Nowość Pielęgnacja

Olejki Annabelle Minerals ♥ Jest MIŁOŚĆ!

Wiedziałam, że Annabelle Minerals to genialne kosmetyki mineralne, ale żeby wymyślić COŚ TAKIEGO…

Nowość Annabelle Minerals sprawiła, że przeniosłam się do pielęgnacyjnego raju. Tak, pielęgnacyjnego, bo marka to już nie tylko makijaż: świetne podkłady mineralne, pudry, róże i cienie, ale też… OLEJKI!

Przy okazji tego zdjęcia podzielę się z Wami moim ostatnim książkowym odkryciem: Dziki Łabędź Michaela Cunninghama, gorąco polecam Wam tę piękną książkę. Swój egzemplarz mam z księgarni internetowej BookMaster.pl. Z kodem IDALIASTYLE (dla pierwszych 50 osób) zrobicie zakupy z 10% zniżką. BookMaster jest godna uwagi ze względu na konkurencyjne ceny książek. Koniecznie sprawdźcie, jeśli miałyście zamiar uzupełnić biblioteczkę o nowe pozycje.

Tak mnie świerzbiły palce, żeby napisać Wam o nich dużo wcześniej, ale obiecałam sobie, że najpierw porządnie wypróbuję je na wszystkie sposoby. A że są ich aż trzy rodzaje, to… same rozumiecie. Trochę mi to zajęło. 🙂 Po trzech miesiącach codziennych randek z tymi przystojniakami, jestem w pełni gotowa, żeby przedstawić Wam ich bliżej.

Olejki Annabelle Minerals – DLA KOGO?

Jak wspomniałam wyżej, marka zdecydowała się na trzy warianty:

  • STAY CALM – ten rodzaj olejku przeznaczony jest do skóry wrażliwej, suchej i naczynkowej. Skutecznie usuwa makijaż, przywraca odpowiedni poziom nawilżenia oraz chroni kruche naczynka przed pękaniem.
    • Skład: olej z pestek winogron, olej kokosowy, olej rycynowy, olej z nasion konopi siewnych, olej z awokado, witamina E, olejek geraniowy, olejek ze skórki cytryny.
  • STAY PURE – ten wariant to opcja dla cery problematycznej, tłustej i trądzikowej skóry. Olejek skutecznie i nieagresywnie usuwa nawet wodoodporny makijaż. Łagodzi podrażnienia, odżywia i pielęgnuje skórę nie powodując przesuszeń.
    • Skład: olej arganowy, olej kokosowy, olej rycynowy, olej abisyński, olej z nasion czarnej porzeczki, olejek tymiankowy, olejek golteriowy, witamina E, olej z nasion słonecznika
  • STAY ESSENTIAL – z kolei ten przeznaczony jest dla skóry dojrzałej, z pierwszymi oznakami starzenia. Odżywia, napina i pielęgnuje skórę poszarzałą i zmęczoną. Przywraca jej blask oraz energię, jest olejkiem wielofunkcyjnym.
    • Skład: olej arganowy, olej z pestek winogron, olej jojoba, olej makadamia, olej abisyński, olej z pestek malin, olejek ze skórki cytryny, witamina E, olej z nasion słonecznika.

W mojej pielęgnacji każdy z olejków miał swoje miejsce i czas. Stosowałam i stosuję je w zależności od potrzeb, kondycji cery, efektów, jakie chcę uzyskać.

Jak stosować olejki Annabelle Minerals?

Krótka lista pomysłów na to, jak włączyć olejki do naszej pielęgnacji:

1. Zwilż olejkiem wacik kosmetyczny i usuń nawet wodoodporny makijaż oka.

2. Zaaplikuj olejek na suchą lub wilgotną skórę twarzy oraz oczu i masuj okrężnymi ruchami przez kilka minut w celu usunięcia makijażu. Pozostałości zetrzyj za pomocą zwilżonej muślinowej ściereczki, ręcznika papierowego lub gąbki celulozowej.

3. Wmasuj porcję olejku w skórę po demakijażu w celu odprężenia i regeneracji. Masaż wykonuj przez kilka minut.

4. Wykorzystaj jako olejek bazowy w metodzie OCM.

5. Zastosuj olejek jako serum: w tym celu rozprowadź kilka kropli na wilgotnej skórze twarzy i pozostaw do rana.

6. Dodaj kilka kropli do kremu nawilżającego w celu wzbogacenia jego składu.

7. Nanieś olejek na końcówki włosów lub paznokcie i skórki w celu ich odżywienia i zabezpieczenia.

8. Wymieszaj w zagłębieniu dłoni porcję olejku z porcją podkładu mineralnego. Nakładaj na oczyszczoną skórę palcami.

Olejek STAY CALM Annabelle Minerals

Stay Calm to olejek, który moją cerę bardzo dobrze łagodził i nawilżał. Sprawdził się po dłuższych spacerach podczas mrozów, kiedy wieczorem cera była wyraźnie zaczerwieniona i napięta. Wówczas najpierw zmywałam tym olejkiem makijaż, następnie dodatkowo aplikowałam cienką warstwę, żeby skórę ukoić. Po przebudzeniu po uczuciu ściągnięcia i zaczerwieniu nie było śladu, a cera z powrotem miała ładny koloryt, była miękka, nawilżona.
Zapach olejku jest delikatny, ale wyczuwalny. Czuję w nim głównie nuty różane.

Olejek STAY PURE Annabelle Minerals

Stay Pure funkcjonował u mnie jako olejek na wszelkie problemy skóry, głównie na zmiany trądzikowe przed miesiączką. Stosowałam go profilaktycznie kilka dni przed spodziewanym okresem: albo na całą twarz na noc lub w dzień pod maseczkę glinkową/algową, albo w razie pojawienia się większych niedoskonałości, aplikowałam go punktowo patyczkiem kosmetycznym. Zauważyłam, że po pierwsze minimalizuje liczbę krostek, a po drugie te już istniejące zmniejsza i przyspiesza ich wchłanianie oraz gojenie się. Jego działanie jest świetne i nie mam wobec niego najmniejszego zarzutu, prócz jednej rzeczy – zapach. Jest bardzo intensywny, ziołowy (czuję głównie tymianek). Wolałabym, aby był nieco delikatniejszy. Niemniej dla takich efektów jestem gotowa używać go i kupować nadal.

Olejek STAY ESSENTIAL Annabelle Minerals

Stay Essential to olejek najbardziej uniwersalny, dlatego był moim codziennym pielęgnacyjnym wyborem. Zmywałam nim makijaż, aplikowałam pod maseczki, mieszałam z kremem, wklepywałam pod oczy, próbowałam go pod podkład mineralny, wcierałam w końcówki włosów, w paznokcie i skórki. Najbardziej polubiłam go w roli wzbogacacza innych kosmetyków, do demakijażu oraz solo.
Ciekawie wypadał też w duecie z podkładem mineralnym. Nadawał mu kremowości, sprawiał, że proszek ładniej rozprowadzał się na twarzy a samą skórę nawilżał. Od czasu do czasu pokuszę się na takie rozwiązanie, gdy moja cera jest wyraźnie przesuszona.
Atutem olejku jest również jego zapach. Pachnie po prostu bosko, jak skórka pomarańczy. Przepadam za tak pachnącymi kosmetykami!

Czy olejki Annabelle Minerals są tłuste?

Powiedzieć, że olejek nie jest tłusty, to trochę skłamać. Olejki są oleiste, a więc i posiadają swoistą tłustość. Ważne jest także to, ile olejku aplikujemy. Niewielka ilość, dosłownie jedno – dwa psiknięcia sprawiają, że można odczuć, jak lekka jest ich konsystencja. Olejki szybko wchłaniają się i pozostawiają na skórze minimalne uczucie natłuszczenia. Cera po ich użyciu jest nawilżona, miękka i wygładzona.

Sposób aplikacji olejków Annabelle Minerals

W przypadku olejków ważną kwestią jest sposób dozowania. Plamy po rozlanym olejku są trudne do usunięcia, a poza tym w grę wchodzi jeszcze kwestia wydajności i marnowania produktu. Najczęściej spotykałam się z pipetą, rzadko z atomizerem, który wybrało Annabelle Minerals. Czy to dobry wybór? Myślę, że tak, bo pozwala aplikować olejek zarówno z dalszej odległości (na przykład, na włosy czy twarz), jak i z bliska, gdy psikamy wprost na wacik lub dłoń. Może jest nieco mniej precyzyjny niż pipeta, ale daje większe możliwości i ogranicza rozlewanie się kosmetyku do minimum.

Muszę powiedzieć, że Annabelle Minerals niezwykle miło zaskoczyło mnie swoimi olejkami. To mocni zawodnicy na tle innych tego typu kosmetyków. Ich mocną stroną jest w 100% naturalny skład, możliwość wyboru różnych wariantów dla różnych potrzeb skóry, skuteczne działanie (ściągające i antytrądzikowe w przypadku Stay Pure, kojące i łagodzące przy Stay Calm i intensywnie nawilżające, odżywcze przy Stay Essential), świetna wydajność i wygodne opakowanie z atomizerem. Moja jedyna uwaga dotyczy zapachu olejku Stay Pure, który jest intensywnie ziołowy i nie każdemu może się spodobać.

Czy olejki Annabelle Minerals miały okazję zawitać do Waszych kosmetyczek? Jestem bardzo ciekawa, co o nich sądzicie? Darzycie je kosmetyczną miłością czy raczej letnimi uczuciami? Piszcie! 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

18 komentarzy

  • Odpowiedz Idyllaablog 18 lutego 2018 o 18:28

    Uwielbiam ich minerały,olejków nie miałam okazji sprawdzić

  • Odpowiedz Chocolade 17 lutego 2018 o 17:53

    Świetnie, że marka się rozwija 🙂

  • Odpowiedz Kasia 16 lutego 2018 o 19:15

    Uwielbiam produkty do makijażu Annabelle Minerals, więc przy najbliższej okazji spróbuję się zapoznać z tymi olejkami. Stay Calm wygląda na coś, co może sprawdzić się na mojej skórze 🙂

  • Odpowiedz Alicja 15 lutego 2018 o 14:46

    A jak jest z wydajnością? Czy do demakijażu potrzebna jest duża ilośc? 50ml to dosc mało…

  • Odpowiedz Magdalenka 15 lutego 2018 o 13:46

    Skład olejku STAY PURE niestety pozostawia wiele do życzenia, jest przeznaczony do skóry z problemami a zawiera jeden z najbardziej komedogennych olei: OLEJ KOKOSOWY! I warto dodać że oleje nie nawilżają a jedynie zabezpieczają skórę przed utratą wody.

  • Odpowiedz Hair Witch Project 14 lutego 2018 o 21:19

    Widzę je po raz pierwszy, ale jestem bardzo ciekawa 🙂 Niestety bałabym się je zastosować w jakikolwiek sposób na swojej problematycznej cerze chyba, że mowa o zmywaniu makijażu…oka 🙂

  • Odpowiedz earden 14 lutego 2018 o 16:59

    Uwielbiam olejki, które mają uniwersalne zastosowanie. Na pewno zakupie te olejki, opis już mnie zachęcił do skorzystania z oferty:))

  • Odpowiedz Ania Soyelle 14 lutego 2018 o 14:21

    Przyznam szczerze, że akurat z tymi olejkami nie miałam styczności… mam nadzieje, że zaopatrzę się przy najbliższym uzupełnianiu zapasów i sama potestuje 🙂

  • Odpowiedz Marta 12 lutego 2018 o 17:55

    Mignely mi na Fb, ale jeszcze się nie skusiłam. Piękne zdjęcia!

  • Odpowiedz Anika 12 lutego 2018 o 12:36

    Zapowiadają się super, zapmiętam! 🙂

  • Odpowiedz Kasia 12 lutego 2018 o 11:12

    Kochana, ty jak obfocisz to chcę wszystko, no bosko <3 Jeszcze o nich nie słyszałam, ale będę wypatrywać, tylko niech mi się pokończą obecne kosmetyki.
    Buziaki!

  • Odpowiedz Aleksandra 10 lutego 2018 o 19:19

    Uwielbiam takie wielofunkcyjne kosmetyki i na pewno je wybróbuję:)

  • Odpowiedz Krzeczka 10 lutego 2018 o 18:20

    Fajnie wyglądają, jeszcze ich nie mam 🙂

  • Odpowiedz Agusiak 10 lutego 2018 o 18:19

    Na Stay Pure mam ochotę, przed okresem zawsze mam pełno niespodzianek 🙁

  • Odpowiedz Monika 10 lutego 2018 o 18:18

    Moje olejki niedługo się kończą, więc za miesiąc będę szukać nowych, wezmę je pod uwagę.
    W ogóle przepiękne zdjęcie, nie ma ladniejszych w blogosferze!

  • Odpowiedz Aleksandra 10 lutego 2018 o 17:19

    Ja mam stay calm, jest swietny ale za
    gesty do pompki, szybko sie zapchala.

  • Odpowiedz Pumka 10 lutego 2018 o 17:16

    Czekam aż wprowadzą kremy BB. Podkłady mają bezkonkurencyjne, acz ostatnio preferuję lżejszy makijaż i posiłukę się bibikami z Vianka.

  • Odpowiedz Barbara Piotrowska 10 lutego 2018 o 16:38

    No to się postarali. Minerały faktycznie mają świetne 🙂

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: