Naturalna pielęgnacja IOSSI

W makijażu stawiam przede wszystkim na kosmetyki mineralne, w pielęgnacji bliskie mojemu sercu są te, oparte na składnikach naturalnych. Jednym tchem mogłabym wymienić kilka ulubionych marek, ale głodna wrażeń i przyjemności z poznawania nowych produktów, co pewien czas sięgam po dotąd mi nieznane. Taką marką była IOSSI, o której istnieniu nie miałam pojęcia, zanim sympatyczna Joanna, właścicielka manufaktury, zaproponowała, aby wypróbowała kilka kosmetyków.

Wybrałam dla siebie dwa produkty do pielęgnacji twarzy i dwa do pielęgnacji ciała, o których z przyjemnością dziś opowiem.

Rozświetlające serum do twarzy z dziką różą i witaminą C

Gdybym miała wybrać ulubiony kosmetyk do twarzy, zaraz po kremie (lub toniku) z kwasami, wskazałabym serum. W pielęgnacji skóry najważniejsza jest systematyczność i praca zespołowa produktów, ale to serum, moim zdaniem, najmocniej wpływa na kondycję cery. Dlatego zdarza się, że nie użyję kremu, ale serum zawsze. Najbardziej odpowiadają mi te o oleistej konsystencji, takiej, jaką posiada różane, choć pachnące jak skórka cytrusa, IOSSI. Serum rewelacyjnie nawilża, lekko natłuszcza i napina cerę. W ciągu kilku dni od pierwszego użycia twarz nabrała ładniejszego kolorytu i stała się bardziej jędrna. Zniwelowało także oznaki zmęczenia spowodowane nocnym wstawaniem do dziecka, a po około dwóch tygodniach widocznie rozjaśniło świeże, ale i uporczywe przebarwienia potrądzikowe.

Opakowanie bardzo dobrze współgra z płynną konsystencją. Pipetka pozwala precyzyjnie wydzielić tyle kropli, ile potrzebujemy –  u mnie dokładnie sześć – kropla na czoło, brodę, szyję, dekolt i po kropli na każdy policzek. Nie muszę dodawać, że serum jest szalenie wydajne? 🙂

Najczęściej stosuję je na noc, solo lub pod krem. W dzień aplikuję je wtedy, gdy wiem, że nie będę nakładać makijażu. Jednak oleista formuła przy cerze mieszanej nie jest najlepszą bazą pod podkład, a poza tym mnie i tak szkoda ścierać pędzlem kosmetyk z pięknym, naturalnym składem.

Kosmetyki-naturalne-IOSSI

Krem z olejem awokado, Naffi, 100% naturalny

Kosmetyk na bazie wody różanej, pachnący kwiatowo, choć z nutą cytrusową, o konsystencji kremu do tortu – jedwabiście gładkiej i zwartej. Fantastycznie nawilża i wygładza oraz lekko natłuszcza. Mam również wrażenie, że wpływa na leczenie drobnych niedoskonałości (zdarzyło mi się aplikować go punktowo). W niewielkiej ilości jako tako nadawał się pod podkład (zarówno sypki, mineralny jak i płynny, drogeryjny), ale raczej nie był moim ulubionym wyborem. Bardziej lubiłam go na noc, bo wtedy nie musiałam obawiać się o nakładaną ilość i w pełni korzystać z bogactwa składników, jakie oferuje.

Regenerujące masło do ciała Mandarynka i masło shea

Nazwa kosmetyku idealnie oddaje jego konsystencję – zbitą, ale jednocześnie przypominającą napowietrzony mus. Używałam go z ogromną przyjemnością, bo jak wiecie, jeśli czytacie blog na bieżąco, mam ogromną słabość do maseł w takiej formie. Skóra po jego zastosowaniu od razu zyskuje na miękkości – staje się nawilżona, nabiera zdrowego blasku, znikają przesuszone miejsca. Jego zaletą jest także pyszny, cytrynowy zapach, jak kremu lemon curd. Zużyłam je ekspresowo, choć oszczędnie smarowałam się nim tylko po prysznicu. Wydajność ma zdecydowanie niższą niż kremu Naffi czy serum.

Kosmetyki-naturalne-IOSSI

Energetyzujący peeling do ciała z olejem z pestek moreli Mandarynka i pomarańcza

Ostatni, ale godny polecenia równie mocno, co trzy poprzednie, jest pachnący jak pomarańczowe cukierki musujące peeling cukrowy. Jeśli znacie tego typu produkty, domyślacie się pewnie, że to niezły zdzierak, którego ostrość łagodzi nieco oleista baza w postaci, między innymi, oleju z pestek moreli, masła shea i oleju ryżowego. Peeling dostaje ode mnie dużego plusa, poza skutecznym wygładzeniem, ujędrnieniem i natłuszczeniem skóry, za wygodną w stosowaniu formę. Drobinki dobrze trzymają się ciała, nic nie spływa między palcami, nie odpada przy próbie rozmasowania. No i rzecz ostatnia – jest bardzo wydajny. Stosuję go często i w ciągu miesiąca zużyłam zaledwie jedną trzecią pojemności.

A Joannę, autorkę kosmetyków i właścicielkę krakowskiej marki IOSSI, możecie bliżej poznać dzięki filmowi, w którym pokazuje, jak samodzielnie zrobić prosty peeling kokosowy.

Podsumowując moje wrażenia: najbardziej polubiłam serum z różą i witaminą C. Jego działanie – przede wszystkim poprawa kolorytu cery, nawilżenie, wygładzenie i ujędrnienie – jest szybko zauważalne i długotrwałe. Na drugim miejscu peeling – za skuteczne złuszczanie naskórka, wygodną konsystencję oraz walory wizualno – zapachowe. Na trzecim krem i masło, które wyróżniają się wysokim poziomem nawilżenia i natłuszczenia skóry.

Składy kosmetyków oraz szersze opisy znajdziecie na stronie IOSSI. Tam też przeczytacie o wyjątkowości składników zawartych w kosmetykach.

Chętnie poznam Wasze ulubione kosmetyki z kategorii naturalnych. Lubicie szczególnie któreś marki? A może miałyście okazję wypróbować już pielęgnację IOSSI?

47 Komentarzy

  • Kosmetyki fajne ale swoje kosztuja.
    ps. piekne zdjecia

  • Czytałam wiele dobroci o tej marce i ich kosmetykach,mają natruralne i porządne składy,niestety są drogie,ale na pewno warte wypróbowania.
    Ja chętnie bym te kosmetyki testowała,gdyby była taka możliwość

  • Ja używam olejku IOSSI od bardzo niedawna. Znalazłam go przypadkiem na Showroom i stwierdziłam, że może jednak warto spróbować.

  • Ja odkryłam markę iossi całkiem niedawno- przeglądałam jak zawsze rożne strony z ubraniami i przepadłam- iossi mnie przyciągnęło i uzależnia powoli 😀

  • Ja ostatnio też się zakochałam w naturalnych kosmetykach.. całą chemię spod prysznica wywaliłam do kosza, albo używam do mycia podłóg 😀 mam ochotę wypróbować wszystko z tej recenzji, co się pewnie stanie 😀 moim niedawnym superodkryciem jest marka Be Organic <33 szczególnie peeling i balsam do ciała, ale jeszcze wszystkich kosmetyków ich nie miałam okazji przetestować.

  • Ostatnio na noc zaczęłam używam olejku na twarz i zauważyłam znaczną poprawę, więc tym bardziej zainteresuje się tą marką 😉

  • Pierwszy raz słyszę o tej firmie. I to serum wpadło mi w oko. Ale cena odrobinę odstrasza. Szukam czegoś co pomoże mi usunąć stare przebarwienia. Potrzebuję czegoś skutecznego. Możesz jakieś inne zamienniki polecić?

  • Od razu pędzę na ich stronę bo pokazałaś prawdziwe cuda! jestem baaaaardzo zainteresowana tymi produktami.

  • Kochana, ja mam pytanie nie w temacie. Jaki szampon drogeryjny polecasz? Mam skórę suchą, ale bez łupieżu i szukam czegoś delikatnego.

    • Może szampon Dermedic? Ale on nie jest drogeryjny, tylko z apteki. Przy wrażliwej skórze warto sięgać po dermokosmetyki.
      Ostatecznie możesz wypróbować szamponu Babydream dla dzieci (Rossmann).

  • Bardzo zachęcajaco wygladaja te kosmetyki i napewno warte przetestowania:)

  • Czy to serum będzie nadawało się do cery tłustej i trądzikowej?

  • Koleżanka ma to serum i masło i mnie namawiała na zakup. Ma duży problem z przebarwieniami na czole (kiedyś chodziła ciągle na solarium) i liczy, że jej to trochę pomoże. Poza tym robiła dermabrazje i kwasy. Myślisz, że pomoże?

    • Jeśli to są stare przebarwienia po solarium to pomocniczo serum na pewno warto stosować. Obawiam się jednak, że będzie musiała skorzystać jeszcze raz z kuracji kwasami.

  • To serum jest żółte, czy barwi skórę?

  • Super, ze na naszym rynku pojawiają się takie perełki. Z pewnością kiedyś przetestuję 🙂

  • Oj… Tyle dobra. Spodobało mi się już na FB, ale po przeczytaniu podoba mi się jeszcze bardziej !!! Genialne są te produkty. Każdy z osobna podoba mi się bardzo bardzo 🙂
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

  • Oj wypróbowałabym 😀 Skusił mnie każdy z tych kosmetyków, niestety nie miałam jeszcze z nimi do czynienia 🙂

  • Ja właśnie testuję to serum i będę o nim wkrótce pisać 🙂 mam też próbkę tego samego kremu do twarzy 🙂 świetne są naturalne produkty, ja już całkowicie przedstawiłam się na taką pielęgnację i nieśmiało zaznajamiam się z naturalnymi produktami do makijażu choć tu wiem że do końca nie zrezygnuję z tych „normalnych”. Super że powstaje tyle świetnych marek i to polskich!

    • U mnie pól na pół. Mam w kosmetyczce kremy z dodatkiem silikonów, bo potrzebuję od czasu do czasu, na przykład, na ważne wyjścia mocno wygładzający kosmetyk, przedłużający trwałość podkładu. Ale na co dzień raczej staram się stawiać na proste składy.

  • Czy to serum można stosować w ciąży?

  • To serum zapowiada się cudownie 🙂 Uwielbiam sera, a z witaminą C szczególnie. No i jeszcze wyprodukowane przez krakowską firmę <3

  • Jakie piękne zdjęcia! I te ruchome grafiki, rewelacyjne!
    Jestem fanką kosmetyków z naturalnymi składamy, najlepiej jak najprostszymi. Mam cerę niezbyt wymagającą i wychodzę z założenia, że po co ładować na nią silikon czy parafinę, jeśli mogę czyste oleje, masła i ekstrakty. Dotąd używałam głównie Lavery, Sylveco i Biolaven. Chętnie poczytam więcej o IOSSI. Pozdrawiam!

  • Zgodzę się z tobą, że najważniejsza jest regularność, bo nawet najlepszy krem nie zadziała jeśli nie nakładamy maseczek i peelingu. O Iossi słyszałam na jakimś blogu, nawet całkiem niedawno. Kosmetyki wyglądają ciekawie, mogłabym kupić serum i masło.

  • Chcę to serum! Ja z kolei jestem „nieserumowa”, krem i krem pod oczy to maksimum moich chęci :D.

    • A ja leniwa pod kątem kremów pod oczy. Choć myślę, że to też kwestia częstych podrażnień. Niewiele kremów nie powoduje u mnie czerwonych spojówek.

  • Bardzo zaintrygowałaś mnie tym serum. Ostatnio tyle się mówi o tego typu produktach, że chętnie jakiś bym wypróbowała.

  • Nigdy o tej marce nie słyszałam, ale po Twojej opinii miałabym ochotę wypróbować w zasadzie wszystko ; ) Uwielbiam mocne peelingi, które jednocześnie nawilżają! I ciekawa jestem czy krem i serum dałyby radę ruszyć moje przebarwienia po wypryskach, mam z nimi spory problem ;(

    • Ja tak samo! Przepięknie te wszystkie kosmetyki wyglądają i jestem ciekawa ich działania 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.