Inspiracje Lifestyle

Moja wiosna ✿ detoks, sukulenty i rozświetlający makijaż

Wiosna Uroda IdaliaStyle Blog

Tak bardzo cieszę się z wiosennych dni, które nadeszły. Niesamowicie brakowało mi zieleni, kwitnących drzew i ciepłego powietrza, a przede wszystkim energii płynącej z natury, która sprawia, że chce nam się więcej. Cudownie wstać rano i zjeść śniadanie przy otwartym oknie lub na balkonie. Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku i wpis ten dedykuję wszystkim, którzy czują tak, jak ja. 🙂

Rośliny

Wiosna w mieszkaniu oznacza zazwyczaj gruntowne porządki. Ja natomiast, ponieważ bardzo potrzebowałam odświeżenia domowego otoczenia, zafundowałam sobie porządki poprzedzone remontem. Od kilku tygodni moje myśli krążyły więc wokół koloru ścian, ustawienia mebli i dekoracji. Zrobiło się nie tylko jaśniej, bo postanowiłam, że będzie dominowała moja ukochana biel, ale też bardziej zielono. A to za sprawą kilku roślin w doniczkach upolowanych w świetnych cenach w Tesco czy Biedronce, które sprawiają, że pokój staje się zdecydowanie bardziej przytulny. Ostatnio zakochałam się na nowo w sukulentach i powoli powiększam doniczkową rodzinkę.

 Wiosna Uroda IdaliaStyle Blog

Aktywność!

Wiosna to ciepło, a ciepło to aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu i cieszenie się tym wszystkim, co tak pięknie kwitnie wokół nas. Zgodnie z najnowszą piramidą żywienia i aktywności (widziałyście?) korzystam z tego, jak tylko się da i staram się spacerować codziennie co najmniej godzinę, a weekendy spędzać w ogrodzie u Rodziców. Rower na razie odpada, ale po głowie chodzi mi powrót do biegania. Chciałabym przygotować się do tego odpowiednio, dlatego robię właśnie rozeznanie, co warto w związku z tymi  planami przeczytać. Podpowiecie jakąś lekturę?

 Wiosna Uroda IdaliaStyle Blog

Detoks z czystkiem

Pod kątem zdrowia postanowiłam wzmocnić na wiosnę odporność organizmu herbatą z czystka. To zioło, przypominające swoją drogą majeranek :), jest ostatnimi miesiącami bardzo popularne. Do tego stopnia, że nawet takie dyskonty jak Biedronka, wprowadziły tę herbatę do sprzedaży tuż obok mięty i rumianku. Napar w smaku przypomina melisę, jest dość łagodny i muszę przyznać, że smaczny. Podobno regularne picie jednej filiżanki dziennie sprawi, że znacząco wzmocni się nasz układ immunologiczny (działanie antybakteryjne, antywirusowe, antyalergiczne i antygrzybicze), organizm zostanie oczyszczony z metali ciężkich, zminimalizowane zostanie ryzyko choroby serca, a cera skorzysta z działania antyoksydacyjnego. Jestem w stanie w to uwierzyć, dlatego piję! 🙂

 Wiosna Uroda IdaliaStyle Blog

Promienny makijaż

Delikatność wiosny przekłada się u mnie także na makijaż i zapach. W podręcznej  kosmetyczce prym wiedzie ukochany rozświetlacz Mary – Lou Manizer The Balm, który aplikuję zarówno na policzki jak i powieki oraz lekki, rozjaśniający korektor w pędzelku Radiant Youth Corrector Pen Yves Rocher. Linię wodną natomiast rozjaśniam kredką Catrice, która mimo niskiej ceny, jest kosmetykiem wartym polecenia. Jeśli chodzi o zapach, to właśnie wykończyłam zeszłoroczny flakon DKNY Women i szukam czegoś nowego.

Co u Was słychać? Jak ostatnio spędzacie czas? Czy zmieniło się coś w Waszym domu, stylu życia, makijażu, pielęgnacji skóry w związku z tą porą roku? Podzielcie się Waszą wiosną! 🙂

 Wiosna Uroda IdaliaStyle Blog

Wpisy, które mogą Ci się podobać

21 komentarzy

  • Odpowiedz Greatdee.pl Make-up 15 marca 2017 o 13:50

    Ja dopiero powoli czuję wiosnę 😉 Zaczęłam od malowania ścian w mieszkaniu, a teraz myślę o urządzeniu balkonów. W sferze urody, to cały czas kombinuję jak uzyskać piękną cerę, żeby bez kompleksów pokazywać się bez makijażu…

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 16 marca 2017 o 21:25

      U mnie też ambitne plany balkonowe. Osłona wiklinowa czeka od dwóch tygodni na montaż, ale pogoda szaleje i czekamy na porządne ciepełko. 🙂
      A cera… marzę o takiej bezproblemowej, jednak hormony ciążowe robią swoje. Muszę przeczekać ten czas do lata.
      Powodzenia, Dee!

  • Odpowiedz Bieganie Uskrzydla 31 maja 2016 o 22:40

    Aktywność fizyczna jest jedną z najlepszych możliwości dla cery, aby wyglądała dobrze. Notabene przez pocenie się i wysiłek skóra się oczyszcza i lepiej wizualnie wygląda. Jednak trzeba jeszcze przy okazji tego odstawić papierosy, procenty i włączyć dobrą dietę, a całość sprawi, że będzie wygląda się bardzo dobrze i kwitnąco. Biegam od trzech lat i uważam, że nie ma nic lepszego niż właśnie uprawianie sportów. Pozdrawiam, Marta 😉

  • Odpowiedz Madlen 20 kwietnia 2016 o 15:02

    Ja również z okazji wiosny poczyniłam pewne kroki. Założyłam bloga kosmetycznego, o którym marzyłam od kilku lat – tak czuję się teraz odważną i silną kobietą! 🙂 Zakupiłam kilka dekoracji wprowadzających wiosnę do naszego mieszkanka oraz sukulenty/ skalniaki – jak zwał, tak zwał! ( Kto jeszcze się nie załapał – polecam biec do Netto! Tanie i piękne! 🙂 ) Przygotowałam również balkon, aby można było już zadowalać się smakiem kawy na świeżym powietrzu, przy śpiewie ptaków! 🙂

  • Odpowiedz Marta 19 kwietnia 2016 o 11:19

    Fajny, inspirujący wpis. Wiesz, może czy czystka można pić w ciąży?

  • Odpowiedz Ruby0wl 19 kwietnia 2016 o 10:53

    Z makijażem rozświetlającym trzeba umieć sobie radzić i nie jest on dla każdego.
    Wiem co mówię, bo widziałam wiele kobiet „marnujących” różne ciekawe produkty 😛

  • Odpowiedz Dzezabell Beauty Blog 18 kwietnia 2016 o 12:05

    Ja też zakochałam się na nowo w kwiatach. Wczoraj kupiłam oorchideę, na którą „polowałam” od bardzo dawna. A w ogrodzie zasadziłam bez (z biedronki 😉 ) i niezmiernie cieszy mnie każdy nowy listek 🙂
    Zapraszam do mnie na rozdanie 🙂
    Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Madziak 18 kwietnia 2016 o 10:03

    UWIELBIAM takie wpisy! przepiękne zdjęcia 🙂 u mnie ostatnio też jest ‚faza’ na lekkie remonty, w tym pozbycie się kilku mebli, przede mną zakup wymarzonego stołu. Do domu zawitały dwa doniczkowe kwiatki, co jest dość niespotykane :))

  • Odpowiedz Maddzik 17 kwietnia 2016 o 13:20

    Bardzo lubię sukulenty. Jeśli będziesz w ikei zerknij na aloes, mają bardzo ładne, duże rośliny – powinny Ci się spodobać

  • Odpowiedz Veneaa 17 kwietnia 2016 o 11:33

    Często wchodząc do Ciebie na bloga nie chce mi się załadować, a jak już za trzecim razem pójdzie to zazwyczaj nie wyświetla się poprawnie i dopiero po którymś odświeżeniu zaczyna działać ;c Problem mam tylko z Twoim blogiem 🙁 A moja wiosna to hurtowe ilości pieczonej ryby i ogrom wody z cytryną 🙂

  • Odpowiedz ola 17 kwietnia 2016 o 10:54

    ja też wprowadzam bieganie, trzeba się zmobilizować 😛 no i planuje zmienić makijaż, kończę właśnie zimowy podkład i powoli rozglądam się za czymś lekkim na wiosne/lato – dziewczyny, Madziu macie jakieś typy? co warto wypróbować? co wy używacie gdy robi się ciepło? zależy mi na lekkości, ale mimo wszystkim matowieniu i takim średnim kryciu :>

  • Odpowiedz Czajma 17 kwietnia 2016 o 10:30

    Makijaż zdecydowanie się u mnie zmienił, nakładam więcej różu, soczyste pomadki, a na paznokciach widnieje zawsze jakiś pastelowy kolor 🙂

  • Odpowiedz Kristi 16 kwietnia 2016 o 21:40

    Wiosna to też moja ulubiona pora roku 🙂 Wraz z jej przyjściem zabrałam się za ćwiczenia i zrzucanie kilogramów, które przybyły przez ostatnich kilka lat. Tym razem zabrałam się za to na poważnie 🙂 Wielkim ułatwieniem jest pojawienie się moich ulubionych warzyw (np. rzodkiewki) i owoców (powoli pokazują się truskawki, które o dziwo pięknie pachną i są smaczne).
    Oprócz tego planuję sombre (po tym jak ścięłam włosy na wymarzonego loba) i szukam nowej pracy 🙂

  • Odpowiedz Freewolna 16 kwietnia 2016 o 20:45

    Ja dziś, korzystając z pięknej pogody, poszłam do Hali Mirowskiej na wiosenne zakupy. Cudowne kolory owoców i warzyw, truskawki (!) i kwiaty wprawiły mnie w cudowny nastrój 🙂 To, czego mi jeszcze brakuje, to spacery. Studiując miałam mnóstwo czasu na przynajmniej godzinny spacer codziennie.

  • Odpowiedz kosmetykiwmoimswiecie 16 kwietnia 2016 o 20:35

    Świetne zdjęcia 🙂 czym je robisz ? 🙂
    Ja pije czystek i jestem zadowolona. Dużo osób go sobie chwali. Uwielbiam wiosnę i tulipany 🙂

  • Odpowiedz Magda (feminine) 16 kwietnia 2016 o 20:04

    Bardzo fajny wpis, dobrze móc dowiedzieć się więcej, tak po prostu co u Ciebie 🙂 U mnie w związku z porą roku raczej dużo się nie zmieniło, poza tym że o wiele więcej przebywam na świeżym powietrzu! I mam dużo biegania, za moim tuptusiem który zaczął sam chodzić i trzeba ją ganiać żeby nie zboczyła z trasy 😉 Oby wiosna trwała jak najdłużej, uwielbiam ją!

  • Odpowiedz Gabrysia | Dziewczyny Świat 16 kwietnia 2016 o 17:56

    Jeśli dawno nie biegałaś to, jak każdemu teraz, polecam slow jogging. Bardzo przyjemna forma biegania, która nie męczy, a przynosi efekty i pozwala zdobyć kondycję. Ja tak zaczęłam i po dwóch miesiącach w miarę ludzkim tempie robię 8 km w godzinę 🙂

  • Odpowiedz Dorotxy 16 kwietnia 2016 o 17:47

    Tak, wiosna to piękny czas, u mnie też nowe kwiaty zawitały, można dłużej spacerować iść do Solanek czy na Tężnie posiedzieć 🙂 i na przemeblowanie mnie wzięło 😉

  • Odpowiedz Visenna 16 kwietnia 2016 o 17:44

    Również moja ulubiona pora roku 🙂 Uwielbiam, nawet wiosenne deszcze nie psują mi humoru, bo są zupełnie inne, niż te mroźne jeszcze miesiąc temu. Chodzę teraz za kwiatkami, jak na razie przyniosłam sobie tylko róże z biedronki, ale są śliczne:) I obowiązkowo – lekkie i świeże zapachy z yankee candle, owocowe i ziołowe herbaty, a w makijażu rozświetlające podkłady i świetliste cienie na powieki 🙂

  • Odpowiedz Anna piekneperfumy 16 kwietnia 2016 o 17:42

    Kocham wiosnę i lato, moje dwie ulubione pory roku:) Dlatego, że pastele królują, że jest ciepło, że swieci słońce i jest błękitne niebo, że makijaże i zapachy tez są lżejsze i takie bardzo moje:) Aż chce się żyć.
    Pięknie się przygotowałaś na wiosnę, a rozświetlacz Mary Lou jest kultowy i też go lubię jako cień;) – mój to nawet wygląda jak cień, bo mam wersję mini;)

  • Odpowiedz Ziemolina 16 kwietnia 2016 o 17:38

    Ja dla poprawy humoru zrobiłam sobie ostrzykiwanie osoczem bogatopłytkowym i z piękną cerą czuję się naprawdę wiosennie:) Własnie kończę artykuł na blogu.
    Poza tym biegam już od kilku miesiący- nie przemęczam się specjalnie, jakieś 4- 5 km dziennie, ale robię to regularnie – to jest chyba najlepsza rzecz jaką można zdobić dla swojego zdrowia i kondycji, nie wymaga też zadnych nakładów finansowych- polecam.
    W planach mam też kilkudniową głodówkę- zacznę od jutra:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie Idalio!

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: