O oczyszczającej serii z liśćmi manuka…

…wpis pierwszy i możliwe, że nie ostatni 🙂 Potraktujcie, proszę, dzisiejszy post jako wstęp do ewentualnej recenzji nowej serii oczyszczającej do pielęgnacji cery marki Ziaja

Miesiąc temu, podczas urlopu nad polskim morzem, zauważyłam przy jednej z zatłoczonych ulic firmowy sklep Ziai w formie mobilnego namiotu. Niewątpliwie wyróżniał pośród przesiąkniętych zapachem frytury barów z fast foodem i stanowił miłą odmianę, szczególnie dla entuzjastki kosmetyków. 

Wprawdzie za produktami tej marki nie szaleję (dotąd niewiele z nich sprawdziło się u mnie), lecz widok tak dobrze zaopatrzonego sklepu w kosmetyki, o których wcześniej nie miałam okazji ani czytać ani widzieć, sprawił, że wstąpiłam na chwilę. Pomyślałam: „Czemu nie? Może Ziaja ma jednak w swojej ofercie jakąś kosmetyczną perełkę?”.

Przejrzałam półki (a było co przeglądać!) i wyłowiłam wzrokiem szmaragdowe buteleczki z pompką i atomizerem. Od razu skojarzyłam, że to chyba ta rozreklamowana w blogosferze nowa seria oczyszczająca do pielęgnacji twarzy z liśćmi manuka. Słyszałam o niej, czytałam krótkie wzmianki, ale dopiero nad Bałtykiem pojawiła się możliwość wzięcia w dłoń, przeczytania składów, powąchania.

Po krótkim zapoznaniu się z całą serią zdecydowałam, że kupię trzy kosmetyki: mikrozłuszczający krem na noc z kwasem migdałowym i laktobionowym, głęboko oczyszczającą pastę z glinką i żel peelingujący. Po powrocie do hotelu chodził mi po głowie również krem na dzień i tonik zwężający pory. Ostatecznie jednak wróciłam tylko po ten ostatni. Znając wpływ większości kremów Ziaji na moją cerę i tak sporo zaryzykowałam, kupując ten na noc. 😉

Obawy na szczęście (i mam ogromną nadzieję, że nie zapeszę tymi słowami!) nie sprawdziły się. Krem okazał się przyjemnym w aplikacji gęstym żelem, który po nałożeniu nie szczypie, przyjemnie pachnie i dość szybko się wchłania. Jedyna właściwość, za którą nie przepadam to delikatne uczucie lepkości, jakie kosmetyk pozostawia po sobie. Z moich obserwacji wynika, że przez pierwsze dwa tygodnie stosowania twarz o poranku dość mocno świeciła się. Nadprodukcja sebum pojawiała się także podczas dnia, więc zmuszona byłam częściej sięgać po bibułki matujące i puder bambusowy. Jeśli chodzi o działanie to po miesiącu mogę tylko stwierdzić, że delikatnie wyrównuje koloryt cery, wygładza a pory w strefie T nieco zwęża. Poza tym przyspiesza gojenie drobnych niedoskonałości. Nie zauważyłam natomiast złuszczania.
W składzie kremu znajdziemy, prócz antybakteryjnego ekstraktu z liści manuka, kwas migdałowy w stężeniu 3% oraz glukonian cynku, który wykazuje działanie ściągająco – łagodzące.

O ile krem jedynie polubiłam to za drugim kosmetykiem, a mam na myśli pastę głęboko oczyszczającą, wręcz przepadam! Gęsta, bogata w ostre drobinki i o zwartej konsystencji świetnie trzyma się twarzy. Jest to fakt dla mnie istotny, bo poza zastosowaniem jej jako peelingu, funkcjonuje u mnie w roli maski. Kosmetyk nakładam na 10 min, pamiętając, by podczas zabiegu zwilżać twarz wodą mineralną (podobnie jak w przypadku glinek). Po tym czasie opłukuję skórę wodą, masując jednocześnie, aby zadziałały ostre drobiny. Jak pasta wpływa na moją cerę? Pozostawia ją gładką, miękką, zmatowioną i wyraźnie czystą. Najlepsze efekty uzyskuję stosując kosmetyk dwa razy w tygodniu.

Dość umiarkowane wrażenie wywarły na mnie dwa ostatnie kosmetyki. Ich działanie przeciętne, bez znaczącego wpływu na kondycję mojej cery. Tonik lekko zwęża pory, lecz w ogóle nie nawilża, czuję wręcz lekki dyskomfort, gdy całkowicie się wchłonie. Z kolei żel peelingujący (drobinki są delikatne) subtelnie oczyszcza i punkt dla niego, że nie wysusza.

Planuję zakupy powtórzyć i jestem pewna, że w koszyku wyląduje pasta głęboko oczyszczająca. Uważam, że to najlepszy produkt z tych, które miałam okazję wypróbować.


Wiem, że wiele z Was miało już okazję poznać serię z liśćmi manuka. Jestem ciekawa, co sądzicie o tych kosmetykach, które wywarły na Was największe wrażenie, a które zawiodły? Dajcie znać! 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

94 komentarze

  • Odpowiedz aGwer 8 września 2014 o 05:51

    Ja planuję na dniach zamówić pastę, tonik i żel peelingujący. Jestem ciekawa jak się u mnie spisze 😉

  • Odpowiedz Ewelina K 7 września 2014 o 21:46

    Póki co używam pasty:)

  • Odpowiedz cysia2300 7 września 2014 o 18:06

    Już czaję się na te kosmetyki, wszędzie o nich czytam 🙂

  • Odpowiedz setfiretotherain 7 września 2014 o 15:45

    Chyba też ulegnę tej paście 😀 Kusi mnie też żel do mycia twarzy, ale bez drobinek ;P Niedługo będę miała stały dostęp do sklepu stacjonarnego Ziajii i się na nie skusze 😉

  • Odpowiedz whgkjmarta 7 września 2014 o 14:51

    Heheh, a ja właśnie zmyłam pastę z twarzy, jest świetna po niczym moja twarz nie wygladała tak czysto jak po niej 🙂 Szczególnie lubię stosować ją wieczorem, a kiedy rano wstaję i patrzę w lustro to moja twarz wygląda tak promiennie, że teraz zamiast podkładu nakładam tylko korektor żeby przykryć niedoskonałości 🙂 Krem złuszczający na noc i.. hm nie wiem czy on działa, czy nie, ale na pewno nie szkodzi, może dzięki temu duetowi on wygląda tak świeżo 🙂

  • Odpowiedz Cockerel 6 września 2014 o 21:03

    Ja osobiscie polecam olejek z manuka, choć kosztował mnie majątek ,ale było warto. Potrafił wyleczyć wyprysk w ciągu nocy , także rano prawie nie był widoczny 🙂

  • Odpowiedz ekstrawagancja ekstrawaganckiej 28 sierpnia 2014 o 00:38

    No i jak pisała już wcześniej… zakochałam się w tej serii. Dzisiaj znowu musiałam odwiedzić Ziaje 🙂

  • Odpowiedz Kinga B. 27 sierpnia 2014 o 12:51

    Tonik był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Skończył mi się hydrolat, a nie chciało mi się zamawiać jednego drobiazgu z bu, więc zaryzykowałam. Stosowałam wcześniej PHA 6%, kwas migdałowy (10%), acne derm, a dopiero ten niepozorny płyn za 7,20 w ciągu miesiąca uporał się z zaskórnikami otwartymi na nosie 😉 Mojej skóry nie wysuszał, nawet lekko nawilżał – jak widać, reakcja na te same kosmetyki może być bardzo różna.
    Myślę jeszcze nad pastą – peeling ultramocny świetnie się u mnie sprawdza, zastanawiam się, czy pasta ma szansę go przebić.

  • Odpowiedz Marta Ozimek 26 sierpnia 2014 o 09:34

    Kiedyś lubiłam ziaję, myślę, że jak za te ceny które oferuje producent to są to naprawdę dobre kosmetyki, niestety moja cera nie reaguje na nie zbyt dobrze:( Na targach ekologicznych dostałam kiedyś próbki kremów Sylveco i jak narazie, jestem zadowolona z ich produktów:) Może ktoś mi poleci jeszcze jakąs inna polską firme, która robi dobre naturalne kosmetyki? Uwielbiam testować naturalne dobroci:)

  • Odpowiedz An J 21 sierpnia 2014 o 11:15

    Mam tylko pastę, staram się używać co drugi dzień i jestem zadowolona z jej działania oczyszczającego. 🙂

  • Odpowiedz magentaxoblog 19 sierpnia 2014 o 16:03

    do tej pory tez należe do kobiet ktore kolo zaji przechodza obojetnie, kilka razy zatrzymalam sie przy pułkach z ich produkatmi ale nic nie przykuło mojej uwagi jest tego tak duzo ze czasem myzle ze moze co za duzo to niezdrowo, ale ta pasta wydaje sie interesujaca…
    >> mój blog <<

  • Odpowiedz Yasminella 18 sierpnia 2014 o 14:09

    Mam je i czekają na testy, ciekawa jestem czy u mnie sprawdza się równie dobrze.

  • Odpowiedz Wena 18 sierpnia 2014 o 13:48

    Lubię, lubię, lubię! 🙂

  • Odpowiedz Gil's Make-up 18 sierpnia 2014 o 09:22

    Ta seria zawładnęła moim sercem. Tonik polecam bo świetnie się sprawdza jako woda termalna po porannym myciu twarzy. Ziaja trafiła w dyche.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 18 sierpnia 2014 o 22:10

      U mnie niestety wody nie zastąpi. Woda skórę nawilża i koi a tonik powoduje nieprzyjemne ściągnięcie 🙁

  • Odpowiedz eM.Mary 17 sierpnia 2014 o 18:16

    Kremy Ziaja wcześniej sprawdzały się u mnie raczej słabo, a ten z serii Liście Manuka na dzień póki co spisuje się bardzo dobrze. Pastę natomiast totalnie uwielbiam za działanie, tak poprawiła stan mojej cery, że momentami aż trudno mi w to uwierzyć. O jej korzystnym wpływie przekonałam się do reszty, kiedy odstawiłam ją na jakieś dwa tygodnie i gorzko tego pożałowałam… Kupiłam nową tubkę i już po kilku użyciach wszystko wraca do porządku.

  • Odpowiedz Malowana Słońcem 17 sierpnia 2014 o 10:41

    Z tej serii mam pastę oczyszczającą i krem na noc. Pastę, podobnie jak Ty, stosuję jako peeling i maseczkę. A później kremik. Dla mnie konsystencja fantastyczna. Skóra po takim zabiegu jest milutka w dotyku i czuć, że taki rodzaj dopieszczania jej służy.
    Bardzo fajna recenzja.
    Pozdrawiam Cię. 🙂

  • Odpowiedz CoconutLime 17 sierpnia 2014 o 05:21

    Niedawno zaopatrzyłam się właśnie w pastę oczyszczającą i krem na noc z kwasem migdałowym. Używam ich zbyt krótko, żeby cokolwiek powiedzieć, ale pokładam w tych produktach duże nadzieje 🙂

  • Odpowiedz Leona 16 sierpnia 2014 o 17:06

    Hej Idalio! 🙂
    Z Ziaji lubię bardzo filtr Ziaja med 50+ 🙂 Jest boski! Innych kosmetyków trochę się boję. Kusisz mnie pastą, ale tak sobie myślę, że na razie wystarczy mi kawa do peelingu.
    Chciałam zapytać o Long4lashes,bo pamiętam, że stosowałaś. Jak długo utrzymał się efekt? Stosujesz nadal to serum? Jestem bardzo ciekawa 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 18 sierpnia 2014 o 22:09

      A ja boję się filtrów Ziai 😉
      Obecnie go nie stosuję. Efekt po zakończeniu kuracji utrzymywał się 2 miesiące, po tym czasie nieco się przerzedziły, ale obecnie są już odrośnięte.

  • Odpowiedz Matka bloguje 15 sierpnia 2014 o 22:00

    Pasta za mną chodzi odkąd przeczytałam pierwszą pozytywną recenzję o niej, jednak myślę, że moja twarz się z nią może nie polubić, bo nie lubi mocnych zdzieraków ostatnio.. Aczkolwiek coś z tej serii na pewno wypróbuję 🙂

  • Odpowiedz *Natalia* 15 sierpnia 2014 o 21:36

    Ta seria jest po prostu cudowna. Pasta to ogromny hit marki 🙂

  • Odpowiedz Madziak k 15 sierpnia 2014 o 20:37

    Za pastą oczyszczającą również przepadam! 🙂 i skusiła mnie ona do testowania kolejnych produktów tej firmy

  • Odpowiedz Sayaka 15 sierpnia 2014 o 16:37

    Uwielbiam tą pastę i krem na noc. Bałam się, że krem wysuszy mi skórę ponieważ mam normalną do suchej i rzeczywiście tak było po kilku pierwszych użyciach ale cieszę się, że nie zrezygnowałam i używałam go dalej – ten zestaw jako pierwszy z używanych przeze mnie kosmetyków choć zmniejszył pory 😀

  • Odpowiedz Kate S 15 sierpnia 2014 o 15:39

    Również moim ulubieńcem jest pasta z ziaji. Krem na dzień i na noc bardzo lubię 🙂 A tonik jak dla mnie jest fajny, nie mam uczucia ściągniętej skóry 🙂
    Świetna jest ta seria 🙂

  • Odpowiedz Jadzia Lis 15 sierpnia 2014 o 14:03

    Lubię ich kosmetyki i chyba się skuszę na tą serię;)

  • Odpowiedz Joanna Blogg 15 sierpnia 2014 o 13:04

    muszę i ja sięgnąć po tą serię 😉

  • Odpowiedz Karolina W 15 sierpnia 2014 o 12:39

    Wiele osób pisze o tej serii, spora część się nią zachwyca. Może na coś się skuszę, ale jeszcze nie wiem na co 🙂

  • Odpowiedz Place Of Woman 15 sierpnia 2014 o 12:37

    Tonik i żel baaardzo lubię 😉 Resztę planuję wypróbować 🙂

  • Odpowiedz mamibecia 15 sierpnia 2014 o 11:38

    Byłam w tym tygodniu w sklepie Ziaja z myślą o tej paście i …oczywiście nie było .Pani była autentycznie przerażona , jak ta seria się sprzedaje hehehe

  • Odpowiedz Tekla 15 sierpnia 2014 o 10:53

    Bardzo sceptycznie podchodzę do kosmetyków Ziaji, nie sprawdzają się u mnie i w żadenj sposób z wyjątkiem żelu pod prysznic, nie jestem w stanie ich zaakceptować. Ale przyznam, że zaciekawiłaś mnie tą pastą ;>

  • Odpowiedz monia 15 sierpnia 2014 o 10:43

    Mam pastę i jestem zadowolona choć idealna też nie jest i jakiegoś wielkiego wow nie ma. Dla mnie porównywalna z maseczkę z tołpy oczyszczającą 4w1. Pasta Ziajowa jest raczej dla mnie jako żel do mycia twarzy z peelingiem. Mimo że nie idealny to bardzo dobry. Miałam również żel do mycia i w porównaniu z pastą to właśnie pasta lepiej się spisuje i jakbym miała kupić ponownie to właśnie pastę. Próbki kremów okazały się nijakie.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 18 sierpnia 2014 o 22:05

      Pasta jako żel? Jest dość gęsta i zbita, więc nie porównałabym jej nigdy z żelem.
      Po próbkach kremów ciężko ocenić działanie. Na to trzeba czasu, szczególnie w przypadku kremów z kwasami.

