Inspiracje Lifestyle

Kindle, czytnik marzeń ♥

Czytnik Kindle

Najlepszy zakup ostatnich miesięcy, a może i lat? Bez wątpienia Kindle, czytnik, który sprawia, że czytam chętniej, częściej i więcej. Gdy pokazałam go w kilku wpisach na blogu i kiedy pojawia się na Instagramie, pytacie o niego i moją opinię na temat jego funkcjonalności. A więc odpowiadam i opowiadam. 🙂

Kindle 7, bo tę wersję posiadam, jest moim pierwszym czytnikiem. Zanim go kupiłam, czytałam książki w formie tradycyjnej oraz pod postacią e-booków: na tablecie i telefonie. Zarówno jedna jak i druga forma ma wady i zalety. Książki na papierze to przyjemność dotykania i wąchania, szelest kartek i możliwość zapełniania półek i kolekcjonowania namacalnej biblioteczki. To także ciężar opasłych tomów i zajmowanie miejsca w mieszkaniu. Wirtualne książki nie pachną, nie szeleszczą i nie można wtykać w nie kolorowych zakładek, ale za to nic nie ważą i nie zajmują miejsca. To sprawia, że zawsze pod ręką możemy mieć ulubione tytuły lub pobrać nowe w kilka sekund. Poza tym często są sporo tańsze niż tradycyjne odpowiedniki.

Czytnik Kindle

Od zawsze byłam ogromną fanką tradycyjnych książek i długo zajęło mi przekonanie się do przejścia na „drugą stronę” czytelniczej barykady. Być może powodem było nie tyle przywiązanie do papieru, a  urządzenie, na którym czytałam. Choć na tablecie i telefonie zainstalowałam porządną aplikację do czytania (MoonReader +, gorąco polecam, jeśli zdarza Wam się czytać e-booki), dopiero, gdy czytnik na stałe zawitał do mojego domu, zrozumiałam jego fenomen.

Wymiary i waga czytnika Kindle

Kindle jest urządzeniem niewielkim i lekkim. Jego wymiary to 12,5 x 16,5 cm. Jeśli nie wpakuję go w moje pancerne etui z grubego filcu, mieści się nawet w małej torebce listonoszce. Niska waga (194 g)sprawia, że nie odczuwam dodatkowego ciężaru w już i tak ciężkiej torbie.
To także bardzo ładne i solidnie wykonane urządzenie. Wybrałam wersję białą, na której wbrew ostrzeżeń innych użytkowników Kindle (czarnych!) nie widać odbitych palców. No chyba, że mamy brudne palce. 😉

Najważniejsze… E-papier i funkcje

Najważniejsze jednak to to, co po środku, czyli ekran i w środku, czyli masa funkcji, uprzyjemniających i dopasowujących czytanie do naszych preferencji.

Ekran jest matowym, dotykowym szkłem, które imituje prawdziwą kartkę (tak zwany, e-papier), co w praktyce oznacza, że, w odróżnieniu od ekranu tableta czy komórki, nie odbija światła. Książki na Kindle można więc czytać zarówno w pełnym słońcu jak i w gorszym oświetleniu.

Kindle 7 nie posiada zamontowanego oświetlenia, ale w sprzedaży dostępne są wersje (Paperwhite) z zainstalowaną lampką. Rozważałam tę opcję, ale doszłam do wniosku, że i tak czytam albo w dzień albo przy włączonej lampce nocnej, więc to zbędny wydatek.

Czytnik pozwala niemal w pełni spersonalizować czytanie, na przykład, dopasować marginesy, odstępy między wersami, rodzaj i wielkość czcionki. Jeśli odczytujemy plik .pdf, istnieje możliwość powiększenia kartki lupą oraz skorygowanie kontrastu. Na dolnym pasku, pod tekstem, widoczny jest postęp czytania: procentowy oraz przewidywany (na podstawie tego, jak szybko dotąd czytaliśmy) czas, jaki pozostał do skończenia rozdziału. Wszystkie pliki można katalogować, dowolnie nazywając foldery. Kindle, poza .pdf, odczytuje format .mobi.

Czytnik Kindle

Jak przesyłać książki na czytnik?

Bardzo wygodnie została rozwiązana także kwestia przesyłania plików na urządzenie. Robi się to albo za pomocą zwykłej wiadomości e-mail z załącznikiem w postaci pliku z książką i wysyła na adres e-mail powiązany z Kindle (mojanazwa@kindle.com) albo przesyła z komputera przez przewód z końcówką taką, jak w przypadku telefonu komórkowego (Kindle daje go w zestawie). Tym samym kabelkiem możemy Kindle ładować  – przez podłączenie do laptopa lub komputera stacjonarnego albo podłączyć go tak samo jak komórkę, bezpośrednio do napięcia.

Książki można z łatwością przesyłać również bezpośrednio z internetowych księgarni. Wszystkie, z których korzystam posiadają taką opcję. Wystarczy wpisać nasz adres e-mail przypisany do urządzenia Kindle i księgarnia automatycznie przekieruje nasze zakupy książkowe na czytnik.

Ładowanie i połączenie z internetem

Jeśli poruszyłam już temat ładowania to dodam, że Kindle posiada żywotną, wolno rozładowującą się baterię. Używam go niemal codziennie przez co najmniej godzinę i czytnik ładuję może co dwa – trzy tygodnie? To naprawdę niezły wynik, patrząc, na przykład, na prędkość rozładowywania się komórek. 🙂

Kindle 7 może łączyć się z Wi-Fi, co pozwala na bieżąco ściągać pliki na urządzenie przesłane na nasz specjalny adres e-mail. Łączność z siecią można zawiesić za pomocą trybu samolotowego. To pozwala zaoszczędzić na baterii.
Czytnik można również skorelować z aplikacją na telefonie (na Iphone i na Android). Jeśli więc zapomnimy go wziąć ze sobą, możemy doczytać książkę awaryjnie na smartfonie.

Gdzie i jak zamówić Kindle?

Twórcą czytników Kindle jest portal Amazon. Ponieważ zależało mi na białej obudowie, swoje urządzenie kupiłam na niemieckim Amazonie (ponoć ten kolor został wypuszczony tylko na rynek europejski) za 59€ – wersja bez reklam, a ponieważ kupowałam go w grudniu, był objęty promocją. Przesyłka dotarła do mnie po około 7 dniach. Aby dowiedzieć się, jak zamówić Kindle, zapraszam Was do przewodnika dla wszystkich fanów czytników, czyli na stronę Świat Czytników. Znajdziecie tam chyba wszystkie odpowiedzi na pytania związane z czytnikami (porównanie modeli, cen, rankingi, opinie, informacje, jak korzystać z czytnika i wiele innych), a jednym z najlepszych elementów portalu jest seria Promocje dnia, czyli informacja o codziennych zniżkach na e-booki. Gorąco polecam tę stronę!

Podsumowując, jestem w Kindle zakochana i od Kindle uzależniona. 🙂 Jak dla mnie to urządzenie nie ma wad: jest estetyczne, porządnie wykonane i bardzo funkcjonalne. Ułatwia mi regularne sięganie po książki, co sprawia, że czytam zdecydowanie więcej, częściej i chętniej niż kiedyś.

Jestem ciekawa Waszego stosunku do czytników e-booków. Wolicie tradycyjne książki czy właśnie tego typu urządzenia? A może macie już doświadczenia z czytnikami, na przykład, z Kindle?

Kindle na Amazon

Wpisy, które mogą Ci się podobać

55 komentarzy

  • Odpowiedz Ulubione gadżety lifestylowe 2016 roku ♥ • IdaliaStyle.pl 26 stycznia 2017 o 18:15

    […] Kindle, czytnik marzeń ♥ […]

  • Odpowiedz Marta 21 września 2016 o 20:14

    a czy faktycznie Kindle bez podświetlenia daje komfort czytania? kontrast liter jest OK?
    bo słyszałam opinie, że jak kupowac, to tylko z lampką

  • Odpowiedz Kosmetyczka blogerki - stosy kosmetyków czy świadomy minimalizm? • IdaliaStyle.pl 6 września 2016 o 10:21

    […] Kindle, czytnik marzeń ♥ […]

  • Odpowiedz aGwer 5 września 2016 o 17:59

    Kocham i ubóstwiam. Dla mnie życie bez czytnika jest po prostu nudne, też czytam zdecydowanie więcej! Ja na ebooki i czytniki przerzuciłam się ponad wa lata temu, a Kindle to mój drugi czytnik i już nie planuję wracać do tradycyjnych książek. Za jakiś czas sprawię sobie Kindle 7, bo biały to absolutnie mój kolor!

  • Odpowiedz White Kindle in gorgeous lifestyle photos by Magda Plewa 13 sierpnia 2016 o 17:58

    […] We read on her blog: […]

  • Odpowiedz 10 książek, które chcę przeczytać do końca 2016 • IdaliaStyle.pl 28 lipca 2016 o 16:49

    […] Kindle, czytnik marzeń ♥ […]

  • Odpowiedz Kosmetyczna strona życia 12 lipca 2016 o 12:30

    Dla mnie kupno czytnika było przełomem w czytelnictwie. Do tej pory czytałam dużo, ale po przerzuceniu się na czytnik czytałam i czytam jeszcze wiecęj i, o dziwo, szybciej. Dzięki podświetleniu mogę czytać nawet w trudnych warunkach oświetleniowych bez konieczności zapalania światła, co w przypadku tradycyjnej książki było niestety koniecznością.
    Teraz gdy tylko ktoś się mnie pyta, czy polecam czytnik to mówię zdecydowane TAK ! 🙂

  • Odpowiedz 5 świetnych odkryć lifestylowych • IdaliaStyle.pl 7 lipca 2016 o 20:15

    […] Kindle, czytnik marzeń ♥ […]

  • Odpowiedz sandrita 7 lipca 2016 o 14:06

    Mi też było ciężko przekonać się do czytnika, bo uwielbiam trzymać w ręku książkę ale 2 lata temu zdecydowałam się na Kindla i myślę tak samo jak Ty, że był to jeden z moich najlepszych zakupowych wyborów. Ja się zdecydowałam na Paperwhite bo chciałam mieć możliwość czytania o każdej porze dnia i nocy, a w podróży jest wręcz niezastąpiony zwłaszcza w tych miesiącach kiedy szybko robi się ciemno, Mąż prowadzi auto a mi podróż mija na czytaniu 😀 Myślałam, że zakup Kindle uchroni mnie przed wydawaniem pieniędzy na książki ale wolę je wydać na książki papieorwe niż na ebooki – ebooki ściągam z internetu 😉

  • Odpowiedz aga 5 lipca 2016 o 12:48

    O tak, czytnik to moje odkrycie zeszłego roku. Całe lata zarzekałam się, że nie, że po co, że tradycyjna książka to ma klimat… jednak pewnego dnia dojrzałam, przychylniejszym okiem spojrzałam na to cudo i przepadłam. Całą biblioteczkę mam wciąż przy sobie i sięgam w każdej wolnej chwili. Przy dzieciach jest ich niewiele ale gdy szaleją na placu zabaw ja spokojnie oddaję się lekturze.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 5 lipca 2016 o 13:39

      Ja także doceniam go teraz bardziej przy synku. Czytnik jest cienki, lekki, zawsze mogę go wrzucić do torby i iść na spacer, a w czasie drzemki czy jego zabawy po prostu go wyjąć i czytać, co tylko mam ochotę w danej chwili. LOVE! 🙂

  • Odpowiedz Yasminella 29 czerwca 2016 o 18:32

    Odkąd pamiętam lubiłam czytać, może w okresie szkolnym było z tym nieco gorzej, ale za to na 100% odpowiedzialny był przymus. Od kilku lat mam Kindle i szczerze nie wyobrażam sobie gdzie miałabym pomieścić wszystkie tytuły, a z drugiej strony coraz bardziej brakuje mi kontaktu z żywą książka.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 30 czerwca 2016 o 14:54

      W okresie szkolnym z przyjemnością przeczytałam tylko Zbrodnię i karę, resztę po łebkach, bez większego zainteresowania. Dopiero w dorosłym życiu, kiedy sama mogę decydować, co chcę czytać w wolnym czasie, czytam z prawdziwym zaangażowaniem. Możliwe, że u mnie też działał czynnik przymusu i terminy wyznaczane przez nauczyciela.

  • Odpowiedz peeling laserowy poznań 21 czerwca 2016 o 15:04

    Do tej pory jakoś nie korzystałam z czytników, książkę wolę papierową, jeżdżę dużo autem wiec w drodze do pracy nie mama też jak. Z czasem jednak co raz bardziej przekonuje się do takiego rozwiązania… 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 22 czerwca 2016 o 14:44

      Lubię mieć pod ręką różne książki, często na raz czytam kilka i dlatego wybieram czytnik. 🙂

  • Odpowiedz Jaxxxie 20 czerwca 2016 o 20:58

    Nie byłam pewna czy polubię ten sposób czytania i kupiłam używany czytnik, nawet nie wiem jakiej firmy na Allegro. Był bardzo tani – na pewno mniej niż 50zł z przesyłką – bo ma malutką wadę na ekranie – dosłownie czarna kropka w rogu więc w niczym nie przeszkadza. Nie ma może tych funkcji co Kindle ale też odczytuje wszystkie formaty, ma ustawienia czcionki i długą żywotność baterii więc nie mam na co narzekać. A co do samego sposobu czytania to jest wręcz genialny! Oczywiście możliwość „zabrania” całej biblioteki ze sobą, waga i oszczędność miejsca ale dla mnie chyba najważniejsze jest to, że mogę trzymać go jedną ręką. Może to dla kogoś w ogóle niezauważalne ale książki jedną ręką trzymać się nie da, nie mówiąc już o oparciu jej o poduszkę itp. A czytnik można spokojnie oprzeć o kolana czy trzymać jedną ręką, a w drugiej mieć herbatę!

    • Odpowiedz Jaxxxie 20 czerwca 2016 o 21:03

      jeszcze!
      Jeśli ten mi się kiedyś popsuje to pewnie zdecyduje się na Kindla, właściwie tylko jedna funkcja mnie przekonuje do dopłacenia, a mianowicie możliwość zainstalowania słownika dzięki któremu podczas czytania na przykład angielskiej książki możemy nieznane nam słówko nacisnąć i od razu pojawia się tłumaczenie. Uważam, że to najlepsza funkcja jaką wymyślili! Bo niestety czytając w języku obcym nigdy nie zrozumiem 100%, a nie chce mi się odkładać lektury i szukać słówek w słowniku…

      • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 22 czerwca 2016 o 14:48

        Jaxxie, masz rację z tym trzymaniem książki! Nie brałam tego pod uwagę, ale faktycznie, codziennie korzystam z tej dogodności, jaką daje jeden cienki kawałek plastiku. 🙂
        W moim chyba taka opcja jest. na pewno można zaznaczać i wyszukiwać w internecie wybrane słowa czy całe fragmenty.

  • Odpowiedz Marta. 20 czerwca 2016 o 20:43

    Sama zastanawiam się nad czytnikiem . Gdyż nie mam już miejsca na normalne książki … ;( Ale nie zgodzę się że ebooki są tańsze niż normalne książki. Ostatnio przeglądałam różne portale i ich cena była taka sama bądź wyższa- poszaleli xD

    • Odpowiedz Anita 20 czerwca 2016 o 22:33

      Są specjalne serwisy do porównywania cen ebook-ów 🙂 poza tym poszczególne „księgarnie ebook-owe” maja specjalne zniżki i rabaty dla zarejestrowanych użytkowników 😉

      • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 22 czerwca 2016 o 14:49

        Marta, dokładnie jak mówi Anita – po zarejestrowaniu albo po zapisaniu się do newslettera pojawia się mnóstwo zniżek. Poza tym warto śledzić Promocje dnia na Świat czytników. 🙂

  • Odpowiedz Anita 20 czerwca 2016 o 17:40

    Ja tez mam Paperwhite’a , nad jego zakupem myślałam chyba rok 🙂 ale nie żałuję i uważam, że to najlepszy zakup ostatnich lat 🙂 Też zamawiałam na amazon.de i również korzystałam z pomocy opisanej na stronie świat czytników 🙂 Faktycznie czytam więcej, często książki po które na pewno nie sięgnęłabym w formie papierowej (przeważnie śledzę promocje) Zaczęłam interesować się nowinkami typu książka sprzedawana w odcinkach (bardzo polecam czekam z tygodnia na tydzień na publikację kolejnej części a kosztuje to grosze).

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 22 czerwca 2016 o 14:50

      Anita, zaciekawiłaś mnie tą książką sprzedawaną w odcinkach. Poczytam o tym, dzięki!

      • Odpowiedz Anita 27 czerwca 2016 o 18:03

        Zobacz na woblinku na przykład jest. Tylko nie wiem czy tematyka będzie Ci się podobała (ale pierwszy „odcinek” można pobrać za darmo)

  • Odpowiedz Meraja 19 czerwca 2016 o 23:00

    Byłam przekonana, że czytnik nie jest dla mnie, przecież ja muszę czuć książkę w ręce, jej zapach, fakturę papieru, widzieć ile ubywa do końca… Aż kupiłam w ramach nagrody za ciężką sesję Kindle 5. Przepadłam – ponieważ dużo podróżuję nie wyobrażam sobie wygodniejszej formy. Przeczytałam już na nim mnóstwo książek i zdecydowanie wszystkim polecam 🙂

  • Odpowiedz Minimalna 19 czerwca 2016 o 20:15

    Jestem ogromną fanką książek w tradycyjnej, papierowej formie. Zapachu nic nie zastąpi <3 Ale też od dłuższego już czasu zastanawiam się nad czytnikiem, bo niestety ksiażek często ze sobą nie noszę ze względu na ich rozmiar i wagę… Jeśli się zdecyduję, to na pewno będzie to kindle, bo jeszcze nie słyszałam o nim złej opinii 😉

  • Odpowiedz Klaudia 19 czerwca 2016 o 18:07

    Od dwóch lat jestem szczęśliwą posiadaczką czytnika, ale nie kindle. I nie wyobrażam sobie życia bez niego, choć na początku też byłam przekonana, że nic nei zastąpi prawdziwej książki. Jednak czytnik mogę zabrać zawsze ze sobą, nie zajmuje dużo miejsca, jest lekki, no i wygodniej się go trzyma w autobusie niż grubą książkę, więc w każdej chwili mogę go wyciągnąć i zacząć czytać. A, że czytam praktycznie tylko poza domem, czytnik jest świetnym rozwiązaniem.

  • Odpowiedz Chocolade 19 czerwca 2016 o 12:41

    Mam go w domu, ale obchodzę szerokim łukiem 😀 Chyba nie jestem gotowa przestawić się z tradycyjnych książek na te „elektroniczne” – muszę czuć papier pod palcami 😉

  • Odpowiedz Marta 19 czerwca 2016 o 10:23

    Ja też uwielbiam mojego Kindle. Posiadam jedną z pierwszych wersji, jeszcze niedotykową, szybko przyzwyczaiłam się do niego i nie odczuwam dużego braku papierowych książek. Po prostu go uwielbiam 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 20 czerwca 2016 o 19:59

      Ja już też nie czuję tęsknoty za tradycyjnymi. Jedyny wyjątek robię dla książek kulinarnych i albumów. Ale wiadomo, te zdjęcia… 🙂

  • Odpowiedz Agata S. 19 czerwca 2016 o 09:41

    Ja mam wersję Kindla sprzed kilku lat (bodajże ver. 4) i jestem bardzo zadowolona :).

  • Odpowiedz minimalnat 19 czerwca 2016 o 09:23

    Kindle pozyczam sie od siostry i jestem jego fanka, przemawia do mnie tez to, ze czasami niektore zagraniczne książki ida poczta nawet dwa tygodnie, a na kindlu moge je przeczytać od razu 🙂 To tez jest duzy plus 🙂

  • Odpowiedz Czajma 19 czerwca 2016 o 08:46

    Ja korzystam głównie z tableta, do którego dokupiłam matową nakładkę na ekran 🙂 aczkolwiek wytrzymuje mi on przy czytaniu książek zaledwie dwa dni 🙁

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 20 czerwca 2016 o 20:02

      Nie wiedziałam o istnieniu takich nakładek! Mój tablet już niestety też nie jest zbyt sprawny. Po dwóch latach używania bateria trzyma może pół godziny…

  • Odpowiedz karminowe.usta 18 czerwca 2016 o 23:22

    Czytam tradycyjne książki. W ogóle nie potrafię czytać dłuższych tekstów na telefonach, komputerach, tabletach, więc zrezygnowałam z zakupu czytnika e-booków:)

  • Odpowiedz AG Words and Crafts 18 czerwca 2016 o 22:38

    Pierwszy Kindle kupiłam sobie parę lat temu – najprostszą, jeszcze nie dotykową wersję. Niestety po kilku latach intensywnego użytkowania zmroził mu się kawałek ekranu, ale dzięki temu przyszła pora na Paperwhite’a!
    Bardzo sobie cenię podświetlenie, czasem czytam w łóżku, gdy mój T już zasypia i dzięki temu nie świecę mu lampką w oczy. Poza tym ta regulacja pozwala też jeszcze lepiej dostosować widoczność w ostrym słońcu.
    Czytam często podczas podróży komunikacją miejską, a Kindle pozwala mi mieć ze sobą całą bibliotekę o ciężarze niewielkiej broszurki <3

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 19 czerwca 2016 o 15:04

      Pięknie podsumowałaś 🙂 A co do oświetlenia – myślałam nad tą wersją Kindle, jednak ze względu na wadę wzroku nie pozwalam sobie czytać bez lampki, więc tak czy siak nie przydałaby mi się. Muszę mieć mocne światło.

  • Odpowiedz Ola 18 czerwca 2016 o 21:56

    Ja mam Paperwhite’a już prawie dwa lata i nie zamienilabym go na nic innego! Narzeczony wiedział co mi kupić, bo odkąd mieszkamy w UK nie miałam w okolicy biblioteki… A dzięki Kindle zaczęłam czytać także książki po angielsku 🙂 kupno książek przez amazon to sekunda po prostu, do tego mam dostęp do bezpłatnych próbek książek, które mogę automatycznie kupić, gdy przeczytany fragment mi się spodoba. Jak dla mnie bomba!

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 19 czerwca 2016 o 15:05

      Udostępniane sample to naprawdę świetna sprawa! Sama tak podczytuję. Znak.com.pl ma taką opcję u siebie na stronie. 🙂

  • Odpowiedz unappreciated 18 czerwca 2016 o 21:39

    kindle uwielbiam! najpierw miałam kindle 4, ale po ponad 4 latach używania spadł mi dość mocno na ziemię i się uszkodził, teraz mam paperwhite III i potwierdza to tylko to, że bez kindla żyć nie mogę 🙂
    nigdy nie przeczytałabym takiej ilości książek jak właśnie na nim. dosłownie je pochłaniam. a zawsze lubiłam czytać papierowe!
    co zabawniejsze… jak zdarzy mi się już sięgnąć po papierową książkę to mam odruch dotykania strony palcem, żeby przeskoczyła na następną… 😀 albo łapię się na tym, że chcę ją włączyć po 10 minutach nieużywania. takie małe wariactwo, ale co ta technika robi z ludźmi 😉

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 19 czerwca 2016 o 15:06

      Kompletnie zmienia podejście do tradycyjnych przedmiotów. 🙂 U mnie czytelnictwo też znacząco wzrosło. Czytam więcej i zdecydowanie chętniej. 🙂

  • Odpowiedz Madlena 18 czerwca 2016 o 21:33

    Zdaje się, że Kindle nie odczytuje formatu epub? Czy coś się zmieniło w tej kwestii, a ja o tym nie wiem? 😛
    Sama mam Paperwhite od dwóch lat i nie mogę się nim przestać zachwycać, to cacko jest ratunkiem dla mojego czytelnictwa, niesamowicie ułatwia regularne sięganie po książkę. Jedyną wadą Kundelka jest dla mnie niekomatybilność z Legimi, ale można przymknąć na to oko, w końcu innych źródeł do zdobywania ebooków jest mnóstwo. 🙂

    • Odpowiedz unappreciated 18 czerwca 2016 o 21:39

      mój kindle nie odczytuje formatu epub, więc chyba nic się w tej kwestii nie zmieniło 😉

      • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 18 czerwca 2016 o 21:42

        Kurczę, byłam święcie przekonana, że odczytuje… dzięki za zwrócenie uwagi, zaraz skreślę, póki więcej osób wprowadzę w błąd. 🙂

      • Odpowiedz Marta 19 czerwca 2016 o 10:21

        Nie odczytuje, ale przy pomocy konwerterów, np. Calibre, można spokojnie przekonwertować na formaty dla Kindle. 🙂

  • Odpowiedz Constance 18 czerwca 2016 o 21:13

    Kocham książki 🙂
    Ale z praktycznego punktu widzenia jeszcze długo żadnej nie otworze przy moim 13 MSC synku.
    Marzy mi się czytnik i ten post idealnie trafiacw moje potrzeby 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 19 czerwca 2016 o 15:08

      Constance, ja pochłaniam książki wieczorami, nawet pół godzinki to już sporo (często po prostu zasypiam :D). Trzymam kciuki, żebyś mogła znaleźć więcej czasu dla siebie. 🙂

    Dodaj komentarz