Inspiracje Lakiery hybrydowe Paznokcie

Manikiur hybrydowy: najlepsze akcesoria

Podziwiając manikiur hybrydowy, najczęściej w pierwszej kolejności zwracam uwagę na kolor. Oceniam czy pasuje do karnacji, stroju, osobowości, w końcu czy najzwyczajniej mi się podoba. Od kiedy hybrydy wykonuję sama w domu, zdaję sobie sprawę, że za wrażeniem ładnego manikiuru stoi nie tylko dobre dopasowanie odcienia do skóry czy stroju. Sama barwa to jedno, drugie to technika: sposób wykonania, precyzja w malowaniu i dbałość o szczegóły, jak niezalane skórki czy brak smug i prześwitów. Takie niuanse mają ogromny wpływ na odbiór całego manikiuru.

Aby wykonać ładnie wyglądające paznokcie, warto regularnie ćwiczyć ich malowanie, ale też mieć w zanadrzu kilka przydatnych akcesoriów. O moich ulubionych spod szyldu Semilac, bardzo pomocnych w uzyskaniu trwałego i atrakcyjnego manikiuru hybrydowego, opowiem w dzisiejszym wpisie.

Pilniki i polerki – absolutna podstawa, nie tylko manikiuru hybrydowego. Do matowienia płytki zawsze sięgam po blok polerski, natomiast do skracania paznokci wybieram pilnik prosty lub „banan” o gradacji 100/180. Strona 100 służy do opiłowywania wolnego brzegu, a 180, na przykład, do ścierania topu przed usunięciem lakieru.

Pojemnik z pompką na płyny – rzecz nie niezbędna, ale sprawiająca, że malowanie paznokci jest wygodne i szybkie. Dzięki pojemnikowi z pompką chronię płyny (cleaner i aceton kupuję te w litrowych butelkach, bo najbardziej się opłacają) przed wylaniem. Niestety parokrotnie zdarzyło mi się przewrócić niezakręconą butlę i stracić część płynów.

Miseczka do moczenia dłoni – fantastyczna sprawa, jeśli chodzi o pielęgnację dłoni, co jest bardzo ważną częścią poprawnie wykonanego manikiuru. Do miseczki wlewam najczęściej ciepły olejek, który zmiękcza skórki wokół paznokci, odżywia płytkę i nawilża skórę. Zabieg taki wykonuję pomiędzy aplikacjami lakieru.

Klipsy do ściągnięcia hybryd – żegnajcie zsuwające się folie, witajcie wygodne klipsy! Ściąganie hybryd folią z wacikiem nasączonym acetonem jest skuteczne, ale samodzielne założenie folii na obie dłonie na raz jest trudne. Niestety mają one tendencję do zsuwania się i tym samym utrudniają rozmiękanie hybryd. Klipsy to całkiem inna bajka. Są regulowane, co pozwala dopasować je do różnych kształtów i wielkości paznokci, łatwo je założyć (i nie spadają!) oraz ściągnąć. A skuteczność jest identyczna jak w przypadku aluminiowej folii. Wystarczy włożyć do środka bezpyłowy wacik nasączony acetonem (lub removerem).

Pusher – jeśli jesteśmy w temacie usuwania hybryd z paznokci, nie mogę nie wspomnieć o kopytku ze stali nierdzewnej, które służy zarówno do zdrapywania rozmiękczonego acetonem lakieru, jak i przydaje się w trakcie przygotowywania paznokci – do odsuwania skórek. Pusher jest, w mojej ocenie, wygodniejszy od stripera, ponieważ stal jest stabilniejsza, a plastikowy trójkącik jednak trochę ugina się pod naciskiem. Jest też narzędziem trwalszym i wygodniejszym w pracy z paznokciami.

Lampa – na koniec najważniejsze, czyli lampa, bez której utwardzenie hybrydy nie byłoby możliwe. Przez długi czas używałam miniaturowego mostka o mocy 9 W, jednak związanie się z manikiurem hybrydowym na stałe (nie zamierzam wracać do klasycznych lakierów) sprawiło, że zapragnęłam lampy mocniejszej i większej. Takiej, dzięki której malowanie paznokci jest jeszcze szybsze niż dotąd. Z dwóch względów: silniejszej mocy i gabarytów, które mieszczą na raz całą dłoń. Po kilku latach ciśnięcia się i kombinowania z mostkiem, cieszę się z dużej lampy Semilac o mocy 24W, z 15 diodami LED, utwardzającymi lakiery kolorowe (większość odcieni) w 30 sekund, natomiast te bardziej napigmentowane jak 001, 016, 031, 149, 150, 151 w 60 sekund. Poza tym posiada czujnik ruchu, którego ja z powodzeniem używam, gdy chcę wstępnie utwardzić (dosłownie na kilka sekund) lakier, mogący spłynąć na skórki. Poza funkcjonalnością lampa cieszy oko pod kątem wizualnym, jest po prostu bardzo ładna.

Macie swoje ulubione akcesoria do wykonywania manikiuru hybrydowego? Po jakie narzędzia sięgacie, gdy chcecie pomalować paznokcie hybrydami? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

17 komentarzy

  • Odpowiedz earden 7 czerwca 2017 o 08:23

    Świetna lampa, rozwiązuje problemy z utrwalaniem lakieru kiedy się spieszymy i musimy precyzyjnie wcelować dłonie pod małą lampę.Podobają mi się również klipsy do ściągania, które też by mi pomogły kiedy mam problem z założeniem „opatrunku” ze sreberka na prawa rękę:) szukam wtedy gorączkowo pomocy u męża:))

  • Odpowiedz Syla 5 czerwca 2017 o 18:45

    Co to za śliczny beżyk na zdjęciach?

  • Odpowiedz kasia 5 czerwca 2017 o 04:23

    folia ok ale przez klipsy mocno paruje aceton,może te sa inne ale ja już nie wyobrażam sobie ściągania hybryd inaczej niż frezarką

    • Odpowiedz Syla 5 czerwca 2017 o 18:46

      A to nie niszczy paznokci? Frezarka kojarzy mi się z warsztatem taty 😀

      • Odpowiedz kasia 21 czerwca 2017 o 21:03

        hehe,w sumie to to samo tylko małe i dostosowane do dłoni czy stóp,w hybrydzie najbardziej niszczy paznokcie aceton-moczenie,ja pod folią nie raz czułam pulsowanie i gorące a nawet obolałe palce; a nie mam na nic uczulenia.
        frezarka też można sobie zrobić krzywdę,ja zaczęłam powolutku i na małych obrotach no i gorzej mi się ściąga z prawej ręki ale to też kwestia wprawy i praktyki
        klipsy są napewno wygodniejsze od folii ale ja nie byłam zadowolona,jakby trzeba dluzej trzymac a i tak trzeba skrobać no i po co klipsy + folia? albo klipsy albo folia

  • Odpowiedz Magda 4 czerwca 2017 o 20:56

    A jakby dać dodatkowo do klipsów folię to ściąganie będzie szybsze? Wydaje mi się, że te opary też działają usuwająco na lakier a tu chyba wylatują?

  • Odpowiedz Jola 3 czerwca 2017 o 15:04

    Cześć, ja kupiłam niedawno pierwszy zestaw, mam właśnie Semilaca ale inną lampę i mam pytanko o czas utwardzania. Zawsze dajesz na tej dużej na 30 sekund czy jednak wydłużasz? Koleżanka która robi paznokcie mówi, że jak dam zawsze na minutę to będą się dłużej trzymać, a mi zależy na czasie ale też na trwałości, nie ukrywam. Jestem ciekawa co myślisz w tym temacie.

  • Odpowiedz Agnieszka Żak 2 czerwca 2017 o 07:06

    Podpisuję się pod listą, z tym że ja mam folie nadal a nie klipsy, nawet o nich nie wiedziałam 🙂

  • Odpowiedz Agi 1 czerwca 2017 o 23:18

    Ja w takiej rynience ściągam sobie paznokcie, nalewam tylko aceton i moczę chwilę. Folie nie przemawiają do mnie, gdy nie działały takżeby nie trzeba było ostro trzeć lakieru. polecam taką metodę każdemu :)))

  • Odpowiedz Rojka 1 czerwca 2017 o 19:52

    Marzę o zestawie do hybryd. Raz zrobiłam sobie na ślub koleżanki i wytrzymały 4 tygodnie! Oczywiście odrost był straszny, ale tak ładnie sie błyszczały, że nie miałam serca je ściagać, a poza tym miałam jasny kolor (chyba z Neonails) i nie wyglądało to tak tragicznie. ogólnie super sprawa. Chciałabym taki zestaw z dużą lampą. <3

  • Odpowiedz Quwerty 1 czerwca 2017 o 19:30

    A co powiesz o lakierach Indigo albo Shellac? Obiły mi się o uszy, ale nie mam pojęcia w które inwestować.

  • Odpowiedz Amelia 1 czerwca 2017 o 18:23

    Bardzo fajny wpis. Jestem początkująca w hybrydach, więc znalazłam kilka wskazówek. Szczerze to nie wiedziałam o istnieniu klipsów a wydają się wygodniejsze od folii. Może zamówię sobie je na urodziny 🙂

  • Odpowiedz Iga 1 czerwca 2017 o 18:04

    Uwielbiam twoje zdjęcia <3 ja na razie przyglądam się z dystansu do hybryd. Mam mocne paznokcie i boję się, że je zniszczę takim lakierem :/

  • Odpowiedz Marta 1 czerwca 2017 o 16:45

    Ta lampa wygląda super. Tez mam mostek ale to za dużo zabawy. Kiedyś kupiłam taki no name na aukcji i męczę się z nim trochę, bo jak sama zauważyłaś, nie można utwardzać całej dłoni.

  • Odpowiedz Pola 1 czerwca 2017 o 13:25

    Ja chodzę do kosmetyczki, ale myślę o zakupie swojego zestawu, bo to jednak częsty wydatek. Polecisz jakieś ładne beżowe lakiery? Takie w typie french manicure.

  • Odpowiedz Ola 1 czerwca 2017 o 08:42

    hej, kiedyś pisałam z pytaniem o ściąganie lakieru. Semilaki trzymają się moich paznokci jak szalone, moczę je pod tą folią i dalej nie odchodzą. U ciebie one się same ruszą, nie musisz ich drapać? A może ten stripper to lipa? Bo wydaje mi się, że metalem lepiej schodziłyby?

  • Odpowiedz Beauty memories 1 czerwca 2017 o 07:39

    Które pilniki polecasz na początek, starczy ten biały blok i 100/180? A co myślisz o pilnikach szklanych?

  • Dodaj komentarz