Beauty,  Pielęgnacja,  Pielęgnacja twarzy

Peelingi Sylveco: wygładzający i oczyszczający – który wybrać?

Niektóre marki kosmetyczne, gdy wypuszczają na rynek nowy produkt, oferują go od razu w kilku wersjach. Tak było z Sylveco, która zaproponowała swoim klientkom dwa rodzaje peelingu: wygładzający i oczyszczający. Gdy postanowiłam wypróbować tę nowość, znikoma ilość recenzji w internecie nie ułatwiła mi wyboru, w wyniku czego kliknęłam oba. Ponieważ stosuję je od dłuższego czasu, pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi odczuciami odnośnie ich działania i być może pomogę jeszcze niezdecydowanym w wyborze odpowiedniego.

W rankingu kosmetyków Sylveco do twarzy peelingi znalazły się bardzo wysoko, bo na pierwszym miejscu, wraz z kremami z serii lekkiej i płynem micelarnym. Nie bez przyczyny. Mimo, że różnią się od siebie kilkoma aspektami, ich główną zaletą jest to, że po prostu świetnie działają – skutecznie ścierają martwy naskórek (korund gra tu pierwsze skrzypce), pozostawiając skórę wygładzoną, miękką i wyraźnie wypielęgnowaną. To, co je różni, może być wskazówką pomocną, gdy zdecydujemy się na jeden z nich.

Ranking kosmetyków Sylveco do pielęgnacji twarzy. Co warto kupić?

Jakie więc są peelingi Sylveco? Wyróżniłam kilka aspektów:

  • konsystencja: wygładzający posiada postać gęstego, tłustawego masła, oczyszczający natomiast przypomina krem.
  • zapach: w wygładzającym wyraźnie wyczuwa się nutę werbeny (mnie kojarzy się z cytrynowymi cukierkami pudrowymi), w drugim z kolei czuję zioła i olejek z drzewa herbacianego oraz zapach glinki.
  • łatwość zmywania: ze względu na zwartą, tłustą konsystencję wygładzający jest w usunięciu ze skóry nieco trudniejszy. Udaje się to przy pomocy ciepłej wody i dłoni, jednak skuteczniejsza jest w tymnamoczona ściereczka, na przykład, z mikrofibry. Oczyszczający natomiast schodzi niemal od razu po opłukaniu wodą i krótkim masażu opuszkami.
  • efekt po zmyciu: maślana formuła wygładzającego daje o sobie znać nawet po zmyciu. Cera jest miękka, gładka i lekko natłuszczona (ale w sposób przyjemny, jakby skórę otulała cieniutka warstwa naturalnego masła). Z tego też powodu ten rodzaj peelingu, moim zdaniem, ma dodatkową funkcję pielęgnującą, bo dzięki tej warstewce zatrzymuje wodę w naskórku. Oczyszczający natomiast pozostawia cerę wygładzoną, zmiękczoną i zmatowioną. Nawilżenie po tym wariancie peelingu jest odczuwalne krócej.
  • wydajność: jak widać po zdjęciach, wydajniejszy okazał się peeling wygładzający.

Peeling wygładzający wybierz w szczególności, gdy:
– oczekujesz konsystencji przypominającej masło,
– lubisz świeży, cytrusowy zapach,
– posiadasz cerę suchą lub odwodnioną,
– do zmywania peelingu jesteś gotowa sięgnąć, na przykład, po szmatkę, która pomoże w szybszym usunięciu go ze skóry,
– po zmyciu peelingu oczekujesz skóry miękkiej i delikatnie natłuszczonej.

Peeling oczyszczający wybierz w szczególności, gdy:
– oczekujesz konsystencji przypominającej krem,
– lubisz zapachy ziołowe (tu w duecie z zapachem czystej glinki),
– posiadasz cerę mieszaną lub tłustą,
– oczekujesz, że kosmetyk zmyjesz przy pomocy wody i dłoni, bez dodatkowych akcesoriów,
– po zmyciu peelingu oczekujesz skóry miękkiej i zmatowionej.

Peelingi łączy skuteczność działania, dlatego w mojej pielęgnacji miejsce znalazły oba. Oczyszczający zazwyczaj gości w strefie T, która jest porowata i przetłuszczająca się, wygładzający natomiast na dekolcie, szyi i policzkach – miejscach bardziej podatnych na wysuszenie. Gdyby miała jednak wybrać tylko jeden to zdecydowałabym się na wygładzający, który równie dobrze ściera martwy naskórek co oczyszczający, lecz posiada przyjemniejszy dla mnie zapach oraz dodatkową funkcję pielęgnującą.

Jestem ciekawa, czy miałyście okazję już używać tych peelingów? A może dopiero macie w planach ich zakup? Który peeling Sylveco jest dla Was odpowiedniejszy?

58 komentarzy

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: