Lubię czytać: 5 książek ostatnich tygodni

Druga połowa roku wyjątkowo sprzyja spędzaniu długich godzin w fotelu z książką lub przed ekranem z dobrym serialem albo filmem. Tak też najczęściej spędzam wieczory, zakopując się pod kocem i chłonąc to, na co nie było latem czasu. Dziś kilka zdań o książkach ostatnich tygodni, a w kolejnym lifestylowym wpisie moje odkrycia serialowe!

Hanni Münzer Miłość w czasach zagłady i Marlene

Książki o tematyce wojennej to obok kryminałów mój ulubiony gatunek literatury. O książkach Hanni Münzer słyszałam tak skrajne opinie, że musiałam je poznać.
O czym są te książki?

To historia rodziny Benedict, od lat 20. XX do roku 2012. W pierwszej części jej karty powoli odkrywa Felicity, młoda Amerykanka. W poszukiwaniu zaginionej matki, dowiaduje się o losach jej przodków, a przede wszystkim o tym, co kobiety w jej rodzinie przeżyły podczas trudnych lat wojny. Bo to przede wszystkim kobiece spojrzenie i doświadczenia wojenne, życie naznaczone piętnem Holocaustu, koszmarnie trudne decyzje, skomplikowane związki między bohaterami i… niespodziewanie spora dawka pikantnych scen, które autorka wplotła w opowieść. Moim zdaniem, niekoniecznie słusznie, ponieważ to negatywnie wpływa na odbiór całej powieści i po prostu nie pasuje do klimatu.


Druga część koncentruje się na przyjaciółce bohaterki z pierwszego tomu, tytułowej Marlene, uczestniczce ruchu oporu. W książce poznajemy dalsze losy poznanych w Miłości… postaci, jednak nacisk położony został właśnie na osobę Marlene – jej losy w trakcie wojennej zawieruchy, poświęcenia, akty odwagi, dramatyczne wybory.
Co myślę o powieściach Hanni Münzer? Nie jestem w stanie jednoznacznie określić moich uczuć, ale chyba jestem bardziej na nie, niż na tak. Autorka z jednej strony opisała dramatyczne losy bohaterów ze wszystkimi szczegółami, a z drugiej strony użyła do tego dość lekkiego języka. Po drugie, wiele faktów opisanych w książkach nie pasowało do tego, co faktycznie miało miejsce w historii (jak związek wysoko postawionego funkcjonariusza SS z Żydówką). Uważam, że jeśli już osadza się powieść w danych okresie, to warto trzymać się pewnych fundamentalnych kwestii. Wiele rzeczy nie kleiło się i było to dość naiwnym spojrzeniem na wojnę i panujące wówczas zasady. Nie poczułam klimatu tamtych koszmarnych czasów, dlatego daję książce 3 na 5.

Tammara Webber Tak bliskoTak krucho
Nie ma to jak kupić drugą część serii i dowiedzieć się o tym, po przeczytaniu połowy książki. 🙂 Tak było z powieściami Tammary Webber. Nic straconego. Odłożyłam Tak krucho na półkę i czym prędzej ściągnęłam na czytnik Tak blisko. Za to właśnie cenię czytniki – za możliwość wzięcia książki w dłoń natychmiast, gdy tego zapragniemy.
O czym jest ta seria? To historia miłości między Jacqueline i Lucasem rozgrywająca się na tle studenckiego życia. Pierwsza część napisana została z perspektywy kobiety. Romans to jednak nie najistotniejsza część tej historii. Ważniejsze jest to, co od czego chce uciec dwójka głównych bohaterów. Jacqueline od napaści (chwytliwy i słusznie podejmowany temat podczas akacji #metoo), Lucas od dramatycznej przeszłości. Jak potoczą się ich losy? Tego Wam nie zdradzę.
Druga część serii opowiada tę samą historię, lecz z perspektywy Lucasa. Teraźniejszość, czyli studenckie życie i czas, gdy poznał Jacqueline przeplata się z koszmarem przeszłości.
Jak oceniam książki Tammary Webber? To lekka pozycja na weekend, typowo kobieca pozycja, w której miłosne uniesienia i emocje grają pierwsze skrzypce. Bohaterowie przedstawieni są dość stereotypowo, postępują równie przewidywalnie, nic Was tu nie powinno zaskoczyć. Szybka lektura na odprężenie. Daję im 3/5.

Ostatnia pozycja to najbardziej wartościowa książka, jaką było mi dane ostatnio przeczytać. To piąta część bardzo lubianej przeze mnie Sagi Rodziny Neshov. Prostota, minimalistyczna forma wyrazu, pochwala zwykłej codzienności, którą wypełnia cały wachlarz emocji i doświadczeń – taka jest literatura Anne B. Ragde. Do tego ten niesamowity klimat i spokojnie prowadzona fabuła, bez zbędnych fajerwerków. Uwielbiam to!
O czym są „Kochankowie”? To dalsze losy tytułowej rodziny Neshov, niegdyś podzielonej przez sekrety i nieporozumienia. W historiach bohaterów zachodzą istotne zmiany, a my możemy je obserwować. Życie miesza się ze śmiercią, codzienne radości z łzami. Ta książka, i w ogóle atmosfera sagi o rodzinie Neshov, zachwyciła mnie i po cichu liczę, że to nie ostatnia książka z tej serii. Moja ocena to 5 na 5.

Czy mieliście okazję przeczytać ostatnio coś wartościowego, godnego polecenia?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.