Nowość: matowe pomadki Semilac Matt Lips!

Błyszczyki i pomadki o mokrym wykończeniu czy szminki matowe? Jasne, że matowe! Od dłuższego czasu wybieram tylko takie i wcale mi nie tęskno do innych wykończeń. Mat i ewentualnie satyna wyglądają elegancko i nienachalnie, współgrają z resztą stonowanego makijażu, pasują na każdą okazję. Cieszę się, że moda na błysk na ustach minęła. Połysk zdecydowanie wolę pod postacią rozświetlacza lub cienia na powiece. Ale do rzeczy! A więc matowe pomadki Semilac Matt Lips… 🙂

P.S. Zaglądajcie na Instagram, lada moment pojawi się konkurs, w którym do wygrania będą dwa zestawy nowych Semilac Matt Lips! ♥

Szminki dostępne są obecnie w 20 odcieniach. Od jasnych, delikatnych beży jak 097 Indian Roses (swoją drogą mój ukochany kolor!) przez intensywne i neonowe jak fuksja 121 Ruby Charm, kończąc na eleganckich i klasycznych jak czerwień 039 Sexy Red. Jeśli znacie lakiery hybrydowe Semilac to te kolory nie będą dla Was zaskoczeniem. Doskonale będziecie je kojarzyć, ponieważ odcienie szminek są odzwierciedleniem produktów do paznokci. Bez problemu dopasujecie kolor ust do tego na dłoniach, szczególnie gdy zależy Wam na idealnym zgraniu makijażu z manicure.

Jakie są matowe pomadki Semilac Matt Lips? Poza tym, że posiadają pięknie nasycone kolory i zachwycają pigmentacją (nawet wspomniany beż 097 Indian Roses), nosi się je z przyjemnością. Jeśli często nakładacie na ustach kosmetyki o matowym wykończeniu, wiecie, że komfort noszenia nie zawsze jest taki oczywisty. Zdarza się, że szminka smuży, usta prześwitują spod niej, a po zaschnięciu nieładnie się kruszy, pęka w załamaniach warg, schodzi jak stara farba ze ścian. Z pomadkami Semilac tego nie ma.

Moje kolory (od lewej do prawej):

064 Pink Rose – ciepły, średni róż,

039 Sexy Red – chłodna czerwień,

012 Pink Cherry – chłodny, ciemny róż w fioletowej tonacji,

097 Indian Roses – neutralny beżo – róż,

121 Ruby Charm – jaskrawa fuksja.

Po pierwsze posiadają lekką, dość płynną i ładnie układającą się na ustach formułę. Załączony aplikator pozwala na wygodne i precyzyjne umalowanie, a dobra pigmentacja zapewnia pełne krycie. Kolor szminek nie zmienia się od czasu zastygnięcia, podobnie to, jak zachowują się na ustach podczas noszenia, picia i jedzenia. Nie ściera się, nie kruszy, po paru godzinach nie zaczyna przypominać suchej skorupy, stapia się ze skórą i gładko z nią współpracuje.

Jej trwałość to jej kolejna zaleta. U mnie bez picia i jedzenia wytrwała w świetnym stanie 4 godziny (to najdłuższa przerwa bez jedzenia, jaką przewiduje moja dieta), a podczas posiłku nieznacznie starła się w kącikach.

Z czystym sumieniem polecam Wam wziąć je pod rozwagę, jeśli macie ochotę na poszerzenie kolekcji matowych szminek. Warto, bo są piękne, świetnie się noszą i są trwałe.

7 thoughts on “Nowość: matowe pomadki Semilac Matt Lips!

  1. Madziu a ja bym prosiła o post o Twojej aktualnej diecie, powrocie do formy po ciążach i aktualnej aktywności fizycznej

    1. Ja niesmiało podbijam 🙂 Jestem mamą 3miesięcznej córeczki i jestem ciekawa, jak Tobie udało się po dwóch ciążach dojśc do figury (na insta widzialam, że jesteś – 15 kg :>). Proszę o inspirację 🙂

  2. Bardzo je lubię, szczególnie za to, że są tak komfortowe na ustach i w ogóle ich nie czuć. No i te kolory! Uwielbiam Burgundy 🙂

Dodaj komentarz