  • Odpowiedz Sandra Lewandowska 15 sierpnia 2014 o 09:58

    Kupiłam pastę i tonik, ale jeszcze nie używałam, więc własnego zdania nie mam, ale chciałabym już poznać tę produkty 🙂

  • Odpowiedz Katrin Mintzer 15 sierpnia 2014 o 09:49

    Wszyscy tak kuszą na blogach tą serią, że i ja wczoraj zamówiłam tonik, krem na noc i żel. Zobaczymy jak się spiszą. 🙂

  • Odpowiedz madame b 15 sierpnia 2014 o 09:46

    Muszę wypróbować po tylu pozytywnych recenzjach 🙂

  • Odpowiedz Sonnaille 15 sierpnia 2014 o 09:09

    Ja jeszcze nie skusiłam się na żaden produkt z tej serii ale mam ochotę na kremy i pastę. 🙂 Muszę je gdzieś dorwać!

  • Odpowiedz niissley Kate 15 sierpnia 2014 o 09:09

    Zastanawiam się własnie nad wypróbowaniem pasty i tego kremu.Naczytałam się wiele dobrych opinii na temat tych produktów ale muszę przyznać że jakoś produkty z Ziaji nie działają na moją skórę.Miałam kiedyś trzy produkty do pielęgnacji z serii Ziaja Med i nie sprawdziły się w ogóle więc mam lekkie obawy przed tą nową serią…

  • Odpowiedz beaaatka21 15 sierpnia 2014 o 08:51

    właśnie głośno ostatnio o tej serii i ja też mam ochotę wypróbować te nowości. W pierwszej kolejności sięgnę po te kosmetyki które polecasz 🙂

  • Odpowiedz pirelka 15 sierpnia 2014 o 08:34

    Za Ziają nie przepadam, ale ta seria strasznie mnie kusi. Czytałam już o kremach, kusi mnie najbardziej jednak żel do mycia twarzy. Może się skuszę jak pokończę zapasy.

  • Odpowiedz Kosmetykoholiczka bloguje 15 sierpnia 2014 o 08:14

    Bardzo głośno o tej serii, muszę wypróbować, szczególnie pastę 🙂

  • Odpowiedz Szumalka 15 sierpnia 2014 o 08:05

    Pastę będę kupować juz zawsze aż przestaną ją produkować, uwielbiam ją!!!!!! 🙂

  • Odpowiedz kokosanka 15 sierpnia 2014 o 04:53

    Pasta jest świetna! Mam też krem na noc, ale wstrzymuje się z jego u życiem do jesieni. Tonik też nie najgorszy- u mnie nie ma żadnego dyskomfortu po użyciu i podoba mi się ta forma aplikacji.

  • Odpowiedz Daria Gwiazdowska-Mazurek 15 sierpnia 2014 o 00:10

    Też mam krem i pastę i moje odczucia względem nich są identyczne jak Twoje 🙂

  • Odpowiedz ekstrawagancja ekstrawaganckiej 14 sierpnia 2014 o 22:21

    Ostatnio mijając stoisku Ziaji gdy byłam na zakupach w galerii, zauważyłam kątem oka właśnie pastę z tej serii. Naczytałam się o niej tak pochwalnych recenzji, że chyba sama wpadła mi do koszyka 😀 Zostałyśmy już chyba przyjaciółkami… Widzimy się każdego wieczoru. Podczas prysznica delikatnie przemywam nią twarz, a w zamian czuję uczucie świeżości i pewność, że płyn micelarny nie pominął żadnego fragmentu twarzy podczas wieczornego demakijażu.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 18 sierpnia 2014 o 22:00

      Ja jednak na co dzień jej nie stosuję, bo obawiam się podrażnienia na dłuższą metę. Ale jeśli Tobie tak pasuje to super 🙂

  • Odpowiedz Yuki. 14 sierpnia 2014 o 21:54

    Pasta okazała się hitem, natomiast tonik to przeciętniak, ale i tak z przyjemnością go używam. Ta seria ma przepiękny zapach 🙂

  • Odpowiedz Mika 14 sierpnia 2014 o 21:49

    koleżanka moja również polecała mi tę pastę 😉

  • Odpowiedz Daria S 14 sierpnia 2014 o 21:27

    Mam krem na dzień i tonik. Jestem z nich zadowolona chociaż mój kremik też nie matuje :/

  • Odpowiedz Zakręcony Świat Marty 14 sierpnia 2014 o 21:26

    podobno ta pasta podraznia

  • Odpowiedz Antymionka 14 sierpnia 2014 o 21:19

    Mój tonik czeka w szufladzie, trochę szkoda że tak słabo działa, myślałam że będzie fajniejszy :). Do kremów z Ziaji mam uprzedzenia jak i Ty, ale u mnie niestety zawsze jest to samo..

  • Odpowiedz Alapadma 14 sierpnia 2014 o 20:44

    mam zamiar przyjrzeć im się bliżej podczas pobytu w Polsce, ale już wiem, że na 99% pasta trafi do mojego koszyka, bo naczytałam się o niej wiele ochów i achów 🙂

  • Odpowiedz Natalia ciszaaaaa 14 sierpnia 2014 o 20:27

    mam ta paste i jeszcze kupiłam tonik zwęzający pory ale jeszcze nie używałąm czekają w kolejce 🙂

  • Odpowiedz MartynaL 14 sierpnia 2014 o 20:08

    Na tą pastę to mi zrobiłaś 'smaka' 🙂 !

  • Odpowiedz Beatrishya 14 sierpnia 2014 o 20:03

    W chwili obecnej posiadam: żel peelingujący, krem na dzień i na noc, pastę oraz tonik. Właśnie skończyłam żel do mycia twarzy ale bez drobinek. Cała seria jest dla mnie MEGA, a pasta to już w ogóle cud i miód! 🙂 Po mojej nieciekawej przygodzie z Garnierem (ostatnia notka u mnie), ratuję się właśnie tą serią – wróciłam do niej z podkulonym ogonem po chwilowym romansie 😉 Krem na dzień świetnie się wchłania, a na mojej skórze żaden tak dobrze się nie sprawdzał i zawsze zostawał nieciekawy film… O paście wspominać nie muszę – bo to chyba najlepszy kosmetyk Ziaji, jaki miałam (a było ich duuuuużo – to jedna z moich ukochanych firm). Co do kremu na noc, to również nie zauważyłam złuszczania, co akurat mnie cieszy, ale pozostawia fajne uczucie na twarzy. Ogólnie mówiąc – POLECAM, bo seria na prawdę "robi dobrze"! 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 18 sierpnia 2014 o 21:56

      A ja właśnie oczekiwałam delikatnego złuszczania 😉 No nic, na szczęście mam tonik i peeling migdałowy.

  • Odpowiedz kleopatre 14 sierpnia 2014 o 19:35

    Muszę wypróbować pastę! Wszyscy tak zachwalają a ja mam blisko sklepik Ziaji i jeszcze się nie skusiłam 🙂

  • Odpowiedz Chilli 14 sierpnia 2014 o 19:17

    pasta mnie ciekawiła najbardziej i to chyba jej poszukam, choć znając życie zostanie mi tylko internet

  • Odpowiedz Kabodreams 14 sierpnia 2014 o 19:07

    Ja jeszcze nie miałam ich okazji używać, ale przymierzam się do zakupy kilku produktów. Blogosfera pęka od recenzji nowej serii Ziaji, dobrze, że większość to pozytywy 🙂

  • Odpowiedz Kamila Bielak 14 sierpnia 2014 o 19:05

    Pastę kocham nad życie, właśnie przed chwilą zmyłam ją z twarzy. Mam też ten żel peelingujący i on służy mi do zwykłego mycia buzi. Jeśli chcę mocniej oczyścić twarz stosuję najpierw żel, a potem nakładam pastę. Na tonik też miałam ochotę, ale teraz jak przeczytałam co o nim napisałaś trochę się waham 🙂
    W sumie cena tych kosmetyków jest śmiesznie niska – myślę, że warto je wypróbować 🙂

  • Odpowiedz AlessaSusannah 14 sierpnia 2014 o 18:59

    Mam żel, ale wersję bez drobinek. Pasty posiadam próbki, robiłam nią peeling, ale nie zostawiałam na 10 minut. Zostawia moją buzię mocno zaczerwienioną. 🙁

  • Odpowiedz yzma87 14 sierpnia 2014 o 18:54

    Jeszcze nie próbowałam, ale mam w planach tą serię 🙂

  • Odpowiedz Karola 14 sierpnia 2014 o 18:54

    Pastę na pewno spróbuję niech no tylko się w Rossmannie pojawią 😀

  • Odpowiedz z-karoliną (wiesz więcej) 14 sierpnia 2014 o 18:44

    Po tych wszystkich recenzjach będę musiała chyba upolować tę pastę. Reszta mnie nie kusi, ogólnie nie lubię Ziaji.

  • Odpowiedz kosmetyko holiczka 14 sierpnia 2014 o 18:36

    Mam tonik, pastę i krem na noc i żaden z tych produktów mnie nie zachwycił. Jak je skończę z pewnością nie kupię ich ponownie.

  • Odpowiedz Kasia Szewczyk 14 sierpnia 2014 o 18:30

    Już mam w planach zakupy z tej serii ;]

  • Odpowiedz Oliwka 14 sierpnia 2014 o 18:26

    Mam straszną ochotę na pastę 😀

  • Odpowiedz almondcake 14 sierpnia 2014 o 18:20

    Pasta jest świetna ;D

  • Odpowiedz Zielpy 14 sierpnia 2014 o 18:17

    Najbardziej ciekawił mnie ten krem, ciekawe, czy cera mniej by się błyszczała, gdyby na ten żel na noc nakładać olejek?

  • Odpowiedz Anita B. 14 sierpnia 2014 o 17:52

    Tak czułam, że pasta zachwyci. Poł internetu ją chwali 🙂

  • Odpowiedz Aleksandra A 14 sierpnia 2014 o 17:47

    A ja czaję się właśnie na ten krem z kwasem 🙂

  • Odpowiedz Julia M. 14 sierpnia 2014 o 17:47

    Myślę, że w końcu i tak je wyprobuje.

  • Odpowiedz insomnia 14 sierpnia 2014 o 17:44

    Do tej pory nie przepadałam za produktami Ziaja, szczególnie za szaponami plączącymi włosy. Ale skusiłam się wlaśnie na tę serię i jestem bardzo zadowolona. Skorzystałam z promocji 1+1gratis która akurat była w mojej aptece i tak stałam się posiadaczką kremów na dzień z filtrem i na noc z kwasem migdałowym, a także toniku i pasty. Z kremów jestem bardzo zadowolona, nawilżyły skórę, nie przetłuszczając jej, pasta to rewelacja moja buzia już dawno nie była tak gładka, natomiast tonik nic specjalnego, można go sobie podarować 😉 ale najbardziej urzekający jest ten zapach! pozdrawiam

  • Odpowiedz little.monster. 14 sierpnia 2014 o 17:43

    mam ochote na żel peelingujący

  • Odpowiedz Emm Blog 14 sierpnia 2014 o 17:32

    Ciekawe kosmetyki,warto przetestować i ocenić działanie.
    Pozdrawiam Emm

  • Odpowiedz Balbina Ogryzek 14 sierpnia 2014 o 17:32

    Kilka razy rozczarowałam się kosmetykami Ziai, dlatego nie skusiłam się na nic z tej serii. Ale po Twojej recenzji jestem bardzo zainteresowana pastą oczyszczającą 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 18 sierpnia 2014 o 21:43

      Balbina, ja też nie pamiętam kosmetyku Ziai, z którego byłabym naprawdę zadowolona. Można więc powiedzieć, że marka dostała ode mnie ostatnią szansę 🙂

    • Odpowiedz gooralka 19 sierpnia 2014 o 13:43

      Pasta jest rewelacyjna ale polecam jeśli masz tłustą skórę – inne może podrażniać.

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: