Koral idealny ♥ Lady Luck Velvet Touch GOSH

Jeśli czytałyście wpis o moim ulubionym makijażu to wiecie, że jestem osobą, której najbardziej zależy na maksymalnym efekcie, tj. na podkreśleniu atutów i zatuszowaniu niedoskonałości, przy jednoczesnym zastosowaniu minimalnej liczby produktów oraz wkładu pracy. Minimalizm lubię także w kolorystyce. Zdecydowanie częściej maluję się subtelnie niż mocno. Chętniej sięgam po bezpieczne beże czy brązy niż po kolory zwracające uwagę. Najbardziej dotyczy to pomadek. Dziesięć razy zastanowię się zanim wyjdę z domu, na przykład, z czerwienią na ustach. Nawet jeśli już po nią sięgnę, zazwyczaj ostatecznie i tak ją ścieram i nakładam coś delikatnego. Wyraziste usta są więc u mnie rzadkością. Chyba, że… No właśnie, chyba, że trafię na odcień, w którym zakocham się od pierwszego nałożenia. Pierwszy z brzegu przykład? Lady Luck GOSH, bohaterka dzisiejszego wpisu.:)

Lady Luck (nr 151) z serii Velvet Touch od GOSH to piękny, lekko zgaszony koralowy – czerwień z idealnie wyważoną ilością koloru pomarańczowego. Soczysta, wibrująca i niesamowicie twarzowa. Mimo, że jestem fanką ust subtelnych to w tym kolorze nie czuję się przemalowana.

Wykończenie pomadki nazwałabym lekko błyszczącym. Nie posiada wprawdzie drobinek, ale jej bardzo kremowa konsystencja, zapewniająca poślizg podczas malowania sprawia, że szminka nadaje ustom lekko mokry wygląd.

Szminka zamknięta jest w czarnym, matowym opakowaniu zamykanym na klik, które zabezpiecza przed otwieraniem się w torebce.

Pomadka bardzo dobrze współpracuje podczas aplikacji – ładnie układa się na ustach i przy odpowiedniej kondycji warg nie wykazuje tendencji do smużenia i prześwitywania (jej pigmentacja na duży plus!). Jeśli jednak ustom daleko do ideału, szminka osadza się na skórkach, wchodzi w załamania i ogólnie podkreśla wszystko to, co chciałybyśmy ukryć.

Odżywcza formuła oparta na olejkach (m.in. rycynowym) daje wrażenie, że kosmetyk nawilża. Moim zdaniem, tego nie robi, ale też ich nie wysusza. Jest pod tym względem neutralna.

Trwałość pomadki nie jest jej mocną stroną. Przez jej lekko tłustą postać łatwo ulega ścieraniu (zarówno na złączeniu warg jak i w obrębie konturu). Nie jest w stanie przetrwać posiłku a i na szklance po napoju pozostawia znaczne ślady.

Na pierwszy rzut oka wydawało się, że Lady Luck to pomadka ze sporym potencjałem. Jej niewątpliwą zaletą jest piękny, twarzowy odcień, łączący w sobie nuty czerwieni i pomarańczu. Pozytywnie odebrałam także kremową formułę, która nadaje ustom wygląd nawilżonych i zadbanych. Minusem jednak jest jej trwałość, wymagająca ciągłego kontrolowania w lusterku. Gdyby nie rozmazywała się tak łatwo, mogłaby zostać jedną z moich ulubionych szminek.

Lady Luck to przykład idealnej koralowej pomadki, jednak kosmetyk przeciętny pod względem jakości. Dzięki tej szmince wiem jakiego odcienia będę szukać w najbliższym czasie, oczywiście pośród szminek bardziej trwałych.:)

Polecicie mi jakąś ładną koralową szminkę o dobrej trwałości?

48 thoughts on “Koral idealny ♥ Lady Luck Velvet Touch GOSH

  1. Przetestowałam minerały. Mam z nimi taki problem że na nosie widać pyłek to znaczy nie wtapiają się w tym miejscu, czy może dlatego że za mało nakremowałam buzię? Ogólnie są fajne, lekkie, u mnie krycie jest też lekkie raczej nie średnie jak obiecuje producent.

  2. Wyglądasz pięknie Idalio :* kolor jest cudowny, niezwykle twarzowy, ślicznie Ci w nim. Mam koralowa pomadkę z Maybelline Color Whisper numerek 430 Coral Ambition, ale ma w sobie jednak więcej nut pomarańczowych tak mi się wydaje, co nie zmienia faktu, że jest świetna, niestety już wycofane są te pomadki.
    Pewnie trudno będzie znaleźć podobny kolor, ale owocnych poszukiwań życzę, daj znać na blogu jak znajdziesz coś podobnego i trwałego.
    Będąc w temacie pomadek, zdradź proszę jak temperujesz pomadkę w kredce Zoeva Lip Crayon, nie mogę sobie z nią poradzić… 😉 powinna być wysuwana albo mieć załączoną temperówkę, w dzisiejszych czasach to już standard 🙂

  3. piękna, bardzo Ci w niej do twarzy 🙂
    jeśli chodzi o trwałość, to coś za coś, kremowa konsystencja nie idzie w parze z trwałością 😡

  4. U mnie ona wygląda bardziej jak brzoskwinia z dodatkiem koralu;) zanim się (sztucznie) opaliłam, to mogłam w niej straszyć! teraz wygląda nieźle:) mam jeszcze dwie szminki z gosha, bo ta formuła bardzo mi się podoba!

Odpowiedz na „AnonimowyAnuluj pisanie odpowiedzi