Jak pielęgnuję włosy? O gęstości, fryzurach, hennie, nawilżaniu i innych sprawach, o które pytacie :)

Dziś post – śmietnik, czyli zbiorczo o moich włosach, odpowiedzi na Wasze prośby i pytania z komentarzy oraz meili + kilka zdjęć. Zapraszam Was na włosową pogadankę.:)))


„Jaki rodzaj/jaką porowatość mają twoje włosy?”
Naturalnie niską, natomiast końcówki moich włosów są porowatości średniej. Są znacznie bardziej suche, mniej śliskie, nieco porozdwajane. To pozostałości po chemicznym farbowaniu i latach suszenia suszarką (co robię nadal…).
Ponadto moje włosy są podatne na obciążenie, długo schną (stąd ta koszmarna suszara co rano :D) i mimo naturalnej sztywności łatwo się odkształcają od wszelkich frotek czy warkoczy. Żałuję tylko, że to odkształcenie jest bardzo krótkotrwałe, bo włosy są proste już po pół godziny. Zmiana przedziałka to też odrębna historia… ciężko je zaczesać na drugą stronę, bo w ciągle migrują na pierwotne miejsce. ‚Uroki’ niskiej porowatości.

„Twoje włosy są takie grube i gęste.”
Ha ha ha 😀 Niestety, moje włosy są cienkie i niezbyt gęste. Ich stosunkowo niewielką ilość próbuję zamienić w bujną czuprynę za pomocą kilku produktów:
– od wewnątrz suplementy: ulubione to Fitoval i Merz Spezial Dragees. O tym pierwszym wspominałam wielokrotnie – pomógł mi na wypadające garściami włosy. Ten drugi stosuję obecnie [tu opisywałam pierwsze wrażenia] – włosy urosły 4 cm (czyli 2 razy więcej niż normalnie w ciągu dwóch miesięcy) no i wypadanie utrzymuje się na poziomie kilkudziesięciu włosów dziennie,
– od zewnątrz kosmetyki: stawiam przede wszystkim na wcierki. W skalp wcieram obecnie Jantar. Widzę, że wspomaga porost, bo od jakiegoś czasu mam kolejna inwazję baby hair (pierwsza nastąpiła po stosowaniu cudownego oleju Bhringraj, który niestety już mi się skończył [recenzja]. Z jednej strony super, bo o to chodziło, z drugiej zaś strasznie wkurzająca sprawa, np. przy próbie związania włosów w kucyk czy koka (bez wsuwek ani rusz).
Inną sprawą jest farbowanie henną, które również pomaga mi w pogrubieniu włosów.
Myślę, że jeśli w najbliższych czasie włosy nie nabiorą odpowiedniej gęstości to o prostu je zetnę do łopatek albo krócej.

Jaką grubość ma twój kucyk (mierzony przy frotce)?”
Tylko 7 cm. Jest chudziutki 🙁 To tylko obrazuje, jak cienkie mam włosy.

„Jaką długość mają obecnie Twoje włosy/ jak szybko rosną?”
Obecnie mają 48 cm, a rośną średnio 1 cm na miesiąc.
Moje pomiary na pasemku kontrolnym:

  • sierpień ’11- 45 cm
  • luty ’12 – 51 cm minus ~10 cm (ścięcie na prosto) = 41 cm
  • czerwiec – 44 cm
  • sierpień – 48 cm (skok po Merz Spezial).

„Czy prostujesz włosy?”
Nie. Mam włosy proste od zawsze. Ma to swoje plusy (nie puszą się, nie sprawiają trudności przy wilgotnej pogodzie itd.) i minusy (za cholerę nie dają się pokręcić, ułożyć w sensowną fryzurkę). Prócz tego, że są proste, są także bardzo śliskie. Mówię tu o ich naturalnie niskiej porowatości. Dziewczyny, którym nawet ciasna frotka zsuwa się z włosów, wiedzą o co chodzi.;)

„Pokaż jakąś fruzurę.”
Może rozczaruję Was, ale mam dwie lewe ręce do wszelkich fryzur. Całkiem niedawno nauczyłam się jako tako pleść dobieranego (u siostry wychodzi mi super :D, ale już na swoich włosach to…hmmm kwestia sporna ;)).
Jedynie co udaje mi się zawsze to warkocz (ale odkrywcze :P).
Moje ulubione fryzury to klasyczny kucyk z podniesioną grzywką (coś jak irokez), kok i wszelkie plecionki (które nieudolnie próbuję zmajstrować na głowie). Jedną z takich możecie zobaczyć niżej (zwykłe ślimaczki podpięte żabkami). Wiem, nic szczególnego. Jestem pewna, że wśród Was są posiadaczki znacznie wprawniejszych dłoni i talentu do fryzur. 🙂 Dodam tylko, że inspiracji szukam zazwyczaj w internecie. O moich ulubionych kanałach na YT pisałam TU.

„Dlaczego właśnie henna?”
Zalet henny jest wiele: pogrubia włosy, nadaje niesamowitego połysku, odżywia cebulki, dzięki czemu walczy z wypadaniem no i przede wszystkim barwi bez konieczności ładowania na głowę masy chemii. Myślę, że to fajny wybór dla osób uzbrojonych w umiarkowaną cierpliwość i ciemne włosy 😉 (blondynki mogą ewentualnie spróbować Cassi [efekty]). Dlaczego wybrałam hennę i porzuciłam chemię? Poniższe zdjęcie pokazuje jak zmieniły się końcówki moich włosów. Po lewej zdjęcie jeszcze z czasów chemii, po prawej ten sam odcinek włosów tydzień po hennie. Myślę, że efekt widać. Prócz tego wystarczy spojrzeć na moje włosy z maja ’11 i z maja ’12 [pełna aktualizacja] (henną i oleje robią swoje).

„Co dodajesz do henny, w jakich ilościach i po co?”
Ostatnio sporo kombinowałam z dodatkami do henny. Obecnie moja mieszanka wygląda tak:
zamiast wody dolewam gorącą, mocną herbatę lub kawę wymieszaną z dwoma łyżkami soku z cytryny (przy Khadi Indigo cytryna nie jest zalecana). Dosypuję także 2 łyżki czerwonej papryki, która nadaje subtelnych refleksów widocznych w słońcu, a na koniec dokładam 2 łyżki odżywki Isana z olejem babassu [recenzja]. Taką mieszankę odstawiam na całą noc w ciepłe miejsce. Wcześniej tego nie robiłam, co było błędem, skutkującym mniej intensywnym odcieniem henny na włosach. Po całej nocy sprawdzam mieszankę, głównie pod kątem gęstości. Zazwyczaj jest bardzo gęsta i nie nadaje się w takiej postaci do nałożenia, dlatego dolewam znowu mocnej, gorącej herbaty i mieszam trzonkiem drewnianej łyżki, aż papka będzie miała konsystencję śmietany 12%. Ciepłą papkę nakładam ze szczególną dokładnością na mokre, umyte bezsilikonowym szamponem włosy (na 4 godz.). Źle nałożona henna = źle pofarbowane włosy.
Po co papryka, po co odżywka? Papryka dla ładnych refleksów (w słońcu widać brązowo – złote niteczki), a odżywka dla zmiękczenia włosów i zniwelowania choć w niewielkim stopniu wysuszu po hennie [rozrabianie henny krok po kroku, instrukcja opisowo-obrazkowa].

„Jak ratujesz włosy po hennowym przesuszu?”
Maski i jeszcze raz maski. Odżywiam włosy już po pierwszym myciu włosów od momentu utlenienia się henny (farbuję w piątek, a włosy pierwszy raz myję zazwyczaj w niedzielę rano). Przepis na jedną z masek pokazywałam Wam TU (dla osób o włosach podatnych na obciążenie polecam wyrzucić z tej maski olej). Inną, ulubioną domową maską jest maseczka żółtkowo – jogurtowa (1 żółtko, 2 łyżki jogurtu naturalnego, 1 łyżka miodu + opcjonalnie 1 łyżka gęstej maski drogeryjnej (np. Alterry Granat lub pszenicznej Isany [recenzja]) lub żel lniany, który jest cudownym nawilżaczem i ukojniem dla wysuszonego i podrażnionego skalpu (2 łyżki zwykłego siemienia lnianego gotuję przez 15 min w dwóch szklankach wody. Po tym czasie odcedzam nasionka i odstawiam żel do wystygnięcia. Gotowy nakładam na włosy i skalp, dla zwiększenia ilości czasem dodaję odżywki Isana z babassu [recenzja] lub maski drogeryjnej).

„Jaki olej jest dobry dla mnie? Jaką mam porowatość?”
Dziewczyny, dobór oleju to kwestia indywidualna i zależy głównie od porowatości Waszych włosów. Wiedźma pisała o tej kwestii na swoim blogu. Z przyjemnością Was do niej odsyłam, linki znajdziecie w TYM poście.:)

Hmm, to byłoby chyba na tyle.:) Nie będę Was ściemniać, że moje włosy są idealne, bo to nie ma najmniejszego sensu. Brakuje im przede wszystkim gęstości. Czasem sobie myślę, że może po prostu taka ich uroda, że jest ich mało.

P.s. post nie miał na celu przemycić moich włosowych narzekań: „mam cienkie włosy, pocieszcie mnie w komentarzach, że tak nie jest”.:D Mam nadzieję, że nikt tak tego nie odebrał.:) Czułam jednak potrzebę sprostowania Waszych przemiłych wiadomości na ich temat, często nie do końca zasłużonych (mówię o komentarzach: „ale masz gęste włosy, ale ich dużo, itp.”). Nie chcę wprowadzać Was w błąd, że ten i ten produkt robi cuda na głowie i z 5 kłaków na krzyż mam po nocy bujną grzywę. W każdym razie za wszystkie wiadomości i sugestie bardzo Wam dziękuję.:)

Mam nadzieję, że te informacje nieco obnażyły prawdę o moich włosach (mity narastały z posta na post, zwłaszcza aktualizacyjnych :D) i dały nadzieję tym z Was, które dzielnie walczą o piękny wygląd swoich fryzur. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to chętnie odpowiem w komentarzach.:)



Idalia

243 thoughts on “Jak pielęgnuję włosy? O gęstości, fryzurach, hennie, nawilżaniu i innych sprawach, o które pytacie :)

  1. Wpadłam do Ciebie szukając sposobów na pogrubienie włosów. Od roku nie farbuję ich. Ścięłam swoje zniszczone blondem włosy na jeża i zapuszczam naturalne. Również mam cieniutkie włosy, tylko że mi się lekko falują. Twój wpis dodał mi nadziei do dalszego zapuszczania. Mimo że nie są bardzo gęste – wyglądają pięknie, są lśniące i zdrowe. Moje podobnie. Teraz wiem że moja cierpliwość nie idzie na marne.

  2. Zawsze mnie denerwuje jak czytam posty gdzie autorka pisze o swoich włosach że są rzadkie a widze super ładne zdjecia. Masz 7 cm w obwodzie. Ja 5,5 🙁 Do tego im bliżej końców tym są rzadsze.. Więc błagam już nie narzekaj na grubość/gęstość włosów. Zle nie masz. A włosy piekne, pozdrawiam 🙂

  3. jaki blask woww , moje włosy także maja 7cm objętości w kitku ….z tym że końce mi się puszą i wyglądają na grubsze za to przyklap przy skórze już nie mam pomysłu co z nimi robić…

  4. kurcze, no i mam problem z tą porowatością 🙂 bo czytając twojego posta czuję się tak, jakbym czytała o moich włosach 😛 więc chyba nie mam wysokiej porowatości jak ci już pisałam wcześniej…

  5. Ile ja bym dala żeby mieć takie piękne i proste włosy! Ja swoje muszę codziennie katować prostownicą bo wyglądają okropnie. 🙁
    I chyba spróbuje tej maski z jajek, może chociaż trochę podratuje moje suche włosy. 🙂

  6. O Matko! jakie Ty masz piekne włosy ! Cudne po prostu ! Ja teraz stosuje radical na wypadające włosy, więc moje wyglądają okropnie, za to Twoje jak z reklamy szamponu 😉

  7. grr baby hair – ja mam to dziadostwo nawet bez suplementów, olejów, wcierek i innych. żyją własnym życiem i tylko chmura lakieru pomaga, ale jak wieje, albo przymierzam ubrania w sklepach to po ptakach. mój facet nawet nadał im ich własną nazwę…

    ale włosy masz piękne i chyba wreszcie zdecyduje się na jakiś olej.

  8. jakie piękne masz włosy! rzeczywiście muszę się zastanowić nad przerzuceniem się na henne:)
    a na razie idę płakać w kąt nad moimi włosinami:D
    pozdrawiam:)

  9. uwielbiam Twojego bloga!!! to dzieki Tobie siegnęlam po oleje i inne tym podobne cuda^^ henne równiez kupiłam,ale do dziś nie przetestowałam( nie byłam pewna jak ja nakładac) a teraz wiem już i to:D DZIĘKUJE!!!!

  10. Świetny blog, a Twoje włosy (jak dla mnie ;)) są idealne. Mam pytanie, czy ten płyn facelle sprawdzi się do mycia włosów suchych, farbowanych i zniszczonych?

  11. Nawet jesli nie maja mega objetosci to sa po prostu cudne:):) Tez sie zabieram za swoje, sa geste, ale cos straszliwie wolno rosna i nie maja połysku:)
    Bede zgłebiała stopniowo Twojego bloga:)

  12. Jaki tam śmieciowy post, toż to istne kompendium 😉 zapisałam sobie, żeby mieć go zawsze pod ręką 🙂 Twoje włosy są po prostu reklamą Twojej pielęgnacji 🙂

  13. Kochana, co Ty na spotkanie bloggerek we wrześniu? Można by było coś zorganizować, tylko trzeba nieco sprawę nagłośnić 🙂 Nawet jakby nas było z 5 osób to już jest szansa na powodzenie 😀

  14. farbuję włosy rzadko – raz na pół roku albo nawet rzadziej, na kolor, który wygląda jak mój naturalny, tylko podrasowany 🙂 salon pracuje na farbach artego. i nie mam po nich żadnego efektu wysuszenia czy zniszczenia włosów, które miałam po wszelkich drogeryjnych wellach czy lorealach.
    a z zapuszczaniem to jest tak, że im dłuższe mam włosy, tym bardziej mi się wydaje, że jeszcze nie są wystarczająco długie. po lipcowym ścięciu mam 65 cm

  15. właśnie dodałam posta w którym posuzkuje pomkcy przy włosach, ja mam długie ale rzadkie, cienkie …super ten Twój post!! kurczę nie wiem jakoś nie mogę się przekonać do henny weź mnie jakoś przekonaj!!!! ;] a ty masz idealne włosy piękne!

  16. Ja nie wiem czy kłaść to na karb mojej niskiej kumatości, ale brakuje mi w sieci takiego posta zbiorczego od kogoś kto doprowadził włosy od stanu połamania/braku połysku/porozdwajanych końcówek to stanu cudownej piękności (jak Twoje 🙂 ) i napisał swoje odczucia z tej perspektywy czasu. Myślałam, że taki połysk to efekt odżywek, masek i olejowania a jak rozumiem, to przede wszystkim efekt henny?

  17. Obserwuje twój blog od dłuższego czasu i pomimo tego co tutaj napisałaś uważam, że masz idealne włosy. Dużo bym dała aby mieć taką piękno taflę ;]

  18. Gdyby były gęstsze – byłyby dla mnie idealne!! 🙂

    Musze przyjrzec się tym kapsułkom Fitoval. W poniedziałek lecę po Calcium Panthotenicum i chcę przeprowadzić kurację,oprócz tego Joanna Rzepa w skalp, bo wypadanie włosów doprowadza mnie do szewskiej pasji :/

    Przed chwilą zmierzylam swój warkoczyk w najgrubszym miejscu (przy frotce) i wyszło mi 10 cm , a wypadła mi 1/3 włosów (jak nie więcej), przy 7 cm płakałabym chyba 24/7 😀

  19. jesteś dowodem na to, że niezbyt grube włosy mogą być piękniejsze od niejednych mega czupryn 🙂 przepiękne włosy naprawdę, w najbliższym czasie muszę postudiować Twojego bloga, wiedzy nigdy dość 🙂

  20. Masz tak ładną taflę, że zawsze byłam pewna, że masz bardzo gęste włosy. Jak remont dobiegnie końca i będę mogła dostać się do przyrządów krawieckich, to z ciekawości zmierzę swój obwód kucyka:) Też nie mam gęstych włosów.

  21. Mam do ciebie 2 pytanka 🙂
    1. Jantar wcierasz przed myciem czy po myciu i bez spłukiwania?
    2. Nigdy nie farbowałam włosów i myślę o hennie. Czy po hennie tak jak po farbie robią się odrosty? Jak długo utrzymuje się kolor henny? Po wypłukaniu kolor jest zbliżony do naturalnego?

    Też mam cieniutkie włosy (6cm w obwodzie) i strasznie nad tym ubolewam 🙁 choćby nie wiem jaka fryzura była wymyślna, to jeśli się ma piórka – nie będzie powalać. I tak samo: jak się ma gęste włosy to nawet bez specjalnego uczesania robią wrażenie… Niestety 🙁

    1. Moniko,
      1.* wieczorem, przed snem, gdy włosy są już lekko przetłuszczone, rano go zmywam,
      2.* jeśli Twoje włosy są znacznie jaśniejsze od henny to odrosty powinny się pojawić, jeśli natomiast masz włosy w odcieniu brązu i zafarbujesz odcieniem podobnym to odrosty raczej nie będą widoczne.
      U mnie henna utrzymuje się 1-1,5 mies., najładniej wygląda przez pierwsze 3 tyg.
      Zależy, jaki jest Twój kolor naturalny. Moje włosy są w odcieniu średniego brązu, więc po wypłukaniu nie widzę prześwitów, bo kolor henny jest podobny do koloru bazowego moich włosów.

  22. Piękne włosy masz:)) mam pytanko, gotujesz dwie łyżki stołowe czy dwie małe łyżeczki siemienia w dwóch szklankach wody? i czy do henny dajesz dwie łyżki czy dwie łyżeczki papryki?:)

  23. A co mi doradzisz na włosy które są dosc suche i się puszą, które rzadko są traktowane prostownicą czy suszarką , które nie są ani proste ani kręcone i nie słuchją prostownicy 🙁 ?
    Chcę żeby były gładkie i się nie puszyły …ahhh♥ (proszę odpowiedz u mnie na blogu)
    Twoje są sliczne , długie , proste i lśnią 🙂

  24. Są idealne, nie waż się ich ścinać! Jak dla mnie mają normalną gęstość. Moich jest zdecydowanie mniej co widać głównie na końcach przez co tylko do pewnej długości wyglądają nieźle. Nad henną ciągle myślę, trochę się obawiam zmiany koloru i odkładam to w czasie.

  25. U kogoś zawsze włosy wydają się zdrowsze, ładniejsze od tych co mamy na głowie 🙂 i jak zobaczyłam przed chwilą Twoje zdjęcia to pomyślałam 'wow jakie piekne wloski' 😀
    też mam proste włosy jak drut, dosłownie :).

  26. Zainspirowałaś mnie do jednej fryzury. Co do kuca fakt, myślałam że będzie grubszy.

    Idalio a ja nadal z tymi samymi pytaniami. Nie farbuję już włosów, postanowione. Zastanawiam się czy henna cassia miałaby jakiś sens? Nie zależy mi na zmianie koloru ale na ich odżywieniu. No i czy mogłabym ją nałożyć na farbowane chemicznie włosy?

  27. Świetny post, na taki czekałam 🙂 piękne masz włosy 🙂 muszę spróbować zabawę z henną tylko boję się że nie znajdę dobrego koloru – jestem blondynką i na dodatek farbuję na popielate odcienie 🙁 a ta wcierka bardzo mnie zainteresowała tak samo jak te drażetki merz special. Koniecznie muszę wypróbować!

  28. A używałaś może jakiś naturalnych metod przyciemniania włosów, albo delikatnych kosmetyków czy odmian henny, które dawałyby efekt przyciemnienia o kilka tonów, ale nie aż tak mocno jak na przykład henna khadi 🙂 ?

  29. Idalio, masz piękne włosy, przede wszystkim wogóle nie widać po nich że są cienkie, a ja całym sercem Ci gratuluję cierpliwości i umiejętności dbania o nie.
    Na blogach obserwuję, że coraz więcej kobietek farbuje włosy henną, niestety, ja sobie nie wyobrażam, że dałabym sama sobie radę z zabiegami przy włosach, dlatego wolę poprosić o farbowanie moją znajomą fryzjerkę. Razem dajemy radę;)

  30. Ja niestety też mam cienkie włosy. A na dodatek są słabe i wypadają ;( Ale ty udowadniasz, że cienkie wcale nie muszą tak wyglądać 😉 Zawsze uważałam że masz meeega grube włoski;)A na dodatek są przepiękne! *_*

  31. Nie waż mi się obcinać włosów, są piękne! ile ja bym dała by takie mieć 😀 też mam bardzo cienką kitę, jeszcze cieńszą niż Ty, ale myslę, że w moim przypadku jest to spowodowane cieniowaniem :<

    Skoro jesteś takim włosowym ekspertem, to mam pytanie 😀 co myślisz o olejku arganowym? Stosowałaś? Chciałabym kupić właśnie jakąś wcierkę na porost i zagęszczenie wlosów i słyszałam o tym specyfiku. Czy jednak polecasz Jantar?

  32. rany dopiero jestem na początku czytania ale muszę już napisać bo zapomne ;o Twoje włosy rozpuszczone wyglądają duużo grubiej 😉 I zazdroszczę niskiej porowatości ja mam wysoką i odwrotne włosy do twoich . suche, bez połysku 🙁

  33. Och.. 😉 Mogłabym godzinami siedzieć i czytać posty o Twoich włosach 🙂 Też muszę się doprowadzić do tego żeby tak błyszczały 😛 A Twoje rady i przepisy na maski są mi światełkiem w tunelu 😀

  34. może nie masz włosów 10 milionów, ale są zadbane i piękne! Znam dziewczyny, które mają gęste, grube włosy, ale wyglądają one tragicznie. Według mnie nie gęstość czy długość są wyznacznikami piękna włosów, ale ich stan, "zdrowie". A Twoje właśnie takie są-zadbane, błyszczące. Piękne!

    (Ja tez nie ma grubych włosów, grubość kitki ok. 7,5 cm… I właśnie takie włosy jak Twoje motywują mnie do tego, że mimo iż nie ma lwiej grzywy mogę mieć długie, ładne włosy. Dziękuję!:) )

  35. Mimo iż nie lubię ciemnych włosów, dla mnie twoje włosy są moim ideałem i wyglądają na mega gęste, więc zdziwiłaś mnie pisząc, że są cienkie 🙂

  36. prawda jest taka, że każda z nas zawsze będzie narzekać – ja mam grube i gęste włosy, które są niewrażliwe na temperaturę (przez kilka lat pobytu za granicą traktowałam je co najmniej raz dziennie prostownicą, często także suszarką, używając przy tym tylko szamponu, sporadycznie odżywki, a nie były praktycznie rozdwojone, fryzjera wręcz nie mogła się nadziwić), jednak wciąż narzekam na to, że falują zamiast ładnie się kręcić, czasem okropnie się puszą i tak dalej i tak dalej…
    cóż, jesteś wzorem dla wielu dziewczyn, powinnaś się z tym liczyć zakładając bloga 😉 sama chciałabym być tak wytrwała w pielęgnacji! niestety, albo moje włosy osiągnęły stan idealny, albo zwyczajnie potrzebują ogromnej wytrwałości w pielęgnacji 😉

  37. jakie Ty masz włosy to nie mogę się napatrzeć, z jednej strony bym chciała mieć takie prościutkie i śliskie ale jak mówisz że Ci się gumka zsuwa to troszkę lipka ;/

    1. Przynajmniej sie nie kreca ;). U mnie na przodzie i po bokach rosna proste a z tylu rosna oprocz prostych takie spiralki, choc tyle, ze 3x grubsze :D, dzien po myciu sa bardziej wyprostowane.

  38. też mam podobną grubość włosów, a póki co od żadnych wcierek i suplemetów nie przybyło mi baby hair :C ale próbuję dalej 😀 zazdroszczę Ci takich prostych i lśniących włosów *.*

  39. wciaz nie wyprobowalam zelu lnianego mimo ze siemie bardzo lubie!

    skoro umiesz warkocz to mysle ze spokojnie nauczysz sie tez kłosa 😉 poprobuj, bedzie piekny efekt u Ciebie!

  40. idalio, ja jestem zdeklarowaną miłośniczką Twoich włosów, mogłabym się na nie gapić godzinami:D

    widać, że są cienkie (co dla mnie osobiście jest raczej plusem, bo nie podobają mi się włosy grube), ale aż tak mało ich wcale nie masz… wg pewnego 'poradnika' do określania typu włosów, którym się ostatnio zainteresowałam, włosy, których jest objętościowo mało, to takie, które zmierzone po obwodzie mają mniej niż 5 cm – od 5 do 10 cm mówi się o włosach normalnych (pod względem obwodu). oczywiście mierzone po dokładnym oczyszczeniu i bez stylizacji. ja sama mam obwód wynoszący 8 cm i wiele razy słyszałam teksty 'o-jejku! jakie Ty masz grube włosy':D a włosy same w sobie mam cienkie:) (robiłam ten test, ile włosów ustawionych jeden obok drugiego mieści się w 1 mm).

    pozdrawiam serdecznie i idę dalej gapić się na Twoje włosowe zdjęcia <3

  41. Ale z blaskiem to już przesadziłaś 😀
    Moje suche włosy(mimo intensywnej pielęgnacji) są obrażone..
    A tak na poważnie oglądam Twój blog od baaardzo dawna i nadal nie mogę wyjść z podziwu, jakie masz piękne,lśniące włosy…

  42. Ja waham się nad farbowaniem henną. Moje włosy od polowy są lekko rozjaśnione ala 'ombre' i nie wiem czy henna nie złpie tych włosów lepiej albo gorzej, nie chcialabym mieć na głowie katastrofy 😉 mogłabyś powiedzieć jak to jest z równomiernością przy różnych kolorach na głowie?

  43. masz na prawdę piękne, lśniące włosy i wydają się grube 🙂 chociaż mój kucyk ma 8 cm w obwodzie, a mam na prawdę malutko włosów. Długo brałaś ten Fitoval ? mi aktualnie włosy lecą garściami i łapię się wszystkiego co może pomóc 😉 Różnica w kondycji włosów farbowanych henną mnie zadziwiła, aktualnie farbuje chemią i mam włosy w nie najlepszej kondycji, może w końcu się odważę i spróbuję henny – czy ona pokryje siwe włosy ?

  44. Fajny, przydatny post 🙂 Twoje włosy pomimo średniej objętości i tak są przepiękne. Jesteś żywym dowodem na to, że posiadaczki niekoniecznie gęstych włosów również mogą cieszyć się idealnymi czuprynami. Btw sama mam podobną objętość kitki i ciągle walczę o stan włosów. Jestem coraz bliżej sukcesu :)))) w dużej mierze dzięki Tobie i Anwen, motywujecie mnie 🙂

  45. Twoje włosy są moim ideałem :)) właśnie takie delikatne, dość cienkie, gładkie i proste. Moje sa tez cienkie, ale zniszczone, lekko kręcone, raczej o wysokiej porowatości :/ Powoli dojrzewam do farbowania henną, po ostatniej masakrze która zrobiła moim włosom farba apteczna 🙁 muszę przewertować Twój blog pod kątem henny 🙂
    świetny post!

  46. też mam włosy proste jak druty, zmiana przedziałka prawie niemożliwa, cały czas lecą do przodu, zrobienie loków niemożliwe bo po godzinie ich nie ma, ale odcisk od frotki natychmiastowy i bez umycia włosów nie znika :/ ale cóż, trzeba się z tymi faktami pogodzić 🙂

  47. Świetny post, wiele się dowiedziałam co do szczegółów, to dla mnie bardzo ważne, bo w szczegółach na ogół tkwi sekret:)
    Dowiedziałabym się tylko jak długo jednorazowe hennowanie trzyma się na włosach? zmywa się całkowicie?

    1. Karinam6, dzięki, cieszę się, że jest pomocny.:)
      U mnie trzyma się maks. 1-1,5 miesiąca (czerń trzymała się najdłużej) i nie zmywa się do końca. Najszybciej wypłukują się odrosty, które mam naturalnie niskoporowate (ciężej przyjmują farbę), najdłużej kolor utrzymuje się na długości, gdzie są bardziej suche i zniszczone.

  48. Nie ma włosów idealnych- każda właścicielka sporej czupryny musi sobie na coś ponarzekać- taki urok 😉 Twoje włosy są naprawdę piękne! Widać, że bardzo o nie dbasz.

    1. Co do zsuwania sie frotki to mam ten sam problem, z jednej strony uwielbiam dotykac swoje gladkie wlosy ale z drugiej ciagle poprawianie kucyka denerwuje…

    2. I dlatego wlasnie nie robie zadnych fryzur, raz ze nie umiem sobie z nimi poradzic dwa to sie trzyma chwilke :D. Moj kucyk tez ciagle jest na dole a taki wysoki z dlugich wlosow wyglada swietnie *.* Plus denerwuje mnie to odgniatanie od gumki, spinki, warkocza. Trudno wytrzymac po porannym myciu do wieczora w rozpuszczonych i zawsze na zdj mam fale itd :D, pozniej sie prostuja ale czekac mi sie nigdy nie chce….

  49. w każdym razie, przepięknie symylują gęste 🙂 i nadal błyszczą jak tafla, ahhh!
    również mam problem z fryzurami, ale zamierzam w końcu zacząć kombinować 😉

  50. Ależ piękne masz włosy, jak z reklamy "Pantene" ;D Ja jestem teraz w fazie zapuszczania, całe życie miałam długie włosy, jak zaczęłam ścinać to teraz od trzech lat mam do szyi cały czas 🙂 Ale dojrzałam ponownie do długich więc próbuję 😀

  51. świetny post 🙂 mój kucyk wygląda identycznie, też jest cieniutki. przy rozpuszczonych włosach na szczęście nie widać aż tak bardzo, że włosy są cienkie i rzadkie. a co do henny zgadzam się w 100%

  52. Ja mam gęste i co z tego. Są porowate, suche i w życiu nie będą wyglądać choć w połowie tak pięknie jak Twoje 😉

    Co mnie jednak zaskakuje, choć mam włosy zupełnie odmienne od Twoich, świetnie spisują się u mnie produkty, które polecasz. Oczywiście wszystkiego nie spróbowałam i może kwestia olei wygląda trochę inaczej,bo preferuję omegę 9 :-))

    Ale żółta maska Isana to istny cud, tak samo lubię Isanę babassu, z kolei Garnier awokado czy maska mleczna zupełnie się u mnie nie sprawdziły 😀

    1. Madelaine, włosy porowate to całkiem inna bajka, nie dziwne, że wyglądają inaczej.
      No widzisz 🙂 Może po prostu te kosmetyki są akurat na takim poziomie uniwersalności, że pasują różnym typom.
      Z olejów lubię bardzo te schnące, np. lniany. Indyjskie włosowe na bazie kokosa też robiły im dobrze, ale już sam kokos jakoś mnie nie powalił (tylko, że stosowałam go rok temu, z nieszczególna regularnością, dlatego nie robię żadnej recenzji). Będę go testować za jakiś czas jeszcze raz, zobaczymy.

      Garnier Awokado i maska mleczna też nie dla mnie, obciążały mi włosy.

  53. jakbym czytala o swoich wlosach xD tylko moje nie sa takie piekne 🙂 zarazilas mnie olejowaniem, od miesiaca regularnie stosuje oleje 🙂 musze jeszcze tylko jantar zakupic 🙂 buziaki :*

  54. cienkie włosy to mam ja! serio, nigdy nie miałam długich włosów, u mnie to choroba rodzinna, faceci mają grube,ładne włosy a kobiety słabe i cienkie:) niesprawiedliwe to na maksa:D

  55. Bardzo fajny post. Sporo się dowiedziałam nowości o Twoich włosach i rzeczywiście myślałam, że są o wiele grubsze. Ehh.. gdyby z tą henną nie było tyle roboty to też bym się może przerzuciła..

    1. Dziękuję 🙂 No niestety, zdjęcia mogą mylić.
      Z henną wbrew pozorom nie ma zbyt wiele roboty. Jak się już przyzwyczaisz, to idzie szybko: rozrabiasz, odstawiasz, na następny dzień sprawdzasz gęstość i nakładasz.:)

  56. Twoja włosy kiedy są rozpuszczone wyglądają na gęste, ale faktycznie jak jest to zdjęcie w kucyku to wcale takie nie są. Tzn 7 cm to jak dla mnie całkiem sporo, chodzi mi po prostu o fakt, jak zdjęcia mogą zmylić człowieka 😉 Ale ogólnie Twoje włosy są bardzo zdrowe i pięknie błyszczą! Postanowiłam ostatnio, że będę stosować jedynie hennę lub farby z dodatkiem henny, bo te typowe farby drogeryjne jednak niszczą mi dość znacznie włosy. Właśnie dzisiaj przed chwilą odebrałam maila od Wiedźmy w którym uświadomiła mnie, że mam włosy średniej porowatości z przejawami niskiej, a na początku wydawało mi się, że są wysokiej! I tak oto muszę zmienić trochę listę swoich przyszłych zakupów, które robiłam pod kątem wysokiej porowatości 😀

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w zagęszczaniu 😉

    1. Remedy, niestety mam cieniutki kucyk, dlatego nie lubię za bardzo w ten sposób wiązać włosów.
      Dziękuję 🙂 Farb z dodatkiem henny nie znam, ale znam za to efekty np. po niby zdrowej Color&Soin (koleżanka farbowała blondem). Włosy niestety były suche tak samo jak po chemicznej (bo C&S nie ma niby nic szkodliwego, ale jednak coś tam w niej siedzi) i wypadały garściami.

  57. Piękne są! Wcale nie musisz ich ścinać, nie wyglądają jakbyś miała ich mało. Naprawdę. Ja mam mniej i na razie nie ścinam. 😉 Z chęcią pofarbowała włosy henną, ale niestety nie mogłabym już chyba nigdy mieć jasnych końców.

  58. Pomimo braku objętości Twoje włosy wyglądają bardzo zdrowo i ślicznie 🙂
    Super, że napisałaś o maskach, właśnie szukałam tego typu przepisów 🙂

  59. piekne masz te włosy obciąć by była szkoda:P
    z ciekawości zmierzyłam obwód swojego kitka – 10cm :O tyle, że o jakąś 1/3 krótsze:(
    mi henna wychodziła za każdym razem bardziej ruda – chyba po prostu mam takie włosy i męczyłam się z jej nakładaniem – wrociłam do chemi już 3 m-ce temu, przy prawidłowej pielęgnacji nie jest źle;)
    Twoje ślimaczki są piękne;)

    1. Dziękuję 🙂 Hmmm, chyba mi już nie szkoda, bo noszę je już tyle czasu.
      Bogusiu, a jakiej henny używałaś? Bo np. Khadi ma różne odcienie i one wychodzą na włosach mniej więcej tak jak obiecuje producent. Jeśli chłodne to chłodne, bez rudości.

  60. Moje włosy też są cienkie dlatego noszę je krótkie. Twoje przynajmniej są ślicznie błyszczące 😉 Ale teraz z racji ciążowej burzy hormonów włoski mi się zagęszczają 😀 Oczywiście wypadną od razu po ciąży, ale cieszę się tą chwilową odmianą 😉

    1. Dziękuję 🙂
      Polecam Ci henny Khadi. Możesz wybrać spośród kilku odcieni. Typowo jasnych brązów raczej nie znajdziesz, ale już taką ciemniejszą, mleczną czekoladę być może uzyskasz Jasnym brązem Khadi. Jeśli boisz się mocnego przyciemnienia to kup Cassię, jest teoretycznie bezbarwna, a w praktyce daje złotą poświatę (widoczną pod słońce czy przy fleszu).

  61. Ja widzę raczej ten sam problem, co u mnie przez wiele lat: masz włosy gęste, w znaczeniu, że jest ich dużo, tylko pojedynczy włos jest cieniutki.
    Nie będę pisała, że mi się podobają, bo powtarzam to od pewnego czasu u Ciebie.

    Chcę tylko napisać, że pod wpływem Twoich komentarzy postanowiłam zaryzykować olej. Merz Spezial u mnie się nie sprawdziły – włosy wychodzą mi garściami. Falowo, ale w okresach zatrzymania wypadania nie nadążają z wracaniem do normy. Objętościowo straciłam jakieś 4/5 może nawet 5/6 włosów. W trzy lata jakoś. Łykam Falvit ostatnio. I chyba wybiorę się do lekarza, choć całymi latami nie bywam. Poza stomatologiem. Wystarczy trochę stresu, mniej snu i lenię się jak kot na wiosnę. 🙁

    1. Zbadaj sobie tarczycę. Wypadanie włosów może być związane z hormonami. A teraz mnóstwo młodych dziewczyn ma z tym problemy. Lekarz ogólny może dać skierowanie na badanie krwi 🙂

    2. Sabb, coś w tym jest, że są cienkie. Na jaki olej postawiłaś?
      Dziękuję 🙂
      A na wypadanie najbardziej pomógł mi Fitoval, świetny suplement, skierowany przede wszystkim do włosów.

      Toldinko, zgadzam się z Tobą, to może być coś z tarczycą. Czasem jednak włosy lecą od samego stresu i braku snu (znam z autopsji).

    3. Toldinko, pewnie powinnam. Choć nienawidzę chodzić do lekarzy.
      Fitoval kupię. Dziękuję. Z resztą u mnie ok: paznokcie, skóra, oczy – wszystko działa jak trzeba. 🙂

  62. Ten post zwalił mnie z nóg. Masz takie piękne włosy! Co ta notka miała obnażać?:D Ich piękno? Mam kompleksy razy tysiąc, ze swoją odrastającą fryzurą a'la Beatles!

  63. Ja napisałam właśnie notkę, która doda się jutro, obnażam tam swoje włosiska. Zdziwiłam się, że masz 48 cm, ja mam 77 cm, w najdłuższym miejscu z tyłu, bo włosy mam wycieniowane w trójkąt. Myślałam zawsze, że masz ode mnie dłuższe, ale może właśnie taki efekt daje to, że masz ścięcie na prosto, a ja cieniowane. Szkoda, że moje włosy nie polubiły się z henną, a z tą porowatością to ja w końcu sama nie wiem jaką mam, chyba mieszaną 😀

  64. Jak zwykle ślepię w te Twoje śliczne włosiska i się rozpływam. Zupełnie nie widać, że jest ich mało. Ja myślę, że jest ich dużo, tylko po prostu boisz się o tym napisać, bo jeszcze byśmy pozabierały 😉

  65. ach te Twoje włosy 🙂

    mnie też bawi jak ktoś mi mówi, zę mam grube/gęste włosy 😀 a tu 5 kłaczków na krzyż (tylko warstwy i fale udają, że jest ich więcej)

  66. Podpinam się do ochów i achów nad Twoimi włosami 🙂 są przepiękne! Długie, ciemne i proste kłaki to mój ideał z dzieciństwa… w zasadzie, to odkąd zobaczyłam "Pocahontas" bardzo zapragnęłam takie mieć i przez bardzo długi czas wkurzałam się na moje, że się kręcą 😀

    1. Cukier wez przestań! Jestem najwieksza fanką Twoich krótkich szalonych cięć! Nie rób mi tego!;)

      Idalio, włosy może chciałabyś mieć gęstsze, ale takiego blasku nie widziałam nigdy! Cudo!!

Dodaj komentarz