Makijaż

Marsala – kolor roku kolorem jesieni

Lubię kolory nieoczywiste. Takie, które wywołują zastanowienie, o których można dłużej porozmawiać. Takie, których nie da się nazwać jednym słowem czy z miejsca porównać z inną istniejącą rzeczą. Przykład? Marsala, kolor roku 2015 i zdecydowany faworyt jesieni.

Co roku śledzę wybory kolorystyczne Pantone. Gdy w styczniu Instytut ogłosił swoją decyzję, nie wywołał tym u mnie szybszego bicia serca. Po pierwsze dlatego, że zimą jestem raczej wierna chłodnej palecie (szarościom, granatowi czy czerni). Po drugie wydawało mi się, że Marsala nie jest odpowiednia dla mojej karnacji i koloru włosów. Krótko mówiąc – nie widziałam w niej potencjału. Jak się później okazało, wcale nie musiałam z niej rezygnować. Po prostu wystarczyło poszukać pasującego do mnie odcienia tej barwy.

Marsala – jaki to w końcu kolor?

Gdy wpisze się w wyszukiwarkę słowo ‘marsala’, wyświetli się cała paleta kolorów: od wyblakłego, brudnego różu, przez brązy w czerwonej tonacji, kończąc na kolorze wina. Wszystkie te wariacje mają wspólny mianownik – zgaszone, ciepłe bordo (HEX #955251).

Jaki odcień marsali wybrać?

To, że Pantone jednoznacznie określił Marsalę, nie znaczy, że musimy zamykać się tylko i wyłącznie w tym kolorze. Dla mnie, na przykład, jest on zbyt brązowy i nieco przytłacza odcień mojej skóry. Z tego też powodu wybieram bardziej chłodną tonację tej barwy. Zasada jest prosta: do ciepłych typów urody, takich jak wiosna i jesień, pasuje bordo z przewagą czerwieni, brązu czy rudości, do zimnych natomiast – lata i zimy, z przewagą różu i fioletu. Jestem latem, dlatego lepiej jest mi w Marsali delikatnie purpurowej.

Marsala w makijażu

O ile z niepewnością sięgam po ubrania w kolorze marsali, o tyle z przyjemnością decyduję się na bordowy makijaż. Mam dwa ulubione, w których kieruję się starą, dobrą regułą: akcent pada albo na oczy albo na usta.

Marsala makijaż

Jeśli na oczy, to usta pozostawiam w miarę jasne – beżowe lub w odcieniu zgaszonego różu. Nie zapominam też o konturowaniu. Z bordo pięknie komponuje się brąz, dlatego wybieram puder brązujący lub róż w brązowej tonacji.

Jeśli akcent kładę na usta, oczy maluję delikatnie. Wybieram cienie w kolorze beżu, wyblakłej lawendy lub złota (to mój faworyt!) i tuszuję rzęsy. Podobnie jak w pierwszym makijażu, konturuję twarz za pomocą bronzera, a policzki muskam różem w brązowym odcieniu.

Z jakimi kolorami łączyć marsalę?

O tym, że to trudny kolor, może świadczyć próba zestawienia Marsali z innymi barwami. Przynajmniej dla mnie okazało się to problematyczne, szczególnie w odniesieniu do ubrań: z czernią zbyt ponuro, z beżem mdło i nudno, z różem tandetnie. Na szczęście z pomocą przychodzi Pantone, sprawca całego marsalowego zamieszania. Proponuje kilka interesujących kompozycji. Ja jestem fanką nr 1, 3, 4 i 7.

Marsala w mojej kosmetyczce

Przejrzałam szufladki i odkryłam, że posiadam całkiem niemało kosmetyków w kolorze marsali. Poniżej kilka wybranych z opisami (po najechaniu myszką na zdjęcie).

Inne kosmetyki w kolorze marsali

Na potrzeby dzisiejszego wpisu zrobiłam małe badanie internetu w poszukiwaniu innych kosmetyków w kolorze marsali i jemu pochodnych. Oto pełna lista:

Lakiery do paznokci: China Glaze Fifth Avenue, Essence English Rose, Essie All Tied Up, Essie Angora Cardi, Essie Honey Bun, Essie In Stiches, Essie Raisinnuts, Golden Rose Rich Color 105, Inglot 865, Maybelline Dowtown Red, Miss Sporty Lasting Colour 550, OPI Got He Blues for Red, OPI I Knead Sourdough, OPI Scores a Goal, OPI Yucatan If You Want, Revlon Vintage Rose, Sally Hansen 630 Haute Chocolate, Sally Hansen Plum’s The Word, Sally Hansen Summer Plum, Semilac 005 Berry Nude, Semilac 098 Elegant Cherry, Zoya Aubrey i Marnie.

Pomadki: Avon Luxe Cheri, Avon Zmysłowa Przyjemność Plum Verbena, Bobbi Brown Rum Raisin, Bourjois Rouge Edition Velvet Nude – ist, Golden Rose Matte 02, 12 i 14, Inglot konturówka 20, Inglot pomadka matowa Freedom System 509, Inglot pomadka matowa 425, L’Oreal Color Riche Berry Blush, Maybelline Color Sensational Lip Liner Mocha, Maybelline Colour Sensational Creamy Matte Lip Colour Touch of Spice, Maybelline SuperStay 14HR Wine and Forever, Revlon Color Burst Matte Balm Sultry 225, Revlon Lip Butter Fig Jam, Rimmel Bordeaux 124, The Body Shop Colour Crush Shine 62.

Cienie pojedyncze: Everyday Minerals Wish You Were Here, Kobo 141 Chestnut, Maybelline Color Tattoo Pomegranate Punk, Inglot cień pigment 54, Inglot Freedom System 450.

Marsala to kolor – wyzwanie. Z jednej strony elegancki, odrobinę retro, sprawdzający się na wielu polach – w makijażu, ubiorze czy wnętrzach. Z drugiej zaś specyficzny i wymagający – aby wydobyć jego szlachetność potrzebuje odpowiedniego towarzystwa. Mnie zachwyca szczególnie na paznokciach, ustach i powiekach, a także dodatkach do ubrania: szalach, rękawiczkach i torebkach.

Co sądzicie o marsali? Podoba Wam się w makijażu lub ubraniach?

Wpisy, które mogą Ci się podobać

64 komentarze

  • Odpowiedz Przyciemnianie włosów rozjaśnianych: pigmentacja i farbowanie • IdaliaStyle.pl 25 stycznia 2016 o 22:59

    […] Zdjęcie po lewej: Marsala – kolor roku 2015 w makijażu […]

  • Odpowiedz Asia 16 grudnia 2015 o 10:06

    Chcę taki na usta… <3

  • Odpowiedz Momenty #10 • IdaliaStyle.pl 29 października 2015 o 07:02

    […] Marsala – kolor roku, który oswoiłam dopiero w ostatnich tygodniach. Więcej o nim we wpisie Marsala, kolor roku kolorem jesieni. […]

  • Odpowiedz daywithcoffee 22 października 2015 o 11:46

    Uwielbiam ten kolor! Według mnie jest bardzo dostojny i elegancki. W ostrej czerwieni źle się czuje, ale Marsali mówię stanowcze tak! 🙂

  • Odpowiedz Wikiessy 22 października 2015 o 09:48

    Piękne makijaże! Marsala jest faktycznie piękna, niestety zdecydowanie nie dla mnie ze względu na mocno naczynkową cerę 🙁 Zdradzisz co to za jasny cień który masz w wersji z akcentem na usta?

  • Odpowiedz MAZGOO 20 października 2015 o 14:25

    Wyśmienita zmiana bloga:) szablon czytelny i bardzo spójny 🙂 oczywiscie nadal będę zaglądac 🙂

  • Odpowiedz Lubię ToTamto 20 października 2015 o 11:12

    Witaj, kolor marsala czyli bordowo winny idealnie wpisuje się w jesienne klimaty. Jako blondynka uważam, że zdecydowanie lepiej prezentujemy się w takich kolorach niż brunetki 😉 świetny kolor. połączyłabym go z miodowym albo bursztynowym. Co sądzisz o takim idealnym połączeniu?

  • Odpowiedz Wena 17 października 2015 o 13:46

    Jakie jasne włosyyyy! *.*

  • Odpowiedz Malvina 17 października 2015 o 10:08

    Kolor jak najbardziej podoba mi się. Często u mnie gości zarówno w formie ubrań, dodatków, czy też kosmetyków kolorowych. Jak dla mnie wybór doskonały 😀

  • Odpowiedz Kosmetycznie nawiedzona 15 października 2015 o 19:25

    Uwielbiam ten kolor na ustach. Idealnym odcieniem okazała się pomadka w kredce od Golden Rose w nr. 10 😉

  • Odpowiedz Ola | Mikmok blog 15 października 2015 o 15:47

    Uwielbiam marsalę 🙂 Zarówno w ubraniach, dodatkach, jak i kosmetykach czy wnętrzach 🙂 Ogólnie jakiś czas temu podjęłam się przedstawienia jesiennych kolorów według Instytutu Pantone u siebie na blogu – do tej pory zdążyłam omówić trzy z dziesięciu kolorów i marsala jest jeszcze przede mną, ale i tak serdecznie zapraszam Cię do odwiedzin 🙂

  • Odpowiedz Yasminella 15 października 2015 o 08:27

    Robiłam kilka podejść do marsali ale nie przemawia ona do mnie. Nie wiem czy to kwestia tylko i wyłącznie mojej urody czy też tego, że mi się nie podoba, ale odnoszę wrażenie, że nie wyglądam w niej korzystnie.

  • Odpowiedz Monetka M 14 października 2015 o 23:55

    Kolor jest zdecydowanie interesujący 😉

  • Odpowiedz Alicja 14 października 2015 o 21:34

    W sumie przeszukując myślami moje kosmetyki, chyba nie mam nic w takim kolorze. Chyba trochę boję sie ciemniejszego koloru, bo nie wiem jakby mi w nim było..

  • Odpowiedz zakochanawpasji 14 października 2015 o 20:30

    Wspaniale wyglądasz w tym kolorze, zarówno na ustach jak i powiekach. Właśnie czaję się na jakiś matowy cień w tym kolorze, zerknę na te o których wspomniałaś 😉

  • Odpowiedz Magda 14 października 2015 o 19:14

    Jakim rozjaśniaczem rozjaśniałaś włosy? proszę podaj nazwę i czy go polecasz, na rynku jest dużo rozjaśniaczy ale jak wiadomo czasami można sobie zaszkodzić niż pomóc 🙂 i jeszcze jedno, możesz polecić jakiś dobry kosmetyk oczyszczający głównie chodzi mi o walkę z zaskórnikami, pamiętam że kiedyś pisałaś że też borykasz się z zaskórnikami i krostkami, a teraz na zdjęciach widzę, że masz idealną cerę, ani jednej krosteczki i jestem ciekawa czym doprowadziłaś skórę do tak idealnego stanu. Pozdrawiam

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 19:44

      Magda, stosowałam chyba najpopularniejszy rozjaśniacz na rynku, czyli Joannę. Trudno mi porównać z innymi, bo to moje pierwsze zetknięcie się z tematem. Moim zdaniem jest ok – włosy rozjaśnił do białości z miejscami rudawymi refleksami. Sztokholm ładnie te różnice pokrył. Po zmyciu farb kondycja włosów nie była odczuwalnie gorsza. Wystarczy odpowiednia pielęgnacja – regularne nakładanie masek i olejowanie raz na jakiś czas i włosy będą ładnie wyglądały. Problemem moga być tylko odrosty. Mam zamiar wypróbować farbę 11.11 Alfaparf, która, mam nadzieję, będzie zastępnikiem rozjaśniacza. Jeśli ta metoda nie wyjdzie to prawdopodobnie wrócę do ciemniejszego blondu, na poziomie 8, maksymalnie 9.

      Co do cery to jeszcze działają hormony ciążowe, ale powoli (niestety) skóra wraca do normy. Zaczęłam stosować tonik z kwasu migdałowego i co kilka dni cieniutką warstwę kwasu azelainowego (Acnederm). Sytuacja na razie jest pod kontrolą.

      • Odpowiedz Magda 14 października 2015 o 19:52

        Ok dziękuję, ja też mam jasne włosy, rozjaśniacza nigdy nie stosowałam, boję się że moje włosy pokruszą się jeszcze bardziej, niestety farby robią swoje.
        Niestety u mnie kwas azelainowy powoduje wysyp małych krostek, więc odpada. A tonik z kwasu migdałowego jakiej firmy używasz? chciałabym coś poleconego. A polecisz może jakieś kremy apteczne na zaskórniki, które działają, stosowałam już kilka ale mam wrażenie że są trochę dla mnie za słabe.

  • Odpowiedz Zajęczak 14 października 2015 o 18:55

    Bardzo mi się podoba.
    Jednak ostatnio jakoś nie mam odwagi „przyodziać” tego koloru 😀

    • Odpowiedz Zajęczak 14 października 2015 o 18:57

      *tzn jeśli chodzi o makijaż, bo w stroju – jak najbardziej
      szukałam bordowej kurty, ale nie znalazłam takiej, której fason by mnie zainteresował

  • Odpowiedz CosmeticMix 14 października 2015 o 14:30

    Fenomenalny kolor 🙂 Szczególnie jeśli chodzi o pomadkę!
    Co do nowego wyglądu bloga gratuluję, prezentuje się świetnie 🙂

  • Odpowiedz nynka87 14 października 2015 o 14:02

    jeszcze nie przeczytałam artykułu, ale już muszę o napisać: piękna Ty, piękny makijaż, piękna cera, piękne włosy! <3 proszę o tutorial makijażu 😀

  • Odpowiedz goga 14 października 2015 o 11:33

    Ja także dołączę do pytania o włosy.Masz takie białe teraz,to efekt zmieszania srebrnego pyłu z perłą?A jak ta mieszanka dała sobie radę z twoimi odrostami?Ja mam brązowe odrosty i przymierzam się do farb joanny,każda twoja porada będzie bezcenna.Gosia

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 19:34

      Gosia, to (niestety) rozjaśniacz + później L’Oreal Recital Preference Sztokholm 10.21. Niestety mimo wszystko szybko żółkną i nie wiem czy ich nie przyciemnię.
      Szlachetna Perła + Srebrny Pył są na wodzie 9% i dawały sobie radę z odrostem, ale miałam wtedy włosy ciemniejsze, na poziomie 8-9.

  • Odpowiedz Ola 14 października 2015 o 11:28

    Sporo tej marsali u Ciebie, makijaż przepiękny

  • Odpowiedz Inga 14 października 2015 o 10:26

    Marsala to wyjątkowo twarzowy kolor – mam kilka ubrań w tym odcieniu 🙂 Bardzo podoba mi się też na powiece – ale okrutnie eksponuje cienie pod oczami. Nawet po nałożeniu korektora wyglądam jak ofiara przemocy domowej 🙁 Szkoda – bordo, brudne róże itp świetnie podkreślają niebiesko-zielone oczy.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 19:15

      Niestety wiem, o czym mówisz. Ponieważ ostatnio zarywam nocki, częściej marsalę wolę na ustach niż oczach. Nawet gruba warstwa korektora, która notabene momentami wygląda koszmarnie, nie pomaga.

  • Odpowiedz Gosia Woźniak 14 października 2015 o 09:48

    Do twarzy Ci. Jesteś śliczna 😀

  • Odpowiedz Beautypediapatt 14 października 2015 o 08:29

    takiej nazwy tej kolorystyki jeszcze nie słyszałam ale człowiek uczy się całe życie 😀 chociaż sama nie wiem czy bym się dobrze czuła w takich kolorkach to ten wyrazisty na ustach jest piękny 🙂

  • Odpowiedz Klaudia-Bery 14 października 2015 o 08:20

    Jak świetnie przygotowany post !
    jestem zachwycona 🙂

    Marsala nie dla mnie, chociaż piękny!

  • Odpowiedz Natalia 14 października 2015 o 08:04

    Oj tak, uwielbiam takie kolory jesienią, często u mnie goszczą szczególnie na ustach 🙂

  • Odpowiedz markipat 14 października 2015 o 07:58

    Kolor włosów obłędny – co dokładnie masz na włosach, co to za kolor, własnoręczne dzieło czy może fryzjerskie? efekt farby, płukanek? piękny – nie mogę się napatrzeć!

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 18:14

      Markipat, to (niestety) rozjaśniacz + później L’Oreal Recital Preference Sztokholm 10.21. Niestety mimo wszystko szybko żółkną i nie wiem czy ich nie przyciemnię.

  • Odpowiedz Julita 14 października 2015 o 07:58

    Rozpoznaję kolory jak facet, a że kolor jest świetny to nazwę zapamiętam – nowe słówko w moim ubogim słowniku. 😀 Kolor pomadki na ustach ze zdjęcia po prawej – cudo! <3

  • Odpowiedz Kasia 14 października 2015 o 07:06

    A na ustach masz konkretnie jaką szminkę? Jest piękna.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 18:10

      Kasia, to Zmysłowa Przyjemność Plum Verbena Avon. 🙂

      • Odpowiedz M 15 października 2015 o 12:14

        Przepiękna jest, ale zastanawiam się jak z jej trwałością? Myślę nad jej zakupem chyba, że polecasz jakąś podobną ale bardziej dostępna „stacjonarnie” :)?

  • Odpowiedz Kinga 14 października 2015 o 06:42

    Super post, bardzo mi się przyda bo chciałam zakupić sweterek w tym kolorze i nie wiedziałam jaki to do końca kolor i w jakiej tonacji wybrać, urzekł mnie makijaż z mocnymi ustami, bardzo Ci pasuje 🙂

  • Odpowiedz Dorota - Beauty & Nails Blog 14 października 2015 o 06:35

    Jak dla mnie piękny kolor, wyrazisty 🙂 Piękne makijaże stworzyłaś, zdjęcia cudne 🙂 pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Odpowiedz Fit na obcasach 14 października 2015 o 05:13

    Bardzo mnie zaciekawiłaś, chyba zagłębię się w Pantone i to co oferują. A marsala od wielu sezonów była moim ulubionym kolorem, tyle że nigdy nie wiedziałam, ze właśnie tak się nazywa… 🙂

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 16:15

      Najpierw było brudne bordo, a później postanowili nazwać je marsalą i ogłosić kolorem roku. Kwestia marketingu. 🙂

  • Odpowiedz Dziecko We Mgle 14 października 2015 o 05:12

    Pięknie się prezentujesz w takich kolor – ja niestety w ogóle bym się w nich nie odnalazła 🙂

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 16:12

      Nic na siłę. 🙂 Zawsze wychodziłam z założenia, że trendy trzeba dopasowywać do siebie, nigdy na odwrót.

  • Odpowiedz Magda 14 października 2015 o 04:59

    *takich 🙂 szkoda że nie można edytować komentarzy. I czas jest 2h do tyłu na blogu, jest już prawie 7, nie 5 🙂 takie techniczne drobiazgi 😉

  • Odpowiedz Magda 14 października 2015 o 04:58

    Bardzo interesujący wpis 🙂 przyznam że nie miałam pojęcia o takoch wyborach Pantone! Muszę zagłębić się w temat 🙂 Widać dużo pracy włożone w wyszukanie produktów. A jeśli chodzi o zestawienia kolorystyczne, to stawiam na te same typy 🙂

  • Odpowiedz White Zephyr 14 października 2015 o 00:08

    Bardzo ładnie Ci w tym makijażu! Uroczy <3 może mogłabyś pokazać jak zrobić ten makijaż oczu?? Jest cudny..
    A ten kolor włosów! <333333333333333

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 14 października 2015 o 11:48

      Makijaż jest bardzo prosty, nie wiem czy sens robić specjalnie dla niego wpis. Ale chętnie napiszę Ci, jak go wykonałam. 🙂
      Na całą powiekę nałożyłam bazę pod cienie, następnie wklepałam (również w całą powiekę) i roztarłam ponad załamanie cień Wish You Where Here Everyday Minerals. Kolor przeciągnęłam na dolną powiekę. Tuż przy górnych rzęsach zrobiłam kilka kropek czarną miękka kredką i roztarłam je sztywnym, płaskim pędzelkiem (żeby powstała przydymiona kreska). Na koniec wytuszowałam rzęsy. 🙂

  • Odpowiedz Saraswati 13 października 2015 o 22:12

    Bardzo ciekawy kolor, nazwa w zasadzie jeszcze znaczniej mnie intryguje, jako że nigdy jej nie słyszałam 🙂 Aczkolwiek z samym odcieniem zetknęłam się parę razy, oczywiście nie wiedziałam jak go określić. Jedno jest pewne – cudownie komponuje się z jesienią. Być może skuszę się na którąś z wymienionych przez Ciebie pomadek – od jakiegoś czasu poszukuję pięknego, jesiennego, ale zarazem idealnego na co dzień, odcienia na ustach, który pasowałby też do ciepłej tonacji skóry, nie wywołując jednocześnie efektu „bardziej żółtych” zębów 🙂

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 13 października 2015 o 22:26

      Nazwa koloru pochodzi od nazwy włoskiego miasteczka, w którym produkuje się wino. To pewnie nawiązanie do jego barwy. 🙂
      Z tego, co zauważyłam to większość typowo jesiennych szminek ma ciepły, brązowy odcień. Znajdzie się jednak kilka chłodnych i w typie marsali, na przykład, Avon Luxe Cheri, Revlon Sultry, L’Oreal Color Riche Berry Blush – idealna na co dzień, bo lekko transparentna czy matowy Inglot 509.

      • Odpowiedz Saraswati 15 października 2015 o 02:24

        Ooo, no proszę, zatem moje wątpliwości zostały rozwiane 🙂 Idealnie się składa, uwielbiam wino, zwłaszcza grzane o tej porze roku, mm 🙂
        Dziękuję za podpowiedź, może na któryś z tych kolorów się skuszę. Moja lista zakupowa jest przerażająco długa, zwłaszcza w kategorii „włosy”… Ale tej marsali to ja chyba sobie nie odpuszczę 🙂

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: