Mój tegoroczny urlop był czasem maksymalnego wyluzowania, wyciszenia i spokoju, z dala od dużego miasta. Od zwiedzania starych murów wolimy przestrzeń, świeże powietrze i naturę, dlatego kurs na te lato to góry!

Minimalistycznie podchodzę również do pakowania się. Zabieram mało: ubrań, kosmetyków, zabawek dla dzieci, ponieważ z doświadczenia wiem, że i tak połowa zabranych rzeczy nie przydaje się. 

Jeśli chcecie podejrzeć kawałek mojej minimalistycznej walizki, kilka niezbędników, które zabrałam ze sobą w podróż, zapraszam!

Zarówno jeśli chodzi o pielęgnację jak i makijaż, biorę tylko to, co muszę. Na wyjeździe wrzucam na pielęgnacyjny luz, używam jednego kremu, a maluję się w duchu makeup no makeup. Na pierwszy ogień makijaż!

Delikatny, ekspresowy makijaż to fajna odskocznia od codziennego starannego malunku do pracy, dlatego tym razem zabrałam ze sobą:

  • Lekki podkład Fit Me! – zaskakująco dobrze kryje, jest trwały i niemal niewyczuwalny, cienka warstwa wyrównuje koloryt i jest niewidoczna na skórze + gąbeczka Semilac – zamiast wielu pędzli zabieram jedną gąbeczkę, którą aplikuję podkład, róż i puder. Ta od Semilaca jest mięciutka, przyjemna dla skóry, równomiernie rozkłada kosmetyki i bardzo szybko schnie (zwłaszcza wystawiona po makijażu na balkon :)) (więcej o niej przeczytacie we wpisie o ulubionych gadżetach beauty: Ulubione gadżety urodowe),
  • Tusz L’Oreal Volume Million Lashes (złota wersja) – od lat sprawdzony tusz, który nigdy mi się nie rozmazuje i nie osypuje, w wakacje wolę skupiać się na odpoczynku, a nie zerkaniu w lusterko za poprawkami, dlatego właśnie złoty tusz ląduje w mojej kosmetyczce,
  • Paletka do brwi z pędzelkiem L’Oreal – moje brwi są bardzo jasne i nawet, gdy zrezygnuję z reszty kosmetyków, brwi muszę lekko uzupełnić, żeby “jakoś” wyglądać :). Tę paletkę mam zawsze w kosmetyczce.
  • Błyszczyk Semilac Candy Lips, odcień 097 Indian Roses – matowe pomadki zostawiam na powrót do pracy, latem wolę subtelny połysk, który nadaje makijażowi świeżości. Błyszczyk Semilac ma tę zaletę, że się ma całkiem niezłą pigmentację jak na błyszczyk, nie klei się i nawilża usta, dlatego jest moim wyborem w czasie urlopu. Do wyboru mamy naprawdę wiele odcieni.

  • Róż Bourjois Duo 03 Carameli Melo – subtelnie połyskujący, o pięknym brzoskwiniowym odcieniu, który świetnie komponuje się z lekką opalenizną, do tego trwały i nie tworzy plam na skórze,

Jak wygląda Wasza wyjazdowa kosmetyczka, minimalistyczna czy wypchana po brzegi? 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *