Mocne krycie + ochrona, czyli filtr tonujący SVR 50 Ecran Mineral Teinte w akcji

Nie jestem filtromaniaczką. Ten szalony okres, kiedy kładłam filtr 50+ nawet, gdy wychodziłam po przysłowiowy chleb dawno minął. Może to nie do końca dobrze, ale nie mam zamiaru z tego powodu płakać. Stosując minimum filtrowe jest mi na co dzień wygodniej. Bez spinki i odmierzania mililitrów na cm sześcienny skóry. W końcu pielęgnacja skóry powinna sprawiać nam przyjemność a nie udrękę.
Przestawałam na sobie wiele filtrów. Większość z nich była tradycyjna – niebarwiona. W tym roku jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego i zakupiłam w tym celu barwiony filtr Ecran Mineral Teinte 50 SPF francuskiej marki SVR . Jeśli jesteście zaciekawione, jak sprawdził się na mojej mieszanej cerze to zapraszam 🙂

Krem produkowany jest w pojemności 50 ml, kosztuje w aptekach ok. 50 zł. Ja swój kupiłam na Allegro za 34 zł. Warto polować 🙂 Kosmetyk zamknięty jest w wygodnej, miękkiej tubie z klapką, z której łatwo wycisnąć bardzo gęsty produkt.
No właśnie – konsystencja. Jest zwarta, zbita, ale przy tym kremowa, z przyjemnym poślizgiem. Nie mam problemu z aplikacją na skórę, ponieważ mimo gęstości cechuje się dobra rozsmarowywalnością. 
Krem pachnie trochę chemicznie, jak to filtr. Nie jest to jednak zapach dla mnie uciążliwy.

O filtrze od SVR:

Ochrona skóry jasnej, wrażliwej, łatwo ulęgającej poparzeniom, przebarwienia, po zabiegach dermatologii estetycznej, kiedy konieczny jest kamuflaż. Wysoka ochrona UVA (IPD-45, PPD-20), UVB (50), preparat daje efekt lekkiego kamuflażu (jasny make-up).
Składniki: czyste filtry mineralne (dwutlenek tytanu, tlenek cynku), 3% antyoksydacyjny kompleks Thermopherol (1% wyciąg z bakterii Thermus thermophilus i 2% witaminy E – ochrona żywych składników komórek).

„Filtry mineralne (fizyczne) są związkami, w których cząsteczki są na tyle duże, że nie mają zdolności wnikania w głąb naskórka, tylko tworzą na powierzchni skóry film ochronny – warstwę będącą zaporą dla promieni UV. Działają na zasadzie odbicia lub rozproszenia promieniowania UV stąd nazwa filtry fizyczne. Ich działanie ochronne nie wiążę się z reakcjami chemicznymi tylko z fizycznym procesem odbijania światła.

Do grupy filtrów mineralnych zaliczają się tylko dwa związki:
Dwutlenek tytanu (Titanium dioxide) 
Tlenek cynku (Zinc oxide).

Oba uważane są za filtry szerokospektralne, tzn. chroniące zarówno przed UVA, jak i przed UVB. W kosmetykach zawartość ich sięga od ok. 2 do 25 % w zależności od tego czy filtr fizyczny występuje sam, czy w połączeniu z innymi filtrami chemicznymi.”

Źródło: artykuł o filtrach mineralnych, m. in. o zaletach i wadach

Skład:

aqua, cyclomethicone, titanium dioxide, glycerin, hexyldecyl stearate, zinc oxide, caprylyl dimethicone ethoxy glucoside, sodium PCA, sodium chloride, tocopherol acetate, polyglyceryl-4 isostearate, alumina, methicone, cetyl dimethicone, Thermus Termophilus Ferment, cyclomethiconol, quaternium-90 bentonite, dimethicone, dimethiconol, alcohol, potassium sorbate, phenoxyethanol, glycerin, methylparaben,
CI77491, CI77492, CI77499.

Kolejna sprawa to jego odcień. Porównałam filtr z dwoma płynnymi podkładami, jakie posiadam obecnie w kosmetyczce – z Revlonem Colorstay 150 Buff dla cery normalnej/suchej i z Laverą 01 Porcelain (Natural Liquid Foundation). Najbardziej żółta jest Lavera, najmniej Ecran Mineral Teinte SVR, po środku tonacji żółtej znajduje się Revlon. Odcień filtra nazwałabym neutralnym, jasnym beżem. Dla mnie odrobinę za mało żółtym, ale też nie na tyle różowym, aby odznaczał się od mojego naturalnego odcienia skóry w sposób widoczny. Zresztą same zobaczcie:
Ecran Mineral Teinte SVR | Natural Liquid Foundation 01 Porcelain Lavera | Colorstay 150 Buff do cery normalnej / suchej Revlon
Krem aplikuję zawsze na czystą skórę, następnie przypudrowuję go lekko pudrem perłowym z BU. Gdy chcę uzyskać efekt super krycia i wygładzenia to dodatkowo aplikuję na filtr odrobinę podkładu mineralnego Annabelle Minerals lub Lily Lolo [recenzja]. Filtr nadaje się także na szyję i dekolt.
Sam filtr kryje mocno (drobne krostki, zaczerwienia czy cienie pod oczami obejdą się bez korektora), moim zdaniem bardziej od Revlona Colorstay dla cery tłustej [recenzja] (szczególnie, gdy nałożymy go w prawie przepisowej ilości – piszę „prawie”, bo przy przepisowej ilości łatwo o maskę). Dodam, że producent zaleca 1/2 lub 1 łyżeczkę Ecran Mineral Teinte na twarz. Sporo. Ja staram się nie wariować i kładę go w granicach pół łyżeczki (oczywiście na oko, bo komu chce się to wymierzać).
Po nałożeniu cera uzyskuje nie tylko piękne wygładzenie i ujednolicenie, ale także ładny, satynowy, połysk zdrowej cery (brak charakterystycznej tłustości). Trwa on niestety na mojej skórze krótko, szczególnie w strefie T, przechodząc w nieznośny błysk już po 2 godzinach (podkreślam – solo, bez przypudrowania). Z powodu mojej mieszanej cery ratuję się pudrami matującymi (wspomniany perłowy, wcześniej diamentowy, obecnie zaczynam na dobre testy bambusowego). Utrzymują one moją skórę w ryzach do 5 godz., później konieczne są poprawki.
I na sam koniec buzia przed i po filtrze:
Dodam jeszcze tylko, że mimo częstego stosowania nie zauważyłam zapychania cery ani ciemnienia po aplikacji. Filtr dobrze utrzymuje nawilżenie mojej mieszanej skóry przez kilka godzin.
Może uda się Wam upolować gdzieś próbki tego filtra dla sprawdzenia odcienia. Z pewnością jest wart uwagi 🙂

Inne produkty w podobnych właściwościach:

Bioderma, Photoderm Max Crème Teintée SPF 50+ / UVA 41,
Bioderma, Photoderm AR SPF 50 / UVA 30,
Bioderma, Photoderm Max Ultra-Fluide Teinte SPF50+ – UVA 40,
Avene, Ultra High Protection Cream SPF 50+,
La Roche Posay, Anthelios XL Fluide Teinte SPF 50+,
La Roche Posay, Anthelios XL Melt – In Cream,
L`Oreal, Solar Expertise, Matujący krem koloryzujący anti – age przeciw starzeniu skóry SPF50+,
IsisPharma, Uveblock SPF 50+ Light Tint Fluid.

Z chęcią poczytam o Waszych doświadczeniach filtrowych. Pilnujecie, aby nosić na codzień krem z filtrem? Macie już swoje sprawdzone kosmetyki pod makijaż i nie tylko z wysoką ochroną przeciwsłoneczną? Podzielcie się 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

81 komentarzy

  • Odpowiedz Magda 21 lutego 2017 o 09:41

    Witaj
    Kupiłam ten produkt tydzień temu. Od soboty zaczęłam testy. Mam cerę mieszaną, dość mocno przetłuszczającą się w stresie T ale też dojrzałą.
    Czy Ty też miałaś problem z warzeniem się tego produktu w miejscach bardziej przetłuszczających się?
    Po 2-3 h w tych miejscach mam istne „ciastko”. Jak sobie z tym radziłaś ?

  • Odpowiedz Olgita 26 maja 2013 o 14:00

    nie wierzę, że tak świetnie kryje. oj wypad do apteki się szykuje 😉

  • Odpowiedz Cannella 25 maja 2013 o 11:46

    A jak sobie radzisz z jego zmywaniem? Też mam ten filtr i zawsze się wściekam, bo nie umiem go skutecznie zmyć z twarzy.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:40

      Canella, najpierw przemywam wacikiem nasączonym płynem micelarnym i później żelem, albo metodą OCM.

  • Odpowiedz perełka 22 maja 2013 o 16:10

    kupiłam ten filtr jutro testowanie 🙂 a co do ilości nakładania to sama już nie wiem ;]pół łyżeczki ale jakiej do herbaty ? czy całą malutką łyżeczkę takiej do filiżanki ehhh skomplikowane to trochę 😀 a można na to dać trochę różu na policzki? a potem po paru godzinach ewentualnie pudru z SPF 50 –> tylko ma kolor ,jak będzie duża maska to kupię puder z BU 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:36

      perełka, pół łyżeczki do herbaty, normalnej, nie malutkiej do filiżanki 🙂 Można na to kłaść kosmetyki kolorowe, ale delikatnie, bez tarcia. 🙂

  • Odpowiedz onepart0fme 18 maja 2013 o 18:33

    ciągle szukam odpowiedniego filtra, jednak jak na razie żaden mnie nie zachęcił składem 🙁

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:33

      onepart0fme, mnie też żaden składem nie zachwycił, wszystkie mają silikony i inne potencjalne zapychacze.

  • Odpowiedz Rudaaaaa 17 maja 2013 o 14:51

    Ja przyznaję bez bicia, że filtry stosuję bardzo rzadko.
    Jakoś wiecznie o nich zapominam.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:30

      Rudaaaaa, stawiaj przy podkładzie, a przestaniesz zapominać 🙂

  • Odpowiedz rogaczki 16 maja 2013 o 18:03

    bardzo ciekawy kosmetyk, szukam czegoś podobnego właśnie 🙂 może się skuszę, jak trafię na promocję.
    pozdrawiam, A

  • Odpowiedz Weronika 16 maja 2013 o 09:02

    Jestem bardzo ciekawa tego filtru i już od dłuższego czasu myslę nad jego kupnem, ale boję sie włąśnie że wydam pieniądze na marne, bo kolor nie będzie mi odpowiadał- uzywam normalnie revlon 110 ivory a nie chcę, żeby się odznaczała ciemniejsza twarz i jaśniejsza szyja.. ehh sama nie wiem 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:29

      Weronika, jeśli używasz 110 Ivory to na bank ten filtr będzie dla Ciebie za ciemny.

  • Odpowiedz *Natalia* 15 maja 2013 o 21:24

    Skusiłaś mnie. Kupię go lub odpowiednik z Biodermy.

  • Odpowiedz Basia 15 maja 2013 o 21:04

    Oooo bardzo mi się przyda ta recenzja, ja mam krem tonujący z filtrem SPF50 Biodermy, ale krycie ma zerowe no i odcień jasny wcale nie jest jasny 🙂 Nie jestem pewna, czy ten by mi pasował, wolałabym zdecydowanie bardziej żółte podtony, ale jest duuuuuże prawdopodobieństwo, że skuszę się na niego w przyszłości, dziękuję 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:26

      Basiu, dobrze, że piszesz o tej barwionej Biodermie. Myślałam nad nią, ale jeśli nie kryje to przestała mnie interesować.

  • Odpowiedz BogusiaM 15 maja 2013 o 20:40

    miała go kiedyś moja Sis ale wydawał się raczej ciężki, mój ulubieniec to BB od Clinique spf30 koszt 140 zł, więc szukam czegoś tańszego

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:25

      Lekki nie jest to fakt, ale nałożony w odpowiedniej ilości maski nie robi.

  • Odpowiedz Kociamber w podróży 15 maja 2013 o 20:38

    W związku z masakryczną skłonnością do przebarwień stosuję filtry non-stop, zimą 30, latem koniecznie 50. Boję się tych kolorowych, bo żeby mieć dobrą ochrone trochę tego musisz nałożyć – no i wtedy mamy efekt maski. Polecam kultowego już Antheliosa, Bioderma Photoderm AKN Mat SPF 30 tez się u mnie sprawdziła, aktualnie kończę Misshę Sun Block Soft Finish i muszę się wreszcie zabrać za recenzję 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:23

      Kociamber, na super mega ochronie nie zależy mi tak bardzo, na poziomie ok. 30 spf wystarczy. U mnie filtry tradycyjne (miałam kiedyś Antheliosa i Biodermę P.) szybko się ścierały i warzyły. Ten jest całkiem inny, co bardzo mnie cieszy 🙂

  • Odpowiedz Picola 15 maja 2013 o 20:28

    Dopiero niedawno (znów dzięki blogom:P) zaczęłam odkrywać filtry i przywiązuję do tego uwagę. Oczywiście w granicach rozsądku 🙂 dobrze mieć taki wpis u Ciebie jak mi się skończy mój krem BB z filtrem, a chciałoby się wypróbować nowości 🙂
    Prezentuje się naprawdę ładnie!

  • Odpowiedz naughtynotnice0 15 maja 2013 o 19:59

    szczerze mowiac calkiem fajnie kryje:)

  • Odpowiedz Marie 15 maja 2013 o 16:58

    moje doswiadczenia filtrowe sa mal i jest mi wstyd. zawsze sobie obiecuje, ze kupie filtr i bede uzywala na co dzien pod krem i makijaz… wydaje mi sie jednak ze moja skora bedzie obciazona…

  • Odpowiedz elle 15 maja 2013 o 16:56

    Zaciekawiłaś mnie, choć boję się, że może wyglądać trochę ciężko na buzi.

  • Odpowiedz Una 15 maja 2013 o 16:52

    Ciągle nie mogę się przełamać do filtrów… Brak "zapychania", o którym napisałaś mnie zachęca, bo tego najbardziej się obawiam po wcześniejszych doświadczeniach z filtrami.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:17

      Una, dlaczego nie możesz się przełamać? Latem też nie stosujesz kremów z filtrem?

  • Odpowiedz Aneta Starosta 15 maja 2013 o 15:36

    Ciekawe rozwiązanie 🙂
    Ja jednak pozostanę wierna filtrowi solo.

  • Odpowiedz Liliennas 15 maja 2013 o 15:10

    Skin79 Snail BB cream SPF45 oraz PA++ codziennie!

    To moja miłość, po wypróbowaniu wielu BB zakochałam się w tym. Pisałam o nim oraz L`oreal, Skin79 SkinFood oraz paru innych firmach na blogu więc zapraszam jeśli kogoś interesuje.

    Uważam, że warto używać filtrów, ale jak napisałaś nie dajmy się zwariować, jak mam kłaść filtr, podkład, BB, korektor i bóg tam jeszcze wie co jeszcze to bym zwariowała!

    BB mi starcza w 100% jak nie chce mieć rozświetlonej cery to go przypudrowuje minimalnie Revlon Colorstay i już.

    Pozdrawiam i zapraszam

  • Odpowiedz vengo 15 maja 2013 o 14:33

    droga Idalio:) przestudiowałam archiwum Twojego bloga( wspaniałej skarbnicy wiedzy)w poszukiwaniu informacji na temat czy Ty znasz farbę Herbatint. ziołowa farba pokrywajaca siwe włosy.Od roku walczę o każdy włos dosłownie i stosowałam farby Khadi. Mam 35 lat i okolo 60% siwych włosów.Popełniam chyba jakieś błędy skoro siwe włosy pozostają pomarańczowe po 3-4 myciach. ty zapewne nie masz siwych i Twoje brązy lśnią wprost jak tafla wody:). Pomóż prosze 35 letniej początkującej włosomanniaczce 🙂 czy walczyć z siwymi hanna ciemnymi brązami czy zaszaleć z Herbatint. Dodam, że niechętnie chce odejść od henny ale skoro mam mieć siwe , żółte pasma na tle moich prawie czarnych naturalnych to cóż mi pozostaje.dziękuję z góry za pomoc. Aga

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:06

      vengo, dziękuję 🙂
      Znam tylko ze słyszenia. Są i dobre i bardzo kiepskie recenzje tej farby (główny zarzut to to, że jest pseudo ziołowa).
      Mam siwe włosy, wczoraj zlokalizowałam kolejnego 😀 Mało bo mało, ale są. U mnie henna kryje je całkowicie.
      Rozumiem, że farbujesz Ciemnym brązem Khadi? Napisz coś więcej (jakie farby stosujesz, jak przygotowujesz mieszankę).

      Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz PureMorning 15 maja 2013 o 13:53

    Właśnie rozglądam się za jakimś dobrym kremem z filtrami.

  • Odpowiedz Angel - Kosmetyki bez tajemnic 15 maja 2013 o 12:55

    Po ostatnim badaniu skóry jestem załamana informacją, że MUSZĘ wręcz używać filtrów, bo mam płytko unaczynione policzki :/ dla mnie to kara. Twój filtr wygląda dość fajnie. Pytanie podstawowe – jakie filtr ma to, co nakładasz na swoją 50?

    • Odpowiedz Idalia bloguje 25 maja 2013 o 17:03

      Angel, płytko unaczynione policzki to zdecydowane wskazanie do filtrów.
      Pytasz, co nakładam NA ten powyższy filtr? Bo nie rozumiem do końca 😀

  • Odpowiedz Carolina 15 maja 2013 o 12:29

    po twoim poprzednim poście z tym filtrem, zamówiłam i jestem z niego bardzo zadowolona 🙂

  • Odpowiedz Hikki 15 maja 2013 o 12:19

    Nie używam podkładów ani nic kryjącego, dlatego wybieram bezbarwne filtry. Teraz mam SPF50+ Babydream.

  • Odpowiedz 4premiere 15 maja 2013 o 11:45

    Fajnie wygląda i jest w dobrym odcieniu:) A jak jeszcze go przypudrowujesz to super sie utrzyma:)
    A pod oczy tez go kładziesz?

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:59

      Premierko, pod oczami ląduje obowiązkowo, pięknie kryje cienie i rozświetla (dzięki jasnemu odcieniowi) 🙂

  • Odpowiedz M. 15 maja 2013 o 11:32

    bardzo ciekawy, nie wiedziałam, że SVR robi filrty z fluidem, popytam a aptekach o próbki 🙂 ja kilka dni temu kupiłam emulsję matującą z Vichy z serii Capital Soleil SPF 30, jak na razie dobrze się sprawdza i rzeczywiście matuje 🙂

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:58

      M., czytałam o niej kilka dni temu, interesuje mnie w celu smarowania ciała latem 🙂

  • Odpowiedz Silverose 15 maja 2013 o 11:26

    W zeszłym roku strasznie pilnowałam żeby jak najczęściej używać filtrów, w tym używam kremów BB z dość wysokimi filtrami i czasem jeszcze pudru koreańskiego z filtrem. Taka ochrona chyba w pełni mi wystarcza 😉

  • Odpowiedz ninette 15 maja 2013 o 11:23

    na twarzy faktycznie świetnie wygląda 😉
    mam wrażenie, że kiedyś miałam jakąś próbeczkę i mi nie podpasował…
    teraz używam John Masters Ogranic spf 30 a na to podkład mineralny 😉

  • Odpowiedz Fraise26 (My strawberry fields) 15 maja 2013 o 11:10

    Wygląda bardzo ładnie na Twojej buzi. Szkoda, że dosyć szybko skóra się błyszczy 🙁

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:56

      Bez przypudrowania 🙂 A bez pudru raczej ani rusz, więc spokojnie do 5 godzin daje radę.

  • Odpowiedz Remedy 15 maja 2013 o 10:45

    Obawiam się, że na mojej cerze mógłby odcinać się kolorystyczne.. Aczkolwiek jak będę mieć więcej kasy to kupię go najwyżej jak odcień nie będzie pasował do oddam go mamie 🙂 Jeszcze nigdy nie stosowałam filtrów, a mojej wrażliwo-naczynkowej cerze na pewno taka ochrona by się przydała. Szkoda tylko, że wszelkie filtry powodują błyszczenie się buźki. Wystarczy, że normalnie nie mogę do końca poskromić mojej mieszanej cery, a co dopiero z takim filtrem 😀

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:55

      Remedy, na szczęście Ecran teinte nie powoduje błyszczenia. Skóra wygląda zdrowo, nietłusto. W przy cerze naczynkowej tym bardziej odpowiedni byłby filtr tonujący (nakładanie na filtr podkładu płynnego ściera go, dlatego fajnie mieć 2w1) 🙂

  • Odpowiedz jolkag78 15 maja 2013 o 10:42

    Bardzo ładne krycie,chyba poszukam próbek.

  • Odpowiedz Żurnalistka 15 maja 2013 o 09:58

    Bardzo podoba mi się efekt. A takie 2w1 oszczędza czas aplikacji, pieniądze i miejsce w kosmetyczce. znasz jakieś polskie odpowiedniki tego specyfiku?

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:53

      Żurnalistka, wydaje mi się, że żadna polska marka nie produkuje tego typu kosmetyku.

  • Odpowiedz xkeylimex 15 maja 2013 o 09:56

    Początkowo mnie zaciekawił, ale czytając Twoją notkę uświadomiłam sobie, że u mnie nie zdałby egzaminu. Ja wolę osobno krem z filtrem i osobno podkład, który już niekoniecznie musi jakiś filtr zawierać. I skoro na Twojej cerze szybko zaczyna się błyszczeć, to u mnie nie wytrzymałby pewnie nawet 10 minut ;P

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:51

      Kasia, ale zaczyna się błyszczeć bez pudru, z pudrem do 5 godz wygląda dobrze 🙂

  • Odpowiedz Extension beauty 15 maja 2013 o 09:55

    Popytam w aptece, bo taki filtr koloryzujacy, moze bardzo ulatwic zycie 🙂

  • Odpowiedz Maliniarka 15 maja 2013 o 09:31

    interesujący 🙂

  • Odpowiedz Iwetto Iwettos 15 maja 2013 o 09:21

    Ta gliceryna mnie nie zniechęca, ale zapowiada sie ciekawie. W zeszłym roku używałam tonujacej Biodermy i nie bylam zadowolona, wiec szukam czegos nowego.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:49

      Iw, mnie zniechęciła na początku, ale dałam mu szansę. Odpukać – na razie nie zapchał 🙂

  • Odpowiedz eve 15 maja 2013 o 09:08

    Caly rok stosuje kremy z filtrami. Ladnie wyglada chociaz ja nie lubie mocnego krycie, nie jest mi to chyba potrzebne. Co innego jesli wybieram kokektor, chociaz moje cienie zjasnialy troche od opuncji…

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:49

      eve, mówisz o oleju z opuncji?

    • Odpowiedz eve 15 maja 2013 o 14:37

      Nie, o owocu :). Takim swiezo zerwanym z kaktusa. Robilam z niego maski na twarz i pod oczy. Moja skora sporo po niej pojasniala tak samo jak cienie. Mam w domu gotowy olej ale jeszcze go nie uzywalam. Niedlugo opuncja zakwitnie i siostra zrobi mi macerat 😀

  • Odpowiedz natooral 15 maja 2013 o 08:56

    Bardzo ładnie prezentuje się na buzi. Ja raczej tez nie szaleje z filtrami. Zazwyczaj stosuje krem do twarzy na dzień już z dodatkiem filtra.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:48

      natooral, a ile spf ma ten krem z filtrem? Jeśli mniej niż 30 to bariery dla promieni nie stanowi.

  • Odpowiedz misia1608 15 maja 2013 o 08:55

    No proszę, bezpieczeństwo i podkład w jednym 😉 Będę musiała na niego polować

  • Odpowiedz SolidaryExpensive 15 maja 2013 o 08:48

    Bardzo ladnie sie prezentuje na twarzy:) i kolor mi sie podoba najbardziej z tych trzech pokazanych

  • Odpowiedz Leal 15 maja 2013 o 08:46

    ładnie wygląda na twarzy, ale rzeczywiście przydałoby się najpierw zdobyć jakieś próbki 😉

  • Odpowiedz iwona ja 15 maja 2013 o 08:39

    bardzo ciekawy produkt.Przyznam,że jestem na bakier z używaniem filtrów.Nie patrzę na to jaki faktor ma kosmetyk, który kupuję. Maksymalnie więc stosuję 15SPF,rzadko który krem do codziennej pielęgnacji ma 20SPF. powinnam ich używać,bo mam sporo dużych pieprzyków,ale jakoś tak nierozsądnie do tego podchodzę.gdzieś ostatnio czytałam ciekawy wpis, że traktowanie skóry wysokimi filtrami powinno odbywać się ciągle,bo zaprzestanie ich stosowania spowoduje,że skóra będzie jeszcze bardziej podatna na promienie niż bez nich w ogóle.

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:47

      iwona, z pewnością tak jest – skóra traktowana długi czas filtrami, chroniona a później wystawiana na słońce bez ochrony jest bardziej narażona.
      Z tego, co czytałam to 15-20 spf nie stanowi dla słońca bariery. Podobno od 30 spf zaczyna się jako taka ochrona (do miasta wystarczająco).

  • Odpowiedz Paubia 15 maja 2013 o 08:38

    Podoba mi się on i mnie zaciekawił, ale boję się, że kolor nie byłby dla mnie odpowiedni.

  • Odpowiedz Barbara K 15 maja 2013 o 08:31

    Z pewnością muszę poszukać jakichś próbek, bo trafić na zły odcień przy czymś takim to tylko jedna wielka strata pieniędzy 🙁

    • Odpowiedz Idalia bloguje 15 maja 2013 o 11:43

      Zgadzam się, warto poszukać próbek, bo w razie nie trafienia ciężko będzie go zużyć. Co innego z tradycyjnymi filtrami, je można spożytkować na ciało.

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: