Lifestyle Zdrowie

Marzniesz? ❆ Poznaj 5 sposobów na skuteczne rozgrzanie

Jak się rozgrzać w zimie?

Usłyszała te narzekania niektórych, że za ciepło, że nie ma śniegu i brakuje świątecznego klimatu i przyszła. Zima. A razem z nią mróz, który sprawia, że najchętniej zostalibyśmy cały dzień pod kołdrą, ewentualnie ubrali ciepłe dresy i zalegli pod kocem z herbatą i dobrą książką. Mimo pogody trzeba jednak normalnie żyć, niekoniecznie trzęsąc się z zimna. Jak przetrwać mroźne dni?

Jak się okazuje, ciepłe ubranie to nie jedyny sposób na zatrzymanie ciepła. Są też inne sposoby. Ale po kolei.

Co jeść?

Hasłem przewodnim powinno być: rozgrzewające jedzenie. Rozgrzewające, to znaczy nie tylko o znacznie wyższej temperaturze niż mleko z lodówki, lecz także grzejące ze względu na użyte przyprawy i sposób przygotowania.

  • W trakcie mrozów warto znacznie ograniczyć w diecie nabiał: jogurty i serki (w tym tak popularne w kobiecym jadłospisie serki wiejskie), a także zimne przekąski, jak kanapki na śniadanie oraz sałatki z surowych warzyw i owoców na kolację. Te produkty nie bez powodu są podstawą lekkiej diety wiosenno – letniej. One po prostu wyziębiają nas od środka, co w trakcie ciepłych miesięcy jest pożądane.

Alternatywy dla wychładzającego jedzenia: zimne kanapki gorąca kasza jaglana (lub błyskawiczne płatki jaglane) wymieszana z orzechami, miodem, cynamonem i startym jabłkiem (a jeszcze lepiej z uprażonym musem jabłkowym, który można przechowywać w słoiku przez dłuższy czas) lub gorąca owsianka na mleku roślinnym (owsianym, migdałowym, kokosowym, ryżowym, orzechowym) albo wodzie, również z aromatycznymi przyprawami, bananem, wiórkami kokosowymi; salaty z surowych warzyw  sałatki z warzyw gotowanych z odrobiną oliwy i przyprawami lub z roślinnym majonezem, jogurty i serki domowe budynie, niekoniecznie na mleku krowim, lub kisiel (na przykład, jeden z moich ulubionych, marchewkowy ♥).

Jak się rozgrzać w zimie?

  • Nie wyobrażam sobie chłodnych miesięcy bez smaku i zapachu korzennych przypraw. W mojej kuchni króluje cynamon, imbir, kardamon i goździki, a do niektórych potraw słonych lubię dodać szczyptę kurkumy, pieprz cayenne i chili. Aromatyczne dania rozgrzewają nas od wewnątrz i dają poczucie ciepła na długo po zakończeniu posiłku.

Jak używać przypraw korzennych? Cynamon  kasze na słodko z dodatkiem owoców i musów owocowych, kawa, gorąca czekolada, dania z fasolą (to połączenie jest zaskakująco pyszne!), imbir ⇒ świeżo starty jest świetnym dodatkiem do herbaty lub po prostu zalany gorącą wodą, sprawdza się także w gęstych zupach krem, na przykład, dyniowej czy marchewkowej; goździki ⇒ widzę je najchętniej w herbacie, kompotach, roślinnych pasztetach i pastach na chleb (fantastyczną inspirację stanowią te z Jadłonomii), kardamon ⇒ dodaję go podobnie jak cynamon, do gorących kasz czy ryżu; kurkuma wspaniale komponuje się z ryżem i gęstymi zupami; pieprz cayenne i chili ⇒ warto spróbować ich w gorącej czekoladzie (polecam ten przepis). Odlot!

Żeby zawsze mieć pod ręką rozgrzewający miks przypraw, można pokusić się o stworzenie swojej mieszanki. Sama taką ukręcam na początku grudnia. Oto składniki12  łyżeczek cynamonu, 2-3 łyżeczki imbiru, 1 łyżeczka gałki muszkatołowej, 5-7 goździków, pół łyżeczki kardamonu, pół łyżeczki pieprzu. Szczyptę przyprawy dodaję do porannej kaszy jaglanej z orzechami, gorącej czekolady, kawy zbożowej lub prażonych jabłek.

  • Wg kuchni pięciu przemian, która zakłada synchronizację diety z porą roku, zima jest czasem, gdy najlepiej sprawdzają się potrawy długo gotowane: kremowe zupy i gulasze przygotowywane na wolnym ogniu, sycące i aromatyczne „zupy mocy” a także pieczone pasztety i pasty. Moje typy to zupa Pho, meksykański krem kukurydziany czy krem curry z kalafiora (linkuję oczywiście to mojej największej kulinarnej inspiracji ostatnich miesięcy).

Jak się rozgrzać w zimie?

Co pić?

Nie zaskoczę Was – gorące napoje. 🙂 Warto jednak postawić raczej na zbożowe kawy i napary owocowo – ziołowe niż na klasyczną kawę z kofeiną lub czarną herbatę.

Moje propozycje to: kawa z imbirem lub jaglana latteherbata imbirowa (kilka plastrów świeżego imbiru zalewamy wrzątkiem, można dodać plaster cytryny, pomarańczy lub grejpfruta), herbata rooibos (zaparza się ją jak klasyczną czarną herbatę, świetnie smakuje z cynamonem, kardamonem, imbirem i plastrem pomarańczy), herbata z kwiatów czarnego bzu (2 łyżeczki kwiatu czarnego bzu lub gotową saszetkę z herbatą zalewamy wrzątkiem i zaparzamy pod przykryciem 10 minut, napar działa przeciwzapalnie, polecany jest w stanach przeziębienia), herbata lipowo – malinowa (zaparzamy jak wyżej, na koniec dolewamy domowy sok z malin).

Wysypiaj się

Zauważyliście, że kiedy jesteście zmęczeni to szybciej i częściej czujecie zimno? Wypoczęty organizm lepiej radzi sobie z zatrzymywaniem ciepła, dlatego starajcie się przesypiać nocą minimum te 6 – 7 godzin. Dbajcie o świeżą pościel, porządek w otoczeniu łóżka, a przed snem wyciszcie się spokojną muzyką lub lekturą i choć na chwilę przewietrzcie sypialnię (no chyba, że srogi mróz na to nie pozwala).

Ruszaj się!

Łatwo mówić, gorzej zrobić. 😉 Wiem, przyjemniej siedzi/leży się opatulonym w koc niż wywija na macie. Aktywność fizyczna może jednak sprawić radość, jeśli wybierzemy odpowiednią formę. Skutecznie rozgrzeje kilka minut pląsania przy szybkiej muzyce, pompki, przysiady lub krótka przebieżka czy szybki spacer z psem. Od razu zrobi się Wam cieplej. Spróbujcie, jeśli nie wierzycie!

Jak się rozgrzać w zimie?

Zatrzymaj ciepło

Ubranie. Ogrzewanie z zewnątrz jest równie ważne, co od środka. W naszej garderobie powinny się więc znaleźć porządne zimowe buty z grubą podeszwą, ciepłe kapcie, grube skarpety i kryjące rajstopy z naturalnych tkanin, najlepiej z wełną oraz typowo domowe ocieplacze, jak termofor, gruby szlafrok na zimne poranki czy ciepła piżama.

Woda. Ogrzaniu sprzyjają aromatyczne kąpiele z dodatkiem olejków eterycznych: cynamonowego, sosnowego lub eukaliptusowego. Po kąpieli zadbajcie, by dokładnie się osuszyć i szybko założyć ubranie. Warto też od razu wysuszyć włosy, bo przez głowę, podobnie jak przez gołe stopy, ucieka najwięcej ciepła.

Jak ratujecie się podczas mrozów? Macie swoje sprawdzone sposoby? Chętnie poznam Wasze metody na rozgrzanie się w te mroźne dni. No i trzymajcie się ciepło! 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

52 komentarze

  • Odpowiedz Rozmyślania Yasminelli 12 stycznia 2017 o 13:13

    Pierwszy raz od dłuższego czasu przeczytałam wszystkie komentarze pod artykułem. Moje zdanie w tym temacie jest bardzo proste we wszystkim trzeba umieć zachować zdrowy rozsądek, zarówno w kwestiach żywienia czy składów kosmetyków. Znaleźć takie rozwiązanie, które najlepiej odpowiada nam i naszemu organizmowi.

  • Odpowiedz kawa ziarnista 9 stycznia 2017 o 11:32

    Całkiem przypadkowo natrafiłam na Twój wpis, ale po wiem Ci że to strzał w dziesiątkę!
    Wpis właśnie dla mnie. Jestem ogromnym zmarzluchem, zawsze jest mi zimno, w lecie i zimie, do tego dochodzi wiosna i jesień, wtedy też jest mi zimno 🙁 Mało tego nikt mi nie wierzy że jest mi zimno, wszystkim jest ciepło a mi zimno, mówią że wymyślam a mi na prawdę jest zimno. To taka moja krótka historia marznięcia. Twoje sposoby na pewno zastosuję, bo każdy jest dobry dla mnie!

  • Odpowiedz Agnieszka 5 stycznia 2017 o 16:03

    Ciepły kocyk i gorąca herbata <3

  • Odpowiedz aGwer 4 stycznia 2017 o 11:19

    Ja akurat lubię chłód, więc nie muszę jakoś dodatkowo się ogrzewać. Jednakże po herbaty i ciepłe przekąski zdecydowanie częściej sięgam właśnie zimą 🙂

  • Odpowiedz Lena 3 stycznia 2017 o 21:08

    Ja mam taki przepis na rozgrzewającą herbatę: Do czarnej herbaty (chociaż wiem, że działa orzeźwiająco, to jakoś do żadnego innego napoju mi ten zestaw nie pasuje) dodaję goździka, gwiazdkę anyżu, po szczypcie cynamonu i imbiru. Pyszności! ;D

  • Odpowiedz ANAMI 3 stycznia 2017 o 15:33

    Świetny wpis, przyda się na nadchodzące mrozy !
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz Marta 11 stycznia 2016 o 11:53

    Termoforki! takie małe, co je można do rękawiczek wsadzić! Są moim nr 1 w chłodne dni!

  • Odpowiedz Kasia 9 stycznia 2016 o 15:08

    Na ogrzewanie dla mnie najważniejsza jest czapka i szal no i płaszcz który sięga co najmniej do połowy uda i dobrze chroni przed zimnem 😉 po za tym piję dużo gorących ziołowych herbat.

  • Odpowiedz Bożena 7 stycznia 2016 o 20:59

    Świetny artykuł na pewno skorzystam z tych przepisów w tych zimnych dniach w oczekiwaniu na wiosnę 😉
    Gorąco pozdrawiam

  • Odpowiedz Nati 6 stycznia 2016 o 00:05

    Bardzo ciekawe i przydatne rady. Na pewno skorzystam z linków kulinarnych, bo chcę w tym roku zmienić dietę na zdrową, nieprzetworzoną i widzę, że Jadłonomia jest idealnym miejscem do poszukiwania nowych dań.
    Jak się ogrzewam? Gorącą herbatą, wybieram właśnie rooibos, i kąpielą w ulubionym płynie.
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Odpowiedz weisse_taube 5 stycznia 2016 o 19:43

    Warto pamiętać o porządnym nawilżeniu, sucha skóra znacznie gorzej utrzymuje ciepłotę ciała.

  • Odpowiedz Dziewczyna 5 stycznia 2016 o 15:08

    Zimą baaardzo doceniam ciepłe zupy. Nic nie jest w stanie mnie tak rozgrzać po powrocie do domu.

  • Odpowiedz Sylwia1990 5 stycznia 2016 o 12:56

    Przydatne rady i fajnie napisane prostym i zrozumiałym językiem.
    Czy sa wyniki konkursu z annabelle??

  • Odpowiedz Ola 5 stycznia 2016 o 09:01

    piękne paznokcie! jeśli to hybrydy to czy wiesz z czego dostane zwykły lakier w takim odcieniu ? 🙂

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 14:49

      Ola, tak, to hybrydy, ale nic straconego. Diamond Cosmetics, producent Semilac wypuścił serię klasycznych lakierów, właśnie w odcieniach Semilac. To 002 Delicate French 🙂

  • Odpowiedz Shadow 4 stycznia 2016 o 23:38

    Ja dodam, że cynamon kapitalnie sprawdzi się także jako przyprawa aroamtycznego gulaszu – podpatrzone u K.Okrasy, polecam!

  • Odpowiedz Karola 4 stycznia 2016 o 22:14

    Co to za szal? Szukam takiego, jest śliczny

  • Odpowiedz Monika 4 stycznia 2016 o 22:13

    Świetne rady i piękne zdjęcia ♥

  • Odpowiedz Agnieszka Su 4 stycznia 2016 o 21:58

    Właśnie zrobiłam sobie tą gorącą czekoladę z przepisu. Jest mega!!!!!!

  • Odpowiedz Paulina 4 stycznia 2016 o 21:45

    Mieszkam na Podlasiu i tu dopiero jest masakryczny mróz. Noszę na co dzień buty trapery, kupiłam górskie w Decathlon i na razie dają radę. Spróbuję Twojego sposobu z niejedzeniem nabiału, bo dotąd prawie wszystkie moje posiłki na nim się opierały. Ciekawe czy poczuję różnicę.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:36

      Trzymam kciuki. 🙂 Ja nie jem nabiału na co dzień od dłuższego czasu (jem maksymalnie raz w tygodniu ser żółty) i od roku nie chorowałam. A nabiał podobno jest związany z ośluzowaniem organizmu, a to sprzyja infekcjom.

  • Odpowiedz Marianna 4 stycznia 2016 o 21:42

    Podstawą mojego zimowego jedzenia jest kasza jaglana. Mogę jeść ją na okrągło 🙂 na obiady często z chudym mięsem albo rybą pieczona w folii a na słodko tak ty podobnie, z musem owocowym. Próbowałaś z dżemem śliwkowym i cynamonem? To dopiero pycha jest! 🙂
    Piję inke i zielona herbata, rooibos nie próbowałam, ale jutro kupię z ciekawości.
    Mnie najlepiej rozgrzewa długa kąpiel z olejkiem lawendowym. Przed snem taki relaks najbardziej mi służy

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:34

      Uwielbiam kaszę jaglaną pod każdą postacią! A jadłaś jaglany budyń?
      Próbowałam ze śliwkowym i cynamonem, to prawda, pyszne połączenie. 🙂

  • Odpowiedz La vie selon Maya 4 stycznia 2016 o 21:28

    Jesteś wegetarianką?

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:32

      Byłam przez jakiś czas, ale obecnie nie jestem. Na co dzień jednak mocno inspiruje mnie kuchnia wegetariańska i wegańska.

  • Odpowiedz Ja Hania 4 stycznia 2016 o 21:26

    Kochana, będziesz kontynuować te serię? Chciałabym poczytać o twojej pielęgnacji w zimie. Wróciłas do kwasów może?
    Pozdrawiam!

    • Odpowiedz Agnieszka Su 4 stycznia 2016 o 21:57

      Też poczytałabym 🙂

      • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:30

        Będzie kontynuacja. 🙂

      • Odpowiedz Ola 7 stycznia 2016 o 11:49

        ja też jestem za takimi postami! czytając je zawsze coś ciekawego dla siebie mogłam wyszperać 🙂 napisz jak się ma Twoja buzia oraz czy i jakich produktów używasz obecnie do pielęgnacji buziaka, czy ponownie stosujesz kwasy 🙂
        pozdrawiam w tą piękną i mroźną zimę 🙂

  • Odpowiedz Ola 4 stycznia 2016 o 19:44

    Trafiłaś w punkt, niedaleko jak wczoraj szukałam takiego poradnika. Dla mnie najważniejsze jest okrycie wierzchnie. Co roku mam problem z kupieniem ładnej i jednocześnie ciepłej czapki. Mam wrażenie, że w większości przymierzanych wyglądam głupio. No i rękawiczki, podstawa, bo ręce okropnie mi marzną.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:30

      Ola, cieszę się, że trafiłam z tematem.
      U mnie czapka też od jakiegoś czasu to podstawa. Wcześniej wystarczał mi kaptur.
      W sklepach jednak większość to akryl, trudno trafić na chociażby domieszkę wełny.

  • Odpowiedz Paulina 4 stycznia 2016 o 19:35

    Az zrobiło mi się ciepło, idę po gorącą herbatę z imbirem, pomarańczą i miodem. Genialny blog, pozdrawiam:)

  • Odpowiedz Agnieszka Kaczorowska 4 stycznia 2016 o 19:23

    Fajny wpis na czasie. Ja też byłam wśród tych narzekających na ciepłą zimę, a teraz przeklinam na mróz. Mam go po dziurki w nosie.
    Właśnie wróciłam z zakupów. Kupiłam ciepłą flanelowa piżame i zamówiłam kapcie z merynosów na Lunaby. Mam nadzieje, ze szybko przyjdą.
    A tak poza tym staram się cały dzień jeść ciepłe posiłki, w termosie noszę herbatę, imbirem i cytryną.
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:28

      Za kilka dni powinien zelżeć, więc jeszcze chwilę wytrzymaj. 🙂
      Kapce z Lunaby też mi się podobają, bardziej niż piżamy. Może też sobie je sprawię, jeśli nadal będzie tak zimno.
      Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Esi 4 stycznia 2016 o 19:08

    Nabiał wyziębia? Przepraszam, ale to bujda kompletna, nie wiem, w jaki sposób miałby to robić. Proszę, nie powielajcie niesprawdzonych mitów dietetycznych

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 4 stycznia 2016 o 19:14

      Esi, chętnie dowiem się na ten temat więcej. Znasz jakieś źródła, mówiące o tym, że nie działa wychładzająco?

      • Odpowiedz Monika Kamińska 4 stycznia 2016 o 19:32

        Ja będę bronić tej teorii o nabiale. Jest śluzuotwórczy, tworzy w organizmie środowisko, które sprzyja infekcjom. Przeciwieństwem jest kasza jaglana, która osusza i likwiduje chorobotwórczy śluz. Też nie jadam zbyt wiele nabiału zimą i uważam, że to dobre podejście.

        • Odpowiedz Aga 4 stycznia 2016 o 21:17

          Ciekawa dyskusja, aż sama poszukam na ten temat informacji.

          • Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 00:39

            Właśnie o to ośluzowanie chodzi. Jeśli w organizmie jest dużo śluzu to na jego „bazi” powstają infekcje. Monika, podałaś przykład kaszy. Faktycznie, ona osusza, dlatego jest polecana w czasie przeziębień.

          • Artemis 5 stycznia 2016 o 19:01

            Jaki cudem coś osusza lub wytwarza śluz? Gdzie on ma się niby znajdować w organizmie? Przepraszam ale na jestem na 6 roku medycyny nigdy nie słyszałam o czymś takim a o odżywianiu mówi się u nas dość sporo.

        • Odpowiedz Esi 5 stycznia 2016 o 19:57

          Na jakiej podstawie budujesz swoje przeświadczenie? Jestem dietetykiem i nie mam pojęcia skąd biorą się te tezy.Bardzo mnie to ciekawi. W jaki sposób nabiał miałby tworzyć ten legendarny śluz? Chorobotwórcze to mogą być drobnoustroje, a nie śluz…
          Ostatnio panuje jakaś żywieniowa paranoja. Nabiał-fe, gluten-fe. Nie ma żadnych rzetelnych NAUKOWYCH doniesień (nie mówię o samozwańczych guru, znachorach i innych Ziębach) mówiących o śluzotwórczym nabiale. Nie wszystko, co napisane jest na blogach, musi być prawdą. Jeśli nie ma nietolerancji laktozy/alergii na białka mleka krowiego czy w przypadku wegan, rezygnacji z przyczyn etycznychm nie ma przeciwwskazań do spożywania nabiału, bez względu na porę roku. Nabiał to najlepsze źródło wapnia jakie istnieje, szczególnie ważne dla kobiet. Polecam zbilansować swoją dietę bez nabiału dobijając do pożadanych wartości Ca.

          http://www.healthyeating.org/Milk-Dairy/Milk-Myth-Busters/Article-Viewer/Article/29/milk-myth-2-drinking-milk-causes-mucus.aspx
          W poście link do artykułu.

          A osuszające działanie kaszy jaglanej? Jakim cudem? Wchłania wodę do środka? Bo trochę nie rozumiem jak miałoby się to dziać. Brzmi to mniej więcej jak teza „witamina C leczy raka”.
          Polecam podchodzić z głową do wszelkich nowinek żywieniowcyh, bo zaraz okaże się, że wszystko jest złe i powinniśmy żyć w oparciu o energię słoneczną.

          • Natura 5 stycznia 2016 o 20:35

            Jesteś na medycynie i o śluzie nie słyszałaś? Pierwsza z brzegu definicja za encyklopedią:

            Śluz – bezbarwna, ciągliwa i lepka substancja wytwarzana przez jedno- lub wielokomórkowe gruczoły śluzowe zwierząt (w tym człowieka) występujące wbłonie śluzowej. Składa się z wody, mucyn, soli nieorganicznych, złuszczonych komórek ileukocytów. Chroni błony śluzowe organów wewnętrznych.
            Za: Biologia. Multimedialna encyklopedia PWN Edycja 2.0. pwn.pl Sp. z o.o., 2008. ISBN 978-83-61492-24-5.

          • Nat 6 stycznia 2016 o 01:58

            Nabiał to najlepsze źródło wapnia jakie istnieje?? I mówi to dietetyk? Jestem w szoku. Owszem, w nabiale jest sporo wapnia, ale organizm ludzki nie jest odpowiednio przystosowany aby go przyswoić. Dużo lepszym źródłem wapnia dla człowieka niż nabiał jest chociażby sezam, jarmuż, siemię lniane, migdały. Piszesz, że spożywanie nabiału jest szczególnie istotne dla kobiet. Coraz więcej z nas choruje na choroby tarczycy, m.in. Hashimoto. Nabiał pobudza reakcje autoimmunologiczne organizmu, przez co objawy choroby się zaostrzają, podobnie sprawa ma się z glutenem, szczególnie tym pochodzącym z pszenicy. Dzięki wykluczeniu tych składników z diety a raczej drastycznemu ich ograniczeniu schudłam prawie 30kg z rozmiaru XXL na M. Polecam zapoznać się z tematem, szczególnie biorąc pod uwagę jaki zawód wykonujesz i jak on jest odpowiedzialny.
            Ssaki żadnego innego gatunku niż człowiek nie piją mleka obcego gatunku. Taki drobiazg dający do myślenia.
            Pozdrawiam

          • cytrus 4 stycznia 2017 o 15:32

            A na jakiej zasadzie przyprawy rozgrzewają a kiszonki wychładzają? Tak samo na jakiej zasadzie niektóre warzywa i owoce (np. ogórki, cytrusy) uważane są za wychładzające, a inne (np. korzeniowe) za rozgrzewające? 😉

            Też jestem przeciwna wszechobecnej paranoi żywieniowej (szczególnie generalizacji, że jakiś produkt jest dla wszystkich tak samo szkodliwy lub korzystny) , ale uważam, że nie tylko zachodnia medycyna jest nieomylna. Żywności nie można segregować tylko ze względu na makro i mikroskładniki, jak czynią to naukowcy. Niektóre zasady zaczerpnięte ze wschodnich nauk są przydatne w leczeniu chorób. Zachodnia medycyna niestety najczęściej neutralizuje skutki choroby, bez zagłębiania się w etiologię jej powstania. Dlatego podoba mi się holistyczne podejście do człowieka, znaczenia diety i stylu życia w powstawaniu danej choroby.

        • Odpowiedz Esi 5 stycznia 2016 o 20:00

          A onet, polki.pl i inne tego typu portale nie są dobrym źródłem wiedzy, zarówno medycznej, jak i żywieniowej (jedno mimo wszystko bardzo łączy się z drugim).

          • Magdalena • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2016 o 20:33

            Esi, skąd wysnułaś wniosek, że ten fragment wpisu oparłam na wiedzy z wymienionych przez Ciebie portali? Nie jestem uczniem podstawówki, żeby opierać post na takich źródłach.
            To, co napisałam o nabiale i jego właściwościach bazuje na medycynie Wschodu. Interesuje mnie ta tematyka i uważam, że daje ciekawy punkt odniesienia. Nie jest to żadna prawda objawiona, jedyne i słuszne podejście. Jestem świadoma, że nie ma dowodów na to, że nabiał wychładza, ale nie ma też nie. I to źródło, które podałaś nie jest dla mnie wiarygodne. Jest jednostronne. Już sama nazwa – Diary Council i to, co sami o sobie mówią: We promote the many benefits and uses of milk and milk products, and our programs focus on making the best choices from all the food groups., wiele mówi o przesłaniu tego stowarzyszenia (rady).
            To tak, jak lobby związane z produkcją masła głosi, że margaryna jest zła i odwrotnie.

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: