Jestem na tak, nawet bardzo! | Intensywnie regenerująca maseczka do włosów ciemnych, Biovax

Moja pielęgnacja włosów przechodzi ostatnio małą rewolucję. Stopniowe rozjaśnianie miodem, cytryną, rumiankiem oraz farbowanie czystą Cassią przyczyniło się do zmian w doborze kosmetyków względem odcienia włosów: od przyciemniających przeszłam dość gładko do odżywek i masek dla włosów jasnych. Z tego powodu spieszę z recenzją maski regenerującej Biovax, którą wybrałam dla siebie, gdy zależało mi nie tylko na poprawie kondycji włosów, lecz także na pogłębieniu ich brązowego koloru.

Tajemnicą skuteczności maseczki regenerującej do włosów ciemnych są jej składniki: ekstrakt z alg brunatnych, proteiny jedwabiu, olejek ze słodkich migdałów, miód, henna i filtr UV. Algi brunatne zawierają związki jodu, potas, magnez, wapń, żelazo oraz witaminy: B1, B2, C, K. Nasilają one syntezę keratyny, co zapobiega nadmiernej łamliwości włosów. Składniki aktywne maseczki łatwiej wnikają do wnętrza włosa dzięki hennie, która sprzyja odnowieniu jego naturalnej pigmentacji. Zawarty w maseczce BIOVAX filtr UV dodatkowo zabezpiecza ciemne włosy przed płowieniem. 
To tyle od producenta 🙂

A jaka jest moja opinia?
Na korzyść maski z pewnością przemawia bardzo przyjemny (perfumeryjny wręcz) zapach, który pozostaje na włosach długie godziny oraz gęsta, kremowa konsystencja. Pod dołączonym do produktu czepkiem foliowym (szumnie nazwanym termocap ;)) i ciepłym ręcznikiem maska stanowi prawdziwy opatrunek dla przesuszonych i sztywnych włosów (a takie miewam, gdy np. przesadzę z płukankami ziołowymi ;)).

Aplikowałam ją zarówno na włosy umyte jak i przed myciem (po spłukaniu maski szampon kładę wyłącznie na skórę). W obu przypadkach rezultaty były więcej niż zadowalające. Włosy wyglądały fenomenalnie – niesamowicie błyszczące, miękkie, sypkie i odbite od głowy. Nigdy nie zdarzyło mi się, by maska je przetłuściła lub spowodowała po krótkim czasie oklap.

Nie zauważyłam większego wpływu na odcień (stąd też moje zastosowanie np. w masce rozjaśniającej włosy z bananem, miodem i cytryną), dlatego nie wykluczam, że ponownie po nią sięgnę. Wcześniej jednak na pewno pojawi się u mnie wersja dla włosów blond z ekstraktem z cytryny, zresztą o podobnym  początku składu, jaki posiada maska z dzisiejszego posta (również zawiera olej ze słodkich migdałów, miód i hennę).

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Pronus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Mel (Honey) Extract, Hydrolyzed Silk, Polyquaternium-59 (and) Butylene Glycol, Parfum, Mica (and) Titanium Dioxide (and) Iron Oxides, Fucus Vesiculosus Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Linalool, Hexyl Cinnamal.

Co tu dużo mówić: po rozczarowaniu maską regenerującą z olejami Naturalne oleje: argan + makadamia + kokos, tę gorąco polecam! Poza topornym, plastikowym opakowaniem z ciężko chodzącą klapką (uwaga na paznokcie!) nie widzę w niej niczego, co stanowiłoby wadę tej maski. Zachwyca mnie przede wszystkim działaniem: nawilża tak jak lubię oraz nabłyszcza i wygładza moje włosy, że wooow *.* Do tego dochodzą mniej istotne, lecz mające wpływ na ocenę, zapach i niska cena w stosunku do pojemności kosmetyku (12-18 zł za 250 ml), skłaniające do ponownego zakupu. 
*Na pierwszym zdjęciu efekt po spłukaniu maski, zdjęcie w słońcu*
Dajcie znać, czy miałyście okazję ją wypróbować i co o niej sądzicie 🙂

83 thoughts on “Jestem na tak, nawet bardzo! | Intensywnie regenerująca maseczka do włosów ciemnych, Biovax

  1. Wow jakie włosy! Piękne! Ja jestem wierną fanką Biovaxu, ale tej maski jeszcze nie miałam, ale widzę, że efekt spektakularny O.O biegnę do drogerii!

  2. A mi się podobała 🙂 Chyba na równi z maską z proteinami mlecznymi. Chociaż i tak polecam bardzo maski Ziaja(szczególnie wygładzającą kakaową) 🙂

  3. Może i dobrze działa, ale skład nie zachwyca :/
    Ceteareth-20, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone niestety są to skłądniki które moga wiele osób podrazniac :/

  4. Właśnie byłam ciekawa jak wpływa na odcień włosów, bo przez to bałam się jej kupić, aby nie ściemniały zbytnio 😉 Działanie widzę że bardzo dobre. Ja polecam tą z proteinami mlecznymi-moja ulubiona i świetna w działaniu!

  5. Wypróbuj ją w saunie, te maski dają spektakularne efekty w tak dużym cieple 🙂 próbowałam na swoich z wersją dla włosów przetłuszczających się, taka gładź, że szok!

  6. I jeszcze jedno pytanie: na boku na pasku pokazują się takie piękne pazurki w pastelowo brzoskwiniowym kolorku i trzy buteleczki lakierów do paznokci w takim samym kolorze. Czy mogłabyś podać mi dokładne nazwy tych lakierów i numer koloru lakieru, który jest na tych paznokciach? Właśnie takiego lakieru szukam i nie mogę znaleźć.

  7. Czy ta maseczka nadaje się do odcienia włosów wchodzącego w czerń? I gdzie można kupić taką maseczkę? Bardzo chcę ją wypróbować, bo moje włosy stają się coraz suchsze a szczególnie końcówki i nie wiem co z tym zrobić :/

  8. Używam waxa już od dobrych dwóch lat-i miałam z wielu firm,przyznam że nie widziałam różnicy w działaniu a jedynie w cenie,kupowałam waxy za 11zł i nawet 27 (taka sama pojemnośc) i bez różnicy-wax jest chyba najlepszą rzeczą,jaka spotkała moje włosy 😀

  9. Miałam tą maskę i podobało mi się działanie na moich włosach 🙂 Niestety ciężko mi szło zużywanie ze względu na długi (jak dla mnie) czas trzymania na włosach i konieczność przez to nakładania czepka, ręcznika lub czegoś podobnego..
    Zgubiłam dodatkowo czepek co ostatecznie mnie zdemotywowało 😀

  10. Mam ją, ale moje uczucia są raczej mieszane. Połysk jest super, ale nawilżenie jest zbyt słabe. Dopiero wzmocniona glutkiem daje u mnie odpowiednie rezultaty.

  11. Mam maskę L'Biotica do włosów jasnych, ale trochę się na nią obraziłam. Oczywiście foch pojawił się z powodu mojego lenistwa, więc sama sobie jestem winna. Nigdy nie chce mi się bawić w owijanie folią i gorącym ręcznikiem. Zapewne dlatego nie zauważyłam żadnych rezultatów.

  12. ja ostatnio się zastanawiam nad biovaxami, tylko nie wiem który wybrac. Kusi mnie keratyna i jedwab, ale też po Twojej opini zastanawiam się nad tą…ehh za dużo tego;)

    1. Ja mam tę z keratyną i jedwabiem … trzymam ją na włosach 2 h pod czepkiem przykrytym grubą wełnianą czapką, ale efekt jest WoW. Testowałam też dwa inne biovaxy więc mam porównanie. Łyżeczkę biovaxu daję też do papki z henny khadi i nie ma takiego przesuszenia 🙂 Pozdrawiam

  13. pieknie wygladaja teraz Twoje wlosy. A co do maski – brzmi zachecajaco, szkoda, ze ma tak mocny zapach, ja przez alergie nie moge epatowac kosmetykowymi zapachami…

  14. Ale Twoje włosy zjaśniały! Kurczę, aż ciężko uwierzyć, że to samymi naturalnymi składnikami. Wyglądają bardzo fajnie, naturalnie. Ja chyba nie miałabym na tyle cierpliwości w rozjaśnianiu, dlatego ostatnio 'skatowałam' je kąpielą rozjaśniającą-jak masz ochotę zobaczyć to zrobiłam o tym ostatnio posta. A co do maski- ja z biovaxa jestem wierna pomarańczowej, próbowałam kiedyś tej z keratyną i jedwabiem, ale nie wypadła dobrze. Tej nowej też jestem ciekawa, ale po Twojej opinii widzę, że 'szału nie ma' 🙂

  15. To jest zdecydowanie moja ulubiona maska z Biovaxu. Raz na jakiś czas do niej wracam, właśnie nabyłam ją w promocji w Superpharmie. I również nie byłam jakoś zachwycona maską z trzema olejami – po pierwszym użyciu był efekt wow, ale tylko po pierwszym.

  16. Mam wersję z proteinami mleka i muszę przyznać, że jest słaba, nawet bardzo. Moje włosy nie wyglądają po niej lepiej, są sianowate i ciężkie do ułożenia- sterczą na wszystkie strony świata a o ładnym blasku mogę zapomnieć :/

  17. Chyba kiedyś wspominałam Ci, że bardzo ja lubię, jednak moje włosy ostatnio się zbuntowały i po jej użyciu wyglądają o wiele gorzej niż wcześniej 🙁 Na szczęście cały czas pięknie nabłyszcza moje dość matowe włosy 🙂

    1. Dobrze pamiętasz 😉 Jeśli trafię na taką która zbuntuje moje włosy to dam Ci znać a nóż okaże się, że u Ciebie też zadziała podobnie 😉

  18. Szczerze uwielbiam tę maskę, mam podobnie- zero przyklapniętych włosów, gładkie, bardzo błyszczące i cudnie się układają. Uwielbiam jej używać, a kupiłam ją przez przypadek zapominając, że ma proteiny.

    1. Mam włosy o wysokiej porowatości 🙂 Używałam biowaxa do włosów przetłuszczających i biowaxa do wypadających są nawet dobre, ale nie tak dobre jak ten keratynowy. Trzymam go na głowie 2h pod czepkiem foliowym i czapką wełnianą a potem spłukuję zimną wodą. Włosy są błyszczące, lejące… polecam,:) i pozdrawiam 🙂

  19. Najlepsza maska z Biovax! Kupiłam ją jako drugą po aloesowej. Różnicę czuć od 1 użycia. Zapach, działanie, konsystencja. Włosy po niej są niesamowicie i pięknie pachną. Chyba zakupię 500ml. Chociaż w super-pharm na promocji można dostać 250ml za około 10zł. Włosy są po niej niesamowite a przy regularnym używaniu ( raz w tyg) + półprodukty czuć długofalowe efekty. Raczej innych wariantów z Biovax nie chcę próbować, może jedynie w wersji saszetkowej aby zaspokoić ciekawość 😛

  20. Czytałam wiele pozytywnych opinii o maskach tej marki, ale jeszcze żadnej nie kupiłam. Na razie mam kilka masek na stanie, ale w przyszłości chętnie wypróbuję, chociażby tę, o której piszesz 🙂 Piękne włosy!

  21. Ha! I pomyśleć, że mam ją w swoich zapasach od kilku miesięcy 🙂 Muszę wyjąć z szafki, bo również mam ciemne włosy. Najbardziej lubię uczucie sypkich włosów, ale nie zawsze udaje mi się go osiągnąć.

Dodaj komentarz