Nowość: mineralny primer Pretty Neutral – utrwala makijaż i pielęgnuję skórę

Każda z nas ma swoje oczekiwania względem makijażu, ale cechą wspólną, której wymagamy niezależnie od rodzaju cery czy upodobań kolorystycznych, jest jego trwałość. Wizja spływającego podkładu, pudru odbitego na ekranie telefonu, starty róż czy cienie zrolowane na powiekach mnie, i myślę, że podobnie, jak Wam, skutecznie odbiera ochotę na malowanie się. A przecież makijaż powinien być chwilą przyjemności przedłużoną na resztę dnia, gdy go nosimy. Jak więc podkład utrwalać, by z makijażu cieszyć się w pełni a nie martwić poprawkami?

Optymalnym rozwiązaniem są bazy, tak zwane primery. Jedne mają konsystencję kremową, inne żelową, a jeszcze inne sypką. I choć te pierwsze, za sprawą zawartości silikonu, nadają cerze przyjemnego w dotyku, jedwabistego wykończenia, bardziej interesują mnie bazy pudrowe, najlepiej mineralne. Dlatego, że mają prosty, zdrowszy skład, wygładzają i matują skórę oraz można stosować je zarówno pod jak i na podkład.

Przykładem takiej bazy w formie sypkiej jest primer glinkowy Pretty Neutral Annabelle Minerals, zbudowany z trzech składników: delikatnych glinek (illite i kaolinowej) oraz miki. Glinki dostarczają skórze niezbędnych mikroelementów, jak magnez, żelazo czy wapń, mika natomiast nadaje primerowi lekkości i powoduje, że rozprowadza się jedwabiście. Krótki i naturalny skład jest gwarancją, że wykonując makijaż, dbamy jednocześnie o aspekt pielęgnacyjny. Warto szukać takich patentów, gdzie tylko się da. To zawsze zaprocentuje w postaci zadbanej cery.

Jaką konsystencję posiada baza glinkowa Pretty Neutral? Jest bardzo dobrze zmielona, w dotyku aksamitna i delikatna. Aplikowana na twarz za pomocą pędzla typu flat top lub kabuki pozostawia niewidoczną warstewkę, na którą można od razu nałożyć podkład, zarówno mineralny sypki jak i płynny. W obu przypadkach kosmetyk (puder lub fluid) rozprowadza się na primerze w sposób bezproblemowy – bez smug, plam czy prześwitów. Jest w pełni transparentny.

Primer sprawia, że podkład nie tylko trzyma się dłużej – wolniej ściera, mniej osadza w załamaniach, porach i na skórkach (na mojej cerze trwałość zostaje wydłużona o mniej więcej dwie godziny), ale także wygląda lepiej – bardziej nieskazitelnie, gładko. Efekt przypomina pudry 3D, które zmiękczają kontury twarzy i ujednolicają strukturę skóry. Można stosować go także jako tradycyjny puder. Wówczas poziom wygładzenia i trwałość makijażu zostają zwiększone.

Z perspektywy posiadaczki cery problematycznej, nadmiernie przetłuszczającej się, na której wiele podkładów nie trzyma się tak długo, jakbym tego oczekiwała, uważam primer za udany produkt. Dzięki tej bazie mogę rzadziej dokonywać poprawek makijażu, uzyskuję ładniejsze, bardziej gładkie wykończenie oraz dodatkowo pielęgnuję skórę za sprawą używania kosmetyku o naturalnym, prostym składzie. Jego dodatkową zaletą jest możliwość zastosowania go w formie pudru wykończeniowego, a ponieważ nie nadaje koloru, pasuje do każdego odcienia karnacji.

Chciałabym, abyście miały możliwość wypróbowania tej nowości, dlatego jeśli macie ochotę, zajrzyjcie na instagram. Tam czeka na nowe właścicielki 5 primerów Pretty Neutrals od Annabelle Minerals → instagram.com/idaliastyle ♥

21 thoughts on “Nowość: mineralny primer Pretty Neutral – utrwala makijaż i pielęgnuję skórę

  1. Również mam zamiar przerzucić się na podkłady mineralne, tylko obawiam się ich trwałości. Mialam kiedyś bazę silikonową i faktycznie, cera jak aksamit, ale stan mojej skóry strasznie się pogorszył. Muszę przetestować ten primer. Bardzo przydatny wpis!

  2. Na pewno go wypróbuję. Przeważnie używam pudru ryżowego, ale chciałabym uzyskać mniej płaski mat nie tracąc przy tym trwałości.

  3. Ale cuda na kiju! W życiu bym nie pomyślała, że istnieje primer w formie minerałów 🙂 Przyznaję, że tych jeszcze nigdy nie używałam… Mam suchą skórę i odnoszę wrażenie, że one są nie dla mnie 🙁

  4. Intensywnie o nim myślę:) bardzo żałuję, że nie mają probek. O ile z cerą jest w miarę w porządku to moje tluste powieki dają o sobie znać i jestem ciekawa jakby się primer spwdzil zamiast podkładu. Bo czy podkład czy baza efekt ten sam.

  5. Bardzo ciekawy produkt. Mam pytanie, czy przez te zawartość glinek produkt, w dłuższej perspektywie nie będzie przesuszał cery?

    1. Iwona, ręki nie dam sobie uciąć, bo wiem, że każda cera jest inna. Wydaje mi się jednak, że glinki są na tyle delikatne, a produktu na twarzy na tyle mało, by skóry nie nadwyrężać. Przykładowo moja skóra: w strefie T bardzo się przetłuszcza, natomiast policzki są normalne w kierunku suchych. Bazy używam na całą twarz i nie zauważyłam, by źle wpłynęła na nawilżenie. Myślę też, że jeśli uważnie pielęgnujemy cerę kremami, nie musimy obawiać się o utratę wody ze skóry w wyniku stosowania tego primera.

Dodaj komentarz