Aktywność fizyczna Dieta Fit Zdrowie

Jak ograniczyć słodycze? Efekty z Perfect Slim i droga do smukłej sylwetki

Jak ograniczyć słodycze

Moje postanowienia noworoczne dotyczyły zazwyczaj dwóch spraw: rozwoju osobistego (to ta dłuższa część listy :)) lub poprawy zdrowia i wyglądu. Te ostatnie koncentrowały się wokół usystematyzowania pielęgnacji skóry i włosów, nauki konkretnej techniki makijażu albo pracy nad dietą, kondycją fizyczną oraz nad wysmukleniem sylwetki. Schudnięcie jest chyba w ogóle najpopularniejszym celem na nadchodzący rok wśród kobiet, czyż nie? 🙂 Moim celem natomiast było i jest nie tyle zrzucenie kilogramów, bo dość szybko wróciłam do wagi sprzed ciąży, lecz wyrzeźbienie ciała i nadanie mu jędrności. Z tym łączy się także drugie postanowienie: trzymania się zbilansowanej diety, która zapewni mi zdrowie i dobre samopoczucie, a także ograniczenie słodyczy.

Jak ograniczyć słodycze

Nigdy nie byłam jakąś specjalną fanką słodyczy. Był czas, że mogły dla mnie nie istnieć i wcale nie tęskniłabym. Ostatnie miesiące, gdy momentami wszystko było do góry nogami i brakowało mi chwili na przyrządzenia pełnowartościowego posiłku oraz na regularne jedzenie w ogóle, to był czas, gdy zaczęła pojawiać się chęć na podjadanie, między innymi, słodyczy właśnie. Przez sekundę miałam nawet wrażenie, że chyba wrócę do słodzenia kawy i herbaty, co oznaczałoby dla mnie prawdziwą żywieniową porażkę. Stwierdziłam, że muszę coś z tym zrobić, zanim zacznę z tego powodu tyć.

Powrót do regularnych posiłków

Pierwsza rzecz to oczywiście powrót do regularnego jedzenia: 5 zbilansowanych posiłków, które dostarczą mi energię na cały dzień i unormują poziom cukru we krwi.

W ułożeniu diety pomaga mi łatwy w obsłudze moduł na potreningu.pl, z którego skorzystałam przed dwoma laty i który przyczynił się do skutecznej utraty 15 kg, bez efektu jojo. W ciągu kilku minut możemy samemu skomponować jadłospis na cały tydzień, z dokładnym wyliczeniem liczby węglowodanów, tłuszczy i białka, odpowiedni dla intensywności naszej aktywności dziennej oraz oczekiwanej masy ciała. Baza zawiera ogromną liczbę produktów dostępnych w popularnych sieciach spożywczych oraz pozwala wprowadzać własne. Jadłospisy można zapisać na dysku, wydrukować i powiesić na lodówce. Dla mnie to znaczne ułatwienie w planowaniu zakupów.

  • Kiedy, mimo wszystko, pojawia się ochota na coś słodkiego, przemycam zdrowsze alternatywy, na przykład, banana obsypanego wiórkami kokosowymi lub kakao, gruszkę z odrobiną gorzkiej, 70% czekolady, jabłka posypane cynamonem, kaszę jaglaną ze startym jabłkiem, kardamonem i cynamonem.

Jak ograniczyć słodycze

Systematyczne picie wody

Druga rzecz: picie wody. Nie tylko po to, by regularnie nawadniać organizm, lecz także, aby zminimalizować łaknienie. O sposobach,  które pomogły mi w nauczaniu się regularnego sięgania po mineralkę pisałam w poście:

5 sposobów na picie wody – jak robić to systematycznie?

  • Poza wodą wybieram także liściastą zieloną herbatę, herbatę czerwoną lub rooibos, których smak lubię i widzę ich pozytywny wpływ na ograniczenie łaknienia. Często wybieram je wersjach smakowych, co daje namiastkę deseru.

Suplement diety

Trzecia, która w moim odczuciu bardzo pomogła we wskoczeniu na dobre tory żywieniowe to suplement diety. Stosowałam wiele rodzajów suplementów: na łamliwe paznokcie, na wypadające włosy – zawsze, bardziej lub mniej, pomagały. Dlaczego więc nie sięgnąć po taki, który pomoże w walce o smukłą sylwetkę? Nie czekając na nowy rok, już w grudniu postanowiłam, że przez miesiąc będę wspierać się środkiem, który ma za zadanie, między innymi, zmniejszyć łaknienie na słodycze. Kiedyś, o czym możecie poczytać na blogu, próbowałam podobnego produktu i odnotowałam pozytywne skutki dla wdrożenia nowych nawyków żywieniowych, dlatego i teraz dałam zielone światło dla suplementu. Tym razem zdecydowałam się na propozycję wypróbowania Perfect Slim (do kupienia na stronie perfectslim.pl) i suplement, zawierający hydrolizat kolagenu rybiego (250 mg), ekstrakt ze skórki owoców garcynii kambodżańskiej (Garcinia Cambogia – 150 mg, w tym 90 mg kwasu hydroksycytrynowego, którego działanie opiera się prawdopodobnie na stymulowaniu odczuwania sytości i przyczynianiu się do wolniejszego występowania uczucia głodu, co przekłada się z kolei na ilość konsumowanej w ciągu dnia żywności i ułatwia kontrolę bilansu energetycznego), ekstrakt 4:1 zielonej herbaty i pikolinian chromu (40 mcg; organiczny kompleks chemiczny pierwiastka chromu i kwasu pikolinowego, zapewniający bardzo dobrą przyswajalność i bezpieczeństwo stosowania).

Jakie efekty zauważyłam? Mniej więcej po 3 czy 4 dniach od przyjęcia pierwszej kapsułki zaskoczyło mnie zmniejszone łaknienie. Po posiłku, inaczej niż dotąd, czułam nasycenie i brak chęci, by sięgnąć dodatkowo po deser, co przy ilości świątecznych ciast było przyjemnych skutkiem. 🙂 Popołudniowej małej czarnej też nie musi towarzyszyć kosteczka czekolady, a wieczorem nie mam napadów wilczego głodu. To oczywiście z jednej strony zasługa wprowadzenia poprawnych zwyczajów żywieniowych, ale też nie bez znaczenia jest wpływ składników suplementu jak chrom, odpowiadający za poziom cukru we krwi. Po miesiącu od wdrożenia zmian i suplementacji na wadze zanotowałam – 2 kg mniej (cieszy, aczkolwiek nie było to moim głównym celem zmiany w diecie), a wisienką na torcie jest, takie mam wrażenie, jędrniejsza skóra na brzuchu i piersiach (młode mamy pewnie wiedzą, o czym mówię), co może być skutkiem przyjmowania kolagenu. Miesięczną suplementację oceniam więc na plus, zarówno dla mojej diety jak i kondycji skóry.

Jak ograniczyć słodycze

Moje podejście w kwestii walki o smukłą i jędrną sylwetkę jest niezmienne: na pierwszym miejscu zbilansowana dieta ze zdrowymi nawykami żywieniowych, w tym ograniczenie słodyczy,  oraz aktywność fizyczna, na dalszym planie środki wspomagające, na przykład, suplementy diety. Nie mogą zastąpić zróżnicowanego, zdrowego sposobu żywienia i ćwiczeń, ale mogą stanowić dodatek, wspierający silną wolę we wprowadzaniu dobrych nawyków żywieniowych. Mnie pomógł zapanować nad nadmierną chęcią na słodkości. Uważam, że warto z nich korzystać, ale zawsze z głową: przede wszystkim zapoznać się z dokładnym składem, który producent ma obowiązek przedstawić na opakowaniu lub ulotce.

Jestem ciekawa, czy pośród Waszych postanowień znalazł się cel związany z dietą, aktywnością fizyczną i walką o nową, smuklejsza sylwetkę i zdrowe ciało? Czy przy okazji stosowałyście kiedyś jakieś suplementy diety?

Podzielcie się swoimi doświadczeniami w tej materii i postanowieniami na nowy rok! 🙂

Źródła użyte do wpisu:

  1. Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu, pod red. Jana Gawęckiego, Warszawa 2015, s. 253.
  2. Chrom, Suplement diety [w:] Żywienie człowieka. Słownik terminologiczny, Henryk Gertig, Jan Gawęcki, Warszawa 2015.

Wpisy, które mogą Ci się podobać

44 komentarze

  • Odpowiedz Lakieromaniasyli 12 stycznia 2016 o 00:26

    Oooo tak, jeszcze trochę i ja też będę walczyła o wagę sprzed ciąży, a nawet mniej. Teoretycznie dużo nie przybrałam, bo 10kg no ale teraz będzie trzeba to jakoś zrzucić…

    Mam cukrzycę ciążową i najtrudniejsze było, jest i będzie jedzenie min 4 lub 5 posiłków dziennie. Nie umiem się do tego przyzwyczaić…

    Pić piję dużo, ale niestety wodę gazowaną, nie umiem zaspokoić pragnienia zwykłą wodą…

  • Odpowiedz Bożena 11 stycznia 2016 o 15:36

    Nowy Rok nowe postanowienia i nowe nie potrzebne 🙂 kilogramy. W walce z tymi intruzami-kilogramami skorzystam z Twojej propozycji i zamówię suplementy diety aby dodatkowo wspomóc swoja silna wole::)) Wirze, że tez już po miesiącu będą widoczne efekty.Poza tym świetny artykuł i jak bardzo na czasie .
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz Kinga notuje 11 stycznia 2016 o 13:20

    Gdy ponad rok temu przeprowadziliśmy się to mój mąż przydzielił mi szufladę na słodycze i za każdym razem, gdy szedł do sklepu to robił zapasy. Na początku mi się podobało, ale później prosiłam Go żeby przestał. Nie pomagało. Później wydrukowałam zdjęcie wysportowanej dziewczyny i włożyłam do szuflady. Teraz kiedy mnie kusi to mam motywację 🙂

  • Odpowiedz Veneaa 11 stycznia 2016 o 11:49

    U mnie także postanowieniem noworocznym jest wreszcie zadbanie o swoją sylwetkę, niestety przybyło mi parę kilogramów i chce wrócić do swojej dawnej sylwetki no i oczywiście powrót do regularnego sportu ;]

  • Odpowiedz Unknown 11 stycznia 2016 o 10:44

    Używałam wielu suplementów, bo od dłuższego czasu walczę o ładną sylwetkę. Jedne lepsze inne gorsze. Najlepiej chyba sprawdzil mi sie błonnik owsiany i Apetit Block. Jem praktycznie połowę mniej a uwierz, że potrafiłam zjeść jak rosły facet. Udało mi się schudnąć od października 7 kg. Dla mnie to sukces. A słodycze jem sporadycznie. Jak już to jakiś słodki owoc typu winogrona.

  • Odpowiedz Milena 11 stycznia 2016 o 00:41

    Po przeczytaniu wpisu Magdy zdecydwałam się wypróbować ten specyfik na sobie. Dziś złożyłam zamówienie. Dam znać jak zadziałało w moim przypadku

  • Odpowiedz Akapitka 10 stycznia 2016 o 23:40

    Moje postanowienia to zdrowe suplementy + picie wody + nawilżanie organizmu 🙂 w tym toku musi się udać! Za Twoje postanowienia bardzo mocno trzymam kciuki i pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz Kristi 10 stycznia 2016 o 20:45

    Ciekawi mnie faktyczny wpływ suplementów na łaknienie, czy pewne składniki faktycznie go hamują, czy jest to bardziej efekt placebo. Muszę poszukać informacji na ten temat, szczególnie wyników badań.
    W zasadzie jeśli czymś sobie nie szkodzimy, to nawet jeśli za efekt odpowiada psychika, to czemu nie. Sama mam problemy z jedzeniem, czasem jak już zacznę to kończę dopiero gdy robi mi się niedobrze z przejedzenia, a czasem nie mogę jeść i chudnę 2 kg w tydzień. Regularne posiłki i kontrola ich ilości to jeden z moich celów na 2016 🙂

  • Odpowiedz Fit na obcasach 10 stycznia 2016 o 20:30

    Ja nie mogę jeść 5x dziennie, ponieważ po prostu mi to nie służy 🙂 wróciłam do jedzenia 3x w ciągu dnia i to zdecydowanie pomaga mi utrzymać wagę na niskim poziomie 🙂

  • Odpowiedz Kinga 10 stycznia 2016 o 18:40

    Oh ja po ciąży również będę musiała się wziąć za siebie. Już mam na plusie 22 kg i czekam aż w końcu eksploduję. Na szczęście jestem wysoko i jak to zawsze koleżanka z uczelni mówiła „fajnie ubita” 😀 Mocno chcę wrócić do aktywności fizycznej 🙂 Także jak tylko po porodzie wszystko będzie dobrze się goić, to Chodakowska czy inne trenerki oraz wciąganie wózka na trzecie piętro będą celebracją (OBY!!!) 😀

  • Odpowiedz beautybymartii 10 stycznia 2016 o 18:18

    OMG ! Ja natomiast mogłabym się tylko żywić białym pieczywem i słodyczami buuuuu 🙁 nic innego nie musiałoby istnieć ! Tym większa katorga dla mnie i wyzwanie w przygotowywaniu posiłków aby czasami nie było chęci zboczenia z dobrej trasy 😀 Zazdroszczę tym,którzy faktycznie nie lubią słodyczy ! U mnie od zawsze,od kiedy sięgam pamięcią było ograniczanie się do minimum słodyczy i białego pieczywa .

  • Odpowiedz Malinowa 10 stycznia 2016 o 18:05

    Masz może więcej patentów na zdrowe słodycze? Będę wdzięczna za pomysły, bo jestem na diecie odchudzającej 🙂

    • Odpowiedz Matysia 11 stycznia 2016 o 00:18

      Kochana, ja również poprosze o wiecej pomyslowych i zdrowych przekasek. 🙂

  • Odpowiedz Marzena T (Mania) 10 stycznia 2016 o 17:47

    Masz naprawdę ,,zdrowe i normalne” podejście do dbania o sylwetkę. Podpisuje się pod tym postem z czystym sumieniem 🙂

  • Odpowiedz Dziecko We Mgle 10 stycznia 2016 o 17:16

    Ja też mam postanowienie dotyczące rzeźby i ujędrnienia ciała 🙂 Moim suplementem jest czysta l-karnityna, którą dosypuję do wody, najczęściej przed pójściem na siłownię 🙂

  • Odpowiedz ola 10 stycznia 2016 o 16:47

    ja też walczę ze swoją wagą, mam kilka dobrych kg nadwagi niestety 🙁 ale właśnie od nowego roku zaczęłam biegać i włączyłam 3x w tyg zajęcia na steperze – mam nadzieje że dam radę 🙂 poza tym mam zamiar kupić Asystor Slim – słyszałaś może?
    kiedyś łykałam i miałam wrażenie że pomógł mi zgubić co nieco bez większych wyrzeczeń 🙂

  • Odpowiedz fiodella 10 stycznia 2016 o 16:33

    Walczę o smukłe i jędrne ciało od sierpnia, mój problem to nie tyle nadwaga, co właśnie brak jędrności i zwisy (tzw. motylki) na ramionach. Dieta jest ważna, ale najbardziej pomaga mi aktywność fizyczna – siłownia i nie mam tu na myśli tylko cardio a przede wszystkim treningi siłowe. Widzę, że moje ciało się zmienia, jest napięte, lekko umięśnione, jędrniejsze.
    Ze słodyczami było u mnie tak: jak postanowiłam sobie, że ich nie jem i się tego trzymałam – to udawało mi się wytrwać bardzo długi czas, ale gdy choć raz złamałam się – to potem było o wiele, wiele gorzej trzymać się swojego postanowienia, bo już raz zjadłam, to co mi tam, bo imieniny koleżanki, to kawałek placka wypada zjeść itd itd. Coraz więcej tych okazji i usprawiedliwień.
    Obecnie słodyczy nie jem, nie ciągnie mnie, bo ćwiczę i wiem ile wysiłku trzeba by spalić kawałek ciasta czy batonika. Widzę też pierwsze efekty i to tymbardziej motywuje mnie do nie podjadania. Gdy mam kryzys oglądam na Instagramie zdjęcia pysznych, zdrowych przekąsek (które często sama robię) czy zdjęcia przed i po (metamorfozy)
    Powodzenia Madziu w realizacji postanowień! :-*

  • Odpowiedz Kamila Ziel 10 stycznia 2016 o 16:15

    Czytałaś może „Zamień chemię na jedzenie” i „Rzucam cukier”? Fajne pozycje, jeśli ciekawi Cię ta tematyka i to jak wprowadzać zmiany w diecie. Ja otworzyłam po niej oczy, dowiedziałam się, jak szkodliwy jest dla zdrowia cukier, nnawet bardziej niż sól. Jak przyczynia się do szybszego starzenia, wpływa na kondycję skóry. Polecam Ci, jeśli nie czytałaś.
    Ka nie jem cukru od pół roku o schudłam juz 12 kg. Dla mnie to była zmiana zyciowa wręcz.
    A z suplementów to na początku piłam cytrynowy Aqua Slim,który pomógł mi w początkowym okresie odwyku cukrowego.

    • Odpowiedz Kristi 10 stycznia 2016 o 21:03

      Oglądałam kiedyś Hidden killers of the tudor homes i jako jeden z „zabójczych” efektów postępu wymieniono właśnie pojawienie się cukru. Przez to zaczęłam szukać informacji na temat cukru na organizm i przeraził mnie fakt jak dużo jest go w produktach i jak ciężko go wyeliminować. Bardzo Cię podziwiam za mocną wolę i wytrwałość 🙂

  • Odpowiedz Marta 10 stycznia 2016 o 16:05

    Może to dziwne pytanie, ale czy te kapsułki są łatwe w polknieciu? Zawsze mam z tym problem, a wiem, że suplementy są często w takich dużych tabletkach :/

    • Odpowiedz karminowe.usta 10 stycznia 2016 o 19:51

      To tak jak ja, zawsze muszę mieć dużo wody, żeby popić tabletkę:)

  • Odpowiedz Ola_Vlog ♥ 10 stycznia 2016 o 16:02

    Idalio, polecam Ci herbatę żurawinową z cytryną i imbirem, kupisz w świecie herbat. Jest pyszna, lekko słodka, ogranicza łaknienie i chęć na słodycze. Mi ona bardzo pomaga, bo chce do lata trochę schudnąć. To takie moje małe postanowienie. A tak poza tym to chcę w tym roku iść na kurs włoskiego. Marzę o podróży na Sycylię!

  • Odpowiedz Monika Kamińska 10 stycznia 2016 o 15:39

    Pomysły na alternatywne słodycze – rewelacja! Wieczorem spróbuję banana w kakao 🙂

  • Odpowiedz Minimoka 10 stycznia 2016 o 15:19

    Dla mnie słodycze są zguba, dlatego robie co mogę żeby ich nie jeść. Najgorsze, że w moim domu od zawsze jest jedna szafka przeznaczona właśnie na słodkości, rodzice dokupuja na bieżąco i nie ma temu końca. Naprawdę ciężko jest mi się powstrzymać, bo kocham czekoladę i inne przekąski… Może wyjściem byłby jakiś wspomagacz, ale nie mógłby mieć formy tabletek, bo nie lubię ich łykać. Nie wiem, przemyśle to.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 16:07

      Trudno coś poradzić na zwyczaje rodziców. Może porozmawiaj z nimi o szkodliwości cukru?
      Na rynku dostępne są także suplementy dostępne są w formie proszku, do rozpuszczania w wodzie.

  • Odpowiedz Anita B. 10 stycznia 2016 o 14:15

    Przemyślana dieta to jedno, ale jak „wspomagacz” działa i w bonusie daje ładną skórę to dlaczego nie skorzystać. Ja problemu ze słodyczami nie mam (z nadwagą w sumie też, choć z racji diety pochorobowej wielu zdrowych rzeczy jeść nie mogę, na przykład ciemnego pieczywa i to już powolutku widać) Niemniej w kwestii słodyczy wystarczy kawa posłodzona miodem (herbaty nie słodzę wcale). Niemniej pociążowa rzeczywistość, to insza inszość. Wcale nie jest tak łatwo zrzucić hormonalny balast. I wydaje mi się, że przy takich okazjach wspomaganie w formie suplementów ma rację bytu i jak najbardziej się przydaje.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 15:57

      Uważam podobnie – jeśli wybieramy suplementy z głową, sprawdzamy skład, który powinien zawierać optymalną liczbę pierwiastków i ekstraktów (choć w przypadku chromu przedawkowanie nie jest bardzo groźne, bo nie jest on magazynowany w organizmie) to dlaczego nie korzystać z dobrodziejstw farmakologii? Mam pozytywne doświadczenia z suplementami i dlatego daję im zielone światło. Z innych tego typu środków bardzo dobrze wspominam nową odsłonę Merz Spezial, po którym odratowałam paznokcie i wypadające włosy (+ wcierka Jantar :)).
      Wspomniałaś o ciąży – jak u Ciebie wyglądało zrzucanie nagromadzonych kilogramów?

  • Odpowiedz Ilona 10 stycznia 2016 o 13:47

    Ja od początku roku biorę Active Slim polecenia farmaceutki i widzę, że ochota na słodycze jest mniejsza. Po świętach mój żołądek tak się rozchulał, że mogłam do sylwestra ciągle jeść ciasto, które po nich zostało. Na wadze pokazało się 4 kg więcej, co lekko mnie zszokowało. W tak krótkim czasie przytyć tyle. Pije więcej wody – skorzystałam z twojego ostatniego wpisu, bardzo mi pomógł i zielonej herbaty. Myślę jeszcze o zakupie błonnika ananasowego.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 15:22

      Ilona, na szczęście te 4 kg to też nagromadzona woda. 🙂
      Cieszę się, że wpis o wodzenie przydał się.
      Błonnik kiedyś łykałam (jabłkowy), ale po zjedzeniu opakowania więcej do niego nie wróciłam. Miałam wrażenie, że jestem po nim spuchnięta, było mi momentami po nim niedobrze.

  • Odpowiedz Beza 10 stycznia 2016 o 13:16

    Od kilku lat próbuję różnych sposobów na schudnięcie no i też na niejedzenie słodyczy, bo to one przede wszystkim zawsze rujnują każdą moją dietę. Choruje na niedoczynność tarczycy i jednak ta choroba swoje robi… Obecnie dodaję do jogurtów owocowych błonnik i łykam Chrom Max i widzę, że jem zdecydowanie mniej niż wcześniej. Chcę jeszcze skonsultować się z dietetykiem, bo nie mam pojęcia ile czasu można brać suplementy.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 15:19

      Beza, jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć, to polecam Ci zamienić jogurty owocowe, nawet te opisane jako light, na naturalne lub kefir. Jest w nich sporo cukru, który tylko napędza łaknienie.
      A konsultacja z dietetykiem warto się podjąć, zwłaszcza jeśli walczysz z nadwagą od wielu lat.

  • Odpowiedz Agnieszka Kaczorowska 10 stycznia 2016 o 13:01

    Ja zawsze przed latem kupuję Aqua Slim i stosuję do picia,żeby trochę wysmuklić ciało. Plus oczywiście ćwiczenia i większa dbałość o dietę. Kiedy przyjmuje ten napój też nie mam ochoty na słodkie i szybciej się najadam. Innych suplementów nie używałam.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 14:35

      Znam Aqua Slim, stosowałam go dwa lata temu i działał praktycznie tak samo jak Perfect Slim. Szybko jednak znudził mi się jego smak, po jakimś czasie wydawał mi się mdły i przestałam go pić.

  • Odpowiedz cysia2300 10 stycznia 2016 o 12:50

    Ja na pewno po porodzie muszę wrócić do biegania. Inna forma nie wchodzi w grę póki co. Jak uda mi się wyskoczyć na pół godziny na bieg to już będzie sukces.

  • Odpowiedz Monika 10 stycznia 2016 o 12:23

    Słodycze to moja zmora, z którą raz radze sobie lepiej raz gorzej. U mnie problem polega na tym, że sięgam po nie w stresie. Prowadzę w miarę zdrowy tryb życia i przyjmuję witaminy kobiece, w nich jest między innymi chrom, ale nie zauważam wpływu na łaknienie. Może za niskie stężenie tego pierwiastka? W każdym razie innych suplementów nie brałam.

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 12:32

      Monika, a próbowałaś różnych technik antystresowych? Zmiana w diecie i suplementy mogą być pomocne, ale Ty znasz bezpośrednią przyczyną podjadania słodyczy i to z nią trzeba byłoby się rozprawić.

  • Odpowiedz Oriana 10 stycznia 2016 o 12:01

    Czyli jednak nie wróciłaś po ciąży do diety wegetariańskiej?
    Bardzo lubię Twój blog i Ciebie (o ile znając Cię tylko z niego mogę tak powiedzieć), ale to mi wygląda na post sponsorowany i odnoszę wrażenie, że od jakiegoś czasu coraz więcej takich postów u Ciebie 🙁

    • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 12:30

      Nie, z różnych względów, ale to temat na osobny wpis, na dłuższą wypowiedź.
      Dziękuję za sympatię. 🙂 A co do wpisu – do podjęcia tematu skłoniła mnie poniekąd współpraca z Perfect Slim, co zostało powiedziane w tekście oraz oznaczone jako Współpraca na dole. To nie zmienia faktu, że post opiera się na subiektywnych wrażeniach i moich ostatnich doświadczeniach. Na blogu nie znajdziesz reklamy produktów, które się u mnie nie sprawdziły. Nie musisz obawiać się tego typu postów, bo nadsyłane propozycje selekcjonuję i na blogu prezentuję tylko wybrane oferty.

      • Odpowiedz Naturalna 10 stycznia 2016 o 13:40

        A ja chętnie poczytałabym o Twoich doświadczeniach z dietą wegetariańską. Co skłoniło Cię do przejścia na nią, jak długo na niej byłaś? Czemu zrezygnowałaś i nie wróciłaś? Pytam, bo sama się nad nią zastanawiam.
        Pozdrawiam!

        • Odpowiedz Magdalena • IdaliaStyle.pl 10 stycznia 2016 o 15:58

          Mam taki wpis w planach i nawet już zaczęłam go tworzyć, ale wymaga jeszcze dopieszczenia.
          Zastanawiasz się ze względów zdrowotnych czy etycznych?

          • Alina 11 stycznia 2016 o 10:40

            Kochana, nie wiem czy mnie kojarzysz, ale kiedyś pisałam z pytaniem o krem nawilżający. Dorwałam w końcu w aptece ten Cera Plus i jestem mega zadowolona!!! Jest ge nia lny! Bardzo Ci dziękuję :*

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: