Jak pielęgnuję włosy? Vol. 2. Sekret Hindusek: Olej Amla Dabur

Podziwiacie piękne, gęste i nawilżone włosy Hindusek? Ja podziwiam i wzdycham na ich widok! 🙂 Z tego powodu wrzuciłam w czerwcu do helfowego koszyka Olej Amla Dabur i od tamtej pory starałam się regularnie go używać, co najmniej raz w tygodniu. Myślę, że nadeszła odpowiednia pora, by napisać co nieco o jego działaniu. 🙂
Zanim przejdę do recenzji napiszę kilka słów o moich włosach: są długie, baaaardzo proste, sztywne, przesuszone na końcówkach, lekko się przetłuszczają przy nasadzie. Głównie farbuję je chemią, ostatnio jednak wypróbowałam hennę (o tym niedługo). 90% czasu noszę je rozpuszczone. Są codziennie myte i suszone suszarką, stąd przesuszenie… [tu pierwszy z postów serii włosowej].
Dla niecierpliwych, którzy nie klikną w powyższy link – zdjęcie z maja:
 
Produkt dostajemy w kartonowym, ciemnozielonym, połyskującym pudełku, na którym naklejony jest opis w języku polskim.
Olej kupiłam TU, za cenę 27 zł, pojemność mojej butelki to 300 ml, można kupić mniejszą. Butelka jest plastikowa, przezroczysta, bez dozownika (nad czym ubolewam), z plastikową nakrętką.
Konsystencja oleju jest wodnista, niezbyt tłusta, ma ciemnozielony kolor, pachnie intensywnie. Zapach kojarzy mi się w mydłem i kadzidełkami indyjskimi, utrzymuje się nawet po zmyciu. Na początku mi przeszkadzał, ale przyzwyczaiłam się do niego.
O działaniu oleju i skład
Skład: Light liquid paraffin, RBD Canola oil, RBD Palmolein oil, Parfume, EXTRACT,TBHQ, CI 47000, CI 616565, CI 26100.
Olejek Amla zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki – agrestu indyjskiego).
Jak używam oleju? 2 łyżki stołowe oleju nakładam na suche, nieumyte włosy, a także wcieram w skórę głowy. Zazwyczaj na noc, ale zdarza mi się czasem w dzień na kilka godzin.
Jak zmywam olej? Do tej pory klasycznie, tak jak myje się włosy bez oleju, przy szamponach drogeryjnych konieczne było mycie dwu-trzykrotne, by całkowicie pozbyć się oleju. Przy okazji kupna oleju wrzuciłam do koszyka szampon oczyszczający z amlą i shikakai, od tej pory wystarcza mi jedno zmywanie.
Poniżej moje włosy po olejowaniu, są lekko natłuszczone, ale nie ociekają olejem. Po naolejowaniu zazwyczaj zaplatam warkocz.
Na koniec pytanie, czy zauważyłam różnicę przed i po olejowaniu? Tak. Włosy nabrały blasku, są bardziej sypkie, odrobinę lepiej nawilżone i chyba nigdy nie były tak proste jak po oleju. Prócz wymienionych plusów nie mogę nie wspomnieć o tym, że odrobinę zawiodłam się pod kątem wyrastania nowych włosów oraz pielęgnacji końcówek: o ile po długości włos jest w lepszej kondycji to końcówki (jakieś 10 cm) niestety nadal są suche i sztywne. Sądziłam, że będą w lepszej kondycji. 
Odnośnie przyciemniania – nie zauważyłam.
To mój pierwszy olej i nie chcę wydawać jednoznacznych osądów, w tylu HIT, IDEAŁ itp. Będę testować nadal i na pewno dokupię Vatikę i Sesę.
Podsumowując: Amlę polecam dla włosów suchych, zniszczonych i pozbawionych blasku. Moim włosom nadała przede wszystkim połysk, ale spektakularnych efektów brak. Do minusów zaliczam intensywny zapach, niewygodną aplikację oraz lekkie obciążenie włosów (prawdopodobnie przez parafinę).

Nakładacie oleje na włosy? Macie ochotę na taką pielęgnację? 🙂
Pozdrawiam,
Idalia

68 Komentarzy

  • ale masz śliczne włosy 😀 <3 ja Amli używam od ponad 5 lat
    u mnie na blogu można poczytać o wszystkich wersjach oleju Amla Dabur 🙂 Zapraszam

  • lubię ten zapach, a włosy masz piękne i ten warkocz cudny, czy henna jest całkowicie bezpieczna ?, nigdy nie farbowałam włosów, a chciałabym nadać im blask i je przyciemnić.

    • a tym oleju henna nie ma właściwości barwiących, Przy systematycznym stosowaniu kolor nabiera głębi

  • Hej, przede wszystkim chce wyrazic ogromny komplement co do Twoich wlosow, sa przepiekne!
    Dzis kupilam sobie Amle Dabur (bo nie bylo sesi) i szukajac w internecie informacji na ten temat, trafilam na Twoj post, co za niespodzianka!
    Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi ciesze sie, ze zakupialam ten olej i juz sie nie moge doczekac, kiedy go urzyje (przed kilkoma godzinami mylam wlosy :/).

    Mialabym pytanie do Ciebie w zwiazku z olejkami. Mam w szafce kuchennej olej z limonki, z cytryny i bodajrze z sezamu i orzecha arachidowego. Wlasciwie zakupilam je jako dodatek do salatek (:P), ale w jedzeniu szczerze mowiac mi nie podchodzi. Orientujesz sie moze, czy daloby sie je wykorzystac rowniez na wlosy? Jak juz wczesniej wspomnialam chce rozpoczac olejowanie i moze akurat by sie te oleje jakos przydaly?

    Pozdrawiam Cie serdecznie!

    • Sylwio, dziękuję za miłe słowa.:*:)
      Amla była moim pierwszym olejek włosowym, mam do niej w pewnym sensie sentyment.:) Z perspektywy czasu (czyli niemal po roku stosowania) muszę stwierdzić, że u mnie najlepiej sprawdza się wyłącznie na długość włosów, bo kładziona na skalp, nieco go obciąża.

      Myślę, że spokojnie możesz zużywać te oleje do włosów. Wypróbuj każdy po kolei i obserwuj działanie.:)

  • Właśnie o taką gorzką czekoladę mi chodzi 🙂 Dzięki za wskazówki, mam nadzieję, że jakoś wyjdzie. Pozdrawiam.

    Ps. Poza tym chciałam dodać, że to bardzo miłe z Twojej strony, że odpowiadasz na pytania innych dziewczyn. Trzymaj się!

    Mery

  • Masz naprawdę piękne włosy! Widać, że o nie dbasz.

    Ja od początku farbowania marzyłam o ciemnym brązie, a zawsze wychodził sztuczny czarny, mimo sprawdzania po kilka razy odcienia. Teraz przechodzę to samo mimo zamiany farby. Jak myślisz, czy po użyciu hennny na moje wypłowiało-czarne włosy uzyskam efekt podobny do Twojego? Chciałabym spróbować bardzo.

    Mery

    • Mery, zależy jakiego koloru henny użyjesz. Henna jasny brąz wychodzi jak ciemny brąz, a ciemny brąz jak bardzo mocna, gorzka czekolada (baaaardzo ciemna). Z kolei czerń powinna wyjść jak smoła, ale u mnie no. po 2 godz. słabo złapała włosy. Dużo zależy od ich kondycji i koloru wyjściowego. Na stronie Khadi masz pokazane przykłady farbowania, efekty "po" użyciu.

      🙂

  • Dziewczyny, bardzo dziękuję za komentarze i podzielenie się swoimi typami olejowymi 🙂
    Odnośnie pytań: włosy nie przetłuszczają się bardziej, powiem więcej – przetłuszczają się o wiele mniej, bo skóra ma dostarczane nawilżanie i nie potrzebuje produkować tyle łoju.

    Paulino, wydaje mi się, że raczej nie. W Internecie jest duża oferta, w niskich cenach, lecz w realu nie widziałam tych olejów. Może szukaj w sklepach indyjskich. Wiem, że helfy mają swój sklep stacjonarny, ale we Wrocławiu.

  • da się kupić ten olej w jakiejsc sieci drogerii lub herbapolu?

  • Nie, raczej mi to niepotrzebne, nie mam zniszczonych włosów, więc nie będę ich męczyć 😀

  • czy nie zauważyłaś szybszego przetłuszczania się? ja mam włosy lekko falowane tak od połowy długości, leżą swobodnie na ramionach ale chętnie spróbowałabym czegoś takiego 🙂 chciałabym je wzmocnić bo strasznie wypadają.

  • Twoje wlosy na zdjeciach sa cudowne! jak ja bym chciala miec takie dlugie, grube i proste.. Zawsze marzymy o tym czego nie mamy, hehe 🙂
    Powiem Ci szczerze, ze zainteresowal mnie net produkt, zastanawiam sie tylko czy na krotkich tez zadziala? :p i moje sa jasne… Tak czy inaczej zabiore sie do olejowania tym czy innym produktem, bo o dobroci takich zabiegow to asze babcie juz wiedzialy (olejek rycynowy, nafta kosmetyczna itp.)
    Pozdrawiam cieplutko, zycze powodzenia w dalszych zabiegach i zapraszam do siebie
    artlook4u.blogspot.com

  • Od miesiąca olejuję włosy i jestem pełna nadziei ;)) Mam oleje: kokosowy, migdałowy i użyczoną do testów Amlę Jasmin, a dziś w koszyku na helfach wylądowały kolejne 😉

  • Masz wspaniałe włosy- wzbudziły u mnie niemały podziw 🙂
    Patrząc na Twoje zdjęcia od razu poczułam się zachęona do używania pielęgnacyjnych olejów( nie musząc nawet czytać postu ;D)

  • uwielbiam Amlę miałam jaśminową bo mam jasne włosy, zużyłam całą butelkę a od wiosny wcieram we włosy kokosowe oleje. Bardzo mi pomogła na moje suche końcówki. Włoski masz ładne i błyszczące 🙂

  • szczerze mówiąc nie używam olejków do włosów, a z pewnością powinnam 😉 raz, czy dwa użyłam takich Avonu, które się podgrzewa, ale nie byłam z nich zadowolona 😉
    Pozdrawiam serdecznie!:)

  • Co do Revlona – nie odważyłabym się nakładać go oczywiście na gołą cerę, zawsze nakładam na filtr i jest dobrze…aczkolwiek zaciekawiłaś mnie tym duetem z emulsją Olay:) Jednak to chyba nie dla mnie, filtr+emulsja+podkład to byłoby zbyt wiele 😉

    Ja używałam do włosów różnych olejków, np. kokosowego, ale muszę przyznać, że skusiłaś mnie właśnie tym, a dokładnie faktem że nie jest ciężki i mega tłusty!

  • nigdy nie olejowałam włosów.
    w życiu nie poszłabym z naolejowanymi włosami spać – jak to tak u boku mężczyzny? – a w ciągu dnia nie mam czasu na nałożenie oleju na kilka godzin…

  • Idalio, masz piękne włosy, bardzo podoba mi się kolor i połysk. 🙂

    Mam w domu cztery oleje – Vatikę, Sesę, Bhringraj i Amlę oraz mydełko Sesa. I leżą sobie już od bardzo dawna, a ja używałam ich tylko po jednym razie (poza Vatiką, którą codziennie nakładam na końcówki, po 1 – 2 krople i widzę poprawę! końcówki są mniej suche, mniej rozdwojone). Najlepiej na włosach leżał Bhringraj – włosy "wypiły" go prawie w całości; nieźle zachowywała się Sesa.
    A mydełkiem myję włosy od czasu do czasu. Zostawiam pianę na ok 40 – 50 minut i zmywam mydło szamponem (są wtedy bardzo czyste, uniesione od nasady i błyszczą) albo zmywam samą wodą (są wtedy lekko sztywne – szczerze mówiąc, podoba mi się ten efekt – i mają trochę osadu).
    Ech, muszę zacząć regularne olejowanie. 😉

    Pozdrawiam Cię serdecznie. 🙂

  • ooo cudowne masz włosy! 😀 takie dłuugie i proste! zazdroszczę! a moze pokusisz sie i włosowa historię u Anwen? 😉
    ja mam amle x2 (gosc z allegro niechcacy sie pomylił i wysłał 2 razy, a zaplacilam za jedna butelkę) olej winogronowy, kokosowy i od wczoraj migdałowy 😉

  • Masz pieeeekne wlosy! 🙂 Chyba sie skusze na to cudo. Przeraza mnie tylko to zmywanie.. moje wlosy z natury sa sklonne do przetluszczania sie… jak zaserwuje im jeszcze tototo to boje sie, co sie z nimi stanie 🙁

  • Maggie, postaram się coś zmontować ;)) ale nie obiecuję 🙂

    goskaaa, dziękuję 🙂

    Oposie, dziękuję 🙂 o szamponie w następnym cyklu włosowym 🙂

  • Przecudne włosy! Nie mogę się napatrzyć 🙂
    Mam tę samą Amlę i również drażni mnie brak aplikatora. Zapach zresztą też 😀 generalnie jestem zadowolona 🙂 ciekawi mnie za to szampon, o którym wspomniałaś 🙂

  • byłabym wdzięczna! dla mnie francuz to już jest czarna magia !

  • Maggie, też olejowałam kokoskiem. Dziękuję, warkocz zaplotłam tak jak plecie się dobieranego, czylido zewnętrznego warkocza przy twarzy dobierałam włosy z reszty głowy 🙂 może nakręcę o tym filmik.

  • ja olejuję tylko olejem kokosowym.
    ale jaki ty masz PIĘKNIE zapleciony warkocz. jak Ty go zrobiłaś ?!

  • Czarodzielnico, a tak sobie trochę marudzę :PP końcówki są w kiepskiej formie no i włosy mi trochę wypadają, nie do końca jest dobrze z nimi.
    Dzięki za namiary na oleje 🙂

    maus, dziękuję 🙂 wiem, że jest on dość kontrowersyjny, są osoby, które go kochają i takie, które nie lubią, ja jestem bliżej kochania, ale… no właśnie, jest ale 😉

    Improved, dziękuję :***

  • sliczne wloski… mi ten olejek niestety zupelnie nie podszedl :]

  • Co Ty chcesz od swoich włosów? ;> 🙂 Są piękne i błyszczące. Zważając na to, że męczysz je codziennie suszarką, to nalezy się naprawdę duży podziw.
    Olejowanie jest świetne 🙂 Ale ja wolę tradycyjny olejek rycynowy i kokosowy.

  • ewwwa, ufff czyli nie jestem odosobniona z tymi końcówkami 🙂 to suszenie dobija moje włosy, ale nie jestem w stanie zrezygnować z suszarki…

  • Rzeczywiście mamy podobne włosy!:) I podobnie jak Ty codziennie je myje i susze suszarką. Amla działa na nie świetnie ale niestety podobnie jak u Ciebie końcówki nie sa tak odżywione jakbym tego oczekiwała. Ale może troszkę dłużej muszę poczekać na efekty:)
    I tez uwielbiam blog Anwen:)

  • Vedette, a ja mam z kolei mieszane uczucia wobec nafty, to wszystko zależy od rodzaju naszych włosów. No i moje olejowanie też zaczęło się od wizażu i blogspota 🙂

  • kupiłam w jakimś [choinka, nie pamiętam którym] sklepie z towarami z maroka w promocji – za niecałe 40 zł z przesyłką

  • Sylvio, moja mama ma jasne włosy i dzięki amli porobiły jej się piękne, złotawe refleksy, ale rozumiem, że Ty chcesz pozostawić swój kolor taki jaki jest teraz 🙂 Olej kaktusowy? Muszę sobie zapisać! 🙂

    redhaed, widzisz , a ja bym chciała falowane 🙂 dziękuję 🙂

    Kobiece wariacje, dziękuję, jak się skusisz to napisz o wrażeniach 🙂

    Na Krawędzi, dziękuję, ale chyba nie zrozumiałam Twojego komentarza 🙂 coś przypadkiem nie 'zjadłaś' w zdaniu? 🙂

    Improved Before 30, przy długich włosach olej arganowy to spory wydatek, używałam go tylko na twarz.

    Lemi, dziękuję, może kiedyś nakręcę filmik 😉

    Rina, dziękuję, wpadnę 🙂

  • Kiedyś miałam bzika na punkcie włosów ( ach ten wizaż ) teraz porzuciłam olejowanie. Moje włosy najlepiej wspominają oliwę z oliwek, chociaż po nafcie byly w lepszym stanie 🙂

  • zainteresowałaś mnie tym olejem, muszę go poszukać, może moje włosy też go polubią 😉 Zapraszam do mnie, jestem tu nowa alfabeturody.blogspot.com/

  • Fryzura też super 🙂 chętnie bym zobaczyła jak zapleść takiego warkocza 🙂

  • masz śliczne włosy i boski kolor, amle kupuję juz od 2 lat i do tej pory nie kupiłam:o

  • Masz piękne włosy. Strasznie Ci zazdroszczę, że są takie proste… choć nauczyłam się już lubić również i mój chaos. 🙂

  • Oj używam, używam 🙂 teraz Amla poszła w odstawkę bo na włosach mam blond refleksy i nie chcę żeby mi się przyciemniły, więc jestem na etapie używania oleju oliwkowego z dodatkami kokosa, migdału i cytryny 🙂 Też z Dabur, kupiłam za całe 2,50 funta 😀
    Jeśli o aplikację chodzi to mi nie wystarcza dwie łyżki stołowe 🙁 i też wkurza mnie brak dozownika!
    Jezu rozpisałam się….ale mogę Ci jeszcze polecić olej kaktusowy – rewelacja 😀

  • obojetniejaka, włosoholizm to dobre słowo 😀 przeżywałam go jakiś czas temu, stąd ten olej 🙂 będę pisać na pewno, jak znajdę receptę to podzielę się od razu 🙂

    madziulko, dziękuję 🙂

    Aktualnaa, ja też nie wiem 😀 ale może spróbuj zmywać go odżywką bez silikonów, powinny być bardziej miękkie i dobrze się rozczesywać.

    Jyyli, kokoska też używałam, ale szybko mi się skończył. Jak Dabur kopnie w kalendarz to chyba wrócę do kokosa 😉

    katarzyynko, MIGOTKO, dziękuję 🙂

  • masz piękne włosy, a szczególnie kolor 😉 POZDRAWIAM ;*

  • piekne masz włosy! 😉 sama olejuje 😉 mam jeden z helfy ale inny, a drugi kokosowy 😉

  • Pewnie, że olejuję 🙂 Najbardziej lubię kokoska i jestem jego żywą reklamą, bo dzięki niemu są długie i zdrowe 🙂
    A używam już ze trzy lata.

  • Mam ten sam olej i mam mieszane uczucia i czekam z recenzją. Gdy nałożę na na same końcówki to w porządku- fajnie się rozczesuje bez niczego innego. A gdy na całą długość włosa to strasznie mi się plączą i nie mogę ich nawet rozczesać. Dodatkowo po umyciu sa takie dziwne w dotyku szorstkie, a po następnym myciu są bardzo miękkie, lśniące i błyszczące… Nie wiem o co tu chodzi 🙂

  • Kiedy widzę taki post włącza mi się momentalnie tryb WŁOSOHOLIZM.
    Koniecznie pisz, jeżeli znajdziesz sposób na końcówki – też wiecznie mam z tym problem, mimo że dbam o to, by zawsze byly jakoś zabezpieczone:c

  • ale masz piękny kolor na włosach … chciałabym taki, ale mąż by mnie z domu wyrzucił ;P

  • Szukam właśnie dla siebie jakiegoś nowego oleju, bo migdał już mi się strasznie znuuuudziiiił! :))) Dzięki za inspirację :*

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.