Garstka nowości, maksimum przyjemności :)

Podobno na czasie są teraz denka i oszczędzanie, ale kto by się tym przejmował? 😉 Wyłamię się ze schematu i pochwalę się smakołykami, które sprawiłam sobie z okazji bez okazji. Rozpieszczanie samej siebie wychodzi mi ostatnio zdecydowanie najlepiej. 😉

Na pierwszy ogień idą nowości lakierowe.

Z listy życzeń spadło kilka kolorów Essie, m.in. wymarzone korale Tart Deco, Cute As Button czy słynny róż Watermelon. Uznałam, że nadchodząca wiosna to dobry pretekst, by w końcu je kupić. Poza tym w koszyku wylądowała klasyczna czerwień Russian Roulette, jaskrawa fuksja Bachelorette Bash, blady szaro – liliowy Lady Like, wrzosowy Lilacism oraz najgorętsza mięta w blogosferze czyli Mint Candy Apple. Zapowiada się porządne malowanko 🙂
Ceny lakierów Essie na mintishop.pl – 32,90 zł

Ferię kolorów Essie uspokajają lakiery od Colour Alike. Parę dni temu obowiązywała w sklepie internetowym tej polskiej marki darmowa przesyłka od wydanej kwoty 20 zł, a że każdy powód do zakupów (zwłaszcza pierwszych, bo nic wcześniej ze stajni CA nie miałam) dobry to kliknęło się co nieco 😉

Najbardziej z całego asortymentu zainteresowało mnie serum z mirrą, o której słyszałam wiele dobrego. Jestem ciekawa, jak sprawdzi się w porównaniu z olejowaniem. Na pewno dam znać!

Poza tym do koszyka wpadł przecudnej urody róż (Typografia B), przypominający mi jeden z lakierów z bardzo starej limitki I love Berlin Essence (może ktoś ją jeszcze pamięta? :)). Długo szukałam jego odpowiednika i oto jest.

Do różu dołączyły trzy spokojne odcienie: 013 Vanilla Shake, czyli klasyczny, półtransparentny beż (efekt zadbanej płytki przy jednej warstwie), łódzka Biała fabryka z kolekcji sezonowej LDZ (kość słoniowa) oraz czysta, kremowa biel (Typografia A).
Ceny lakierów na colorowo.pl:
Serum z mirrą – 14,99 zł
Typografie – 10,99 zł
013 Vanilla Shake – 10,49 zł
Biała fabryka – 10,49 zł

O ile na polu lakierowym poszalałam, o tyle stricte makijażowe zakupy niemal całkowicie sobie odpuściłam. W planach miałam matowe pomadki Golden Rose, ale dałam sobie na tę chwilę na nie bana, bo w kolejce czekają do zużycia szminki Rimmel o bardzo podobnej strukturze, wykończeniu i kolorystyce. Zielone światło miałam za to na kupno trwałego, kruczornego eyelinera. Postanowiłam spróbować żelowo – kremowego produktu niemieckiej marki Zoeva. Ponieważ poznałam wcześniej ich pędzle do makijażu oczu, ze spokojem kliknęłam eyeliner w słoiczku Black Lace. Nie zawiodłam się. Używam go od kilku tygodni i jestem naprawdę zadowolona. Za tę cenę to świetny produkt.

Zoeva Black Lace Eyeliner – 25 zł (Minti Shop)

Do tuszu do kresek dołączyła przesyłka od Rimmel. Cieszę się, że mimo mojej ostatniej negatywnej opinii o jednej z maskar z serii Scandaleyes {klik}, marka nie obraziła się i podesłała kolejny produkt – tym razem Rockin’ Curves. Będę miała okazję zweryfikować ich najnowsze dziecko, co z pewnością za jakiś czas opiszę na blogu. Dziś mogę wspomnieć tylko o moim pierwszym wrażeniu po otworzeniu tuszu, to było coś w stylu: „to jest szczoteczka? To jakiś dziwak” 😉 Dawno nie widziałam, tak przekombinowanego aplikatora. Nie zrażam się jednak pozorami, będę dzielnie testować 🙂


Wspomniałam powyżej o pędzlach Zoevy, więc nie wypadałoby ich nie pokazać i nie napisać paru konkretów. Ponieważ  brakowało mi porządnego zestawu do makijażu oczu (zarówno do cieni jak i brwi), a moje dotychczasowe wybory nie zawsze były satysfakcjonujące (mam na myśli np. pędzle Hakuro, w których albo wypada trzonek, albo włosie albo obie rzeczy na raz) pozwoliłam sobie na zakup dwóch kompletów pędzli.
Pierwszy – Zoeva Eye Definition Set, podróżny, który otrzymujemy w różowej kosmetyczce oraz satynowym woreczku, zawiera 6 elementów: fine eyeliner (cienki pędzelek do kresek), smudger (szeroki, języczkowy, o krótkim włosiu), shader (języczkowy, o dłuższym od poprzedniego pędzla włosiu), precise shader (o włosiu wąskim, o lekko spłaszczonym i stożkowatym przekroju), pencil (mała kulka), crease (puchaty, z włosiem o okrągłym przekroju).
Pędzle z tej serii posiadają krótsze od pozostałych pędzli Zoevy trzonki w grafitowym odcieniu. Do produkcji użyto włosia syntetycznego, które świetnie sprawdza się np. do aplikacji produktów kremowych czy mineralnych.
Cena zestawu: 89 zł
Drugi zestaw to 7 – częściowy Zoeva Eye Set. W jego skład wchodzą: soft definer 227 (włosie kozy, puchaty, o lekko spłaszczonym przekroju), crease 228 (włosie kozy, puchaty, o okrągłym przekroju), luxe pencil 230 (włosie kuca pony, mała kulka), petit crease 231 (długie włosie kozy o okrągłym przekroju), fine liner 315 (nylon, cieniutki pędzelek do kresek), wing liner 317 (nylon, skośny do eyelinera), smoky shader 234 (włosie kozy, płaski, języczkowy).
W porównaniu z Eye Definition Set, pędzelki z zestawu powyższego posiadają dłuższe trzonki oraz wykonane są w większości z włosia naturalnego.
Cena zestawu: 145 zł
Porównanie obu zestawów. Po lewej Eye Definition Set, po prawej Eye Set:

Z działu pielęgnacyjnego zdecydowałam się wypróbować płyn dwufazowy Nivea w nowej wersji (nie mogłam znaleźć w sklepie niezawodnego Garniera Essentials {klik}) oraz masełko do skórek Sally Hansen (uwielbiam tego typu gadżety! :)). Po raz kolejny w koszyku wylądował Acne-Derm {klik}, czyli krem z kwasem azelainowym, hicior roku 2013, jeśli chodzi o moją mieszaną, problematyczną cerę ♥

Ceny:
Płyn dwufazowy Nivea – 13 zł
Masełko do skórek Sally Hansen – 11 zł
Acne-Derm – 20 zł

Na koniec dwa drobiazgi do włosów i jednocześnie dwa powroty, mianowicie maski Balea: Cocos & Tiareblüte oraz Blutorange & Moringa. Obie lubię i chętnie do nich wracam, ponieważ nawilżają, nabłyszczają i zwiększają objętość moich włosów bez śladu obciążenia.

Cena masek na Allegro: 10-12 zł


Medal dla tego, kto przebrnął 😉 Dajcie znać, czy coś Was szczególnie zainteresowało, a może z którymś z kosmetyków/ akcesoriów macie już jakieś doświadczenia?

Udanego weekendu! 🙂

137 Komentarzy

  • Ojeej ile cudownych lakierów, zazdro :))
    Miałam ten płyn dwufazowy Nivea i bardzo go nie lubię.

  • zastanawiam się nad tymi pędzlami słyszałam o nich wiele dobrego 😉 lakiery boskie po prostu.
    Mam takie małe pytanko jak robisz te cudowne tło do zdjęć?

  • Ależ zakupów! Aż chęci mi narobiłaś na odwiedzenie jakiejś drogerii :))
    Zacnie wyglądają pędzle Zoeva – i to one chyba wywarły na mnie największe wrażenie. Nie ukrywam jednak, że po oglądaniu Twoich zdjęć Idalio, to wszystko wygląda pięknie i tak, że aż chce się dotknąć!:)

  • Cudowne kolory lakierów! 🙂 Co do Balei to mam odżywkę Mango i po pierwszym użyciu jestem zachwycona. <3 Jestem ciekawa tych masek, jakby się u mnie sprawdziły… 😀

  • Zainteresowałaś mnie maseczkami Balea. Skuszę się na nie, jak powykańczam to co mam. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad Acne-Derm, ale obawiam się niekontrolowanego wysypu na twarzy 🙁 Choć i bez tego ostatnio go mam i ręce mi opadają, bo co twarz lekko się zagoi, to kolejna fala nieprzyjacieli w natarciu.

  • Piękne Essiaki, mam z nich Watermelon i Lady Like, oba uwielbiam 🙂

  • Same cudeńka 🙂 Wszystkie lakiery Essie są przepiękne. Lady Like pożyczałam od siostry, bo strasznie mi się spodobał 🙂

  • Ile pięknych Essiaków! Jakiś czas temu miałam straszną fazę na Tart Deco, w Hebe był akurat darmowy manicure lakierami Essie i wybrałam właśnie ten kolor. Ciesze się, że nie kupiłam go wcześniej, bo dziwnie wyglądał na moich dłoniach. Mimo wszystko dalej bardzo mi się podoba 😀

  • Ile nowości z Essie! Ja muszę się ograniczyć, bo za bardzo zaszalałam z Essie zimową porą, mam teraz masę ciemnych kolorów idealnych na zimę, a prawie nic na wiosnę 😛 Kusi mnie Tart Deco i jeszcze zapowiedzi wiosennych nowości…. 😉

  • cztery Essie z lewej podobaja mi sie najbardziej :). a typografie B wlasnie zmylam z paznokci.

    Jestem niezmiernie ciekawa Twojej recenzji pedzli Zoeva, szczegolnie obszerniejszego porownania tych zestawow. Chcialabym kupic komplet do ozu poniewaz posiadam tylko pojedyncze stzuki roznych marek.

  • essiaki kuszą mnie od dawna, tak samo jak te maski do włosów! szczerze zazdroszczę przybytku! 🙂

  • Lakiery Essie… O łałałiła, jakie cuda! :)) Czekam na nie "w akcji".
    P.S. Piękne zdjęcia, świetnie się je ogląda. ;>

  • Lakiery Essie oraz róż Colour Alike wyglądają obłędnie:) Nie miałam do czynienia z kosmetykami Zoeva, toteż chętnie zapoznam się z Twoją opinią nt. eyelinera:)

  • Przebrnęłam! 😀
    Ale żeś poszalała! O ile nie przepadam za pastelowymi paznokciami, to Essie wszystkie mnie urzekły 😀 i najbardziej z całego postu 🙂

  • Ja też ostatnio kupiłam kilka pędzli Zoeva i póki co jestem zadowolona, chociaż mnie Hakuro jeszcze nie zawiodły 😉
    Daj znać jak się będą spisywać! 🙂

  • Kupiłam ostatnio jeden pędzelek Zoeva 231 i jestem nim zachwycona. Cudownie się nim nakłada cień. Aż mam ochotę na jeszcze 🙂

  • Tyle essie, tylko wszystkiego <3 okazja bez okazji jest najbardziej poprawną okazją.

  • Wow, Twoje zakupy robią wrażenie! Same cudowności 🙂 A lakiery pokazuj jak najszybciej na pazurkach 😉

  • A ja kupilam tych masek z balei 8:/ Wszystko przez to, ze ktos zle aukcje wystawil i myslalam, ze kupuje zapas starej wersji z mleczno-kokosowej. Normalnie bym tego nie chciala, ale ze paczka lezala w szafie pare miesiecy nieotwarta to…

    Nic dziwnego, ze wszedzie oszczedzanie i unikanie zakupow, skoro mnostwo osob(w tym ja) ma tego naprawde za duzo.

  • Miłego używania, Idalio! 🙂
    Bardzo mnie zainteresowały pędzle zoevy, a szczególnie pierwszy zestaw ze względu na syntetyczne włosie oraz krótsze trzonki, które są przyjaciółmi krótkowidza 😉

  • Piękne te Essiaki. Zabrałabym Ci wszystkie 😀 Reszta też cudna, ale jako, że ostatnio mam fazę na lakiery, to tak się nimi zachwycam 😀

  • O lakierach nie wspominam, bo jako lakieromaniaczka wzięłabym wszystkie:P Skupię się na masełku z SH, mam i uwielbiam, w sumie aktualnie najlepszy produkt do skórek i paznokci jaki posiadam:) Tylko nie majstruj przy oczach po jego użyciu, bo pieką nieprzeciętnie (może to przez soczewki, nie wiem, wole drugi raz nie sprawdzać:P)

  • Lakiery z essie są przepiękne. aż zatrzmałam się na kilka dobrych minut i podziwiałam zdjęcie

  • Wow zaszalałaś! Ja zabrałabym Ci wszystko ale najbardziej lakiery <3

  • Mnie ten płyn z Nivea strasznie podrażniał mimo że miał być super delikatny ;(

  • ostatnie 4 essiaki muszą być moje 😀 <3 z pokazanych przez Ciebie kosmetyków miałam tę niebieską odżywkę z Balei. była ok, ale szału nie było 🙂

  • Cześć :* ,muszę w końcu kupić ten wspaniały acne derm, jest bez recepty więc jest raczej łagodnym lekiem, potrzebuję czegoś co rozprawi się z moim niezłuszczonym martwym naskórkiem i czarnymi kropkami na nosie i brodzie. Dermatolog przepisał mi Glamid żel, jak go zużyję to zabiorę się za ten 🙂

    • Hej, hej 🙂
      Tak mi się wydaje, że raczej z tych lekkich (w innym przypadku byłby pewnie na receptę). Poczytam o Glamid żelu, nie znałam tego leku.

    • podobno dobry, dermatolog mi powiedziała że działa jak antybiotyk a nim nie jest, można stosować na całą twarz, zobaczymy czy się sprawdzi, dam Ci znać, mam trądzik ale dość lekki sporo czarnych kropek na nosie, brodzie i trochę na policzkach, mało grudek tak więc mam nadzieję że sobie poradzi, buziaki :*

  • Też jestem ciekawa recenzji tego masełka 🙂 Nigdy nie słyszałam o takim gadżecie.
    Cudowne kolory lakierów essie kupiłaś. Są naprawdę fenomenalne 🙂

  • Widzę, że Twój soft definer z Zoevy też ma odstające włoski, a myślałam, że tylko ja trafiłam jakiś felerny egzemplarz…

  • też niedawno kupiłam Essie Watermelon, niesamowicie wiosenno-letni kolor, róże to zazwyczaj nie moja bajka, ale ten jest naprawdę śliczny!

  • Widzę, że przy następnych zakupach muszę skusić się na żelowy liner Zoeva.
    Bardzo lubię też ich eyelinery w płynie, ale podobno zostały wycofane. Szkoda.
    Pędzelki mam i też sobie chwalę. Mam ochotę dokupić jeszcze kilka sztuk
    i całkowicie odstawić te z Hakuro 😉

  • pędzle i lakiery essie <3
    na eBayu kusiła mnie czerwień essie ale w ostatniej chwili zdecydowałam się na fioletowy Pixie Dust od ZOYA (który nigdy nie został do mnie wysłany i miałam trochę roboty z odkręcaniem i obsługą klienta)
    potraktowałam to jako znak, że trzeba odrobinę zwolnić z zakupami (szczególnie przez internet) 😉

    • Cat, miałam podobne przeboje, tyle że z zakupami koreańskimi. Zraziłam się do ebay i od tamtej pory już nic tam nie zamawiam.

  • Jaram się twoimi zakupami 😀 oprócz… płynu dwufazowego Nivea, jest kiepski i szczypią po nim oczy 🙁

  • O matko ile skarbów! Piękne kolory lakierów. A po przeczytaniu Twojej opinii o acne dermie postanowilam kupić dla siebie i chłopaka bo oboje ostatnio mamy problemy ze skórą 🙂

    • Oj i zapomniałabym o maskach balea. Kuszą mnie juz chyba od roku ale na tyle nie lubię zakupów przez Internet ze ciągle zapominam. Dzisiaj zamówię bo bardzo zależy mi chociaż na lekkim zwiększeniu objętości. 😀

  • Pisałam na fejsie ale napiszę i tutaj 😛 Nienawidzę Cię za ten post!! Nigdy więcej nie zerknę na Twoje posty z nowościami, ot taka kara. A teraz kieruję się na stronę minti i przez Ciebie będę wegetować do końca miesiąca!! Zła kobieto! 😉

  • ja "zaszalałam" 😉 kupiłam Essie- watermelon, fiji i bordoux… 🙂

  • Kolory lakierów są naprawdę świetne!
    Dwufazówkę od Nivea miałam I ją sobie chwaliłam. Szkoda, że warstwy tak szybko się rozchodzą…

  • Lakiery Essie wyglądają rewelacyjnie 😀 Tak je poukładałaś, że mam ochotę na wszystkie bez wyjątku. Najpiękniejszy chyba czerwony i trzy przedostatnie.

  • Piękne zakupy!! Miło popatrzeć, co Kochana zgarnęłaś do koszyka 😀 😀 Lakiery Essie wyglądają bosko, aż pragnie się wiosny i słońca<3 Bardzo fajnie prezentują się te pędzle z Zoeva, przymierzam się do ich zakupu w przyszłości :))

  • Garstka?! Rety, te lakiery Essie są przegenialne, wszystkie!

    Miałam dwufazówkę Nivei. Nie chciała się mieszać, zmywała niby ok, ale potwornie drażniła oczy i skórę. Użyłam go dwa razy, za każdym razem musiałam dokładnie spłukiwać go wodą. Ach, straszne to było! Ale {z Twojego z resztą polecenia} kupiłam kiedyś AcneDerm, który również kompletnie się nie sprawdził, więc – może akurat z tą Niveą : )

    • Puszysława, różne opinie czytałam o Nivei, część faktycznie negatywna. No nic, sprawdzę na sobie i ocenię. Jeśli się nie sprawdzi to wyląduje w koszu 😉

  • po pierwsze zdj cudowne !!az sie chce ogladac;]

    na pedzle zoeva mnie bardzo skusiłas,potrzebuje czegos do brwi i eyelinera własnie;)

  • Świetne nowości! Z Essie większość kolorów znam i uwielbiam. Pędzelki wyglądają bardzo ciekawie.

  • Najbardziej mi się oczy zaświeciły na widok lakierów Essie – cudowne kolory sobie wybrałaś, idealne na nadchodzącą wiosnę i lato 🙂 Zaciekawiło mnie też serum z mirrą. Będę czekać na Twoją recenzję tego produktu.

  • Ostatnio recenzowałam Baleę z kokosem, a ta z pomarańczą musi pięknie pachnieć! Szkoda, że nie zastałam ich w DM, ale mam inne smakołyki (też się rozpieściłam, a co!). Czy te essiaki to duże objętości? Sprawiłabym sobie taki wiosenny zestaw i najchętniej pomalowałabym paznokcie wszystkimi na raz 😀 genialnie wyglądają razem! Szkoda mi jednak kupować dużych flaszek, bo wiem, że ich nie zużyję. Muszę pokopać w internetach 🙂

    • Zielpy, koniecznie trzeba się rozpieszczać, najlepiej w miarę regularnie 😀
      A co do Essie to są spore – 13,5 ml. Można upolować też miniaturki sezonowe (w kostkach po 4 sztuki).

    • To takie miniaturki bardzo by mi leżały, ale to w internecie tylko, prawda?

  • Kupiłam 1 pędzel Zoeva i jestem z niego zadowolona, Hakuro mnie nie zawiodły, no włosie się po jakimś czasie zaczęło łamać i delikatnie przerzedzać,ale to wszystko – czytałam gdzieś, że mieli jakąś serię bublowatą, ale się poprawili!

    • illonky, możliwe, że mnie się kilka pędzli z bublowatej serii trafiły. W każdym razie Zoeva jest lepiej wykonana i ma przyjemniejsze włosie, dlatego zostanę przy niej.

  • Acne-derm – mój faworyt 😀 świetny produkt 🙂 a mięta z Essie prześliczna

  • To dopiero zdobycze. Ja pamiętam ten lakier z Essence, ba – wystawiłam go na sprzedaż nawet, stoi nieużywany.

  • O mamo! Tyle dobra! 🙂 Zastanawiam się, dlaczego nie mam jeszcze żadnego lakieru Essie… Koniecznie czas to zmienić! 🙂 Zainteresowałaś mnie też pędzelkami, aczkolwiek nie jestem jakimś mistrzem w makijażu oka, więc taki zestaw to chyba dla mnie za dużo. Może zakręcę się przy pojedynczych sztukach albo pędzlach do pudru np. 🙂

    • wonka, i ja nie jestem mistrzynią makijażu, ale w trakcie jego wykonywania wiele razu odczułam braki w sprzęcie, które postanowiłam uzupełnić 😀

    • Może i racja 🙂 Nawet podstawowy makijaż można udoskonalić lepszym sprzętem 😉

  • Jaka piękna gromadka Essiaków *..* Mint Candy Apple i Lilacism mi się marzą 🙂

  • Podobają mi się kolory Essie, które dla siebie wybrałaś.
    Watermelon i Cute As Button, zwłaszcza.
    Cały czas rozważam zakup.

  • Na bogato, ja jednak chcę trochę przystopować z zakupami kosmetycznymi, bo mam inne wydatki:p

  • Essiaki boskie! Żałuję też, że nie wiedziałam o promocji na Colour Alike, bo serum z mirry chodzi za mną już b. długo… ale może to i lepiej 😉

  • Esiaczki pięknie się prezentują 😉 Mam zestaw pędzeli z ZOEVA eye definition set od jakichś dwóch miesięcy – i jestem z niego póki co bardzo zadowolona. Na pewno na tym jednym zestawie się nie skończy, jestem bardzo ciekawa tego naturalnego włosia w ich pędzlach oraz właśnie między innymi linerów w żelu (widzę że warto!). PS. Takie rozpieszczanie to rozumiem ;))))

    • Gray, włosie naturalne maja zbliżone do Hakuro, choć wydaje mi się, że zoevowskie są ciut bardziej miękkie. No i druga sprawa to, że nie wypada (np. Hakuro H74 od początku się sypie).

  • o jejciu zaszalałaś konkretnie:)z jakiej strony zamawiałaś pędzle i eyeliner?Lakiery kuszą niesamowicie i odżywki Balea muszę chyba w końcu wypróbować

  • ja bym chciała przeczytać o masełku SH, bo moje ukochane z Inglota jest już niedostępne 🙁
    piękne zakupy 🙂

  • Świetne nowości, szczególnie lakiery Essie – piękne odcienie wybrałaś, bardzo w moim stylu. Póki co mam tylko jeden lakier tej marki – słynną miętkę, ale na pewno skuszę się jeszcze na jakiś róż.
    O pędzlach Zoeva dużo dobrego słyszałam, przydałby mi się zestaw Eye Set, ale póki co cenowo nie dla mnie.
    Miłego używania tych wszystkich dobroci i będę czekać na opinię o pędzlach. 🙂

  • Essie <3 widzę wśród nich połowę z mojej listy chciejstw *_*

    • Przyszłam drugi raz popatrzeć, nie mogę wzroku oderwać od tych Essiaków 😛
      Mam na razie dwa pędzelki Zoeva i 228 i 229 mam do nich mieszane uczucia (drapią mnie) ale i tak mam ochotę spróbować kolejne szczególnie te z białym włosiem no i marzy mi się biały eyeliner zoeva 🙂

    • Karola, 😀
      Włosie syntetyczne jest zdecydowanie bardziej przyjemne w rozcieraniu, milusie wręcz 🙂
      Zastanawiam się nad biały eyelinerem (robi wrażenie!), ale nie wiem do czego miałabym go używać. Chyba jako bazę do podbicia koloru 🙂

  • O wow! Wszystkie Essiaki piękne! A Wattermelon to moim zdaniem idealny kolor na stopy XD Ja się czaję na wszystkie na prawo od Tart Deco… pozostaje wynaleźć jakąś dobrą okazję 😉

  • Szaleństwo!
    Lady Like + Lilacism – piękności!
    Zazdroszczę pędzli!

  • Aż mi się zakręciło w głowie od tych nowości, tyle dobrego :).
    Też ostatnio kupiłam Lady Like :). Watermelon mam od jakiegoś czasu i bardzo lubię – ten kolor dodaje energii. Kusi mnie Mint Candy Apple, ale mam miętę z Sally Hansen, więc nie będę na razie wydziwiać :).
    Muszę wypróbować ten Acne-Derm, marzy mi się taka piękna cera, jaką ty masz.

    • zoila, również mam miętę SH, ale co Essie to Essie, musiałam sprawdzić słynnego MCA 😉 Zdążyłam zauważyć, że różnią się trochę konsystencją (na plus dla E.).

    • Ja walczyłam ze sobą rok by nie kupić MCA. Cóż takiego miałaby mieć ta mięta czego nie mają inne? W końcu byla na essie promocja i to był pretekst by ją kupić. Kolor jest niesamowity, jedyny w swoim rodzaju. Trwałość około tygodnia! Mam ochotę nosić go non stop. Żałuję tylko, że nie kupiłam wtedy tart deco i cute as… z chęcią pooglądam je u Ciebie by utwierdzić się w przekonaniu jakiego karygodnego błędu sie dopuściłam 😉

    • baduda, MCA jest dla mnie na pewno całkowicie inną miętą niż te, które dotąd miałam. Jest w niej więcej niebieskiego/turkusu, jest mocno rozbielona (porównując np. z Green Tea Sally Hansen).
      Trzymam kciuki za kolejne promocje 🙂

    • Z moich prostych obliczeń wynika, że maj/czerwiec powinno być-40% w rosmannie, super pharm, hebe – może sie uda 🙂 kiedy zmalujesz coś essiakami?

  • ile lakierów Essie! śliczne kolory 🙂 i żadnego z Twoich nowości niestety nie znam 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.