Beauty,  Inspiracje,  Lifestyle

Nowy Rok – Nowa Ja? A co jeśli nie czujesz noworocznej energii do działania?

„Nowy Rok – Nowa Ja” – też słyszycie to z każdej strony? W internecie zaroiło się od motywacyjnych memów, na instagramie od wspierających hashtagów i zdjęć, na blogach wysyp wpisów o postanowieniach i wyzwaniach. A co, jeśli Ty nie czujesz tej unoszącej ponad ziemią energii i magii 1 stycznia? Co, jeśli bliżej Ci do „Nowy Rok – Stara Ja” i potrzebujesz kopa, żeby dodać sobie skrzydeł, poczuć się świeżo i otworzyć umysł na nowe wyzwania? Jak pozytywnie wejść w Nowy Rok?

Z każdym rokiem coraz bardziej uświadamiam sobie, że zmiana daty w kalendarzu wcale nie jest gwarancją zmiany podejścia do życia, zmotywowania się i z miejsca podjęcia nowych działań, które pozytywnie na mnie wpłyną. Nie jest, ponieważ wraz z nią nie zawsze pojawia się za jednym pstryknięciem ta słynna noworoczna energia, która wystrzeli mnie w kosmos możliwości.

Zastanawiałyście się, czy można coś z tym zrobić? Czy można tę energię w sobie wyzwolić?

Czasem najprościej zmienić to, co wokół nas, na przykład, uporządkować, upiększyć i odświeżyć otoczenie, a także zadbać trochę bardziej o siebie. Niby nic, ale uwierzcie, to działa. (A przynajmniej warto spróbować :)).

Na zdjęciu powyżej: mydło Czerwony Pieprz Ministerstwo Dobrego Mydła, balsam do ust NuxeSuchy olejek ze złotym pyłkiem Nuxe, Olejek Stay Pure Annabelle Minerals, Suchy wielofunkcyjny olejek Nuxe, szczoteczka soniczna Luna Foreo, sól do kąpieli Say Yes o BAJECZNYM zapachu ♥ Enklare.

Zadbana skóra i włosy

Przyjemniej przebywać we własnym towarzystwie, łatwiej snuć plany i przechodzić do działania, jeśli dobrze czujemy się w swoim ciele. Mnie od razu robi się lepiej, kiedy zafunduję sobie chociażby pół godziny tylko dla siebie, za zamkniętymi drzwiami łazienki, z ulubioną maseczką, peelingiem, olejkami, pachnącą świecą i muzyką. Relaks przynosi mi także zrobienie nowego manicure, a gdy mam możliwość, szybkie odwiedziny u fryzjerki, żeby podciąć końcówki. Fajnym sposobem na poczucie się świeżo i jednocześnie na zrobienie kroku ku nowemu może być skorzystanie z dotąd nie wypróbowanego zabiegu kosmetycznego. Ja mam ochotę na… zagęszczenie rzęs metodą 1:1.

Lekka, pełna dobrej energii dieta

Zewnętrze jest ważne, ale chyba ważniejsze jest to, co w środku. Po świątecznym obżarstwie marzyłam o powrocie do lekkich dań i przekąsek. Bez żalu pożegnałam pierniczki i ciężkie potrawy, a z otwartymi rękami powitałam nową dietę. Nową, zdrową, rozpisaną przez profesjonalnego dietetyka, dopasowaną w 100% do mojego stylu życia i organizmu. Taką, która doda mi energii do pracy, nowych wyzwań, sprawi, że poczuję się lepiej, będę mogła więcej zdziałać, ale też na dobre zrzucić pociążowe kilogramy. Ten punkt był moim pierwszym i najważniejszym celem na Nowy Rok, do realizacji którego siły i nastawienie zbierałam od końca minionego roku.

Biała pościel IKEA Dvala

Świeża pościel

Jestem mamą ząbkującego niemowlaka i wciąż nieprzesypiającego nocy lub budzącego się super wcześnie dwulatka, więc możecie się domyślić, że nie sypiam ostatnio najlepiej. Jeśli nie mogę spać tyle, ile tego potrzebuję, to przynajmniej dbam o jakość tego snu. Podstawa to świeża pościel. Z Nowym Rokiem łóżko upiększyłam ulubioną, czysto białą pościelą Dvala z Ikea. Jest w 100% bawełniana, więc przewiewna, delikatna dla skóry i niezwykle miła w dotyku, a jej jasny kolor oraz minimalistyczny wygląd odpręża mnie i jest po prostu totalnie w moim stylu. Uwielbiam zasypiać i budzić się w niej.

Rośliny i świeże kwiaty

Bukiet ciętych kwiatów na stole, biurku czy stoliku nocnym zawsze sprawia, że pokój wygląda ładniej i bardziej przytulnie. Mnie obecność kwiatów w domu relaksuje, cieszy, inspiruje i poprawia humor, dlatego robię sobie tę przyjemność i kilka razy w miesiącu kupuję niewielką wiązankę do salonu oraz do domowego biura, gdzie na co dzień pracuję. Drobny zielony akcent, a umila chwile przy laptopie. W ładnym otoczeniu pracuje się lepiej, wydajniej, do głowy przychodzi więcej pomysłów.

Na zdjęciach powyżej: krem do rąk Anti-Aging Phenome, mydło naturalne Enklare, zegarek Smartwatch Q Nelly Fossil w kolorze nude, biały laptop Inspiron 5567 Dellsłuchawki Vasa Bla biel i różowe złoto Sudio Sweden, białe pióro wieczne ze złotą stalówką Kaweco Classiczłoty notes Nuuna, notes w kropki Devangari Art, biały notes Leuchtturm 1917.

Domowe biuro

A jeśli mowa o domowym biurze, nic nie demotywuje mnie bardziej niż bałagan w miejscu pracy. Z końcem grudnia postanowiłam sobie, że zawczasu, zanim siądę w styczniu do wykonywania obowiązków zawodowych, uporządkuję biurko i sprawy biurowe: ułożę dokumenty w segregatory, posortuję pocztę, odpowiem na zaległe wiadomości, skseruję, to co czekało na skserowanie, wyślę, to co miało zostać wysłane, wyczyszczę sprzęt biurowy. Ogólnie zrobię porządek, tak żeby z Nowym Rokiem nie zawracać sobie głowy tym, co powinno być zrobione do końca 2017 roku, a energię móc przeznaczyć tylko na to, co powoli kiełkuje w głowie.

Czyste dyski

Praca przy komputerze, a także ciągłe używanie telefonu i aparatu to wiecznie zapchane dyski tysiącem plików, zdjęć, danych pobieranych z internetu, czasem zapisywanych gdzie popadnie. Staram się nad tym panować, ale wiecie… Kiedy zajrzałam pod koniec roku do folderu roboczego na pulpicie, do folderów ze zdjęciami oraz do folderu „Pobrane” (również w komórce) to przeraziłam się i musiałam coś z tym zrobić. Coś, czyli usunęłam wszystkie zbędne pliki instalacyjne, odinstalowaam nieużywane aplikacje, przesłałam na Kindle zakupione ebooki, wyczyściłam galerię umieszczając zdjęcia w chmurze, a filmy na prywatnym kanale na Youtube. I co? Kilka gigabajtów danych mniej! Od razu przyjemniej się pracuje nad nowymi projektami. 🙂

Na zdjęciu powyżej: etui na telefon Nancy Accessoriesczytnik kart Hama, podstawka pod laptopa Radbagzegarek Smartwatch Q Nelly Fossil w kolorze nude, biały laptop Inspiron 5567 Dellsłuchawki Vasa Bla biel i różowe złoto Sudio Sweden, białe pióro wieczne ze złotą stalówką Kaweco Classiczłoty notes Nuuna, notes w kropki Devangari Art, biały notes Leuchtturm 1917.

Zdjęcia na swoim miejscu

Ten punkt nawiązuje do poprzedniego, ale postanowiłam go wyodrębnić, bo liczba zdjęć, które codziennie dorzucam do folderu na dysku komputera jest zatrważająca. Zdjęcia dzieci, zdjęcia na blog, na instagram, życia codziennego, wyjazdowe… Niedługo zabraknie mi miejsca na nowe! Mam ambitny plan do końca stycznia uporządkować wszystkie foldery, usunąć zdjęcia nieostre, źle wykadrowane, posegregować te dobre tematycznie, według okazji, przygotować w programie graficznym i… WYWOŁAĆ. Czas wrzucić 2017 do archiwum, a na tapetę wciągnąć nowe historie.

Torebka i portfel wolne od świstków

Torebkę i portfel warto z początkiem roku uwolnić od starych, niepotrzebnych paragonów, opakowań po chusteczkach, po gumach do żucia, niepiszących długopisów, nieważnych kart lojalnościowych czy kuponów zniżkowych. Uporządkowana torebka to jeden bałagan z głowy mniej, a posprzątanie jej z ubiegłorocznych świstków niech będzie symbolicznym zakończeniem roku. Przynajmniej na poziomie torebki. 🙂 P.S. Sprawcie sobie malutką przyjemność w postaci saszetki zapachowej, którą umieszcza się w kieszonce torby. Ja czasem nasączam kawałek materiału lub chusteczki ulubionymi perfumami i wsuwam go w malutki schowek, żeby zapach powoli się uwalniał.

Na zdjęciach powyżej: torebka Selma Michael Kors, okulary przeciwsłoneczne Rayban, czytnik ebooków Kindle, biżuteria Ania Kruk, woda perfumowana Prodigieux Nuxe, woda perfumowana Hugo Boss Ma Vieetui na telefon Nancy Accessories,  zegarek Volare Rose Gold Klasse14.

Uporządkowana kosmetyczka i czyste pędzle

Nieważne, gdzie trzymasz kosmetyki: w toaletce, w szafce w łazience czy w szufladzie biurka. Myślę, że z początkiem roku warto je przejrzeć i uporządkować. Zwłaszcza, że często nowe egzemplarze dostajemy w prezencie, a stare zaczynają nam przeszkadzać. Może Nowy Rok sprawi też, że będziemy bardziej krytyczne wobec ulubionego, ale prawie wyschniętego tuszu, pokruszonego pudru czy szminki, której data ważności jest na wykończeniu? Na początku stycznia zrobiłam gruntowne czyszczenie toaletki, a także kosmetyczki w torebce i stałam się lżejsza o parę zbędnych opakowań. W ich miejsce pojawią się kosmetyki świeże, czasem nowe, a czasem te, które czekały na swój moment od dawna.

A co do pędzli. Może to taki szczegół, ale bardzo ważny. Malujemy się codziennie rano, dlatego warto robić to porządnie, używając higienicznych akcesoriów. Jak świeży start, nowa energia, uporządkowane kosmetyki, to i czyste, pachnące pędzle. To komfort podczas makijażu oraz inwestycja w ładną cerę. Swoje umyłam zaraz po zrobieniu makijażu w sylwestrowe popołudnie, a 2 stycznia z przyjemnością sięgałam po te ulubione. P.S. Jeśli nie macie pomysłu, czym myć pędzle, zajrzyjcie do wpisu o odkryciach. Czeka tam hit w tej kategorii!

Na zdjęciach powyżej: pędzel z kolekcji Rose Gold Zoeva, zegarek Smartwatch Q Nelly Fossil, pomadka Luxe Avon, złoty notes Nuuna, woda perfumowana Hugo Boss Ma Vie, podkład z serum No Mask Lirene.

Odgruzowanie szafy

Z ciuchami jest podobnie jak z kosmetykami, warto przejrzeć zasoby, żeby nie powielać niektórych ubrań, wyrzucić te, które do końca minionego roku powinny znaleźć się w koszu, oddać nowe, nienoszone, niepasujące, za duże, za małe. Pusta przestrzeń to szansa na nowe spojrzenie na swoją garderobę, może w końcu stworzenie tej idealnej? Ja ciągle jestem na etapie „nie wiem, w którym kierunku iść”, „jaki styl lubię”. Ale czuję, że jestem blisko. Na pewno odgruzowanie szafy, kolejne na przełomie kilku ostatnich miesięcy, pomaga mi w zbudowaniu garderoby dopasowanej totalnie pode mnie. Wygodnej, ładnej, z niewielką ilością rzeczy, ale takich, które zestawione ze sobą wyglądają zawsze dobrze. W skrócie: szafa w pigułce. To moje marzenie i cel, który chcę osiągnąć do wiosny.

No to co… czas zabrać się za planowanie! 🙂 Otwieram mój nowy bullet journal (w tym roku postanowiłam wypróbować Devangari Art z przecudowną okładką w gwiazdozbiory ♥) i spisuję wszystko, co chciałabym osiągnąć. Najpierw chaotycznie, hasłowo, później z ogółu przechodzę do szczegółów i rozpisuję je na tygodnie i miesiące roku… Uwielbiam to!

Dajcie znać, jak u Was z noworoczną energią. Jak się czujecie z początkiem stycznia? Pełne sił i gotowe na wyzwania? Czy wdrażacie się powoli i potrzebujecie czasu? Napiszcie, co Wam najbardziej pomaga w pozytywnym nastawieniu do nowych zadań. 🙂

19 komentarzy

  • Natalie Forever

    Ja w tym roku niestety nie mam czasu na noworoczne postanowienia 🙁 Odkąd poszłam do pracy i studiuję zaocznie to prawie nie mam czasu na nic. Może mam jedno postanowienie, żeby zrobić wszystko lepiej niż w poprzednim roku, a przynajmniej żeby się starać 😀

  • Idyllaablog

    Ja staram się aby ten rok był zdecydowanie inny niż poprzednie lata bez większej spiny czy stresu.Raz się żyje a przecież boku sobie nie wyrwę jeśli jednego dnia nie zrobię czegoś co planowałam.U siebie wprowadzam większą dawkę przyjemności dla siebie a co,będę egoistką ;).

  • Ewa

    Takie posty pokazują, że życie składa się z prostych rzeczy, które czynią nas szczęśliwymi i naprawdę niewiele trzeba, żeby wokół nas było normalnie… Taka mi się refleksja nasunęła. Ja właśnie robię porządki w mieszkaniu, mam fazę na minimalizm i wyrzucam wszystko co zbędne. Głowa od razu bardzie otwarta, lżej się myśli, kiedy tyle rzeczy nie przysłania najważniejszego… Tak się nastrajam na nowe wyzwania w 2018 a będzie ich trochę 🙂 Niedługo pojawi się nasz trzeci!!! syn. Trochę się boję, co na to moje chłopaki, ale jestem pełna pozytywnych myśli.
    Pozdrawiam !!!

  • Gosia

    Cudowne zdjęcia! Powiesz jak Ci się nosi Kors? Mam chrapkę od kiedy go pierwszy raz u Ciebie zobaczyłam i w tym roku chyba w końcu kupię na wyprzedaży, ale nie wiem jak ta skóra. Trwała jest, nie obdziera się na brzegach?

  • Monika Ziolek

    Ja niestety bardziej Stara Ja i nic mnie nie cieszy ostatnio. Szkoda, że nie można połknąć tabletki szczęścia i żeby wszystko zrobiło się w ładniejszych barwach, lepsza praca i tak dalej.

  • Ola

    No mnie na pewno te memy i hasła z Insta nie motywują, wręcz śmieszą 🙂 Ja ze spokojem ruszyłam w nowy rok i tego się trzymam. Za wysokie wymagania kończą się u mnie spadkiem zapału a to jest najgorsze. Założyłam sobie, co się uda to się uda, a co nie, to nie i tyle.

  • Takaja

    Zgodzę się, że czasem takie drobiazgi stoją na drodze, nie możemy się skupić w bałaganie, w nieogarnięciu się, kiedy jesteśmy zaniedbane. Dla mnie podstawa to rano się ogarnąć z piżamy, zrobić makijaż, włosy, nawet jak siedzę w domu i pracuje na łóżku.
    U mnie energia na całkiem niezłym poziomie, ale muszę uważać, żeby jej nie zaprzepaścić, bo słomiany zapał to moje drugie imię…

  • Dorota

    To twoja córeczka? *.* Rozpłynęłam się, co za maleństwo… Cudne ma włoski!
    W ogóle super wpis, częściej takie poproszę 🙂

  • Kasia

    Zdecydowanie Nowa ja! 🙂 Mam energię, wręcz mnie roznosi 🙂 Lista celów, wyzwań już jest, tylko teraz znaleźć czas na to wszystko! 🙂 Tak czy siak inspirujesz kochana, w sobotę zrobię sobie fajne spa, na pewno nie zaszkodzi 🙂

  • Agata

    Fajny wpis 🙂 Też prowadze BJ i mam rozpiskę na przyszły kwartał. Miedzy innymi powrót na siłownię i zdrowa dieta, podobnie jak u ciebie 🙂

  • Marta

    Jezu jakie piękne zdjęcia, ja wymiękam! Najpiękniejsze 🙂
    A co do twojego pytania to ja mam cele spisane już w grudniu i działam. W tym roku wyjątkowo jestem nakręcona i zmotywowana!!! 🙂

  • Alicja

    Inspirujący wpis, dałaś mi do myślenia…
    Ja czuję, choć nie jest to energia, którą mam ochotę przekuć w działanie. Czegoś mi brakuje. Może to po prostu zmęczenie po świętach? Organizowałam pierwszy raz wigilię i do dzisiaj czuję ten stres…
    Eh, może masz rację, może trzeba wprowadzić parę świeżych elementów do mieszkania? Spróbuję.
    Pozdrawiam,
    Ala

  • Sweet Dreams

    Mam podobnie, zero energii, raczej stara ja 🙁 W weekend chcę wypocząć, offline, może jakoś się podniosę, bo to już parę dni po nowym roku a brak pomysłów na siebie…

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: