Puder matujący rozświetlający Annabelle Minerals

Nowość: pudry wykańczające Annabelle Minerals – matujący i rozświetlający

Kontynuując temat kosmetyków mineralnych, dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić nowości Annabelle Minerals, czyli pudrom wykańczającym. To ciekawa propozycja nie tylko dla dziewczyn już zakochanych w podkładach mineralnych i potrzebujących, by jeszcze odrobinę je udoskonalić – zmatowić lub wręcz przeciwnie – rozświetlić. To interesująca oferta także dla tych osób, które cieszą generalnie skórą bez większych niedoskonałości i których jedynym problemem urodowym jest błyszcząca się strefa T lub cera poszarzała i pozbawiona promienności.

Puder Annabelle Minerals

Jakie są nowe pudry Annabelle Minerals?

Z racji posiadania cery mieszanej, która w krótkim czasie od nałożenia podkładu zaczyna się błyszczeć, w pierwszej kolejności zainteresowała mnie wersja matująca. Puder posiada odcień najbardziej zbliżony do podkładu matującego Golden Fair. To jasny beż o żółtej tonacji, którego pigment widoczny jest w opakowaniu, na twarzy natomiast wypada jak puder transparentny. Z moją cerą całkowicie się stapia, a w trakcie noszenia nie ciemnieje.

Jego konsystencja jak na puder jest dość kremowa, co widać na próbce na dłoni. Proszek wyraźnie zbija się w większe fragmenty. Nie jest suchy jak, na przykład, skrobia ziemniaczana. Tę cechę docenia się najpierw podczas aplikacji – kosmetyk bezproblemowo współpracuje z pędzlami, pozwalając gładko rozetrzeć się na skórze, następnie po nałożeniu – cera wygląda naturalnie, nie sprawia wrażenia upudrowanej niczym w teatrze. Podoba mi się, że nie osadza się w załamaniach skóry (zmarszczkach, rozszerzonych porach). Poza tym polubiłam efekt optycznego wygładzenia i przyjemnego dla oka matu. No właśnie – sprawa kluczowa to mat. W przypadku mojej cery puder przedłuża działanie podkładu (matującego) o jakieś 2 godziny. Dobrze sprawdza się także jako baza gruntująca podkład.

Puder Annabelle Minerals

Jak wiecie, cerze mieszanej niepotrzebny jest dodatkowy błysk w miejscach innych niż, na przykład, kości policzkowe, lecz mimo to żywo zaciekawiła mnie druga wersja, mianowicie rozświetlająca. Od jakiegoś czasu coraz pewniej sięgam po podkład o podobnym wykończeniu (z pozytywnym skutkiem, co będę miała okazję pokazać Wam z kolejnym wpisie, tym razem makijażowym), więc nie mogłam przejść obojętnie również obok pudru.

Puder rozświetlający posiada odcień najbardziej zbliżony do podkładu matującego Beige Fair – jasny beż w blado brzoskwiniowej tonacji. Jest, podobnie jak wersja matująca, lekki, doskonale zmielony, nie ciemnieje (ani nie sprawia, że skóra wygląda różowo) i zachowuje się jak puder transparentny (na skórze pozostaje jedynie poświata). To, co różni go od matującego to to, że jest bardziej kremowy. Powiedziałabym, że jest wręcz jedwabisty. Ta cecha sprawia, że aplikacja pudru jest prawdziwą przyjemnością. Z łatwością daje się rozetrzeć na skórze, nadając jej wykończenie satynowe, bez widocznych gołym okiem drobinek. Cera jest daleka od efektu kuli dyskotekowej, wręcz przeciwnie – wygląda niezwykle świeżo i promiennie, jak po dobrze przespanej nocy, jej koloryt jest delikatnie wyrównany. Na mojej twarzy najlepiej sprawdza się wszędzie prócz strefy T (tam wystarczy mi podkład rozświetlający).Oba produkty znajdują u mnie zastosowanie, każdy w innym obszarze twarzy. Matujący skutecznie przedłuża świeżość strefy T: środek czoła, boki i czubek nosa oraz brodę, rozświetlający natomiast pięknie rozpromienia policzki, szczyt nosa, boki czoła, okolice oczu i dekolt.

Mimo wielkich chęci pokazania Wam efektu na twarzy, zdjęcia niestety nie oddały tego tak, jakbym chciała. Mówiąc wprost – pudrów nie było po prostu widać. Pozostaje mi zaprezentować Wam próbki na dłoni.

Puder Annabelle Minerals

Puder Annabelle Minerals

Co sądzicie o tych nowościach? Jesteście zainteresowane wypróbowaniem ich?

 Zdradźcie, jakich pudrów używacie w codziennym makijażu?

66 thoughts on “Nowość: pudry wykańczające Annabelle Minerals – matujący i rozświetlający

  1. Witam. Magdo jestem oczarowana twoim blogiem. Bardzo fajne i przedewszystkim przydatne artykuly. Cudowne zdjecia. Odkrylam pudry mineralne AM. Jestem bardzo zadowolona w pierwszej kolejnosci kupilam probke podkladu matujacego oraz rozswietlajacego. Matujacy ekstra a rozswietlajacy za ciemny kolor wybralam i przerazajaco duzo drobinek. Zamowilam juz duze opakowanie pudru tym razem kryjacego oraz roz pt rose. Ale zaciekawil mnie nude u ciebie. Ciekawa jestem rozu bo od dawna uzywam bourjous i jestem zadowolona nawet Mac nie jest tak dobry wedlug mnie. A i zastanawiam sie nad zakupem pudru wykanczajacego ale nie wiem ktory wybrac bo mam cere sucha w kierunku mieszanej w strefie T sie swiece a moze zrobie jak ty kupie dwa rodzaje a i jeszcze jaki pedzel do wykanczajacego pudru? To podkladu mam flap top i sobie radze☺pozdrawiam

  2. A używałaś może korektorów AM? Potrzebuję takiego, który pomoże mi zniwelować zaczerwienienia i pomiże ukryć wypryski. Zastanawiałam się nad light i medium. Obecnie posiadam słynny korektor z Catrice, ale przy większych czerwonych wypryskach sprawia, że wyglądają one na sine.
    Pozdrawiam :*

    1. Kristi, posiadam Medium i uważam, że jest dobry, aczkolwiek nie jestem w stanie zagwarantować Ci, że pokryje bardzo czerwone miejsca (sama teraz nie mam jak tego sprawdzić, bo moja cera ostatnio poprawiła się).
      Nie wiem, jak jasną masz karnację, ale dla mnie (a używam poziomu Fairest/Fair) korektor Light był zdecydowanie za jasny, niemal jak mąka. Medium wypada lepiej, choć mógłby być bardziej żółty.

      Moją cerę Catrice bardzo zapycha. Jeśli miałabym Ci polecić kremowy kamuflaż to wskazałabym na Time Balm The Balm. Jest bardzo dobrze napigmentowany, kremowy i trwały.

    2. Mnie też Catrice zapycha, używam go tak mało jak się da. Używam podkładu Golden Fair (lub w zimie Fairest) więc dla mnie korektor Light też będzie za jasny. widziałam na stronie AM wzorniki, więc sobie po prostu zakupię i sprawdzę 🙂
      Muszę koniecznie zobaczyć na The Balm, szczególnie że mam możliwość sprawdzenia ich w drogerii 🙂
      Dziękuję :*

    1. Ja zawsze zakładam szlafrok kiedy się rano maluję 😀 Mam lusterko obok telewizora i zawsze ścieram z niego drobinki podkładu kiedy sprzątam 😛

  3. Ale zaskoczenie 🙂 Myślałam, że te pudry będą raczej trasparentne – białe lub chociaż bardzo jasne. Jestem obecnie pomiędzy Sunny Cream a Sunny Fairest i przeraża mnie, że te pudry są na poziomie Beige/Golden Fair choć mam świadomość, że kryjące nie są, więc być może koloru nie będą aż tak mocno nadawać.

    1. właśnie, mnie to też z lekka zaskoczyło. Jeden kolor myślałam, że b edzie transparentny. Ja akurat nie mam problemu, bo podkładu używam w odcieniu Golden Fair, ale to nie jest jasny odcień, umówmy się.

    2. Dziewczyny, nie uściśliłam tego w poście – moja wina :), ale pudry zachowują się jak transparentne. Barwę widać praktycznie tylko w opanowaniu i kiedy nałoży się je grubo, jak na próbce na dłoni. Cienka warstwa jest niewidoczna (rozświetlający pozostawia jedynie poświatę).

  4. Kiedyś miałam dłuuugą przygodę z minerałami, później jednak odeszłam od nich do tradycyjnych płynnych podkładów. Mój ulubiony puder do tej pory to Diorskin Forever prasowany, niestety wycofali go niedawno ze sprzedaży i jestem w głębokiej rozpaczy :< Był niesamowicie lekki, cudownie wygładzał twarz, długo utrzymywał mat i nie zapychał, no ale niestety…;(

  5. Może właśnie ten matujący u mnie by się sprawdził…ostatnio moja cera z żadnym podkładem nie współpracuje, co drugi jej szkodzi. Jedynie Chanel Vitalumiere Aqua ostał się niezawodny…

    1. Stała się wrażliwa, pojawiają się pojedyncze wypryski, jakieś grudki…Jak nie moja cera:D.
      Albo coś mi tarczyca zwariowała, albo czas na zmiany w kosmetyczce.
      Twój wpis bardzo mi się przydał, rozglądam się za minerałami.

  6. sporo czytałam o tych pudrach i jestem nimi zaciekawiona. z racji tego że moja cera jest lekko poszarzała i wiecznie zmęczona idealny byłby dla mnie puder rozświetlający. uwielbiam kremowe pudry, dają ładne wykończenie. Obecnie używam jedynie lekkiego pudru brązującego

    1. Nie używam nic do twarzy. Ani pudrow ani podkladow… tylko tusz i czasem cień czy kredke do oczu 🙂
      Bardzo dziwnie czuje się i nie za bardzo mi to odpowiada jak czuję, że mam coś na twarzy.

  7. Kocham Annabelle Minerals, pewnie skuszę się na matujący 🙂 cieszę się, że firma się rozwija, marzy mi się, żeby wprowadzili do swojej oferty róże w formie prasowanej, było by to małe udogodnienie i pomadki mineralne 🙂
    Idalio możesz polecić jakiś dobry pędzel do nakładania podkładu mineralnego? Jakie najlepiej sprawdzają się u Ciebie?

    1. A mnie marzy się cień prasowany do brwi, chłodny brązer i róż Nude w kamieniu. Może za jakiś czas… 🙂

      Ostatnio bardzo polubiłam Real Techniques i malutki pędzel Zoeva Face Shape 110 (ale to już dla hardcorowców, bo trzeba się nim namachać, za to jak się namachasz to podkład wygląda super, tak precyzyjnie jest nałożony :D).

Dodaj komentarz