Nowości w kosmetyczce: kwiecień 2019

Dziś kilka spostrzeżeń na temat nowości, które ostatnio pojawiły się z mojej kosmetyczce. Dla siebie znajdą coś fanki pielęgnacji włosów, paznokci i cery. 🙂

Na pierwszy rzut nowa baza Semilac Fiber Base, którą zastąpiłam ostatnio używaną bazę 2w1. Zdecydowałam się na nią ze względu na jej właściwości. Baza fibrowa Semilac została wzbogacona o włókna nylonowe, które wzmacniają płytkę. Kosmetyk może stanowić też antidotum, gdy złamiemy paznokieć – i to był główny powód, dla którego włączyłam ją do mojej kosmetyczki. Baza jest elastyczna, ma mleczny kolor i jest bardzo gęsta (trzeba poćwiczyć aplikację). Po utwardzeniu w lampie staje się mocna i twarda. Zauważyłam, że dzięki bardziej zwartej konsystencji paznokcie są lepiej usztywnione i przestały się łamać na bokach. Poużywam jej jeszcze trochę i dam znać, jak wypada na dłuższą metę. Porównam ją też z bazą Extend, która czeka na swoją kolejkę.

W pielęgnacji twarzy pojawiły się dwa nowe kosmetyki: krem nawilżająco – wygładzający KOI oraz maseczka Nuxe Nuxuriance Ultra w roll-onie.

Krem nawilżający KOI używam zaledwie parę dni, dlatego to absolutnie pierwsze wrażenia. Jednak mimo krótkiego czasu stosowania, czuję, że to będzie hit. Krem jest bardzo łagodny, fantastycznie nawadnia i napina skórę, wygładza wysuszone miejsca i ekspresowo się wchłania. Moja skóra wręcz go pije. A do tego ładnie pachnie kwiatami. Mam nadzieję, że nic się nie zmieni. LOVE!

Co do drugiego kosmetyku mam mieszane uczucia. Maseczka w rolce Nuxe z jednej strony napina skórę i ją ujędrnia, ale z drugiej zdarza się, że po jej aplikacji czuję dyskomfort (lekkie mrowienie i pieczenie). Sama nie wiem… Jej plusem na pewno jest opakowanie, które pozwala na nałożenie jej bez brudzenia rąk, jednak samo działanie i wpływ na skórę stawiam pod znakiem zapytania.

Czas na duet do włosów od Joanny. Kupiłam go bez większego zastanowienia, szukając najprostszego szamponu i odżywki bez protein. To fajne kosmetyki, które robią swoją robotę dobrze. Szampon wyraźnie odświeża i unosi włosy u nasady. Są po nim miękkie i nie splątane. Odżywka natomiast całkiem nieźle nawilża i wygładza, oraz, co ważne, nie spusza końcówek (jeśli macie z tym problem po odżywkach proteinowych, to powinnam Wam się spodobać). Jej skierowana do posiadaczek włosów przetłuszczających się, ale ja tego sprawdzić nie mogę, ponieważ odżywkę aplikuję od ucho w dół. Niemniej to dobry kosmetyk, który możliwie, że kupię jeszcze raz.

Znacie któryś z kosmetyków? 🙂 Chętnie poczytam o Waszych fajnych odkryciach minionych tygodni!

2 comments

  1. Hair Witch Project

    Nie znam żadnego, ale moja płytka paznokcia nigdy nie była tak mocna jak teraz a…od przeszło roku w ogóle nie maluję paznokci 😀
    A nowości ostatnio u mnie brak – zwróciłam się w stronę k=totalnego minimalizmu i chyba nareszcie moja skóra odżyła! 🙂

  2. ok685nna

    Cześć Idalia!Czy ten krem KOI nadaje się dla 50-latek?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

error:
%d bloggers like this: