IdaliaStyle.pl Beauty Lifestyle Blog

Poznajcie nową Idalię | IdaliaStyle.pl

Zakładając blog, wiedziałam tylko jedno – chcę pisać, dzielić się wrażeniami, doświadczeniami, wiedzą i spotykać osoby o podobnych zainteresowaniach. Poboczną sprawą były wówczas takie kwestie jak nazwa, szablon czy platforma, na której będę blogować. Z czasem jednak rzeczy drugorzędne stają się równie ważne, co treść strony, a gdy dodatkowo ograniczają rozwój tworzonego miejsca, pojawia się potrzeba zmian. I Idalia tej zmiany potrzebowała.

Początek

Gdy zaczynałam, wybrałam blogspot, ponieważ był najpopularniejszym miejscem zakładania internetowych pamiętników. Jego główną zaletą jest prosty w obsłudze interfejs i brak opłat. Z czasem jednak prostota zaczęła być wadą. Ograniczone możliwości w instalowaniu dodatków czy pozycjonowaniu wpisów powoli skłaniały do szukania nowego miejsca w sieci. Pojawił się pomysł, by przenieść się w lepsze internetowe strony, czyli na platformę WordPress – bardziej rozbudowaną, oferującą znacznie szersze perspektywy dla rozwoju bloga. Z miesiąca na miesiąc kiełkowała myśl o własnej domenie, nowym szablonie i w ogóle powiewie świeżości, jaki zmiany mogły wnieść do mojego pisania.

Zmiany

Jestem typem osoby lubiącej stabilność, dlatego długo odwlekałam ostateczną decyzję o przeprowadzce. Powstała nawet lista na „tak” i na „nie”, a ponieważ liczba pozytywów zdecydowanie przeważyła, klamka zapadła. Zaczęło się planowanie wszystkiego od zera. Musiałam wybrać hosting, a ponieważ wiedziałam, że nie chcę przenosić dotychczasowej domeny, również tę kwestię uporządkować. Ze zmianą domeny wiąże się także zmiana nazwy bloga, więc i przed takim wyzwaniem stanęłam. Później przyszła kolej na stronę wizualną – zakup szablonu i zaprojektowanie układu strony. I tak dalej, i tak dalej…

Idalia Style

Idalia już nierozerwalnie będzie kojarzyć się z tym miejscem, więc oczywistą oczywistością musiała w nowej nazwie pozostać. Style natomiast to nawiązanie do moich zainteresowań: nowinek, trendów i kierunków w makijażu oraz pielęgnacji, ale także poznawania patentów na to, jak dbać o urodę. Style to również odniesienie do tematów lifestyle’owych, dotyczących kobiecej codzienności: zdrowia, diety, kondycji, pasji czy sposobów spędzania czasu. Nowa nazwa świetnie spina to, o czym dotąd pisałam i to, o czym pisać zamierzam.

Zdaję sobie sprawę, że zmiany, zwłaszcza po kilku latach blogowania w jednym miejscu, mogą być trudne do szybkiego zaakceptowania. Mam jednak ogromną nadzieję, że spodoba Wam się stara – nowa Idalia i że odczujecie w odbiorze bloga lepszą jakość – szybsze ładowanie się stron, przyjemniejszą dla oka estetykę czy intuicyjną nawigację. Rozważam jeszcze kilka zmian, na przykład, wprowadzenie systemu komentarzy Disqus, ale muszę się upewnić, że będzie to dla Was, Czytelników, ułatwienie a nie utrudnienie (proszę o głos w ankiecie po prawej stronie).

Aby być na bieżąco ze wszystkimi wpisami, zachęcam do obserwacji w mediach społecznościowych: FacebookInstagram oraz do dodania

IdaliaStyle.pl

do czytnika bloggera, feedly lub bloglovin’. W dziale „Jak obserwować bloga” możecie zobaczyć, jak to zrobić.

W przygotowanie nowego bloga włożyłam całe serce i wiele godzin pracy, dlatego przekazuję Wam to miejsce z nieśmiałością i zarazem nadzieją, że przypadnie Wam ono do gustu, że nadal będziecie wpadać z odwiedzinami, komentować, dzielić się doświadczeniami i wiedzą.

Dajcie, proszę znać, jak Wam się podoba i do usłyszenia w nowym wpisie!

90 thoughts on “Poznajcie nową Idalię | IdaliaStyle.pl

  1. A ja też skomentuje , co mi tam! 🙂 jak coś przechodzi pozytywne zmiany i się rozwija to czemuś by tego nie pochwalić 😉 również uważam że zmiana zaszła na wielki plus, strona w przepięknych delikatnych akcentach kolorystycznych , jest o wiele bardziej przejrzysta a co za tym idzie mi osobiście lepiej się ją odbiera 😉 Pozdrawiam Cię serdecznie! Good job! 🙂

  2. Jest ładnie i stylowo! ale jakoś wydaje mi się, że mało przejrzyście dla osób, które szukają określonych tematów i informacji 🙁 brakuje mi konkretnych działów, gdzie mogę znaleźć wszystkie wpisy dotyczące np. włosów, paznokci, czy cery. Chyba bardziej odnajdowałam się w poprzedniej wersji Twojego bloga.

  3. Bardzo ładnie, pomysłowo i wciąż ciekawie, ale nie lubię tej platformy disqus , nie mam cierpliwości , by się logować na nią :/

  4. Idalio,. jest pięknie.
    Zazdroszczę Ci tej decyzji i realizacji. Realizacji nawet bardziej.
    Od ponad roku usiłuję zmienić szablon, bo mój blog wygląda jak wykopalisko obecnie. Ale zakładałam go tak samo, jak Ty: chcąc pisać i dzielić się pasją.
    Mam nadzieję, że moje miejsce będzie kiedyś tak piękne, jak twoja.
    Gratuluję serdecznie.

  5. Ślicznie to wszystko Ci wyszło, aż się nie można napatrzeć <3

    Chciałabym Cię jeszcze dopytać w nawiązaniu do mojego komentarza odnośnie Annabelle Minerals w odcieniu Sunny .
    Mówisz że ma w sobie więcej pigmentu żółtego, a czy na twarzy jest to zauważalne , jakoś bardziej się odznacza ? Na plus czy na minus ? I najważniejsze gdybyś miała wybierać pomiędzy gamą Golden, a Sunny to jaki wybrałabyś w tym momencie (okres jesienno-zimowo-wiosenny ) . I czy myślisz czy teraz sprawdziłby się Sunny ?

    Pozdrawiam,
    weronika.

    PS: Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź z poprzedniego postu (dopiero teraz ją zauważyłam 😀 ) 🙂

  6. Ślicznie, subtelnie, delikatnie, schludnie i bardzo kobieco 🙂 Jestem zdecydowanie na tak 🙂 Myślę, że większość osób blogujących po pewnym czasie staje przed podobnym dylematem – jedni przechodzą na własną domenę inni nie 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Jest pięknie, stylowo, z klasą. W sumie tak jak zawsze było u Ciebie, ale inaczej 🙂
    Zazdroszczę przejścia na domenę, ja jestem totalnie zielona, słowa „hosting”, „domena” itp mnie przerażają. Musiałby to ktoś za mnie zrobić od początku do końca. A że nie mam nikogo takiego – pozostaje mi się tłuc z blogspotem. Chociaż na szczęście nigdy nie miałam z nim problemów.
    A „hamerykanizacją” zarzucaną się nie martw. Niektórzy mają jakieś fobie. Język to żywa istota, ewoluuje, zmienia się, ulega wpływom. To nie jest zjawisko, jakiego trzeba się bać. Co innego błędy, a co innego zapożyczenia.

    1. Dzięki, Kasia! 🙂
      Mnie kiedyś też przerastały, ale kiedy już weszłam w temat to poszło całkiem prosto. W internecie jest dużo dobrych dusz, które za darmo pomogą, chociażby na forach blogspota.

      Już parę razy zauważyłam tę fobię. No cóż. Procesu globalizacji nie cofniemy. Selfie nie stanie się nagle zdjęciem robionym samemu sobie a swatch próbką. Poza tym w angielskim lubię jedną rzecz – jest bardzo celny, potrafi w krótkim słowie zamknąć często rozległe znaczenie. Język polski potrzebuje na to zazwyczaj kilku słów.

      Dzięki :*
      P.S. jak tam Annabelle? Polubiłaś się z nimi?

  8. jest bardzo estetycznie i przejrzysto – podoba mi się! Też przy zakładaniu bloga bałam się od razu iść na Wordpress’a i założyłam na blogspocie, jednak chyba też mnie nie ominie kiedyś przeprowadzka!

    Zapraszam na mój nowopowstały blog, będzie mi niezmiernie miło jeśli mnie odwiedzisz -pozdrawiam!

  9. Dużo bardziej mi się tak podoba, zmiana bardzo pozytywna 🙂 Disqus mi nie przeszkadza, przyzwyczaiłam się już, bo jest obecny na wielu blogach. Bywa dla mnie ułatwieniem, bo można znaleźć jakieś archiwalne komentarze szybciej niż przeklikując stare posty 🙂

  10. Droga Magdo,
    uważam, że to bardzo udana zmiana. 🙂
    Nie mam pojęcia czym jest Disqus, dlatego w tej kwestii nic nie powiem, ale przyjmij moje gratulacje to naprawdę ładne miejsce. 🙂

    1. Aneto,
      dziękuję 🙂 To system komentarzy, który ma tylu samo zwolenników co przeciwników. Z jednej strony pozwala na wiele, np. ocenę komentarzy, wyróżnianie, skupia wszystkie dodane komentarze w jednym miejscu. Z drugiej strony obciąża stronę (niektórym w ogóle się nie ładuje) i wymaga zalogowania (choć podobno gdzieś jest opcja pisania anonimowego, ale jeszcze do tego nie dotarłam).

  11. Bardzo podoba mi się nowa strona:) Mam tylko jedną prośbę, nie przechodź na Disqusa. Nie wiem, od czego to zależy, ale bardzo często ten system komentowania w ogóle nie chce mi się otworzyć, tzn. wchodzę na notkę, która mnie zainteresowała, ale w ogóle nie widzę możliwości dodania komentarza, po prostu Disqus nie chce mi się załadować:( Obecny system nikogo nie ogranicza i nie wyklucza z komentowania.

  12. Wygląda przepięknie! też nie lubię zmian, ale czasem warto jest wpuścić do swojego życia trochę czegoś nowego, powiewu świeżości . Będę zaglądać jak zawsze, uwielbiam Twoje posty 😉

  13. Mnie się podoba, jednak przy moim astygmatyzmie czcionka jest nieco za mała 🙂 poprosimy o system komentarzy Disqus (tam możesz zaznaczyć, by nie trzeba było się rejestrować lub logować, by się wypowiedzieć 🙂 gratuluję własnego hostingu i domeny ^^ to dobra droga. Minimalizm i zachowany Twój styl ładnie się łączą 🙂

  14. Ja się czaję z przeniesieniem bloga (blogspot potrafi nieźle podnieść mi ciśnienie) ale jakoś… no… nie mam odwagi. W każdym razie cieszę się, że nie przestajesz blogować i nadal będziesz towarzyszyć mi swoją notką podczas… posiłków 😀
    Cieszę się również, że nadal mogę widzieć „stare”, dobre blogerki, które poznałam na początku swojej miłości do radosnego bajdurzenia na własnej stronce internetowej.

    Życzę Ci nieustannej satysfakcji z tego, co robisz.
    Będę zaglądać! (…ale nie zawsze mam okazję coś napisać :P)

  15. Idalolo Twoj blog zawsze woroznial sie ladnym, prostym wizuelem i pieknymi zdjeciami -nowe miejsce jest jeszcze atrakcyjniejsze.
    Moj blog az prosi sie o porzadny lifting, ale nie mam pojecia, jak sie do tego zabrac, przerazaja mnie wszystkie te hostingi, domeny i inne,trudne slowa 🙂
    Jestem niedzisiejsza zupelnie, a dla potwierdzenia kupuje wlasnie dom na wsi z 1857 roku, mam nadzieje, ze w ogole bede tam miala internet:)
    Buziaki Kochana, fajnie patrzec, jak sie rozwijasz 🙂

    1. Dziękuję za miłe słowa :*
      Twój blog to prawdziwe kompendium na temat pielęgnacji. Gdyby go przenieść na domenę i popracować nad pozycjonowaniem to ulalala. Ile nowych osób zyskałoby na tej bezcennej wiedzy. 🙂
      Będziesz jak z reklamy – bohaterką domu 🙂 Czeka Was jeszcze remont?

      Ściskam ciepło :*

      1. Dom nadaje sie do zamieszkania i został niedawno odremontowany- nie jest to jakies mistrzostwo renowacji, więc czeka nas jeszcze duża praca- najwazniejsze, ze dom nie został zniszczony plastikiem i Castoramą- po prostu stoi, dach jest ok i nie pozsuwa się w rozpadzie. Zresztą na pewno pokażę go czytelnikom, chcę też załozyc drugi blog- o moim nowym- starym domu, architekturze i prowincji:)

        Buziaki!

  16. Zmiany czasem są potrzebne, zwłaszcza, gdy dotychczasowy stan rzeczy nie pozwala na rozwój. Mnie bardzo się ta nowa Idalia podoba 🙂 Jest bardzo estetycznie, przestrzennie i miło, na pewno osoby, które dopiero poznały Twojego bloga będą tu wracać z przyjemnością, wierni czytelnicy zresztą też 🙂 CMSy są idealnym systemem dla rozwiniętych blogów, choć może nie na samym początku 😉

    1. Em, myślę, że na pierwszego bloga, jeśli nie mamy jeszcze pewności co do jego kształtu, to blogspot jest ok. Mnie zaczęły uwierać ograniczenia w widżetach, w braku możliwości pozycjonowania. Poza tym blogger lubi fiksować, nie pokazywać wpisów w czytniku. WP to pełna paleta możliwości, zarówno dla piszącego jak i czytelnika.

      Dziękuję za miłe słowa :*

  17. Jestem na nie. Jesteśmy w Polsce więc to całe style to porażka. Jest tyle opcji np Styl Idalii ale nie, musi być hamerykańsko, bo tak jest niby bardziej światowo. W takim razie powinnaś pisać po angielsku skoro taką nazwę wybierasz.

    1. Hmm… myślę, ze trochę niesłusznie się unosisz.
      Nie neguję Twojego podejścia, bo mnie również czasem uwiera zbytnie „hamerykanizowanie” języka, ale zauważ, że ‚idaliastyle.pl’ brzmi wdzięczniej niż ‚stylidalii.pl’ – czyli w niektórych przypadkach jest to słuszny zabieg 🙂

    2. Czytelnik, rozumiem Twoje podejście i częściowo się zgadzam. Style Idalii byłyby być może lepszym wyborem dla polskiego grona Czytelniczek, jednak język wymaga, aby imię zostało odmienione, a mnie zależało na pozostawieniu Idalii w mianowniku (między innymi ze względu na pozycjonowanie). Stąd ten zabieg. Nie traktuj tego jak siłowe amerykanizowanie języka. Sama tego nie lubię i staram się wystrzegać (stąd polski podtytuł, a przecież mogłam napisać beauty & lifestyle blog).
      Zależało mi na tym, by nazwa była łatwa w zapamiętaniu. Mam nadzieję, że nie przysłoni ona najważniejszego, czyli treści.:)
      Dziękuję za wyrażenie opinii!

      1. O jacie, dopiero dzięki temu komentarzowi zauważyłam, że nie wybrałaś standardowego podpisu „Beauty and lifestyle blog”-super sprawa, że po polsku!! I wybrana treść też świetna-brawo :))

    1. Gosia, żebyś widziała moje zaskoczenie i uśmiech, gdy zobaczyłam, że zdecydowałyśmy się na ten sam szablon. 🙂 Ale to dowodzi tylko temu, że to świetny layout. Mam nadzieję, że będzie nam się obu dobrze na nim blogowało.
      Ściskam :*

      1. To trochę jak z sukienką na ważną imprezę. Szukałyśmy tej jedynej, a mamy takie same 😉 Co do samego szablonu, zainstalowałam go w lipcu i od tego czasu nie mam z nim problemów. Oczywiście wymaga dopieszczenia, ale to tylko drobne kosmetyczne prace, które nie mają wpływu na działanie. Myślę więc, że będziesz zadowolona 🙂

  18. Mi podoba się bardzo 🙂 Zawsze kojarzyłaś mi się z taką kobiecą subtelnością i sam wygląd już o tym świadczy 🙂 Wszystko prezentuje się przejrzyście a jednocześnie nowocześnie 🙂 Z chęcią będę u Ciebie częstym gościem 🙂

    1. Magda, dziękuję! Tak, to ważna i jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w blogowaniu. Cieszy każdy komentarz, a szczególnie te, które wywołują interesującą dyskusję.

      P.S. widziałam Twojego meila, ale nie miałam chwili na spokojnie odpowiedzieć. Obiecuję, nadrobię!

  19. Jak dla mnie zmiana bardzo na plus – podoba mi się! Gratuluję odwagi <3 Czytam Twojego bloga od dawna i na pewno będę go czytała jeszcze długo 🙂 Wydaje mi się że Disqus jest bardzo dobrym rozwiązaniem, dużo prościej jest nawiązać dyskusję (powiadomienia o odpowiedzi na komentarz).
    Planuje niedługo wykupić własną domenę, ale jakoś brak mi odwagi do kolejnych zmian… 🙂
    Dodaje zmieniony adres do Feedly i czekam na kolejne posty 🙂

    1. Dziękuję za te miłe słowa 🙂

      Co do Disqusa to ciągle się waham. Zainstalowałam, próbnie włączyłam, ale ostatecznie stchórzyłam. Jest wiele głosów na nie. Odstrasza zwłaszcza konieczność zalogowania się do tego systemu komentarzy. Najważniejsza w tej chwili jest dla mnie wygoda komentujących, dlatego chciałabym poznać szerszą opinię na ten temat i zdecydować.

      Z perspektywy czasu ta cała przeprowadzka nie była aż tak straszna, jak z pozoru się wydawała 🙂 Jeśli dobrze się ją zaplanuje, w najmniejszych szczegółach to spokojnie można postawić wszystko w jeden dzień. Mnie najwięcej czasu zajął wybór szablonu (są ich tysiące!) i decyzja o nazwie (oraz ostatecznej domenie).

      Feedly – super wybór 🙂 Lubię ten czytnik.

Odpowiedz na „Niepoważnie o kosmetykachAnuluj pisanie odpowiedzi