutego 2016 o 22:58

    Ja używam teraz całej serii Normarderm, szczególnie żel jest dobry. Krem na noc też bardzo lubię, ale nie mam szczególnych problemów z cerą, więc efekty są ok, bez szału. Wygładza, zwęża pory i rozjaśnia, to chyba tyle. W pielęgnacji skupiam się na nawilżaniu i oczyszczaniu.

  • Odpowiedz Kasia Dzierlak 2 lutego 2016 o 22:54

    U mnie w ciąży było całkiem odwrotnie. Mega wysyp, przebarwienia, cera tłusta jak nigdy, masakra jakaś 🙁 momentami marzyłam, żeby już urodzić, bo żaden korektor nie dawał rady z zakryciem tego… Dobrze, że wszystko wróciło do normy.
    U mnie w ciąży pomagały naturalne toniku, np. z pietruszki albo owsiany i naturalne maseczki: z kurkumy (wypatrzona u ciebie :)) i lniana.
    Teraz mogę użyć nawet kremu córki (Bambino) z parafiną i nic się nie dzieje.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 2 lutego 2016 o 23:48

      Kasia, przykro to słyszeć, bo ciąża powinna być tym najpiękniejszym okresem. Ja podobne rzeczy przeżywałam niedługo po porodzie. Odzwyczajona od problemów z cerą, trochę się podłamałam. Na szczęście jest coraz lepiej.
      A widzisz, moją cerę kremy z parafiną zazwyczaj zapychają, a u Ciebie zero reakcji.

  • Odpowiedz Ada 2 lutego 2016 o 22:51

    Yves Rocher, Vichy – ale mnie zaskoczyłaś. Nie sądziłam, że warto zainteresować się kremami tych firm.
    Szukam ciągle kremu pod oczy, więc z chęcią sprawdzę YR.
    A z Vichy stosuję żel do mycia twarzy Purete Thermale – u mnie świetnie się sprawdza, chyba nigdy nie miałam lepszego.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 2 lutego 2016 o 23:47

      Ada, chyba nawet mam ten żel w zapasach. Zaciekawiłaś mnie, chyba sobie go otworzę. 🙂

      • Odpowiedz Ada 3 lutego 2016 o 17:33

        Ciekawa jestem, czy też się u Ciebie sprawdzi. Dodatkowo pięknie pachnie;)

        • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:27

          Otworzyłam dziś rano. Pierwsze wrażenia na plus i też od razu sobie pomyślałam, że pięknie pachnie! 🙂

          • Ada 5 lutego 2016 o 13:38

            🙂
            a tak z innej beczki, czy nie myślałaś, żeby napisać post o Twoich zdjęciach? Jakie ustawienia w konkretnej sytuacji, obiektyw itp.
            Robisz tak piękne zdjęcia, że za każdym zastanawiam się, czy nie jesteś profesjonalnym fotografem:)

  • Odpowiedz Magda 2 lutego 2016 o 22:49

    Ja się nie polubiłam z eko Ampułką, bo u mnie nie dała żadnego efektu. Ani nie nawilżała jakoś fajnie, ani nie rozjaśniała cieni. Poza tym ja miałam w opakowaniu z pompka, która pluła kosmetykiem, więc dozowanie dodatkowo wkurzało. Czytałam, że teraz jest pipeta?

  • Odpowiedz Agata Ziemkiewicz 2 lutego 2016 o 22:45

    Fajnie zaplanowałaś sobie tą pielęgnację. Właśnie byłam ciekawa czy wróciłaś do kwasów. Jestem ciekawa co teraz używasz na noc zamiast Normadermu? Czy on szczypie jak Acnederm?

  • Odpowiedz Pirelka 2 lutego 2016 o 22:43

    Ja jestem na etapie ciągłego dopasowywania kosmetyków do pielęgnacji. To z powodu tego, że moja skóra raz jest mocno wysuszona, a raz przetłuszczona. Nie wiem do końca co jej pasuje, a co nie. Jedyny stały element to płyn micelarny Sensibio. Jest rewelacyjny i domywa nawet mój makijaż oczu.
    Te ampułki są jak krem?

  • Odpowiedz Agnieszka Su 2 lutego 2016 o 20:04

    Świetne to pierwsze zdjęcia!

    Ja jestem ostatnio minimalistką w pielęgnacji, lista tak krótka jak u Ciebie.
    Na pierwszym miejscu krem Yves Rocher zielony matujący, żel Bioderma, tonik rozjaśniający Lirene, płyn do demakijażu Bioderma, na noc Acnederm na zmianę z Hydra Legere i pod oczy krem Riche, ten, który tak lubisz. Rzadko coś zmieniam.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 2 lutego 2016 o 23:36

      Agnieszka, dziękuję!
      Faktycznie, lista – konkret. 🙂 Praktycznie wszystkie kosmetyki, które wymieniłaś używałam. Bardzo fajnie wspominam, na przykład, krem YR. Latem dobrze regulował świecenie.

  • Odpowiedz Ola 2 lutego 2016 o 20:00

    Też nie lubię bogatej pielęgnacji nie lubię mieć półek zagraconych kosmetykami. To chyba slow skincare; )

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 2 lutego 2016 o 23:33

      Chyba tak. 🙂 Ostatnio w ogóle staram się w każdej sferze wprowadzać slow nawyki, bo przesyt męczy i odbiera energię.
      Masz podobnie?

      • Odpowiedz Ola 3 lutego 2016 o 12:37

        Mam dokładnie tak jak ty Madziu. Męczy mnie duża ilość rzeczy i nic mi się nie chce gdy widzę masę pierdół. Ja jestem aż za nadto slow od małego tak mam 😀 Ale mnie to pasuje. Jestem spokojniejsza, nie gubię się, mam więcej chęci. Same pozytywy.

        • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:25

          Ja dopiero od niedawna do tego minimalizmu dochodzę. Kroczek po kroczku. Pierwsze porządki zrobiłam w szafie (projekt capsule wardrobe). Jaka ulga! 🙂

          • Ola 10 lutego 2016 o 20:30

            Żebyś wiedziała; )

          • Mudka 12 lutego 2016 o 16:38

            Super zdjęcie! 🙂
            Ja teraz totalnie nie wiem co zrobić z moją pielęgnacja, więc myje twarz mydłem alepp i tak zostawiam… Na szczęście nie jest przesuszona ani się nie przetluszcza.

            Ten normaderm wygląda zachęcająco, ale po tragedii jaka zrobił u mnie żel do mycia twarzy z tej serii chyba się boję. Raczej wrócę do effaclaru duo+, bo ten krem super oczyszcza skórę i jednocześnie rozjaśnia i nawilża:)

  • Odpowiedz Ewelina 2 lutego 2016 o 19:16

    O to karmilas pół roku tylko?

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 2 lutego 2016 o 23:32

      Tak, karmiłam pół roku. A dlaczego pytasz?

      • Odpowiedz Ewelina 3 lutego 2016 o 10:05

        Urodziłyśmy w tym samym czasie i tak mi się skojarzyło od razu, że właśnie po magicznych 6 miesiącach zaprzestałaś, bo już jesteś po kuracji 🙂 Ja też marzę o ogarnięciu twarzy ale jestem tzw. „terrorystką laktacyjną” i jeszcze karmię więc chwilę poczekam 😉 A ogólnie to jestem ciekawa jak funkcjonują inne mamusie z dziećmi w wieku mojego syna. Moje dziecię aktualnie obraziło się total na spanie i często nie mam nawet siły kremu użyć bo padam 🙁 Za to rano lodowaty prysznic przed pracą obowiązkowy więc skóra mi się ujędrniła 😛

        • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 3 lutego 2016 o 23:19

          Od zawsze byłam przekonana, że chcę karmić jak najdłużej, ale kiedy małemu wyszły dwa dolne zęby to skapitulowałam. Gryzienie było nie do zniesienia… Ze smutkiem i niezadowoleniem przeszłam na mm, ale co zrobić.
          U nas obecnie faza druga ząbkowania, idą górne. Jest w kratkę – jednego dnia śpi po 3-4 godziny i mogę spokojnie zająć się domem i pracą, a innego śpi 1 – 1,5 godz. i potrzebuje ciągłej uwagi. Podobnie noce. Ostatnio, odpukać, śpi ciągiem po 5 godzin i mogę jako tako odespać. 😉
          To zawsze jakiś plus (z tym prysznicem :D).
          Jak przebiega u Was ząbkowanie? Mały jest spokojny czy płacze?

          • Ewelina 4 lutego 2016 o 08:06

            U nas jest okropnie, nie wiem czy to ząbkowanie bo czuć mu u góry bardzo wyraźnie jednego ale się nie wykluł, czy też mój powrót do pracy ale od ok. 2 miesięcy mam nieprzespane noce. Wcześniej tj. od 3 miesiąca spał zawsze od 22 do 5 a teraz potrafi nawet co pół godziny budzić się z płaczem. Ale tak jak mówię, to nie tylko zęby ale też brak mamy. Natomiast obecnie u nas na tapecie raczkowanie, mały umie tylko do tyłu się przemieszczać co go wybitnie wkurza i mam nadzieję, że niedługo załapie do przodu też bo nieraz aż uszy puchną od jego pisku 😛 Co do karmienia to współczuję, mój nie gryzie (póki co nie ma czym) ale boleśnie szczypie :/

  • Odpowiedz Anna Trang 2 lutego 2016 o 19:01

    Ja ostatnio też walczę z moją kapryśną cerą, zapewne przez tą całą zmienną pogodę. Wpadłam niecałe trzy tygodnie temu na koreański artykuł o „carbonated face bath” i bardzo mnie to zaciekawiło, że aż sama musiałam to wypróbować . Sposób jest naprawdę banalny (1:1 woda gazowana mineralna + woda z kranu, lub przegotowana [ale nie gorąca!]). I tak trzymam twarz w misce z tą mieszanką na ok. 30 sekund. Proces powtarzam 2-3 razy tygodniowo i pomimo tego, że dopiero stosuję tą metodę od trzech tygodni, to efekty są świetne – buzia jest promienna, pory są mniej widoczne a wyprysków też jest znacznie mniej.
    Tak więc jak najbardziej polecam tą metodę!

  • Odpowiedz inu 2 lutego 2016 o 18:42

    Ja raczej dbam o cerę wieczorem, rano mi jest ciężko bo zawsze gdzieś się spieszę 😉 u mnie priorytet to wypryski, które pojawiają się co jakiś czas, udało mi się trochę zwalczyć cienie pod oczami więc jestem zadowolona 😉

  • Odpowiedz Monia 2 lutego 2016 o 18:39

    Moim priorytetem jest walka z AZS, ale niestety nadal przegrywam…

  • Odpowiedz Marta G. 2 lutego 2016 o 18:33

    Zaciekawiłaś mnie Normarderm. Generalnie nie ufam Vichy, ale taki kremik mogłabym spróbować. Może zmienię zdanie.

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: