Kolor, który pokochają twoje włosy, czyli zapowiedź nowości Schwarzkopf – Nectra Color

Gdy farbowałam włosy na brązowo, dobór farby był oczywisty – henna. W ostatnich miesiącach, w związku z marzeniem o rozjaśnieniu obecnego odcienia włosów, przeżywam mały dylemat związany z powrotem do koloryzacji chemicznej. Marzą mi się włosy jasne, najlepiej w odcieniu złocistego ciemnego blondu. Wiem jednak, że nie wiadomo, jakbym się starała, takiego stanu naturalnymi sposobami nigdy nie osiągnę. Ta smutna świadomość powoduje, że rozważam sięgnięcie po farbę drogeryjną. Jeśli jednak miałabym jakąś wybrać, byłby to na pewno kosmetyk bez amoniaku. 

Z meili od Was dowiaduję się, że i Wy macie podobne dylematy (szczególnie dziewczyny, które są blondynkami, walczącymi z ciemnym odrostem) – z jednej strony marzycie o danym kolorze, którego nie da się osiągnąć środkami ziołowymi, a z drugiej chciałybyście bardziej naturalnej koloryzacji włosów. Zawsze wtedy odpowiadam, że niestety, ale Cassia odrostów nie pokryje. Może jedynie nadać im miodowej poświaty (tak jak robi to u mnie na szarym, mysim jasnym brązie w połączeniu z sokiem z cytryny i naparem rumianku), lecz pigmentu we włosie nie ruszy. Warto ją stosować jako odżywkę odbudowującą, eliminującą ewentualne szkody powstałe na włosach. Ja w każdym razie, jeśli zdecyduję się na blond farbę to z pielęgnacji Cassią z pewnością nie zrezygnuję.
Na rynku co chwilę pojawiają się kosmetyki koloryzujące, w których zastosowano mniej lub bardziej innowacyjne rozwiązania. Tak zwane farby nowej generacji o mniej szkodliwych formułach, pozwalające zmniejszyć uszczerbek na włosach. Producenci dodają do nich olejki, ekstrakty, wyrzucają ze składów np. drażniący amoniak. Jedną z takich farb jest nowość marki Schwarzkopf, mianowicie Nectra Color. Ponieważ sama, jak już wspominałam, rozważam rozjaśnienie obecnego koloru i jestem pozytywnie nastawiona do ewentualnych zmian w koloryzacji (szczególnie jeśli ma być delikatniejsza), zdecydowałam się przedstawić na blogu materiały promocyjne, które otrzymałam od producenta. Jeśli stosujecie trwałą koloryzację chemiczną, być może i Was zainteresuje ta nowość. 
Co obiecuje Schwarzkopf? 
  • brak amoniaku w składzie 
  • niezrównany blask 
  • wyjątkowe odżywienie 
  • boski kwiatowy zapach 
Farba Nectra Color z nektarem kwiatowym i olejkiem roślinnym wygładza włókna włosów, nie zawiera amoniaku. Posiada intensywne pigmenty koloru, dzięki którym kolory są trwałe, głębokie i świetliste. Doskonale pokrywa siwe włosy. Odżywka pielęgnująca połysk intensywnie odżywia włosy, nadając im miękkość i głęboki blask. 
Farba promowana jest hasłem: Kolor, który pokochają twoje włosy! Do myśli przewodniej produktu nawiązuje przyjemne dla oka, miłosne wideo promocyjne 🙂

(function() {
if (document.readyState === ‚complete’) return;
if (typeof EbuzzingCurrentAsyncId === ‚undefined’) window.EbuzzingCurrentAsyncId = 0;
else EbuzzingCurrentAsyncId++;
var containerId = ‚EbuzzingVideoContainer’ + EbuzzingCurrentAsyncId;
document.write(”);
var s = document.createElement(‚script’);
s.async = true; s.defer = true;
s.src = ‚//crunch.ebuzzing.com/seed_buzz1371460.js?target=’ + containerId;
var x = document.getElementsByTagName(‚script’)[0];
x.parentNode.insertBefore(s, x);
})();

A Declaration of Love by Nectra Color

Paleta dostępnych kolorów: 100 Czerń, 220 Granatowa Czerń, 300 Brązowa Czerń, 400 Ciemny Brąz, 468 Czekoladowy Brąz, 499 Ciemna Wiśnia, 500 Naturalny Brąz, 662 Nugatowy Brąz, 668 Orzech Laskowy, 688 Intensywna Czerwień, 845 Pralina, 900 Naturalny Blond, 1000 Jasny Naturalny Blond, 1020 Jasny Perłowy Blond. 
Nectra Color jest do kupienia na tę chwilę wyłącznie w sklepach internetowych, prawdopodobnie wkrótce pojawi się w drogeriach. Jej cena to ok. 19 zł.
Edit: farba dostępna jest już w Rossmannie w cenie 24 zł. Panna Vejjs, dziękuję za info 🙂

Dajcie znać, jakie są Wasze obecne dylematy urodowe 🙂

Wpis zawiera materiały promocyjne marki Schwarzkopf

Wpisy, które mogą Ci się podobać

42 komentarze

  • Odpowiedz Anita Piątek 20 lutego 2014 o 22:14

    Ja używam tyko farb w piance 🙂 Tylko taką jestem w stanie sama się pofarbować 😉

  • Odpowiedz Żanett 15 lutego 2014 o 20:13

    Już od dawna borykam się z problemem, co tu zrobić, żeby włosy były jasne, a od chemii trzymać się z daleka 😉 Mój naturalny kolor to ten typowy mysi, od 10 lat farbuję go na złote blondy. Przez tyle lat przetestowałam chyba wszystkie farby drogeryjne i wniosek mogę wysnuć jeden: trzymać się od nich z daleka 😉 Każda miała jakiś feler: albo włosy leciały na potęgę, albo włosy niszczyły się tak, że końcówki wykruszały się w mgnieniu oka, albo kolor wypłukiwał się do szarości. Obecnie od ponad roku używam Color & Soin Miodowy blond i jestem z tej farby baardzo zadowolona – wreszcie nie mam popalonych włosów, kolor w ogóle się nie wypłukuje, a włosy lśnią jak szalone. Ale wiadomo, wszystko najlepiej sprawdzić na sobie – słyszałam opinie dziewczyn, że ta farba zniszczyła komuś włosy, powodowała wypadanie czy że włosy wyszły wściekle czerwone. Tym bardziej cieszę się, że u mnie działa tylko na plus. Sama zastanawiałam się też nad Cassią, ale właśnie zniechęciło mnie to, że na odrosty nie zadziała, czyli wydatki podwójne, na farbę i hennę. Ach te blondy, może w końcu znajdzie się na nie złoty środek 😉

  • Odpowiedz Kamila 15 lutego 2014 o 17:31

    Ja też zrobiłam skok w bok po rocznym hennowaniu. Zamarzył mi się jaśniejszy kolor, mniej paćkania itp. Wybór padł na color&soin 6g ciemny złoty blond ( bo apteczna, bez amoniaku, niby delikatna). Włosy wyszły koloru starego złota, co mnie nie zdziwiło (hennowanie…). Za to byłam przerażona stanem włosów po jednej tylko aplikacji- od razu przy spłukiwaniu zaczęło ich trochę wypadać, hennowy przesusz to przy tej farbie pikuś- włosy były nadpalone, a trzymałam ją 30 minut. Stan ustabilizował się dopiero po kilkukrotnym użyciu kasji i olejowaniu. Żałuję użycia chemii i już nie mam ochoty na eksperymenty. Wracam do henny z podkulonym ogonem.

    • Odpowiedz Liv 15 lutego 2014 o 17:46

      No to klops. Gdyby chociaż hennowanie było mniej uciążliwe… Nie znoszę zapachu henny, zmuszam się do każdego kolejnego jej użycia 🙁

  • Odpowiedz Dziunai 15 lutego 2014 o 14:27

    Są w SuperPharmie 😉 Mimo, że tam pracuje kompletnie nie pamietam ile kosztuje ^^

  • Odpowiedz Czarnowłosa 14 lutego 2014 o 14:49

    Ja właśnie opisałam na moim nowym blogu o dylemacie odnosnie farbowania. Henna czy jakaś delikatniejsza farba chemiczna? Na razie zastanawiam się, a interesuja mnie tylko kolory czarne.

  • Odpowiedz naturaipiekno 14 lutego 2014 o 13:10

    ja jednak staram się powoli wracać do swojego naturalnego koloru, blond mi strasznie wyniszczył włosy, zapuszczenie teraz to długi i mozolny proces:/ mam ładne włosy ok 7cm od głowy:P te nie traktowane blondem. Jak miałam swój kolor to minimalna pielęgnacja mi wystarczała:)

  • Odpowiedz Beata Baranowska 14 lutego 2014 o 09:52

    Idalio jeżeli rozważasz odejście od henny polecam farby Herbatint lub dostępną w dozie Color&Soin, ja byłam z nich zadowolona;)

  • Odpowiedz One_LoVe 14 lutego 2014 o 08:28

    Ja ostatnimi czasy używam Syossa. 😉

  • Odpowiedz Li 13 lutego 2014 o 22:31

    A farby Biokap?

  • Odpowiedz Agnieszka Ejneberg 13 lutego 2014 o 21:57

    Proszę nie ekscytujcie sie tak farbą bez amoniaku, ponieważ zawiera ona '' w zastępstwie'' jeszcze gorszy składnik tzw. MEA czyli monoetyloaminę. Związek ten pozostaje we włosach nawet do miesiąca, i powoduje wypadanie włosów. Nie ma zapachu, więc wydaje się nam, że jest łagodniejszy, a jest wręcz odwrotnie. Amoniak działa na włosy tylko przez chwilę w porównaniu z MEA. Jednak jego drażniący zapach wywołuje u nas odczucie ''strasznej chemii''. Oczywiście nie jest on obojętny, ale monoetyloamina jest jescze gorsza.

    • Odpowiedz schneewittchen 14 lutego 2014 o 23:43

      Zgadzam się, MEA jest gorsza niż amoniak, bo osadza się na włosach. Tego typu farby polecane są do odświeżenia skonkretyzowanego koloru na długości włosów. Jednak nie nadaje się do co miesięcznego maltretowania odrostów.

    • Odpowiedz Żanett 15 lutego 2014 o 20:02

      ale też nie każda farba, która nie ma amoniaku, musi zawierać monoetyloaminę. Color & Soin nie zawiera ani jednego, ani drugiego i ja jestem z niej bardzo zadowolona 😉

    • Odpowiedz Ja 23 września 2014 o 10:53

      Żanett, niestety Color & Soin zawiera MEA, tylko pod sprytnie ukrytą nazwą Ethanolamine, na stronie producenta jest napisane, że Ethanol jest substancją nieszkodliwą, ale to to synonim MEA. Farbowałam włosy C&S 2 lata, na początku byłam zachwycona, teraz odchodzę od tej farby, bo włosy wypadają mi garściami;(, a włosy potwornie porowate;(

  • Odpowiedz Czarodzielnica 13 lutego 2014 o 21:44

    Hmm, ciekawa alternatywa dla hennowania. Ja hennuję już bezustannie kilka lat, ale teraz mam ochotę na coś jaśniejszego. 🙂 Ale z kasji też nie zrezygnuję, wspaniale odżywia włosy.

  • Odpowiedz Vashti 13 lutego 2014 o 21:28

    Po ostatnim hennowaniu końcówki wyszły mi nieco ciemniejsze i w dodatku są w bardziej chodnym odcieniu. Kolor się trochę wypłukał, ale odcień końcówek nadal jest chłodniejszy…poza tym mam blond odrost i coraz częściej marzę o powrocie do naturalek. Niestety, farbowałam henną na jasny brąz i chyba żaden fryzjer nie podejmie się farbowania ich na blond…

  • Odpowiedz Alcziks 13 lutego 2014 o 21:18

    Ja jestem bardzo ciekawa nugatowego brązu czy jakoś tak, widziałam ostatnio w rossmannie i już miałam brać ale chyba poczekam na jakieś recenzje bo troszkę się boje zmieniać farbę

  • Odpowiedz Mika.Lifestyle 13 lutego 2014 o 20:48

    Hmmm no ja sie strasznei przejechalam z tym efektem bez amoniaku itp po garnier olia wiec wybieram jednak fryzjera :)_

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 13 lutego 2014 o 21:23

      Mika, nie miałam jeszcze Olia, ale możliwe, że ją sprawdzę. Czyli u Ciebie lepiej sprawdzają się te z amoniakiem?

  • Odpowiedz Yellow Raincoat 13 lutego 2014 o 19:54

    W gazetce z natury są po 17zł więc w jakichś naturach pewnie też się znajdą 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 13 lutego 2014 o 21:19

      No to widzę, że w ogóle weszły już do drogerii 🙂 Jak byłam ostatnio w Naturze i Rossie to ich nie widziałam.

  • Odpowiedz pannajoanna 13 lutego 2014 o 19:50

    Ja bym bardzo chciała odrobinę przyciemnić włosy, marzy mi się taki czekoladowy brąz, a moje włosy mają jakąś głupią tendencję do ciągłego jaśnienia. Jednak na farbę chemiczną się pewnie nie zdecyduję, bo mało kiedy wychodził mi kolor taki, jakiego oczekiwałam, a z brązami mam dodatkowy problem – choćby brąz miał wyjść jasny to jest 80% szans, że wyjdzie czarny..

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 13 lutego 2014 o 21:17

      pannajoanna, moje też ciut jaśnieją od słońca, ale nie na tyle, by kolor mnie zadowalał (naturalnie jest po prostu szary :D).
      To może wybieraj ciemne blondy?

    • Odpowiedz pannajoanna 13 lutego 2014 o 21:51

      Przy ciemnym blondzie też już mi raz wyszła czerń, więc nadal jestem sceptyczna. Mi właśnie jaśnieją bardzo, dosłownie parę słonecznych dni i już mam na włosach jakąś żółtawą poświatę, eh..

  • Odpowiedz Ewulette 13 lutego 2014 o 19:44

    Ja jestem mega ciekawa blondów 🙂

  • Odpowiedz Lena Majewska 13 lutego 2014 o 19:34

    Widziałam tą farbę w Super Pharm, ale nie pamiętam ile kosztowała.

  • Odpowiedz Cosmetics friend 13 lutego 2014 o 18:53

    Używałam kolor 'Pralina'- świetny odcień ja z obrazka! Farba rzeczywiście nie wpłynęła negatywnie na kondycję włosów, plus pachnie naprawdę ładnie! Więc polecam, w Rossmannie jest w promocji za 16 zł z groszem 🙂

  • Odpowiedz Monika 13 lutego 2014 o 18:49

    Jestem jakaś uprzedzona do Schwarzkopfa. Według mnie te ich Palette to najgorsze farby, więc po ich nowości pewnie też nie sięgnę. Za to wczoraj pierwszy raz się hennowałam, orzechowy brąz pokrył moje stadko siwych więc jestem zadowolona, wiadomo, nie sa ciemne, raczej złociste, ale tyle wystarczy. 🙂 Ciekawe ile się utrzyma…

  • Odpowiedz Kaś Lifeinblondcolor 13 lutego 2014 o 18:35

    Mi się udało wrócić do swojego koloru farbą Londa Świetlany blond. Oczywiście wyszedł złoty, a nie szary jak na opakowaniu. Wcześniej każde farbowanie kończyło się rozczarowaniem – albo kolor szybko spływał albo po prostu nierówno chwytało. :/
    Poza tym Idalio uważaj na Schwarzkopfa, za każdym razem jak próbowałam ich farb to wychodziły mi na głowie ciapki i plamy, a każdy kolor łapał o jakieś 3 tony zbyt ciemno…

  • Odpowiedz Goldika 13 lutego 2014 o 18:34

    też widziałam ją w Rossmanie.
    Przerobiłam już trochę farb i z dostępnych na rynku polecam jednak te profesjonalne. Są bardziej przewidywalne w tym jak wyjdzie kolor. Mam wrażenie, że trochę mniej niszczą.
    Sama obecnie czaję się na bezamoniakową Wellę Color Touch 🙂

  • Odpowiedz Liv 13 lutego 2014 o 18:26

    Nie marzę póki co o zmianie koloru – urodziłam się ciemnowłosa i w takim kolorze czuję się dobrze, ale już męczy mnie hennowanie (szczególnie zapach po prawie 2 latach daje mi się we znaki). Rozglądam się za jakąś łagodniejszą farbą i skłaniałam się już ku Color&Soin, ale jeszcze zerknę na Nectrę.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 13 lutego 2014 o 20:46

      Liv, ja kiedyś zrobiłam do C&S, ale farba mnie uczuliła (test alergiczny na szyi) i nie zdecydowałam się na położenie na głowę.

  • Odpowiedz Panna Vejjs 13 lutego 2014 o 18:19

    Kupiłam ją w Rossmannie za jakieś 24 zł u siebie w mieście i na dniach pojawi się u mnie na blogu recenzja, niestety nie będzie zbyt pochlebna .. a pokładałam w niej ogromne nadzieje 😉 Oczywiście wybrałam czerń.

  • Odpowiedz Justyna 13 lutego 2014 o 18:15

    W takim razie muszę wypróbować 🙂

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: