Essie Lilacism, czyli odnalazłam moją lawendę ♥

Kolor lawendowy od zawsze był bliski memu sercu, ale nie w każdej formie zawsze go lubiłam. O ile ten kolor często przemycałam w ubiorze, we wnętrzach czy w makijażu, o tyle na moich paznokciach nie podobał mi się. U innych kobiet prezentował się zazwyczaj ładnie, ale na moich własnych wydawał się infantylny i nie pasujący do mnie. Teraz tak sobie myślę, że być może to kwestia odcienia lawendy. Może po prostu nie trafiłam na ten szczególny, chłodny, idealnie rozbielony, z nutą szarości i bez różowych tonów? 

Lilacism od Essie taki właśnie jest. Posiada cechy lawendy dopasowanej w każdym calu do karnacji w ciepłym odcieniu. Skóra dłoni prezentuje się przy nim bardzo korzystnie. Mam nadzieję, że udało mi się uchwycić jego urok na zdjęciach 🙂

Lilacism, podobnie jak inny pastelowy liliowy Neo Whimsical, brzoskwiniowy Tart Deco czy uroczy, wiosenny róż Van D’Go, który zadebiutuje na blogu wkrótce, pochodzi z kolekcji Art of Spring z 2010 roku. Możecie go upolować w sklepach internetowych. Ja swój kupiłam tu.
Lakier posiada wykończenie kremowo – żelkowe z mocnym połyskiem oraz odpowiednią konsystencję. Lakier szybko zasycha i twardnieje. Nie musiałam wspomagać się wysuszaczami pomiędzy nakładaniem kolejnej warstwy.

Na zdjęciach widzicie dwie warstwy bez dodatkowego top coatu.

Po doświadczeniach z innymi pastelami Essie nastawiałam się na trudności w aplikacji, ale okazało się, że niepotrzebnie. Lilacism, prawdopodobnie dzięki specyficznej kremowo – żelkowej formule, nie ma tendencji do smużenia, prześwitów i innych problematycznych historii, które potrafią nieźle poirytować w czasie wykonywania manicure. Dodam, że lakier zaopatrzony został w wąski pędzelek (typ amerykański).

Jestem więc mile zaskoczona zarówno kolorem jak i jakością lakieru. Myślę, że Lilacism będzie kolejną pozycją obowiązkową wśród wiosennych lakierów 🙂

Dajcie znać, co sądzicie o takim odcieniu lawendy. Dobrze czujecie się z pastelowym fioletem na paznokciach? 🙂

84 thoughts on “Essie Lilacism, czyli odnalazłam moją lawendę ♥

  1. Po pierwsze – zachwycają Twoje paznokcie same w sobie, po drugie – to, co masz na szyi, a po trzecie – lawenda czy lila na paznokciach to mój ulubieniec w sezonie wiosenno-letnim 🙂

  2. Przepiękny, ukochane essie <3 Ja na ten sezon też zdecydowałam się na taką lawendę, z tym, że mój jest z Golden Rose seria rich color w odcieniu 103 i powiem Ci, że wyglądają identycznie 🙂

  3. Śliczny, lubię takie wiosenne odcienie 🙂 Ale moją uwagę przykuły twoje idealne paznokcie i skórki 🙂 jak z magazynu kolorowego 🙂 /katalogu 🙂

  4. Kolor jest śliczny, ale ja nigdy nie mogę wyjść z podziwu nad Twoimi perfekcyjnie pomalowanymi paznokciami:) Zdradź nam tego tajemnice:) Masz jakiś specjalny system malowania , albo może używasz czegoś do oczyszczenia skórek po malowaniu?:):) cudo!

  5. Piękne paznokcie i piękny kolor. Możesz mi powiedzieć jak dbasz o skórki? Moje to obraz nędzy i rozpaczy, kompletnie nie wiem jak sobie z nimi poradzić 🙁

    1. Zdradź proszę czy korzystasz z korektora do lakieru,patyczków kosmetycznych czy masz jeszcze inny sposób na doczyszczenie skórek po malowaniu paznokci ?

  6. mój ukochany lakier zeszłego roku 🙂 Essiaki jednak u mnie długo się nie trzymają 🙁 dlatego teraz przerzucam się powoli na Sally Hansen. Ostatnio kupiłam Purple Heart i jest boski. też taki fajny pastelowy fiolecik:)

  7. Jejku mieć takie paznokcie jak twoje to marzenie. Idealne pod każdym względem. Od razu lakier prezentuje się inaczej. Na moich tak dobrze by nie wyglądał.

  8. Jest piękny! Na swatcha w sieci jakoś nie przykuł mojej uwagi, ale u Ciebie prezentuje się naprawdę intresująco 🙂 Lubię pastele, ale lawenda to raczej nie moje odcienie

Dodaj komentarz