O dobrym i tanim wysuszaczu lakieru | Insta-Dry Sally Hansen

Nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez dobrego wysuszacza. W lakierowych pudełkach mam ich kilka, a to dlatego, że od dłuższego czasu poszukuję idealnego. Takiego, który emalii nie będzie na brzegach płytki kurczył, który nada lakierowi mocny połysk oraz który, co oczywiste, szybko utwardzi, wysuszy i utrwali kolor. I dziś właśnie chciałabym napisać kilka zdań o jednym z moich wysuszaczy, mianowicie o Insta-Dry od Sally Hansen.

W Insta-Dry zaopatrzyłam się na Allegro. Tam kosztuje ok. 13-14 zł. Warto kupować ten preparat na aukcjach, gdyż jego cena w drogeriach potrafi być nawet do trzech razy wyższa.
Pojemność lakieru to 13,3 ml.

Konsystencja mojego I-D jest dobra: ani zbyt rzadka ani też zbyt gęsta. Czytałam jednak, że zdarzają się egzemplarze dość gęste. Być może zależy to od daty produkcji i sposobu przechowywania?

Do tej pory sprawdził się z każdym lakierem, obojętnie jakiej marki. Po niecałej minucie mogę cieszyć się wysuszonymi paznokciami, a po ok. 10 min całkowitym stwardnieniem koloru, nawet gdy kładłam 3 grube warstwy. Po jego zastosowaniu nie zdarzyły się wgniecenia ani smugi.

Co ważne – Insta nie ściąga lakieru na brzegach. To irytujący aspekt, który dotyczy np., lubianego przeze mnie, Seche Vite [recenzja]. W porównaniu z SV jednak przegrywa zdecydowanie pod kątem połysku. I-D nie pozostawia na płytce tak lśniącej, niczym żelowej tafli jak SV. Poza tym I-D nie przedłuża, moim zdaniem, jakoś znacząco trwałości lakieru. Może o 1 – 2 dni, ale to maks (producent obiecuje ochronę do 10 dni). No cóż, coś za coś.
Plusik daję Insta za całkiem wygodny, dość szeroki pędzelek oraz ciekawe opakowanie, z jednej strony płaskie (identycznie, jak w Dry Kwik, o którym wkrótce napiszę).

Insta-Dry nie jest wprawdzie moim idealnym wysuszaczem (do ideału brakuje mu intensywnego połysku i znacznego przedłużenia trwałości lakieru kolorowego), ale jest na tyle dobry, że spokojnie polecam go, gdy jestem pytana o dobry wysuszacz.

O jakie jest Wasze zdanie o nim? Jaki wysuszacz polecacie? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

101 komentarzy

  • Odpowiedz Anonimowy 1 października 2015 o 07:27

    Miałam go jakiś czas temu, na szczęście zawartość buteleczki nie przemieniła się w gluta, a znacznie przyspiesza wysychanie lakieru oraz pozostawiał widoczny, żelowy połysk. Obecnie stosuję tańszy zamiennik dry drop, który również świetnie się sprawdza. Super blog, pozdrawiam:)

  • Odpowiedz Gabii 69 15 maja 2014 o 14:01

    A może zrobisz porównaniem między tym a Dry Kwik ? 🙂
    Nie wiem czym one się różnią….xd

  • Odpowiedz Zielone Serduszko 6 września 2013 o 14:26

    Mam i lubię 🙂 Chociaż nie zauważyłam jakiegoś szczególnego przedłużenia trwałości manicure. Dla mnie jednak cenniejsze jest to, że znacznie przyspiesza wysychanie lakieru 🙂

  • Odpowiedz Wena 28 sierpnia 2013 o 16:19

    Ja teraz używam Poshe i jest zdecydowanie lepszy od SV, aczkolwiek żaden wysuszacz nie zostawia u mnie żelowego połysku… nie wiem dlaczego.

  • Odpowiedz wonka080 19 sierpnia 2013 o 12:54

    Kochana, napiszesz niedługo o tym Kwiku? :p jestem bardzo ciekawa 🙂 czy aplikuje się go normalnie, jak lakier i bezpośrednio po malowaniu?

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 19 sierpnia 2013 o 22:52

      Postaram się do końca tygodnia 🙂 W skrócie – to bezbarwny i bezzapachowy olejek, którym malujesz po paznokciach i skórkach, bez większego koncentrowania się na płytce. Wysusza lakier i przy okazji natłuszcza lekko skórę 🙂

    • Odpowiedz wonka080 20 sierpnia 2013 o 15:04

      Dziękuję 🙂 kliknięty na allegro 🙂

    • Odpowiedz Wena 28 sierpnia 2013 o 16:19

      Dla mnie Dry Kwik to straszne badziewie 😉

  • Odpowiedz Karotka 12 sierpnia 2013 o 14:10

    Mam go w kolejce i coś czuję, że niedługo po niego sięgnę, bo dotychczas ulubiony Goot to Go niestety ostatnio mnie zawodzi :/

  • Odpowiedz hatsu-hinoiri 10 sierpnia 2013 o 09:50

    Czytałam, kilka razy, że w połowie butelki potrafi całkowicie zmienić swoje właściwości, niestety na gorsze. Mam nadzieję, że Twój będzie zachowywał się przyzwoicie aż do końca 🙂

  • Odpowiedz Beautyicon.pl 8 sierpnia 2013 o 10:43

    Chętnie i ja go wypróbuję,choc narazie mam podobnego z Essie.

  • Odpowiedz Monika Ch 8 sierpnia 2013 o 10:04

    lubię Sally Hansen kosmetyki do dłoni i paznokci 🙂

  • Odpowiedz Sonia Cohrri 6 sierpnia 2013 o 19:56

    Może kiedyś się na niego skuszę 😉

    http://for-a-beauty.blogspot.com/

  • Odpowiedz jolkag78 6 sierpnia 2013 o 19:00

    ja jestem zadowolona z działania sprayu avonowego do tego celu, ale być może skuszę się i na ten;)

  • Odpowiedz Ewa 6 sierpnia 2013 o 15:21

    Po przeczytaniu Twojej recenzji produkt naprawdę mi się spodobał! 🙂 Osobiście sama nie stosuję żadnych wysuszaczy do lakieru, gdyż paznokci nie maluję zbyt często, ale na przyszłośc będę pamiętać o tym produkcie. 🙂
    Obserwuję. 🙂

  • Odpowiedz Myszka 6 sierpnia 2013 o 14:46

    Ja dotychczas używałam z Inglota utwardzacz + oliwka wysuszająca . Zamierzam kupić coś nowego, naczytałam się Twoich postów i komentarzy całe mnóstwo, ale powiem prawdę dalej nie wiem czego spróbować czy Seche Vite czy inny ?
    No cóż muszę pokombinować 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :
    kosmetyczkamyszki.blogspot.com
    myszkagotuje.blogspot.com

  • Odpowiedz Kosmetyczna Hedonistka 6 sierpnia 2013 o 14:33

    Mam taki wysuszacz z Golden Rose i wszystko fajnie, tylko bardzo zdejmuje blask z uprzednio pomalowanych paznokci 🙂

    Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Odpowiedz 9thPrincess 6 sierpnia 2013 o 13:07

    Ja rozpoczęłam swoją przygodę z wysuszaczami od Seche Vite i teraz każdy inny porównuję do niego. Ten z Sally Hansen jest dobry, ale moim zdaniem SV nie dorównuje.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 19 sierpnia 2013 o 22:46

      SV jest dobrym punktem odniesienia. Lubię go, ale irytuje mnie ściąganiem lakieru, zachwyca z kolei efektem lustrzanych paznokci.

  • Odpowiedz kurka 6 sierpnia 2013 o 12:19

    ja lubię top z Revlon ma numerek 960 🙂

  • Odpowiedz Daria Majewska 6 sierpnia 2013 o 10:49

    Ja teraz używam z firmy JOKO, faktycznie paznokcie wysychają bardzo szybko, jednak ile razy kupuję ten przyspieszacz to zawsze w przeciągu kilku dni pęka nakrętka :/

    W końcu pora zainwestować w nowy 🙂

  • Odpowiedz kropeczka33 6 sierpnia 2013 o 10:44

    koniecznie muszę w niego zainwestować – miałam esiie gtg, ale niestety 1/3 buteleczki wylądowałą w koszu zmieniając się w gluta – szkoda, bo to dosć drogi produkt – a ja nie lubię wyrzucać pieniędzy 😀

  • Odpowiedz Iwetto Iwettos 6 sierpnia 2013 o 10:27

    Chyba pozostanę przy Seche Vite, chociaż w zapasie mam jeszcze Essie GTG, więc może on okaże się lepszy? zobaczymy 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 19 sierpnia 2013 o 22:43

      Essie też dobry, ale lekko ściąga. Wygrywa z SH tym, że na dłużej utrwala lakier i daje mocniejszy połysk.

  • Odpowiedz France30 6 sierpnia 2013 o 09:46

    Na pewno go wypróbuje 🙂

  • Odpowiedz MattersAtAll 6 sierpnia 2013 o 07:56

    Od jakiegoś czasu przymierzam się do zakupu i chyba się zdecyduję

  • Odpowiedz Matylda Magdalena 6 sierpnia 2013 o 07:36

    znam i stosuję, nie znalazłam lepszego w takiej cenie 🙂

  • Odpowiedz iwkaga 6 sierpnia 2013 o 07:16

    Korzystam już z drugiej buteleczki tego specyfiku i jestem nadal bardzo zadowolona. Pod koniec pierwszej buteleczki zaczął gęstnieć, ale po dodaniu kilku kropelek rozpuszczalnika do lakierów odzyskał formę, nie tracąc absolutnie nic ze swoich właściwości i mogłam go zużyć do końca. Dla mnie jak na razie faworyt, a testowałam sporo (SV, Essie…), jednak tylko on nie ściąga lakieru i zapewnia całkiem dobry połysk.
    Ma rossmanowskiej wyprzedaży -40% kupiłam go za 17-18zł.

  • Odpowiedz farfaraway 6 sierpnia 2013 o 05:35

    Lubię, ale niedawno mi się skończył, więc skusiłam się na NYC, o którym pisało parę blogerek. Ciekawa jestem, jak będzie się spisywać!

  • Odpowiedz little sunshine. 5 sierpnia 2013 o 22:28

    jak tylko skończę wszelkie swoje wysuszacze to skuszę się na ten:)

  • Odpowiedz BogusiaM 5 sierpnia 2013 o 21:52

    kusi

  • Odpowiedz coraz-mniej 5 sierpnia 2013 o 21:02

    Miałam kupić bo w naturze był za 30zł i myślałam, że to nie drogo. Dobrze że nie kupiłam skoro na allegro jest taniej 😉 na pewno go spróbuję 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 7 sierpnia 2013 o 12:11

      Nawet doliczając wysyłkę wyjdzie Ci taniej 🙂

    • Odpowiedz wonka080 19 sierpnia 2013 o 12:52

      W Hebe widziałam za 25zl, a w zwykłej drogerii z całkiem sporym asortymentem za 45zł! Myślałam, że mi kapcie spadną jak to zobaczyłam :p

  • Odpowiedz Lady In Purplee 5 sierpnia 2013 o 20:39

    To już wolę Poshe, dzięki niemu po minucie mogę robić po prostu wszystko 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 7 sierpnia 2013 o 12:10

      Poshe jeszcze nie miałam, ale wszystko przede mną. Dobrze wiedzieć, że jest ekspresowy 🙂

  • Odpowiedz Czarna Ines 5 sierpnia 2013 o 20:19

    uwielbiam go, ale wnerwia mnie to,że tak szybko mi gęstnieje, przerzuciłam się teraz na to go Essie i na dłużej mi wystarcza:)

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 20:26

      U mnie, odpukać, na razie nie zauważyłam gęstnienia.
      Essie też mam, jest w pewnych aspektach lepszy od SH 🙂

    • Odpowiedz Czarna Ines 6 sierpnia 2013 o 05:44

      mi po około miesiącu używania zaczyna gęstnieć bardzo, po pierwszym opakowaniu myślałam ,że może jakies starawe mi się trafilo, ale z każdym następnym bylo to samo, a miałam w sumie 3 szt. Essie też gęstnieje ale po 3 miesiącach, bardziej ekonomicznie jednak wychodzi:)

    • Odpowiedz Idalia bloguje 7 sierpnia 2013 o 12:09

      Podoba mi się też, że Essie jest zaraz po zakupie rzadszy od SH. Pewnie dzięki temu dłużej można używać 🙂

  • Odpowiedz maxcom 5 sierpnia 2013 o 20:14

    nie używalam nigdy wysuszacza

  • Odpowiedz Daria S 5 sierpnia 2013 o 20:11

    Nie miałam go jeszcze.

  • Odpowiedz ANNA CHICHOTEK 5 sierpnia 2013 o 20:00

    Ja już sama nie wiem, które są dobre. SV jest faktycznie ekstra, ale boli mnie to ściąganie lakieru. Poshe miał tego nie robić, a docelowo działa dokładnie tak samo. Ech…

  • Odpowiedz m_and_z 5 sierpnia 2013 o 20:00

    jeszcze go nie próbowałam ale niebawem to nadrobię 😀

  • Odpowiedz 4premiere 5 sierpnia 2013 o 19:59

    Ja kocham good to go Essiakowe:)

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 20:23

      Jest bardzo dobry, chyba najbliższy ideałowi w tej chwili 🙂

  • Odpowiedz Thori 5 sierpnia 2013 o 19:57

    ja już mam 3 butelkę Good to Go

  • Odpowiedz Szufladka 5 sierpnia 2013 o 19:49

    Kusi mnie bo Mnia go ostatnio też polecała, ale gdy go kupię i będę używać będę tęsknić za połyskiem, który daje Seche lub Essie

  • Odpowiedz klamarta. 5 sierpnia 2013 o 19:35

    Rozglądałam się za nim i jak na razie widziałam go tylko w Naturze w jakiejś kosmicznej cenie. Poszukam zatem w internecie.;)

  • Odpowiedz Zuza Pearl 5 sierpnia 2013 o 19:19

    ja tez szukam dobrego ale niestety na razie klapa.. ;/

  • Odpowiedz Klaudia Bytom 5 sierpnia 2013 o 19:10

    własnie go zakupiłam, miałam Seche i Poshe i ten sprawdza się równie dobrze a o 10zł tańszy 🙂

  • Odpowiedz M. 5 sierpnia 2013 o 19:09

    Właśnie wczoraj go zamówiłam dla siebie i Mamy, mam nadzieję, że i u nas się sprawdzi 🙂
    Ja od kilku miesięcy mam Poshe [ jest super wydajny! ] i jestem z niego bardzo zadowolona, ale już powoli się kończy i teraz, jak zostało mniej niż 1/5 w buteleczce, trochę zgęstniał i się ciągnie przy nakładaniu, dlatego zmieniam. Ciekawa jestem, na jak długo wystarczy SH 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 20:20

      Poshe mam na liście, chce spróbować, bo podobno nie ściąga lakieru i składowo jest lepszy (nie zawiera formaldehydu?).

  • Odpowiedz mama Stelli i Livii 5 sierpnia 2013 o 19:07

    Ja mam w domu Unglota i Seche i szczerze powiem, że Seche nie cierpię, okropny glut :/ Inglot za to sprawuje się świetnie choć ja rzadko maluję paznokcie to zależy mi na tych by szybko wysychały.
    Siostra moja ma właśnie SH i też bardzo go chwaliła.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 20:19

      No glut się robi po jakimś czasie, na początku jest cud malinka 😉
      Może kiedyś kupię Inglota, choć szczerze mówiąc nie ciągnie mnie do ich standów lakierowych.

  • Odpowiedz wonka080 5 sierpnia 2013 o 19:05

    Muszę mu się przyjrzeć 🙂
    A miałaś styczność z przyśpieszaczami wysychania w spray'u? Kiedyś wpadł mi w ręce taki z Golden Rose. Całkiem fajnie wysuszał i przy okazji nawilżał skórki, bo miał w składzie jakieś olejki z tego co pamiętam 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 20:18

      wonka, nie miałam wysuszaczy w sprayu, jedynie takie płynne olejki (wspomniany Dry Kwik).

    • Odpowiedz wonka080 5 sierpnia 2013 o 21:22

      To też brzmi ciekawie 🙂 Na dniach mam urodziny to może akurat wpiszę sobie ten opisany przez Ciebie produkt na listę moich kosmetycznych zachcianek 😀

  • Odpowiedz pannna 5 sierpnia 2013 o 19:00

    Ja ma Dries Instantly i pęka mi przez niego lakier na paznokciach. Tak samo działo się przy topie z Golden Rose. Do tej pory chyba najlepiej sprawdził się u mnie Catrice 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 20:12

      O Dries Instantly słyszałam, ale nie miałam. O Catrice poczytam 🙂

    • Odpowiedz JuicyBeige 5 sierpnia 2013 o 22:06

      Ja mam Dry Kwik i naprawdę go lubię:) obecnie kończę też Poshe no i rozpoczynam swoją przygodę z seche vite:)

  • Odpowiedz Aneta Starosta 5 sierpnia 2013 o 19:00

    Coraz głośniej o tym gagatku w blogosferze.
    Na tyle pozytywne opinie zbiera, że mam wielką ochotę go przetestować 🙂 Do tej pory takich specyfików nie stosowałam w ogóle.

  • Odpowiedz LaNińa 5 sierpnia 2013 o 18:53

    kończę zapasy SV i Essie GTG i mam zamiar namierzyć NYC Turbo Dry Top Cout…podobno jest świetny i na allegro można go dostać za 5 zł. 😉

  • Odpowiedz Czella 5 sierpnia 2013 o 18:48

    Odczuwam dotkliwy (dosłownie) brak wysuszacza do lakieru. Ale kiedy już wiem, który kupić czytam recenzję kolejnego, lepszego od innych… 🙂 Poczekam jeszcze na recenzje Dry Kwik, a to tej pory będę zbierać kolejne odgniecenia na paznokciach 😉

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 19:51

      Dry Kwik jest trochę innym wysuszaczem – nie wysycha jak lakier, nie tworzy powłoczki, a jest olejkiem, który, poza przyspieszeniem zasychania, natłuszcza skórki 🙂

    • Odpowiedz Czella 5 sierpnia 2013 o 20:14

      Dziękuję, ułatwiłaś mi wybór 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 7 sierpnia 2013 o 12:07

      Bardzo proszę 🙂

  • Odpowiedz Ania W 5 sierpnia 2013 o 18:46

    Właśnie zastanawiałam się nad nowym topem, bo zarówno SV, jak i Poshe się u mnie nie sprawdziły, bo obkurczały lakier ;/ Może skuszę się na ten 🙂

  • Odpowiedz pirelka 5 sierpnia 2013 o 18:45

    Zdałam sobie sprawę, że jednak mam inną wersję. Do tej pory myślałam, że mam ten sam ale w przeźroczystej butelce, ale z Twojego opisu czytam, że konsystencja jest zupełnie inna, mój wysuszacz SH jest jak olejek, nie jak lakier..raczej nie pozostaje na paznokciach ale jest moim ulubionym, który ekspresowo wysusza każdy lakier i dzięki niemu nie mam już odgniotów na paznokciach 😀

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 19:44

      pirelka, posiadasz najwidoczniej Dry Kwik, który jest faktycznie olejkiem, a nie top coatem 🙂 Również go lubię. Stosuję go, gdy nie mam czasu na spokojnie pokryć paznokci zasychającą emalią. Maznę niedbale kilka razy i gotowe 🙂

  • Odpowiedz iwona ja 5 sierpnia 2013 o 18:44

    oj zaintrygował mnie, dobrze że na All można taniej kupić. Ostatnio oglądałam Sally w hebe i ceny do najniższych tam nie należą:)

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 19:39

      Narzut w drogeriach już nie raz zmusił mnie do kliknięcia przez neta 😉

    • Odpowiedz Donia 6 sierpnia 2013 o 07:03

      w Rossmannie jest tańszy niż w Hebe chyba o 10 zł 🙂 to także mój ulubieniec, może nie mam zbytniego porównania ale jak na pierwszy raz jest świetny 😀

    • Odpowiedz Idalia bloguje 7 sierpnia 2013 o 12:06

      Wow, spora różnica! Hebe się ceni.

  • Odpowiedz Obsession 5 sierpnia 2013 o 18:41

    mam zamiar go kupić :]

  • Odpowiedz Blogerka Justyna 5 sierpnia 2013 o 18:38

    przydałby mi się 😉

  • Odpowiedz *Natalia* 5 sierpnia 2013 o 18:37

    Wypróbowałabym go, ale mam zapas Seche Vite (kupiłam uzupełnienie 118 ml) :-).

  • Odpowiedz aliza z. 5 sierpnia 2013 o 18:34

    Co do ceny to ostatnio w pewnej drogerii widziałam go za 28 zł :/ Właśnie zastanawiam się nad kupnem 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 5 sierpnia 2013 o 19:29

      Z przesyłką z All wyjdzie ponad 20, chyba, że coś dobierzesz to się rozłoży korzystniej 🙂

  • Odpowiedz Magdalena N. 5 sierpnia 2013 o 18:33

    bardzo ładnie się prezentuje

  • Odpowiedz zoila 5 sierpnia 2013 o 18:31

    Lubię ten produkt, ale u mnie nie działa tak ekspresowo 🙂

  • Dodaj komentarz