Co przeczytać? Inspiracje Lifestyle

Książki miesiąca: sierpień 2017:
Słowik, Saga rodziny Neshov, Wszystko, co lśni

Książkowo sierpień stał na świetnym poziomie i jednocześnie zrealizowałam jeden ze swoich małych celów: co najmniej trzy lektury miesięcznie! ♥ Dokończyłam Sagę rodziny Neshov autorstwa Anne B. Ragde, poznałam wojenne losy dwóch sióstr ze Słowika Kristin Hannah i przebrnęłam, ale z przyjemnością, przez prawdziwą książkową cegłę Wszystko, co lśni Eleanor Catton.

Patronem moich książkowych wpisów jest internetowa księgarnia BookMaster.pl. Z kodem IDALIASTYLE (dla pierwszych 50 osób) zrobicie zakupy z 10% zniżką. BookMaster jest godna uwagi ze względu na konkurencyjne ceny książek. Koniecznie sprawdźcie, jeśli miałyście zamiar uzupełnić biblioteczkę o nowe pozycje. 🙂

 

Słowik Kristin Hannah

Słowik opowiada historię dwóch sióstr, Vianne i Isabelle, które muszą zmierzyć się z nową, wojenną rzeczywistością. Każda jednak na swój sposób, bo i siostry bardzo się od siebie różnią. Starsza jest stateczną matką, młodsza buntowniczką. Jedna w trakcie okupacji Francji przez nazistów jest zmuszona dzielić mieszkanie z niemieckim oficerem, doświadczać tego wszystkiego, czego doświadczają zwykli ludzie podczas wojny: głodu, przemocy, okrucieństwa. Druga, tytułowy Słowik, jest impulsywna, nie potrafi usiedzieć w miejscu i być bierną wobec tego, co dzieje się w jej kraju – decyduje się aktywnie walczyć w ruchu oporu i dokonuje bohaterskich czynów. Wojna jest tu widziana oczami kobiet, ma wiele odcieni, a autorka powieści jaskrawo opisuje różne problemy, które są codziennością bohaterek: ich poświęcenia i życiowe dylematy, a także niełatwe relacje między nimi i innymi członkami rodziny. To wszystko sprawia, że książka niesie w sobie spory ładunek emocjonalny i dla mnie momentami była poruszająca. Mam jednak wobec niej kilka zarzutów. Bywało, że wspomniana emocjonalność balansowała na granicy kiczu. Miałam wrażenie, że autorka na siłę chce wycisnąć z czytelnika łzy. Po drugie, postaci zostały skonstruowane dość szablonowo, co z góry narzuca myślenie o nich, bez własnej interpretacji. Słowik mógłby z powodzeniem służyć jako wzór na gotowy scenariusz amerykańskiego filmu w typie Pearl Harbor z Benem Affleckiem. Uważam, że Kristin Hannah nie do końca czuła temat i przedstawiła lajtową wersję dla swoich rodaków, którzy, tak mi się wydaje, historii II Wojny Światowej i ogromu cierpień Europejczyków raczej dobrze nie znają.

Moja ocena: 6/10.

 

Saga Rodziny Neshov Anne B. Ragde

Nie wiem, czemu, ale sięgając po Sagę rodziny Neshov, miałam wrażenie, że do ręki biorę kryminał. Być może zmyliła mnie śnieżna okładka pierwszej książki (skandynawskie kryminały nieustannie kojarzą mi się ze śniegiem i chatką na uboczu, najlepiej w pobliżu lasu ;)) oraz klimat, w jaki wprowadzają pierwsze strony. Jest dość depresyjnie, mrocznie i surowo, tak jak na porządną norweską opowieść przystało. I powiem Wam, że bardzo mi się ta atmosfera podobała, była ucztą po ckliwym Słowiku. Historia rodziny Neshov jest historią pełną tajemnic, niewyjaśnionych spraw, zadanych cierpień. Bohaterowie to ludzie z krwi i kości, przedstawieni są z godną pochwały wnikliwością. Każdy z nich ma indywidualny rys charakterologiczny, bagaż życiowy, mentalność, inaczej postrzega świat, kieruje się innymi powódkami. I choć fabuła toczy się dość wolno, to nie czułam znużenia, ponieważ emocjonalność (prawdziwa, surowa, bez zbędnych ozdobników) sprawia, że od książek nie można się oderwać. Z ogromną przyjemnością przeczytałam trzy części Sagi (Ziemię kłamstw, Raki pustelnik, Na pastwiska zielone) i z niecierpliwością czekam na czwartą – Zawsze jest przebaczenie.

Moja ocena: 10/10.

 

Wszystko, co lśni Eleanor Catton

Porażona byłam ciężarem i objętością książki Eleanor Catton, swoją drogą najmłodszej laureatki Bookera, właśnie za tę lekturę. Do przeczytania było mi dane ponad 900 stron i ku mojemu zdziwieniu, przez większość czasu spędzonego z tą cegłą w rękach nie czułam znużenia, jak, na przykład, podczas czytania Małego życia Hanyi Yanagihary. Wszystko, co lśni jest powieścią epicką, z ciekawie zarysowanymi postaciami, z porywającą fabułą, której osią główną jest dobrze uknuta intryga. Opowieść snuta wokół tematu jest początkowo nieco trudna w odbiorze (co chwilę pojawia się nowa postać i czasem trudno połapać się we wszystkim), zwłaszcza pierwszy rozdział nieco mnie blokował, ale na szczęście historia w pewnym momencie zwalnia i zaczyna autentycznie wciągać. Za tytaniczną pracę, jaką wykonała autorka w stworzeniu fabuły i wykreowaniu postaci , za szczegółowość oraz umiejętność połączenia na końcu wszystkich elementów w sensowną całość, za ciekawy język – wielkie brawa!

Moja ocena: 7/10.
 

Przeczytaliście coś wyjątkowo interesującego w minionym miesiącu? Jaką książkę możecie polecić?

A może mieliście okazję przeczytać jedną z książek, o których dziś piszę? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

10 komentarzy

  • Odpowiedz Zajawka 11 września 2017 o 22:03

    Moja ulubiona seria wpisów, zaraz po kosmetykach 😀
    U mnie na tapecie MILLENIUM!!!! A jakżeby inaczej 🙂 Ale zaczęłam dopiero rano, do kawki i coś czuję, że zarwę noc dzisiaj, a rano do roboty…

  • Odpowiedz Idyllaablog 11 września 2017 o 19:30

    Oooo coś dla mnie jeśli uporam się z moim małym stosikiem zerknę na sagę

  • Odpowiedz Megan 11 września 2017 o 11:51

    Ja teraz czytam Dziwna i taki jeden, skusiła mnie okładka. Ale jestem na początku i na razie nie chcę się wypowiadać.

  • Odpowiedz Hair Witch Project 10 września 2017 o 17:03

    Kurczę – narobiłaś mi chęci na tę sagę! 😀 Dawno nie czytałam sag po przygodzie z „Kwiatami na poddaszu” i dalszymi jej częściami 😉
    Ja aktualnie mam zamiar usiąść do pierwszej w moim życiu książki Pana R. Mróz pt „Kasacja” 🙂 Aż zacieram ręce z niecierpliwości, tylko doczytam to, co właśnie kończę 😉
    Od siebie z tego miesiąca mogę polecić „Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął” :)) Kapitalna lektura 🙂

  • Odpowiedz Ada 10 września 2017 o 15:39

    Sagę wpisuję na wishlistę, bo kocham skandynawskie klimaty, nawet jeśli to nie są kryminały 🙂

  • Odpowiedz Florka 10 września 2017 o 13:43

    Mam podobnie odczucia po Słowiku. Spodziewałam się autentycznych emocji a tu wieje trochę amerykańską tandetą i sztucznym podtrzymywaniem napięcia. Mnie nie przekonał, aczkolwiek historia ciekawa. No, ale w końcu oparta na prawdziwych wydarzeniach i losach Francuzki walczącej w ruchu oporu.
    Teraz czytam Tulipanową gorączkę. Tak mnie kusiła po wzmiankach o filmach (a Alicię Vikander uwilbiam), więc musiałam!

  • Odpowiedz Chocolade 10 września 2017 o 13:26

    Książki czytane przeze mnie to w 90% kryminały i tym podobne 😉

  • Odpowiedz Asia P 9 września 2017 o 22:35

    Słowik jest totalnie rozklejający i mnie rozłożył. Ale ja generalnie lubię takie książki, a jeśli jest jeszcze tematyka wojenna to w ogóle super.
    Mnie się ostatnio spodobał Promyczek Kim Holden. Tutaj to dopiero uroniłam łez… 🙂

  • Odpowiedz Meg 8 września 2017 o 20:46

    Wszystko co lśni czytałam, ale mnie szło tak ciężko jak tobie z Małym życiem 🙂 Nie porwała mnie i w pewnym momencie całkowicie się pogubilam. Za dużo postaci, wątków, ledwo na końcu polaczylam fakty.
    A teraz zaczynam Sekretne życie pszczół i bardzo ci polecam.

  • Odpowiedz POLA 8 września 2017 o 19:15

    Nie znam żadnej, a przebieram nóżkami na myśl o piątek części Millenium i Oskarżeniu Mroza. Jesienią bedzie czytelniczo pełna fajnych książek ❤❤❤

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: