Jak wygląda moja aktualna kosmetyczka, po którą sięgam rano? Dzisiaj zdradzę Wam trzy obecnie ulubione kosmetyki i trzy triki, które pomagają w lepszym utrwaleniu makijażu.

➕ Dziewczyny kochają brąz

Kremowa, mocno napigmentowana, o dobrej trwałości i ładnym, satynowym wykończeniu – taka jest pomadka Semilac serii Classy Lips.

Na okres jesienny wybrałam dla siebie piękny odcień średniego beżu – brązu 136 Creamy Muffin, który idealnie wpasował się w aktualne trendy. Pasuje właściwie do wszystkiego, co noszę: brązowych swetrów, kremowego płaszcza, szarych i czarnych marynarek, czerwonego swetra. Pasuje też do reszty makijażu w podobnej kolorystyce.

Pomadka ma niesamowicie kremową konsystencję, wręcz sunie po ustach i pokrywa je gładką taflą koloru. Jest też odporna na rozmazywanie się i ścieranie. Co robię, żeby była jeszcze trwalsza? Przeczytacie poniżej.

Ciekawą rzeczą jest jej opakowanie “na klik,”, dzięki któremu kosmetyk nie otwiera się samodzielnie w kosmetyczce.

Weźcie tę pomadkę Semilac pod uwagę, jeśli lubicie klasyczne szminki w sztyfcie i cenicie wysoką jakość.

Semilac Classy Lips w odcieniu 136 Creamy Muffin

➕ Zdrowa, gładka cera

Mam swoje ulubione podkłady, po które sięgam regularnie, ale przyznaję, że wciąż lubię wypróbować nowości. Tak jest też z podkładem Always Fabulous Bourjois. Zachęcił mnie obietnicą dobrego krycia, trwałości i odczuwalnego komfortu. I tak też wypadł w pierwszych testach. Jak na tak lekki w konsystencji fluid ma naprawdę dobry poziom pigmentacji. Przy drobnych zaczerwienieniach pozwala zapomnieć o konieczności użycia korektora. Jest aksamitny, przyjemnie kremowy i świetnie wtapia się w skórę. Bardzo pozytywnie zaskakuje jego trwałość. Wprawdzie lekko ściera się na płatkach nosa od dmuchania w chusteczkę, ale w pozostałych częściach twarzy jest nienaruszony. Co jeszcze? Always Fabolous nie ma wyraźnej tendencji do wysuszania, ale może lekko podkreślać skórki. W przypadku trwałych podkładów warto zawsze dbać o odpowiednią pielęgnację: peeling i dobry poziom nawilżenia, żeby tego uniknąć. Ostatnia rzecz godna pochwały to szeroki wybór odcieni. Bez problemu dobrałam jasny beż w żółtej tonacji (125 Ivory), który idealnie stapia się z moją cerą.

➕ Matowe love

Ostatni kosmetyk to odkrycie miesiąca. Miałam go pod nosem właściwie codziennie podczas zakupów w markecie, bo szafy Bell są dostępne w Biedronkach, ale nigdy jakoś nie skusiłam się. Mowa o pudrze prasowanym matującym 2Skin Pocket. Potrzebowałam pudru “na wczoraj” i wybór padł właśnie na Bell. Nie spodziewałam się, że to tak dobry kosmetyk! Bardzo dobrze zmielony, aksamitny, utrzymuje mat do 5 godzin w pomieszczeniu, gdzie jest ciepło. Do tego kompaktowe opakowanie z lusterkiem i śmiesznie niska cena. Nie wymagam więcej, jestem zachwycona!

Dziewczyny, na koniec kilka trików, które stosuję, żeby utrwalić makijaż.

Trik 1: Baza pod cienie i podkład

Oczywista sprawa – bazy. Pod podkład, pod cienie i pod pomadkę. Mam kilka baz w zanadrzu i stosuję je praktycznie w każdym makijażu, zwłaszcza tym do pracy. Kosmetyki nie tylko dłużej się dzięki nim trzymają, ale też lepiej aplikują i rozcierają.

Trik 2: Osuszanie poszczególnych etapów makijażu chusteczką

Ten trik sprawdza się w przypadku kosmetyków kremowych i tłustych. W ten sposób traktuję kremy, które potrzebują więcej czasu na pełne wchłonięcie się, cięższe podkłady, a także kremowe pomadki. W przypadku szminek odciskam nadmiar tłustej warstwy, przypudrowuję delikatnie usta i nakładam drugą warstwę.

Trik 3: Utrwalenie pudrem

Aplikacja pudru po podkładzie jest oczywista, ale chodzi tu bardziej o porządne zagruntowanie skóry. W tym celu nakładam gąbeczką grubszą warstwę pudru sypkiego, zostawiam na chwilę i usuwam dużym, czystym pędzlem nadmiar. Efekt matu utrzymuje się znacznie dłużej (do 2 godzin dłużej) niż w przypadku zwykłej aplikacji cienkiej warstwy pudru.

Co jest Waszym must have w makijażu do pracy? Stosujecie jakieś triki, które sprawiają, że Wasz makijaż jest bardziej trwały?


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *